prawicowiec.pl
17.05.07, 09:09
Mark Mobius - żywa legenda zarządzania aktywami, zapytany dlaczego polskie
spółki nie mają zbyt dużych udziałów w portfelach jego funduszy odparł: "są
za drogie". Następnie powołał się na wskaźniki P/E polskich banków - kilka
razy wyższe niż analogicznych firm z naszego regionu. W wielu innych branżach
jest podobnie. Dlaczego więc nasza giełda opiera się porządnej przecenie?
Myślę że głównie dlatego, że dla giełdy nie ma alternatywy. OFE i TFI muszą
kupować polskie akcje - nie mają wyboru. Kilka miliardów co miesiąc wpływa na
parkiet, na którym nie ma od dłuższego czasu znaczących - pod względem
wolumenu - debiutów. No i jeszcze fenomen MiŚ-ów czyli funduszy małych i
średnich spółek - powstają kolejne, a te "stare" nie mogą spokojnie patrzeć
jak konkurencja zgarnia miliony i ponownie otwierają sie na nowe wpłaty. A
inwestorzy oczekują zysków rzędu 70-80 proc., no ostatecznie 50 proc. w roku.
Ten stan "inwestycyjnej autarkii" może jeszcze trochę trwać przyprawiając o
frustrację analityków od lat wieszczących wielką bessę. Kiedyś jednak musi
ujść powietrze, a nastąpi to najpóźniej wtedy gdy bez ryzyka kursowego
będziemy mogli inwestować za granicą. Już teraz pojawiają sie pierwsze
jaskółki: zagraniczne fundusze Robeco sprzedają jednostki bez ryzyka
kursowego. Przy czym zabezpieczenie portfela funduszu nie jest oczywiście
darmowe.
(...)
Maciej Kossowski