Dodaj do ulubionych

forma psychiczna

14.10.06, 11:33
tata odmawia przyjmowania pokarmów i kroplówek, chce, cytuję, by to się
szybko skończyło, bo to wszystko nie ma sensu ...
Argumenty, że dla nas jest ważny każdy dzień z nim i że jeżeli będzie dbał o
siebie, może się czuć całkiem znośnie jeszcze długo, narazie nie docierają...
Jest jeszcze przed konsultacją onkologiczną, bo czekamy na wyniki pobranego w
czasie operacji materiału, czy przysługuje mu pomoc psychologa?
Obserwuj wątek
    • liina Re: forma psychiczna 14.10.06, 11:39
      Generalnie, to jesli sami do psychologa z nim pojdziecie, to z nim pogada, ale
      nie licz na sluzbe zdrowia.
      • agaaga77 Re: forma psychiczna 14.10.06, 11:46
        problem w tym, że do raczej psychologa do taty trzeba by było przywieźć, a co
        do służby zdrowia, a raczej kretyńskich limitów z NFZ, to już mi ręce opadają.
        Mam nadzieję, że to załamanie przejdzie.
        Mają tatę wypisać w połowie tygodnia do domu, może to pomoże.
        • krepona Re: forma psychiczna 15.10.06, 01:24
          mam z mamą podobnie, tyle że ona po trochu traci resztki nadziei, denerwuje się, płacze z bezsilności, a jeszcze 2 tygodnie temu była pełna siły... powoli ból ją wykańcza... nie wiem też co robić, może coś na uspokojenie, bo to sa nerwy takie i płacz, jakby chciała kogoś pobić za tą jej krzywdę, ale nie może się ruszyć, bo boli ... nie może spać na plecach ani na jednym ani na drugim boku, nie śpi w nocy, bo nie ma jak, siedzi na fotelu i przysypia, ale co chwila ból atakuje, pomimo dawek morfiny... to co się dzieje to jakiś koszmar.
          • agaaga77 Re: forma psychiczna 16.10.06, 09:59
            Krepona, bardzo mi przykro z powodu Twojej mamy, bólu mojego taty - narazie nie
            jest jakiś straszny, przynajmniej ten fizyczny, też bardzo się boję.
          • b_a_l_b_i_n_k_a Re: forma psychiczna 16.10.06, 12:02
            Krepono, czy nie da się zmodyfikować leczenia przeciwbólowego? Co mówi lekarz?
            • krepona Re: forma psychiczna 16.10.06, 20:17
              Widzisz to nie jest taka prosta sprawa. Lekarz z hospicjum mówi że morfina wystarczy, ale to jest tak, że: i tak i tak mama ma ataki nagłe, przeszywające. W wątrobę ma wbity dren, uniemożliwia jej to spanie na prawym boku, na plecach tez jak lezy to ją boli, na lewym - zaczyna boleć po chwili... i ból jest trudny do opanowania. w sumie na siedząco może zasnąć tylko, ale kto chciałby cały czas spać w fotelu. Nie mam pomysłu co zrobić... Całe noce nie śpi, jest zmęczona i zdenerwowana. Nie ma w sumie kogo się spytać co w takich sytuacjach robić. Specjalne łóżko tez by tu raczej nie pomogło, ponieważ tu chodzi o ułozenie i o naprężenia ciała i skóry i tego drenu w wątrobie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka