citri
05.04.07, 22:04
Moja Mama będąc ze mną w ciąży dowiedziała się że ma raka szyjki macicy.
Ciąża miała byc usunieta wraz z "przydatkami" jednak mama zdecydowała sie ze
tak długo jak to mozliwe, że chce donościc ciąże obiecała zgłaszać się na
kontrolę tak czesto jak to bedzie konieczne.
Urodziłam się miesiac wcześniej wszystko skończyło się dobrze długie leczenie
mama przeszła i to jak na warunki w spzistalach 25 lat temu to woógle cud!
ale sie udało i żyjemy obie dzięki sobie... ja bo Mama chciała utrzymać ciążę
a Mama bo inaczej gdyby nie była w ciąży nie zgłosiła by sie do lekarza...
Mama zawsze powtarza że nie życzy nikomu idąć do lekarze dowiadujac sie ze
jest w ciąży że jest tak chora iż ciąż musi byc usunieta... nie potrafie
sobie wyobrazić co ona musiałą przerzywać KAŻDY MIESIAC ODDALAŁ JĄ OD
LECZENIA...
Lekarz zapewnia że to choroba wirusowa nie jest dziedziczna jak w przypadku
raka piersi...
Kochane/ni Trzymam kciuki za wszystkich!