Dodaj do ulubionych

rak z przerzutami

23.08.07, 17:30
Chciałabym prosić forumowiczów o odpowiedż czy ktoś zetknął się z
niżej opisanym przypadkiem. Mój tata w lutym 2006 r. przeszedł
operację raka jelista grubego.Nie wyraził zgody na hemioterapię z
uwagi na wiek. W listopadzie 2007 r. zaczęło się dziać coś
niedobrego z płucami i wątrobą. USG i badania komputerowe wykazały
przerzuty (ogniska zapalne) na wątrobę i do płuc. Zaczął przyjmować
polyergę tj.zastrzyki i drażetki przez okres 3-mcy br. Po skończeniu
przyjmowania stan taty nie uległ poprawie. Pojawiła się woda w
płucach i obrzęki nóg. Zaczęło się leczenie paliatwywne. I nagle
tata już od miesiąca czuje się bardzo dobrze. Nie wymaga ode mnie
opieki, na siłę chce zostać sam, mówiąc, że jest zdrowy.Apetyt mu
wrócił. Jest silny, jeździ na rowerze i w niczym nie przypomina
schorowanego staruszka sprzed miesiąca. Bardzo się z tego cieszę ale
chciałabym zapytać czy jest to normalny objaw tej choroby, bo cały
czas się łudzę, że być może przerzuty zostały zahamowane. Czy rak
znowu zaatakuje i jak szybko.Będę wdzięczna za odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • polimeraska Re: rak z przerzutami 23.08.07, 21:26
      witam,

      polyerga nie jets lekiem, jest suplementem, ktory pomaga
      organizzmowi podczas walki z chorobą(np. chemioterapii), nie wydaje
      mi sie by miala poprawiac stan chorego(w sensie regresji choroby)
      sama w sobie, bez innego leczenia, chocby chemioterapii, z tego co
      wiem, to nalezy ja dlugo przzyjmowac, gdyz przerwanie moze wiecej
      zaszkodzic niz pomoc...pozytywne opinie o tym specyfiku sa po
      dlugotrwalym jego zazywaniu, mozliwe ze stan taty wlasnie pogorszyl
      sie bo odstawiliscie te zastrzyki..to w sumie takie gdybanie...
      leczenie paliatywne ma na celu poprawe komfortu zycia chorego,
      zniesienie bólu, a w efekcie(tym najpozytywniejszym) pzredluzenie
      zycia, wiec duzo wiary zycze i duzo sily w walce z choroba!
      • brosik-2 Re: rak z przerzutami 23.08.07, 22:45
        Wielkie dzięki za odpowiedź słowa otuchy. Pragnę dodać, że polyergę
        tata przyjmował przez 3-mce.
        Onkolog zdecydował o przerwaniu jej podawania, bo ogniska zapalne na
        wątrobie i płucach uległy powiększeniu.Stwierdził, że polyerga tu
        już nie pomoże.Mnie interesuje głównie fakt, czy występuje w tej
        chorobie taki okres czasu, że poprawia się samopoczucie chorego do
        tego stopnia, że nabiera przekonania, iż jest zupełnie zdrowy. Ma
        siłę i energię, nie korzysta z aparatu tlenowego, a i ja uwierzyłam,
        że może choroba się zatrzymała. A nie chciałabym się sama oszukiwać.
        • mo.p Re: rak z przerzutami 24.08.07, 07:14
          Witaj!
          mojej koleżanki mama pani w podeszłym wieku zachorowała na nowotwór
          jajnika później był przerzut do płuc, lekarze nie dawali jej szans,
          kilka tygodni góra, kobietka zyje do dzis minęło 2 lata od czasu
          takiej diagnozy, chodzi ma się dobrze,ale zachorowała na parkinsona
          i lekarz powiedział że w starszym wieku jełśi dochodzą choroby
          neurologiczne jest tak, że organizm zatrzymuje chorobę nowotworową,
          więc starszy wiek działa na korzyść ludzi chorych onkologiczie ,
          pozdrawiam serdecznie i zyczę dużo zdrowia Tacie Monika
          • brosik-2 Re: rak z przerzutami 24.08.07, 13:47
            Dzięki kochanie za odpowiedź. Dałaś mi nadzieję. Być może tak jest,
            że rak pożera szybciej zdrowe komórki. Jednak przecież te starsze są
            słabsze i bardziej narażone. Onkolog w czerwcu, gdy tata był bardzo
            słabiutki stwierdził, że może to być pół roku życia. Natomiast jego
            aktualne samopoczucie temu zaprzecza.Daj Boże jak najdłużej, jeszcze
            raz dzięki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka