ewa9961
11.02.07, 20:18
Witam,jestem cała szczęśliwa,bo wygrałam z nowotworem(mam nadzieję wielką,że
na zawsze ).To byl rak trzonu macicy,ale nie bardzo zaawansowany.Jestem po
operacji usuniecia "całokształtu"i cyklu brachyterapii.Czuje sie
dobrze,wracam do pracy.Oczywiscie będę pod kontrolą radiologa-onkologa,ale
tak sie zastanawiam,co np.ze sprawa hormonów kobiecych?Mam 45 lat,organizm
powinien je jeszcze produkować a u mnie ich brak.Zastanawiam się,czy nie
powinnam tez być pod kontrola czysto ginekologiczną? Chodzi mi o np.poziom
hormonów,badania usg przez pochwę-żeby poprostu niczego nie
zaniedbać.Poradźcie proszę :)