Dodaj do ulubionych

mięśniak podśluzówkowy

19.12.07, 18:36
Czy któraś z Was miała mięśniaka z takimi objawami jak ja?
Okazało się, że wogóle jest po półtora miesiąca po ogromnym krwotoku
zaraz po miesiączce-był tak duży, z ogromnymi skrzepami i dużym
rozwarciem szyjki, że początkowo wydawało się lekarce, że to
poronienie. A miesiączki były już od wielu miesięcy bardzo obfite,
nie mogłam wyjść z anemii i jak sobie przypominam od naprawdę wielu
miesięcy wyglądałam jak dziecko z etiopii niezależnie od dnia cyklu.
Brzuch nie poddawał się żadnym nawet intensywnym ćwiczeniom. A tu
krwotok i po miesiącu mięśniak podśluzówkowy w dnie trzonu
uwypuklający się do jamy macicy. Tabletki logestu powodowały
nieprzerwane trwające 3 miesiące krwawienia i kilkugodzinne
krwotoki, przejście na danazol zamiast wstrzymać prace jajników
spowodował kilkudniowy krwotok. Po odstawieniu leków mięśniak rósł
0,5cm na miesiąc ma 3cm, są przerwy między miesiączkami, ale trwają
za to 10-12 dni są krwotoczne, ze skrzepami, których wypływanie
można porównać z małym porodem - ból, krwotok, rozwarcie szyjki.
Lekarz uważa, że na dzieci nie ma co liczyć chyba ze względu na
umiejscowienie mięśniak i objawy ( mam 39 lat ). Czy są inne
możliwości, które dają gwarancje na urodzenie?
Obserwuj wątek
    • toffix Re: mięśniak podśluzówkowy 20.12.07, 15:09
      To naprawdę straszne, o czym piszesz. Ja miałam mięśniaka podśluzówkowego na
      tylnej ścianie, ale objawy były znikome. Nieco bardziej obfite miesiączki i
      nieco bardziej bolesne. I tylko raz jakieś krwawienie pomiędzy miesiączkami.
      Kiedy mi go zdiagnozowali to przepisali mi jakieś tabletki antykoncepcyjne żeby
      takie właśnie krwawienia nie występowały. No i nie występowały, za to jak
      dostawałam okres to ból był koszmarny (mąż mówił, że dostałam postrzał w
      brzuch). Zmienili mi na inne i było ok. Miesiączki mało obfite, ból prawie
      żaden, żadnych dodatkowych krwawień. A później chciałam zajść w ciążę więc nic
      nie brałam. Wtedy było tak, że miesiączki były obfite, trwały jakieś 6-7 dni, ze
      skrzepami, a ból był, ale nie taki wielki. Później poszłam do innego lekarza i
      okazało się, że ciąża z moim mięśniakiem jest wykluczona więc mi go usunęli.
      Jakie wtedy miałam fajne miesiączki! Moje własne, bez pigułek i bez bólu,
      krótkie, skąpe... I tylko 2 bo później zaszłam w ciążę... Ale zdałam sobie
      sprawę z tego, że mięśniak powodował objawy, tylko narastały one stopniowo i
      dlatego chyba ich nie zauważyłam. Natomiast po usunięciu go różnica była
      doskonale widoczna.
      Jednak moje "mięśniakowe" dolegliwości były zdecydowanie łagodniejsze od tego, o
      czym piszesz...
      • katkul3 Do toffix 20.01.08, 21:11
        ...ja również zmagam się z mięśniakiem podśluzówkowym, co prawda nie tak wielkim
        (ok. 3 cm), ale tak paskudnie usadowionym, że o zajściu w ciążę mogę pomarzyć, a
        lekarze w najbliższym ośrodku wojewódzkim nie byli w stanie usunąć go
        histeroskopowo:(
        W związku z tym mam pytanie: jaką metodą usunięto Tobie mięśniaka (i jakiej był
        wielkości), że udało Ci się tak szybko zajść w ciążę???
        Z góry dziękuję za odp.!
        • toffix Re: Do toffix 21.01.08, 14:34
          Mój miał nieco chyba ponad 3 cm i usunęli go histeroskopowo. Był również
          paskudnie umiejscowiony i brzydko rozrośnięty. Dlatego przed usunięciem leczono
          mnie analogami przez 3 miesiące, a później usunięto. Ale musiałam mieć 2 zabiegi
          bo w trakcie jednego się nie udało całości usunąć. Jeśli chcesz jakichś
          bliższych szczegółów to chętnie, ale wlałabym e-mail. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka