annia27
15.05.08, 14:58
blagam o cien nadziei. u mamy dopiero po usunieciu piersi
stwierdzono ze juz przed operacja byly przerzuty na watrobe i kosci
ale ich nie wykryto. Mama byla wypisywana z diagnoza o braku
przerzutow i pelna nadziei. teraz gruchnela wiadomosc ze na watrobie
sa rozsiane "liczne drobne" zmiany (najwieksza 1 cm) o charakterze
meta (wynik z tomografii). Zajete sa tez kosci.Lekarze nie nadaj
zadnej nadziei na wyleczenie watroby. Mama dotaje teraz chemie ale
sugerowano nam ze najprawdopodobniej nie pomoze. Karmiono nas zludna
nadzieja a tu teraz taka wiadomosc. Mama jest niesamowicie silna
osoba, optymistka, super sie czuje ma swietne wyniki krwi!! A
lekarze mowia o niej tak jakby juz byla na tamtym swiecie
Blagam czy ktos byl w podobnej sytuacji?? Czy moge prosic o namiary
na lekarza ktory moglby nam pomoc?? Leczymy sie w DCO we Wroclawiu.
Moze ktos zna lekarzy z Wroclawia/Warszay lub Bydgoszczy lub nawet
gdziekolwiek????
To tak strasznie boli gdy patrzy sie na tak energiczna osobe, a nie
wadomo co bedzie dalej...