Dodaj do ulubionych

rak płuc...

31.12.06, 10:40
mam pytanie... rok temu moja mama(l.52) zachorowala na raka pluc.. na
szczescie nie byl on zlosliwy ,nie bylo prerzutow, przeszla operacje, nie ma
1 plata lewego pluca. teraz jest wszytsko ok poza problemami z hormonami.
natomiast moje pyatnie brzmi , jakie jest prawdopodobienstwo ze to nie
wroci.. czy taa choroba skraca zycie...? prosze o odp
Obserwuj wątek
    • bas1213 Re: rak płuc... 10.01.07, 14:48
      Jak minie 5 lat od operacji tzn że będzie dobrze i choroba nie powróci.
      Miejmy nadzieję że nie powróci.( tak słyszałam od kogoś)- nie wiem czy to
      prawda.
      Moja mama niestety ma to paskudztwo w sobie ( rak nidrobnokomórkowy)Narazie
      jest po VI chemiach -stan stabilny (zadawalający)co dalej nie wiadomo być może
      też operacja...
    • b_a_l_b_i_n_k_a Re: rak płuc... 10.01.07, 16:15
      Jeśli, jak piszesz, nowotwór nie był złośliwy, to z definicji nie ma żadnego
      ryzyka nawrotu choroby.
    • jedruch Re: rak płuc... 10.01.07, 16:46
      Jest tu jakaś sprzeczność - jeżeli rak, to złośliwy - w samej definicji raka
      wpisana jest złośliwość: "RAK to nowotwór złośliwy wywodzący się z komórek
      nabłonkowych".
      Są zatem dwie możliwości: 1) albo został usunięty nowotwór niezłośliwy, ale NIE
      rak; 2) albo był to rzeczywiście rak, ale nie wymagający dodatkowego
      postępowania, tzn. był duży, bezpieczny margines cięcia (wskazanie do
      radioterapii) oraz nie było przerzutów w węzłach chłonnych (wskazanie do
      chemioterapii).

      To tak gwoli ścisłości w terminologii.
      • marta11 Re: rak płuc... 10.01.07, 22:46
        U mnie było podobnie, o czym już pisałam na tym forum. Rok temu Mama miala
        operacje, usunieto jej płat płuca prawego. Miala tylko operacje, żadnych radio
        czy chemioterapii. To był złośliwy niedrobnokomórkowy I stopnia. Ja jestem
        dobrej mysli, że to nie wróci choć boje się. Trzeba być dorej myśli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka