Dodaj do ulubionych

powroty do Polski

29.07.25, 18:25
zaczynam nowy wątek - o powrotach do Polski.

Jak to wygląda w kręgu waszych znajomych - u mnie sporo polskich znajomych wróciło do Polski, właściwie większość moich znajomych z innych krajów Europy też wyjechało - Włochy, Hiszpania, Szwajcaria, Włochy jeszcze raz.

Rumunia (jedna para), Bułgaria.

Wiem że większość z nas ma tutaj już rodziny więc pewnie nie wracacie (choć my z mężem planujemy albo kupić mieszkanie albo dom)

ale jak jest z waszymy znjomymi - ostatnio moja znajoma która zarzekała sie że ona nigdy do Polski nie wróci, niedawno wróciła (z nastoletnim synem i kulkuletnia córką, dorosły syn został tutaj na studia).

a jak wśród waszych znajomych?
Obserwuj wątek
    • niyaa Re: powroty do Polski 29.07.25, 21:58
      Znam całkiem sporo ludzi którzy zjechali do PL- w różne jej części i wszystkim żyje się tam teraz lepiej i zamożniej-wyraźnie. Nie znam nikogo kto żałowałby decyzji o zjechaniu do PL nawet po wielu wielu latach.

      Sama się nie wybieram, mnie tu dobrze . Poza tym jedynym dla mnie nierealne bo mój najmłodszy syn jest niepełnoletni i nie nadaje się ani do polskiej szkoły ani nie mówi po polsku - i nie , nie nauczy się już .
      Natomiast mój dorosły syn jak najbardziej chciałby mieszkać w PL, wrócić do Warszawy i jego lokalna dziewczyna również … życie pokaże
    • lucasa Re: powroty do Polski 29.07.25, 22:01
      My mamy malo polskich znajomych wiec nie mam jakies reprezyntatywnej grupy. Ale wrocila moja ukochana przyjaciolka (jeszcze ze studiow). Wrocila, glownie dlatego aby pomoc starszym rodzicom, ale to jej maz - Anglik cisnąl na przeprowadzke - wczesniejsza emerytura wystarcza na spokojne zycie w Polsce.

      Kilka innych osob, ktore znam od lat mowia, ze wracaja I ciagle tu siedza. A to sa takie osoby, ktore ogladaja tylko polska tv, zakupy glownie w polskim sklepie, orientuja sie lepiej w polityce polskiej niz brytyjskiej itd
    • ilonka45 Re: powroty do Polski 30.07.25, 13:56
      Jestem w wieku emerytalnym, ale nadal pracuję, z paru powodów, mam dobrą pracę, którą lubię, tu mam rodzinę i przyjaciół no i przyzwyczaiłam się do pewnego standardu życia, ale podświadomie pewnie “odsuwam” decyzje na później. I chyba “na starość” Glasgow jest mi pisane,, ale nie full time. Mnóstwo moich znajomych, sprzedało biznesy i wrocilo do Polski. Jeden znajomy Węgier wrócił przed Covidem, daleka znajoma Bułgarka z mężem wyjechali na stałe do Grecji i założyli tam BnB, znajoma Polka z mężem Anglikiem przeprowadzili się do Krakowa.
      • steph13 Re: powroty do Polski 30.07.25, 16:53
        Hm, że znanych mnie tutaj polskich małżeństw, zarówno tych co przyjechali z Polski jako Mr&Mrs jak i tych, którzy tutaj się poznali i pobrali większość skończyła się rozwodem. Cześć wrocila do kraju, część pozostala tutaj i od nowa ułożyli sobie życie z nowymi partnerami lub samotnie. Dorosłe dzieci z tych małżeństw w większości pozostały w UK po wyjeździe rodziców. Trzy Polki, które poslubily Anglików (2) i Irlandczyka (1); przetrwały próbę czasu i żadna nie zamierza wracać do Polski. Dla mnie moim miejscem na ziemi jest kraj, w którym żyją moje dzieci i wnuki, czyli Anglia i o powrocie nie ma mowy.

        • aniaheasley Re: powroty do Polski 31.07.25, 10:33
          Ilonka i Steph, my trzy chyba jestesmy mniej wiecej w tym samym wieku, podejrzewam ze jestem od was 'ciut' mlodsza, ale nie duzo. U mnie temat 'powrotu do Polski' nie istnieje, i moze poza pierwszymi, hmm, 2 latami nie istnial. A raczej wtedy tez nie istnial jako cos co bym dobrowolnie wybrala, ale pare rzeczy mi sie na poczatku nie ukladalo, wiec taka mysl przemykala mi przez glowe, ale to zawsze bylo w stylu, w najgorszym wypadku zawsze moge wrocic do Polski. Ale ja jestem ta wariatka zakochana w UK i w Londynie po uszy, taka miloscia co sie zdarza raz na milion malzenstw. Moje dzieci poki co sa na tej samej wyspie co ja, ale widze ze kazde z nich ma jakies mniej czy bardziej sprecyzowane mysli, ze moze gdzies stad wyjada, to przeciez nie bede gonic za dziecmi po swiecie :)
          • aniaheasley Re: powroty do Polski 31.07.25, 10:44
            Piszac o wieku, mialam na mysli rowniez podobny staz imigracyjny :)
            • ilonka45 Re: powroty do Polski 01.08.25, 11:35
              Moj staż to 42 😀 w UK ten emigracyjny to ponad 50
              • aniaheasley Re: powroty do Polski 01.08.25, 11:56
                Pogubilam sie. Staz pracy 42 lata? Ponad 50 lat w UK jestes?
                • ilonka45 Re: powroty do Polski 01.08.25, 13:39
                  Nie Ania, ponad 40😀 tutaj, gdzie indziej też byłam emigrantka.
          • ta_ruda Re: powroty do Polski 31.07.25, 10:57
            jestes szczesciara ze czujesz sie w UK jak w domu. Ja uwazam ze imigracja byla pomylka. Ale nie bede sie rozpisywac.


            Gdzie Twoje dzieciaki chcialby wyjechac? Maja jakies sprecyzowane cele geograficzne?

            Ja wiem ze moje dzeicie nie musi zostac w UK i dlatego zaczynamy poszukiwania nieruchomosci w Polsce na przeprowadzke za 8-10 lat. rozwazamy budowe domu, lub zakup mieszkania. Jeszcze nie podjelismy decyzji.
            ale wiem ze przez pierwsze 10-15 lat doroslego zycia mojego dziecka, on bedzie zajety soba ( i tak powinno byc) wiec my mozemy jeszcze te 10-15 lat wykorzystac na zycie w Polsce. a potem sie zobaczy (planujemy zatrzymac dom w UK dla syna). Zyjemy oszczednie, wiec jesli zdrowie dopisze i nie bedzie jakichs tragedii w stylu choroby, wyapdki itd to uda nam sie cen cel zycia w PL zrealizowac.

            aniaheasley napisała:

            > Ilonka i Steph, my trzy chyba jestesmy mniej wiecej w tym samym wieku, podejrze
            > wam ze jestem od was 'ciut' mlodsza, ale nie duzo. U mnie temat 'powrotu do Pol
            > ski' nie istnieje, i moze poza pierwszymi, hmm, 2 latami nie istnial. A raczej
            > wtedy tez nie istnial jako cos co bym dobrowolnie wybrala, ale pare rzeczy mi s
            > ie na poczatku nie ukladalo, wiec taka mysl przemykala mi przez glowe, ale to z
            > awsze bylo w stylu, w najgorszym wypadku zawsze moge wrocic do Polski. Ale ja j
            > estem ta wariatka zakochana w UK i w Londynie po uszy, taka miloscia co sie zda
            > rza raz na milion malzenstw. Moje dzieci poki co sa na tej samej wyspie co ja,
            > ale widze ze kazde z nich ma jakies mniej czy bardziej sprecyzowane mysli, ze m
            > oze gdzies stad wyjada, to przeciez nie bede gonic za dziecmi po swiecie :)
            >
            >
            • aniaheasley Re: powroty do Polski 31.07.25, 12:58
              'Dzieciaki' nie maja sprecyzowanych planow, ale dziewczyna mojego syna jest z Niemiec, i teraz po Brexicie trudno jej prace w Londynie znalezc, starsza corka cos o jakims hiszpanskojezycznym kraju wspomina albo gdzie kilka miesiecy w roku moglaby na snowboardzie smigac, mlodsza mozliwe ze w Szkocji gdzies osiadzie, a zaraz po studiach ma plan na rok mieszkania w Paryzu, a wszystkie wiemy jak to czasem z roku robi sie 30 lat albo dluzej.
            • ilonka45 Re: powroty do Polski 01.08.25, 11:36
              Ruda, czy mąż też Polak?
          • ilonka45 Re: powroty do Polski 31.07.25, 11:14
            Ania, myślę, że jakieś 10+- jesteś młodsza 😀 Nigdy nie brałam pod uwagę scenariusza, w najgorszym wypadku, bardziej myślałam, czy mnie gdzieś jeszcze poniesie…. Jedyna opcja dla mnie to Glasgow, ale najprawdopodobniej będzie pół na pół, bo mam plany ( na emeryturze) i możliwości spędzenia czasy w Polsce i w Budapeszcie, będę odwiedzać “stare” koleżanki w Atenach, Oslo, Sztokholmie, w Paryżu. Rodzina synowej ma dom we Włoszech. Nie brakuje miejsc, tylko czasu narazie 😀 Emigrować znowu niebędę, tutaj zawsze się czułam u siebie
          • steph13 Re: powroty do Polski 31.07.25, 11:23
            Hm, niestety jeśli chodzi o wiek to jestem w czołówce ale stażem pewnie też - w lipcu przyszłego roku upłynie 50 lat od kiedy zawitałam w Londynie na urlop. Zachłysnęłam się Londynem i Anglią I urlop przedłużył się do dzisiaj. Przez cały ten czas nawet przez chwilę nie podważałam ani nie żałowałam decyzji pozostania tutaj na stałe. Zwyczajni pokochałam ten kraj, historię, tradycję, ludzi, poczucie humoru, concept of fair play, kino, teatr, muzykę, stare normandzkie kościoły i cmentarze, piękne miasteczka w uroczym countryside, wolność słowa, Elizabeth II, parki i nawet pogodę jako ze upałów nie cierpię. Interesuje mnie odpoczynków początku brytyjska polityka aż do bólu, głosuje w wyborach od dnia kiedy przyjęłam brytyjskie obywatelstwo, udzielałam się lokalnej placówce politycznej i pozostaje zainspirowana przez Mrs T. Sadly, kilka tych pozycji zostało zaprzepaszczone, i nie mam na mysli tylko królowej. Bardzo zmieniła się ethnicity Londynu, pogorszyło się poczucie bezpieczeństwa w miejscach publicznych, jest tłoczniej i brudniej ale i tak nie wyprowadziłabym się stąd.
            A dzieci. One powiedziały, że nigdy nie zastanawiają się nad moim pochodzeniem, dla nich jestem tutejsza mama jak wszystkie mamy ich znajomych.
            • aniaheasley Re: powroty do Polski 31.07.25, 12:55
              Jakbys o mnie pisala. Mam dokladnie identycznie to samo. Roznimy sie jedynie i to dosyc znacznie z tego co czytam w pewnej kwestii, nie bede jej tutaj wyciagac, zeby nie psuc nastroju :)
              Moje dzieci dokladnie tak samo, dla nich jestem tutejsza. Tym bardziej, ze wlasnie znam te czasy Mrs T., i im o tym opowiadam, wiec one widza we mnie kogos stad po prostu. Nawet czasami nadal ucza sie ode mnie jakiegos idiomu, zdarza sie ze cos powiem, i moje dorosle corki tutaj urodzone potrafia sie zapytac, what does it mean? No mnie jezykowo nigdy nie trzeba dwa razy prosic, i radosnie im tlumacze.
              • steph13 Re: powroty do Polski 31.07.25, 13:22
                aniaheasley napisała:

                > Jakbys o mnie pisala. Mam dokladnie identycznie to samo. Roznimy sie jedynie i
                > to dosyc znacznie z tego co czytam w pewnej kwestii, nie bede jej tutaj wyciaga
                > c, zeby nie psuc nastroju :)
                Wiem, wiem we can easily agree to differ and not drag out the unmentionable.😁
                • aniaheasley Re: powroty do Polski 01.08.25, 11:54
                  Przy jakiejs kawie to bym sobie nawet pogadala o tych tematach unmentionables, ale tutaj to zawsze wychodzi jak wychodzi.
                  • steph13 Re: powroty do Polski 01.08.25, 22:17
                    aniaheasley napisała:

                    > Przy jakiejs kawie to bym sobie nawet pogadala o tych tematach unmentionables,
                    > ale tutaj to zawsze wychodzi jak wychodzi.

                    I get it.Knackered after a day of childminding.😰
    • plain-vanilla Re: powroty do Polski 30.07.25, 21:46
      Czytałam dość sporo artykułów w różnych portalach, gazetach online o powrotach do Polski po latach życia na emigracji. Większość jest bardzo pozytywna. Osobiście znam dwie rodziny, które wróciły i kilka pojedynczych osób bez dzieci. Opcji wyjazdu z UK na razie nie ma żadnej na tapecie, dzieci mam w brytyjskich szkołach i nigdy nie było takiej opcji, żeby ich traumatyzować polską szkołą. Znam z pierwszej ręki relacje nauczycielki na temat dzieci przerzuconych do polskich szkół i większość to trauma dla dzieci i niewyobrażalny stres. Mój starszy syn możliwe, że wybierze Polskę jako docelowy kraj zamieszkania. Co do młodszego, to zobaczymy. Na razie bym chciała, żeby skończyli edukację w UK, ewentualnie studia, jeśli będą chcieli. A jak już to się stanie, to za 11 lat będę myśleć co dalej.
      • plain-vanilla Re: powroty do Polski 30.07.25, 21:54
        A i jeszcze dodam, że w tych artykułach rodziny z dziećmi dzielą się swoim rozczarowaniem dotyczącym polskiej szkoły i podają to, jako jedyny punkt na minus.
        Ja sama nie jestem przekonana, czy po 20 latach bym się odnalazła w Polsce. Żeby wrócić to też trzeba mieć gdzie mieszkać. Nie wrócę, żeby wynajmować mieszkanie i pracować za jakieś śmieszne pieniądze. A żadną wąską specjalistką nie jestem. Polska jest piękna, podoba mi się, nie chciałabym jednak mieszkać na wsi, choćbym mogła kupić tam dom. A duże miasta są drogie, wiadomo jak wszędzie. Jestem w Polsce co roku, myśl o powrocie kusi, ale musiałabym być na 100% przekonana.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka