ajlla
10.06.09, 14:06
Jestem opiekunem taty,ma zaawansowany nowotwor prostaty z
przerzutami do kosci.To bardzo trudne a zwłaszcza kiedy tak ciężko
przebić się przez gąszcz przepisów,dokumentów,skierowań,długich
terminów itd,itp jakie funduje nam obecnie służba zdrowia.
Powiedziałabym,że to prawie niewykonalne.Zwłaszcza jesli chory ma
79lat.
Obecnie moim głównym problemem jest znalezienie specjalisty który
podejmie sie poprowadzenia taty i udzielenia mozliwej pomocy w tym
stadium choroby.Leczony był od stycznia tego roku przez urologa-
onkologa a leczenie to pozostawiało wiele do zyczenia.Obecnie tato
pozostaje cały czas w domu,głównie leży,nie jest w stanie o własnych
siłach pojść do lekarza i przesiadywać w długich kolejkach.
Zdaję sobie sprawę,że choroba po cichu wykrada go nam coraz bardziej
ale przeciez nie oznacza to,że mamy rezygnowac z wizyt lekarza,
badań, podawania leków.
Jak dajecie sobie z tym radę,gdzie szukacie specjalistów,do jakich
drzwi pukacie?Może macie namiar na lekarza urologa który zajmuje sie
pacjentami w ich domu.
Podzielcie się swoimi doświadczeniami.Może dzięki temu pomożecie
mnie i innym jakoś przebić się przez ten gąszcz problemów jakie ma
do pokonania chory i jego opiekun.