Dodaj do ulubionych

ropień...

26.06.07, 19:14
Historia choroby mojego taty jest długa...
Jest po dwóch operacjach:
1. drenaż ropnia - jeszcze bez rozpoznania guza jelita.
2. nieudana operacja usuniecia guza :( - w rezultacie wykonanie zespolenia
jelitowego i znowu drenaż ropnia.
Teraz tata jest po trzech cyklach leczenia xelodą, bardzo dobrze znosił tę
chemioterapię, ale, niestety, teraz musial ja przerwac, gdyż usg wykazało
pojawianie sie następnego ropnia, w tym samym miejscu, co kiedyś :(
Czeka go następny drenaż... Skąd to się bierze? Czy wdało sie tam jakieś
zakażenie? Jutro robimy tomografię, pojutrze do chirurga...
Dlaczego poprzednie zabiegi okazały sie krótkotrwałe?
Może ktoś miał podobne doświadczenia? Proszę o radę...
Obserwuj wątek
    • er_ra Re: ropień... 27.06.07, 20:23
      tak sobie myślę, że trzeba zbadać ten płyn pod kątem bakterii i wtedy
      zastosować odpowiedni antybiotyk...
      Nie wiem, czy wczesniej był badany... nie wiem też, czy teraz szpital wykona to
      badanie, a jesli nie, to czy w zwyczajnym laboratorium można to przebadać?
      Oczywiście płacąc za badanie?
      • binucha Re: ropień... 27.06.07, 21:22
        Mozna zrobić z sanepidzie na przykład.Jedz do laboratorium prywatnego albo do
        sanepidu po taka szpatułkę specjalna, bo ona musi być jałowa, laborantki ci
        wytłumaczą jak sie pobiera materiał z tej rany, tzn. ta ropę, bo pewnie nie da
        sie taty zabrać teraz do sanepidu albo laboratorium. następnie zabierz to do
        badania do sanepidu szybko. Tam wyhodują bakterie, ustala antybiogram.
        Myślę, ze skoro to tak nawraca, to być może jest to gronkowiec złocisty,
        najczęściej spotykane zakażenie tego typu w szpitalach. Jak moja mama leżała na
        chirurgii, to 3 kobiety obok niej miały właśnie takie ropnie na brzuchu,
        zakażenie w czasie operacji- wszystkie miały gronkowca złocistego.
        Bez celowanego antybiotyki nie wybijesz tego.
        • er_ra Re: ropień... 28.06.07, 09:37
          Dziekuję za odpowiedź, tak zrobię, dzisiaj idziemy do chirurga, porozmawiam z
          nim o tym!
          Pozdrawiam, Ewa
    • er_ra Re: ropień... 28.06.07, 20:18
      Byliśmy u chirurga, nie będzie drenażu :(
      Zalecił antybiotyk w czopku - metronidazol i środki przeciwbólowe, sama nie
      wiem, co o tym mysleć...
      • binucha Re: ropień... 28.06.07, 21:31
        A gdzie ten ropień jest dokładnie umiejscowiony?
        Metronidazol nie jest antybiotykiem.
        Napisz gdzie ten ropień sie znajduje dokładnie.
        • er_ra Re: ropień... 28.06.07, 21:55
          > Metronidazol nie jest antybiotykiem.
          No widzisz, jak ja sie znam...
          Znajduje sie w okolicy wnęki śledziony.
          • binucha Re: ropień... 29.06.07, 09:51
            Witaj,

            metronidazol zabija jednak tez bakterie beztlenowe, które być może są w środku.
            Ale czy ten ropień wydostaje sie na zewnątrz? Tzn. ta ropa z tego? Czy przebiło
            to sie przez skórę?

            Myślę, ze można by podać ten metronidazol ale dożylnie. Z tym, ze ten
            metronidazol niszczy dosyć mocno wątrobę, z reszta jak wiele leków.

            Czy ta ropę można pobrać do badania? Czy ona sie przebiła jakoś przez skore?
            • er_ra Re: ropień... 29.06.07, 10:06
              niestety, nie przebija sie przez skórę :(
              Metronidazol jest w czopkach, to chyba aż tak nie zniszczy wątroby?
              • er_ra Re: ropień... 01.07.07, 10:26
                niestety, jest gorzej... tata nie chce jeść... dolegliwości nie ustępują...
                bierze te czopki i tabletki przeciwbólowe... Wątpię, żeby metronidazol miał
                zwalczyć ropień o średnicy 8 cm...
    • ewa.mah Re: ropień... 01.07.07, 16:50
      Leczeniem opornych na antybiotyki zakażeń zajmuje się Instytut Immunologii i
      Trapii Doświadczalnych PAN we Wrocławiu. Zamiast antybiotyków można spróbować
      leczenia tzw. fagami, o ile można pobrać od chorego ropę do wyhodownia
      bakterii. Wpisz w przeglądarkę słowo fagi lub bakteriofagi, żeby zorientować
      się na czym polega metoda.Nie zawsze udaje się wyhodować faga na bakterię,ale
      czasem to jedyna deska ratunku. Nie wiem czy mam aktualny telefon do PAN do
      laboratorium bakteriofagów ale podaję jaki mam 0713709951. Życzę powodzenia
      Ewa
      • binucha Re: ropień... 01.07.07, 20:47
        Idźcie prywatnie do innego lekarza, chyba nie ma innego rozwiązania.
        taki ropień jak sie rozleje na otrzewna, to może być to bardzo niebezpieczne.
        A w jaki sposob wyjasnil to lekarz, czemu drenazu nie zrobi tym razem?
        Czemu do tej pory nie pobrali materiału do badania jak robili ten drenaż? Skoro
        nie przebija sie ta ropa na zewnątrz, to w laboratorium raczej nie pobiorą tego.
        Myślę, ze najlepiej by było ropę spuscic, zabrać materiał na badanie, ustalić
        antybiogram i podać coś celowanego krzyżowo dożylnie.
        Nie wiem jak to wygląda od strony technicznej z tym drenażem.
        • merosia Re: ropień... 01.07.07, 22:08
          A czemu nie chcą zbadać tego płynu z otrzewnej? Mają jakieś racjonalne
          argumenty? U mojego taty też rozlał się ropień, płyn był mętny, zrobili
          posiewy, podali Biotraxon dożylnie i problem się skończył. Leczenie może być
          trudne, ale mogliby chociaż pokusić się o zbadanie co to za bakteria.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka