Dodaj do ulubionych

Gemzar 3800mg

25.03.09, 21:17
Czy podanie Gemzaru w dawce 3800mg kobiecie o wadze 58 kg to duża
dawka.Podczas wcześniejszych chemii podawano Gemzr w dawce 1600mg.
Po dwóch dawkach chemii wszystkie wyniki spadly do dolnej granicy normy.
Po przeanalizowaniu poprzednich wyników zaczynamy mieć wątpliwości czy lekarze
celowo nie podają duzej dawki chemii żeby udowodnić żonie że i tak zwalą jej
odporność.
Moja żona powiedziała, że więcej nie pójdzie na chemię ponieważ boi się o
swoje życie.
Po tych dwóch chemiach bardzo źle się czuje , lekarka jest nieuchwytna i nie
można z nią rzeczowo porozmawiać.
Obserwuj wątek
    • she-1 Re: Gemzar 3800mg 26.03.09, 01:15
      rybakq napisał:

      > Czy podanie Gemzaru w dawce 3800mg kobiecie o wadze 58 kg to duża
      > dawka.Podczas wcześniejszych chemii podawano Gemzr w dawce 1600mg.
      > Po dwóch dawkach chemii wszystkie wyniki spadly do dolnej granicy normy.
      > Po przeanalizowaniu poprzednich wyników zaczynamy mieć wątpliwości czy lekarze
      > celowo nie podają duzej dawki chemii żeby udowodnić żonie że i tak zwalą jej
      > odporność.
      > Moja żona powiedziała, że więcej nie pójdzie na chemię ponieważ boi się o
      > swoje życie.
      > Po tych dwóch chemiach bardzo źle się czuje , lekarka jest nieuchwytna i nie
      > można z nią rzeczowo porozmawiać.

      Proponuję zadac pytanie na forum onkologicznym Dum Spiro-Spero..na pewno ktoś
      odpowie.Trudno jest się wypowiedzieć,gdy nie zna się pacjenta i historii
      choroby..każdy przypadek jest inny...na pewno trzeba się skonsultować z innym
      onkologiem..wiem,że czasem nie ma takiej mozliwości ,ale ja bym starała sie tak
      zrobic...nie można przerywać leczenia,a Gemzar,z tego co wyczytałam /podaję link
      :www.ziarnica.pl/index.php?tekst=forum&idforum=7&akcja=showthread&num=10176
      jest jednym z leków tego rodzaju które nie są tak bardzo agresywne jak inna
      chemia... Pozdrawiam.
      • she-1 Re: Gemzar 3800mg 26.03.09, 01:28
        dopiero przeczytałam Twoją odpowiedz na mojego posta...na pewno wiesz więcej niz
        ja na temat Gemzaru...więc mój post wysłany przed kilkoma minutami zapewne
        będzie nieprzydatny...ale ponawiam propozycję co do forum Dum
        Spiro-Spero...Pozdrawiam,życzę siły i wytrwałości..
        • rybakq Re: Gemzar 3800mg 26.03.09, 20:37
          Dziękuję za odpowiedź chętnie skorzystam z forum które mi zaproponowałaś.
          Stało się coś dziwnego, dzisiaj żona była na badaniach krwi wszystkie wyniki
          ponownie są w górnej granicy normy.
          PŁYTKI krwi ze 118 podskoczyły do 626.
          Moja żona dalej ma wątpliwości czy iść na kolejną chemię.
          Wczoraj zmarł kolega ktory leczył się u tej samej lekarki co moja żona.
          Pozdrawiam wszystkich chorych którzy zmagają się z tą wstrętną chorobą.
          • she-1 Re: Gemzar 3800mg 27.03.09, 00:56
            Na Waszym miejscu udałabym się do innego onkologa jesli do tego nie macie
            zaufania.A jakie są opinie na temat onkolożki u której Żona się leczy ?..Piszesz
            ,że umarł pacjent leczony przez Waszą lekarkę..na pewno nei jest to
            pocieszające,ale przeciez nie można tego jednoznacznie stwierdzic,że właśnie ta
            lekarka się do tego przyczyniła...Trzeba zasięgnąć języka,popytać,ale przeciez
            ludzie tez mogą opowiadać niestworzone historie i trzeba umiec to
            rozgraniczyc....ale na pewno zasięgnęłabym opinii innego,dobrego onkologa..nie
            ma na co czekac.Pozdrawiam serdecznie!
            • rybakq Re: Gemzar 3800mg 29.03.09, 15:02
              U tej lekarki żona leczy się już 4 rok, nigdy nie miała dostateczne dużo czasu
              na rozmowę z zoną. Moja żona jest trudną pacjentką bo zadaje za dużo
              kłopotliwych pytań na które lekarka nie umie dać konkretnej i rzeczowej odpowiedzi.
              Kolega który zmarł miał również dobre wyniki z morfologii a mimo to zmarł w
              niecałe 2 tygodnie po podaniu chemii.
              Moja żona nie wygląda na chorą na raka złośliwego, lekarze zamiast ją leczyć
              chcą za wszelką cenę zwalić jej odporność dlatego rezygnujemy z dalszego
              leczenia chemicznego.
              Po cisplatynie i gemzarze wlosy miały nie wypadać- wypadly.
              Dawka którą dostała osłbila ją bardzo, tak się czula po 6 chemiach.
              Spotkaliśmy na swojej drodze bioenergoterapeutę, który swoją energią przywrocił
              zniszczone przez chemię funkcje.
              Przyłożył rękę do szyi żony i powiedział, że tarczyca została uszkodzona przez
              chemię i ma niedoczynność i nadczynność tarczycy naprzemiennie. Takiej
              wiadomości nigdy nie usłyszała od lekarki prowadzącej.Po kilu zabiegach objawy
              tarczycowe ustąpiły.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka