Dodaj do ulubionych

Rowerzysci-ZMORA!

23.02.09, 12:48
Wczoraj o maly wlos bym rozjechala rowerzyste.Codziennie ,od kilu
lat jezdze ta sama trasa,jest ona kreta,gorzysta i ulubiona przez
rowerzystow.
Jezdza sobie srodkiem ,powolutku i gdy ja jade pod gore i przed soba
mam zakret,bardzo ciezko jest w ostatniej chwili zauwazyc na
drodze,cos co prawie stoi a nie jedzie...
Weekendy sa ulubiona pora tych ,,sportowcow-kamikadze''.
Wczoraj tez minelam (na prostej,na szczescie) grupe dziadkow,trzy
osoby obok siebie...Tak sobie jechali,jechali...ale mnie nie
slyszeli hihihihih...

W zyciu,przenigdy nie wsiadla bym na rower,na trasie ,gdzie jest
duzy ruch,o wypadek jest nie trudno.

A tak w ogole to jest wiele miejsc ,gdzie mozna pojezdzic rowerem
bez narazanie sie na zycie swoje i innych.

Czy macie tez takie odczucia,czy tylko mnie to drazni?
Obserwuj wątek
    • martolina77 Re: Rowerzysci-ZMORA! 23.02.09, 12:53
      w Cheltenham jest dduuzo scieżek rowerowych, więc rowerzysci
      specjalnie się nie napataczają pod koła, ale masz rację: na
      niebezpiecznej drodze nie koneicznie chętnie bym na rowerze się
      rpzejechała.
    • bibba Re: Rowerzysci-ZMORA! 23.02.09, 12:55
      kiedys bylam rowerzysta - najpierw w londynie potem w cambridge,
      waskie uliczki i zawsze lek, ze mnie zgniota. dzis jestem kierowca
      (awans? :D)

      nie przeszkadzaja mi rowerzysci. przeraza mnie ich lekkomyslnosc,
      ale nie denerwuja mnie.

      denerwuja mnie dziadkowie i babusie jadacy czterdziestka na drodze z
      ograniczeniem predkosci do 60mph. pewnie jak sie zestarzeje to i to
      mi przejdzie ;)
    • jaleo Re: Rowerzysci-ZMORA! 23.02.09, 13:00
      Rowerzysta ma takie same prawo jechac calym pasem drogi, jak
      samochod.

      Ma rowniez prawo jechac wolno. Dojezdzajac do wierzcholka
      wzniesienia kierowca powinien byc w kazdym wypadku czujny, nie tylko
      ze wzgledu na rowerzystow, ale w ogole jest to zasada bezpiecznej
      jazdy w kazdej sytuacji, gdy nie widzisz dlugiego odcinka drogi
      przed soba, bo na tej niewidocznej czesci wszytko moze sie wydarzyc -
      moze byc cos na drodze, moze byc pieszy, moze byc jezdziec na
      koniu, moze byc wspomniany wyzej rowezysta.
      • edytataraszkiewicz Re: Rowerzysci-ZMORA! 23.02.09, 13:21
        No wlasnie ,dlatego dla dla bezpieczenstwa rowerzystow powinni
        zmienic przepisy.Zmotoryzowanych idiotow nie brakuje,ktorzy
        nieuwaznie jezdza.Ja jezdze baaardzo ostroznie i czasami wybiegam
        myslami na przod i mysle za innych.
        Na trasie ktora pokonuje 4 razy dziennie,przez 9 mil sa same zakrety.
      • kingaolsz Re: Rowerzysci-ZMORA! 23.02.09, 13:50
        Jaleo ma racje.
        Zblizajac sie do zakretu, gdzie nie widac co za nim jest powinno sie byc gotowym
        do natychmiastowego zatrzymania. Moze sie okazac, ze zaraz za zakretem jest
        korek, albo ktos juz mial stluczke, albo pieszy, rowerzysta mogl zaslabnac i
        lezec na srodku.
        Rodzaj jazdy nalezy zawsze dostosowywac do warunkow i widocznosci.
        Z reszta na zakrecie i tak nie wolno rowerzysty raczej wyprzedzac, powinno sie
        za nim jechac do momentu kiedy i widocznosc i warunki na to pozwola.
        Tez czasem sie zloszcze za kolkiem, ale mysle wtedy, ze lepiej poczekac i wziac
        10 oddechow niz narozrabiac i zalowac. Jak to moj szwagier lubil mawiac ,
        lepiej stracic 2 minuty z zycia niz zycie w 2 minuty.
        • edytataraszkiewicz Re: Rowerzysci-ZMORA! 23.02.09, 13:56
          korki? Tam gdzie jezdze,te...4 razy dziennie sa codzien,bo nie ma
          tam innej mozliwosci dojazdu.Jest to slynne miasteczko.
          Korki uwielbiam i jestem przyzwyczajona(10 lat praktyki:-)
          • ann_a30 Re: Rowerzysci-ZMORA! 23.02.09, 14:43
            mi nie przeszkadzają, aczkolwiek ci w nocy bez świateł i na czarno ubrani...
            ciekawe jak długo pożyją... a jest ich trochę niestety.
            albo jacyś gó.... co wyjeżdżają przed samochody chyba tylko po to, by się
            popisać przed kolegami?
            za ryzykowne uważam pedałowanie po A1, zwłaszcza tam, gdzie jeszcze dobrego
            pobocza nie ma. jak się tacy pojawią przy prędkości 70mph a nie ma jak uciec na
            środkowy pas, a awaryjnie hamować też nie jest najlepszym pomysłem... i co z
            tego, że na dual carriagway wolno a na motorway nie wolno, jak prędkość
            samochodów ta sama?
    • gypsi Re: Rowerzysci-ZMORA! 23.02.09, 13:33
      Mnie nie draznia, choc w naszych gorzystych okolicach tez ich pelno, podobnie
      biegaczy.
      Maja wszyscy kaski, odblaskowe ciuchy i swiatla, wiec widac ich z daleka. A po
      drogach na wsi jeszcze w Polsce nauczylam sie jezdzic srodkiem - tam do dopiero
      bywalo - nawet po ciemku nieoswietlony i nawalony;)
      Bardziej draznia mnie kierowcy nie uzywajacy kierunkowskazow, zwlaszcza ci z
      serii "zatrzymaj sie, by skrecic" albo wlekacy sie najszybszym pasem autostrady,
      zmieniajacy pasy bez obejrzenia sie i zmuszajacy mnie do ostrego hamowania -
      generalnie wszystkie bezmozgi na drodze;)
    • golfstrom Re: Rowerzysci-ZMORA! 23.02.09, 13:43
      Kiedy jezdzilam do pracy rowerem w Krakowie, to byla wolna
      amerykanka. Nie uwierzylabys co potrafia zrobic kierowcy, zeby jak
      najszybciej pozbyc sie zmory z pola widzenia. Dlatego chetnie
      wzielam udzial w masie krytycznej, bo dobitnie pokazuje kierowcom
      frustracje rowerzystow, ktorzy przegrywaja z autem na kazdym polu.
      Co nie oznacza, ze nie widzialam przypadkow szalonych rowerzystow.
      Albo szalonych pieszych.

      Mnie np. doporwadza do szlu kiedy ide waskim chodnikiem, z
      naprzeciwka idzie dwojka ludzi i zadne z nich nie pomysli, zeby sie
      nieco sciesnic, przez chwile isc gesiego albo cokolwiek. Co prawda
      nei wiaze sie to z zagrozeniem zycia, ale jest spowodowane dokladnie
      tym samym mechanizmem myslenia (lub raczej jego braku).

      Wiec nie uwazam rowerzystow za zmore en masse. Tylko przypadki bez
      wyobrazni. Mnie tez sie ostatnio napatoczyl taki przypadek -
      pojechalam do sklepu w jeden ze snieznych dni. Na ulicach malo aut,
      bo zalega bloto posniegowe, wszystko w monochromatycznych kolorach.
      I rowerzysta bez ani jednego odblasku idealnie wtapiajacy sie w
      tlo...
    • sophic Re: Rowerzysci-ZMORA! 23.02.09, 14:46
      Rowerzysci mnie nie draznia, ale zawsze dziwi mnie widok rowerzystym
      na ruchliwym rondzie, szczegolnie tym duzym zlozonym z pieciu malych
      rond. Przed ciaza duzo jezdzilam na rowerze, ale na rodno nie
      odwazylabym sie jechac.
      Draznia mnie natomiast policjanci na koniach na drodze
      jednokierunkowej jadacy pod prad.
    • izabelski Re: Rowerzysci-ZMORA! 23.02.09, 15:42
      Kinga ma racje - zawsz MUSISZ dostosowac swoja jazde do okolicznosci
      ja zawsze planuje na waskich drogach tak, ze powinnam bezpiecznei
      zareagowac, gdyby nagle zza zakretu wylonila sie ciezarowka lub
      traktor zajmujacy 5/6 szerokosci drogi
      czasami wiec trzeba jechac z predkoscia 10 km/h
      • maleczytaniecouk Re: Rowerzysci-ZMORA! 23.02.09, 16:48
        gypsi ma rację, tutaj rowerzyści to mały pikuś, jeden na 50 nie ma odblasków za
        to w Polsce jeden na 1000 ma! i to jest dopiero straszne. ja nie raz lądowałam
        na poboczu bo miałam do wyboru rabnąc w rowerzystę, jechac na czołówkę albo
        pobocze. i uwierzcie, że nigdy szybko nie jeżdziłam, tylko, że tych rowerzystów
        po zmroku widac naprawdę w ostatniej chwili
        • edytataraszkiewicz Re: Rowerzysci-ZMORA! 23.02.09, 19:08
          ja nie mialam na mysli miasta ,bo trzeba tak czy inaczej ZAWSZE
          uwazac.
          Chodzilo mi o droge miiedzymiastowa-typu A1..
          Chyba nie wyobrazacie sobie jazdy 10/h i czychanie,czy jakis
          kamikadze sie nie pojawi,a to jest p[rawdziwy problem.Wiec nie
          popieram kolezanki,ktora powiedziala,ze trzeba jechac wolno.
          Tacy ,,niedzielni'' kierowcy tez sa zmora drog:->
          • izabelski Re: Rowerzysci-ZMORA! 23.02.09, 20:12
            jesli na drodze szybkiego ruchu wolno jezdzic rowerem - to ty jako
            kierowca MUSISZ sie dostosowac do tego
            tylko na autostradach nie wolno jezdzic pewnymi pojazdami
            np rowerami
            to nie chodzi o popieranie kogokolwiek, ale o przestrzeganie
            przepisow ruchu drogowego
            • edytataraszkiewicz Re: Rowerzysci-ZMORA! 23.02.09, 20:33
              A ja myslalam,ze moge ich porozjezdzac:-D

              Ja duzo jezdze,wiec takie jest moje - odczucie....

              Jak bym jezdzila tylko po miescie i trasami szybkiego ruchu to by mi
              to nie przeszkadzalo.

              Zasady ruchu drogowego znam.
              Rowerzysci MOGA jezdzic po ulicach.
              Musze uwazac na drodze.

              To wszystko...
              • izabelski Re: Rowerzysci-ZMORA! 23.02.09, 22:36
                ja tez duzo jezdze i moje wiedza nie pochodzi tylko z tutejszego
                kodeksu drogowego
                • edytataraszkiewicz Re: Rowerzysci-ZMORA! 23.02.09, 23:08
                  WOW!
                  Gratuluje wiedzy,jestem pelna podziwu.Jak to robisz?
                  • ann_a30 Re: Rowerzysci-ZMORA! 24.02.09, 00:07
                    Na pewnych odcinkach A1 wolno jeździć rowerem. Ale chyba nikt z zarządu dróg nie
                    zauważył, że ruch samochodów się nasilił w ostatnich dziesięcioleciach i albo
                    powinni zakazać im jeździć, albo ograniczyć prędkość na tego typu drogach. Są
                    drogi A, gdzie rower czuć się może bezpiecznie, ale A1 jest poprzeplatana z M i
                    tu się zaczyna problem, bo stan A jest gorszy od M - mniej pasów, brak pobocza,
                    rowerzyści jadą środkiem pasa. A kierowcy mają prawo jechać 70 i przy tej
                    prędkości to można po prosty przy gorszej pogodzie nie zauważyć rowerzysty. A
                    nikt po takiej drodze nie będzie jechał 40-50 bo to dopiero niebezpieczne.
                    • edytataraszkiewicz Re: Rowerzysci-ZMORA! 24.02.09, 00:50
                      Dzieki ann... za zrozumienie,wlasnie o to mi chodzilo,a nie o
                      miejskie ulice jak i wiejskie drogi...
                      Sluchalam niedawno audycji w radio na temat rowerzystow na
                      ruchliwych trasach miedzymiastowych,wiec nie jest to moj problem a
                      ogolnospoleczny.Coraz wiecej jest wypadkow spowodowanych rowniez
                      przez rowerzystow.Dobry kierowca jedzie z predkoscia dowolona,lecz
                      przy prekosci 60m/h a droga hamowania wynosi kilkadziesiat
                      metrow....Przreciez nikt nie jezdzi 10m/h jak mozna 60....
                      No ale zaraz ktos wymysli deszcz,snieg,noc burze,itp...
                      Wiec odpowiadam:
                      PRZEZORNY KIEROWCA MUSI WZIAC TO WSZYSTKO POD UWAGE!

                    • kingaolsz Re: Rowerzysci-ZMORA! 24.02.09, 11:11
                      A kierowcy mają prawo jechać 70 i przy tej
                      > prędkości to można po prosty przy gorszej pogodzie nie zauważyć rowerzysty. A
                      > nikt po takiej drodze nie będzie jechał 40-50 bo to dopiero niebezpieczne.

                      jesli predkosc dozwolona jest 70 mil na godzine to nie wierze, ze jest to
                      jednopasmowka ( najczesciej tak jest na 3-pasmowkach, 2 pasmowki sa do 60mil
                      najczesciej). Jesli jest jednopasmowa to ograniczenie jest w okolicach 40-50 i
                      tak MUSISZ jechac.

                      Jesli sa 2 pasy to rowerzysta moze jechac sobie srodkiem nawet, bo Ty masz
                      dodatkowy pas do wyprzedzania. Proste.

                      Poza tym - skad to przekonanie, ze samochod ma wieksze prawa i jest bardziej
                      uprzywilejowany od roweru? Mi sie zawsze wydawalo, ze i rower i samochod i motor
                      maja takie same prawa.
                  • izabelski edytataraszkiewicz??? 24.02.09, 02:20
                    czy probujesz byc uszczypliwa?
                    i po co?
          • jaleo Re: Rowerzysci-ZMORA! 24.02.09, 10:37
            edytataraszkiewicz napisała:

            > > Chodzilo mi o droge miiedzymiastowa-typu A1..
            > Chyba nie wyobrazacie sobie jazdy 10/h i czychanie,czy jakis
            > kamikadze sie nie pojawi,a to jest p[rawdziwy problem.Wiec nie
            > popieram kolezanki,ktora powiedziala,ze trzeba jechac wolno.

            No juz nie przesadzaj, A1 nie ma "slepych" zakretow ani "slepych"
            gorek. Znam te droge bardzo dobrze, mieszkam przy niej i jezdze
            regularnie w gore do Edynburga i w dol do Essex :-)
            • edytataraszkiewicz Re: Rowerzysci-ZMORA! 24.02.09, 11:02
              Nie napisalam ze A1,lecz typu,czyli podobnie ruchliwa...

              Chodzi mi o szczegolnie niebezpieczne,gorzyste drogi w
              Oxfordshire,Goring,Ditcot...
              No i rowerzysci to nie ludki jezdzace do pracy a jacys
              sportowcy,ktorzy akurat takie trudne trasy wykozystuja.
    • realistka2008 kierowcy samochodów- ZMORA 25.02.09, 23:38
      Edyto, specjalnie dla Ciebie- małe ćwiczenie na wyobraźnię:

      edytataraszkiewicz napisała:
      Wczoraj o maly wlos nie rozjechał mnie samochód.
      Codziennie od kilku lat jeżdże tą samą trasą. Jest wystarczająco szeroka, pas dla rowerów wyraźnie oznaczony. Ale oczywiście pas dla rowerów na światłach jest ulubiony przez kierowców samochodów. Najlepszy do zatrzymywania się. Stają sobie na środku kompletnie ignorując wielki wymalowany tam rower. A jak tylko światło się zmieni to bezpardonowo skręcają w lewo zajeżdżając mi drogę. Po co wysilać się na zerkanie w lusterka!
      Poranne godziny szczytu to ulubiona pora tych "bezmyślnych potencjalnych morderców".

      W życiu przenigdy nie wsiadłabym do samochodu na trasie gdzie jest duży ruch i tak łatwo o wypadek.

      A tak w ogole to jest wiele miejsc ,gdzie mozna pojezdzic samochodem
      bez narazanie sie na zycie swoje i innych. Np puste parkingi, ślepe osiedlowe uliczki.

      Czy macie tez takie odczucia,czy tylko mnie to drazni?

      *
      Na szczęście edyto tu nie Polska i rowerzysta ma dokładnie takie samo prawo do korzystania z ulicy jak Ty. Rowerzysta jest pełnoprawnym uczestnikiem ruchu drogowego, a nie zawadą, która ma Tobie zjechać z drogi jak tylko pojawiasz się na horyzoncie.

      I jeszcze coś Ci powiem. Ja na moim rowerze zawsze jadę środkiem pasa właśnie z troski o MOJE bezpieczeństwo. I właśnie z uwagi na takich kierowców jak Ty, przekonanych, że ulica należy tylko do nich.
      Bo tylko wtedy mam pewność, że tacy kierowcy widzą mnie i wyminą z zachowaniem bezpiecznej odległości- tak jak każdego innego uczestnika ruchu drowogego.

      Inaczej już dawno zostałabym staranowana.
      Trochę więcej wyobraźni życzę!
      • edytataraszkiewicz realistka... 26.02.09, 00:51
        Sloneczko strasznie Ci wspolczuje...

        Poczytaj moje watki szczegolowo to sie dowiesz,ze dla mnie
        rowerzysta w miescie to rzecz swieta,w szczegolnosci jak sa pasy
        wlasnie dla rowerzystow...
        Jestem bardzo ostroznym kierowca(w Polsce nie jezdzilam)

        Teraz juz wiem,ze trasy ,ktorymi jezdze,sa uwielbiane przez
        wyczynowcow-sportowcow,ktorzy trenuja...Sa to gory i zakrety(A4???)
        jednopasmowa,bez pobocza.

        Tak ,czy siak jade zawsze ostroznie bo bezmyslnych ludzi nie brak,a
        i dzieci woze...

        Zycze Ci szerokiej drogi i przyjemnej pogody:-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka