Dodaj do ulubionych

hopp a nati?

30.04.07, 09:52
Witam!
Zastanawiam sie nad husta tego typu, czy ktos widzial obie i porownywal?
Czy czyms sie roznia?
Widzialam ze hopp ma naszywke na srodku, nati chyba nie...
Czy ktoras jest np cięższa? mniej wygodna w wiazaniu?
pozdrawiam
sylwia
Obserwuj wątek
    • benitaa2 Re: hopp a nati? 30.04.07, 09:58
      Poszperaj w wyszukiwarce.
      Któraś mama mająca te chusty porównała dość szczególowo obie.
      Ja mama hoppa ;)
      • agamamaani Re: hopp a nati? 30.04.07, 11:05
        ja mam obie i obie lubię równie tak samo :) czyli na równi..
        hopp ma naszywkę naśrodku , a Nati ma zaznaczenie kreska pionowa. Wybieraj wedle
        kolorów jakie ci się podobają.. bo w "noszeniu" są podobne.. Nati jest lepsza
        dla starszych - jest bardziej sztywna i lepiej mi się wydaje, że podtrzymuja
        starszaka, a hopp jest bardziej miękki i przytulny.. grube są identycznie :)
        • ithilhin Re: hopp a nati? 30.04.07, 13:18
          i poogladaj zdjecia na stronach, zobacz jak sie material uklada...
          • visenna2 Re: hopp a nati? 30.04.07, 13:21
            O, no własnie.
            Nati jest mi łatwiej rozprostować na ramionach, nie zwija się tak. Przy Hoppie
            musze się bardziej napracować coby mój słodki i wielki ciężar nie odpiłował mi
            ramion:P
            • chustomania Re: hopp a nati? 30.04.07, 13:59
              Bo nati jest sztywniejsza - zreszta widac to na zdjeciach producenta - jak sie
              uklada material pod pupa dziecka zwlaszcza.

              A jesli cos Ci sie zwija - to skocz Visenna na warsztaty, tym razem z dzieckiem,
              bo zaden Timo nie pokaze Ci tego, co wlasna Zuzka :)
              • visenna2 Re: hopp a nati? 30.04.07, 15:45
                Masz rację:)
                Hehe a Tima tak się miło wiąże:) Nie ucieka i taki kompaktowy jest:P
            • ithilhin Re: hopp a nati? 30.04.07, 14:11
              Visenna - mi raczej chodzilo o ukladanie sie materialu na dziecku. bo kwestie
              zwijania na ramionach to IMHO latwiej rozwiazac niz kwestie podtrzymywania
              dziecka. a zle ulozony material nie daje komfortu.
              nosilam Macka ostanio z przodu w 2X i jakos z ramionami bylo ok, moze musisz
              bardziej uwazac przy przerzucaniu pasow przez ramie? ja czasem przerzucalam nie
              zwiniete i wtedy latwiej je ulozyc tak, aby sie nie wpijaly przy ciezszym dziecku.
              • visenna2 Re: hopp a nati? 30.04.07, 14:57
                Oczywiście ze przerzucam nie zwinięte. Nawet jak je łapię z tyłu to nie całe
                naraz tylko pomału marszczę, żeby się nie pozwijały i zeby móc je jak
                najszerzej rozłożyć na ramionach i plecach.

                Nie wiem ile waży Maciek, jak Zuza ważyła do 13 kilo to było ok.
                Teraz waży 16.
                • agamamaani Re: hopp a nati? 30.04.07, 15:03
                  mnie sie nic nie marszczy ani w jednej ani w drugiej..
                  jedynie co ( pisałam już to gdzieś) plecaki ( i prosty plecak i BWCC) łatwiej mi
                  wiązać w nati - lepiej mi się "przerzuca" sztywniejszą Nati na plecy.. ale z
                  Hoppem też już sobie swietnie daję radę :D
                • ithilhin Re: hopp a nati? 30.04.07, 15:50
                  14 wazy
                  • visenna2 Re: hopp a nati? 30.04.07, 15:55
                    No to już słuszna waga:)
                    Dzisiaj Zuzę w Hoppie nosiłam, w mojej pięknej nówce Casablance:) nic mi sie
                    nie wrzynało, ale musiałam bardzo uważac przy wiązaniu na każdą fałdkę i potem
                    co jakiś czas rozprostowywać na ramionach.
                    • ithilhin Re: hopp a nati? 30.04.07, 17:07
                      no tak, ciagle mi przypominacie, ze nie mam chusty na lato...
                      ech.
                      zwrot podatku juz niedlugo :-)
    • kinga_gor Re: hopp a nati? 30.04.07, 17:32
      tu jest troszke na ten temat
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44603&w=57756418&a=57778972
      pozdr
      Kinga
    • sylwiksylwik dzieki n/t :-) 02.05.07, 18:04
    • michalkowa1.nati Re: hopp a nati? 04.05.07, 11:32
      Jeśli chodzi o zdjęcia na stronie NATI, to w ogóle bym się tym nie sugerowała.
      Wiele z tych zdjęć była robiona z lalą ważącą 0,8 kg. Lala ta nie obciąża chusty
      tak jak dziecko, więc materiał zupełnie inaczej się układa, niestety. Obeszliśmy
      już chyba wszystkie sklepy z zabawkami w Poznaniu i nie możemy znaleźć lali
      modelowej ważącej tyle co nawet najlżejszy noworodek. Nasz chustownik już się,
      niestety, nie nadaje do zdjęć na stronę. Ale i tak zdjęcia ze strony Nati będą
      niedługo wymieniane. Gdyby gdzieś w Waszych sklepach znalazła się lala ważąca
      ok. 3,5 kg lub więcej, to będę wdzięczna za informację.

      Wasze obserwacje dotyczące noszenia cięższych dzieci w różnych chustach, mogą
      też brać się z wytrzymałości NATI. Atesty wykonane polskim Centrum Badań i
      Certyfikacji wskazały na ich wytrzymałość na poziomie ok. 1000 kg (1 tony). To
      też może tłumaczyć wygodę NATI przy cięższych dzieciach.

      Ale, oczywiście, Hoppediz też mi się bardzo podoba. Chyba sobie kupię jeszcze
      jednego, tylko dziecka do chustowania mi jeszcze brakuje.

      • ithilhin Re: hopp a nati? 04.05.07, 12:24
        chodzilo mi o zdjecia uzytkownikow z dziecmi, bo na stronie to widac, ze lalka :-)
      • chromosom_y Re: hopp a nati? >>> michalkowa1.nati 04.05.07, 13:04

        Masz Hoppa? A jakiego?

        > Ale, oczywiście, Hoppediz też mi się bardzo podoba. Chyba sobie kupię jeszcze
        > jednego, tylko dziecka do chustowania mi jeszcze brakuje.

        No prosze kolezanki to tylko starac sie starac... ;))) same przyjemnosci ;o


        Chromosom Y - alias "Brakujace Ogniwo"
      • ewold Re: hopp a nati? 04.05.07, 15:49
        a czy to musi byc lalka ? moze lepiej byloby zrobic zdjecia z prawdziwym
        dzieckiem ? lalka zazwyczaj jest sztywna a dziecko nie ( w sensie inaczej sie
        uklada w chuscie). Najciezsze ze znanych mi lalek to chou chou bo w brzuchach
        maja baterie i nie tyllko ;) ale sporo im brakuje do 3,5 kg. Bo chyba zeby
        dolozyc jej do brzuszka jakies ciezarki albo cos ;)

        Ja bym mogla "udostepnic" dziecko do zdjec ale maly wazy juz troszke ponad 7 kg
        ( jesli moj maz wyrazi zgode oczywiscie ;) )

        Ewa

        • michalkowa1.nati Re: hopp a nati? 04.05.07, 16:28
          Też jestem za zdjęciami z żywym dzieckiem. Z przyjemnością wypożyczę małego
          szkraba do zdjęć. Sesja, oczywiście, w obecności rodziców, a w nagrodę chusta
          gratis. Jeśli ewoldowy aniołek mieszka w Poznaniu, to zapraszamy. To jest
          oficjalne ogłoszenie. Wszelkie maleństwa mile widziane.
          • ewold Re: hopp a nati? 04.05.07, 18:39
            Mieszkamy w Poznaniu jak najbardziej. Odbieralismy nasza chuste ok. miesiaca
            temu ;) sunset sie nazywala ( chyba ;) ) i przybylismy rodzinnie z Kubusienm i
            starsza corcia ;) Moze nas pamietasz ;)
            Maz wlasnie wyrazil zgode zeby dziecko sluzylo jako model ;) Maly jest dosc
            spokojny i nie boi sie obcych - tak, ze mysle nie bedzie mial nic przeciwko ;)
            a ja przy okazji podpatrzylabym kilka wiazan ;)

            W razie czego pisz na maila gazetowego.

            Ewa
    • kajkasz1 Re: hopp a nati? 04.05.07, 12:33
      Do Michałkowej1.nati.
      A może spróbować obciążyć tą lalkę czymś w środku.
      Wiem, to brutalnie brzmi, ale może piachu nasypać, albo kamyków powkładać.
      Wiem, wiem, ja się jak mumifikant zachowuję, ale to tylko pomysły
      racjonalizatorskie w głowie ujścia się domagają!
      • michalkowa1.nati Re: hopp a nati? 04.05.07, 16:35
        Do kajkasz1:
        He, he dobry pomysł. Też o nim myślałam, tylko jedyne 3-kilogramowe "coś" do
        wypchania, które przychodziło mi na myśl, to 3 kilogramy cukru. Niestety, lala
        ma za mały żołądek na taką dawkę glukozy. Stal jest dosyć ciężka, ale musiałabym
        chyba wypiłować kawałek barierki z balkonu albo w kominiarce w nocy wykroić
        kawałek szyny jakiejś nieczynnej linii kolejowej. Nie pomyślałam o kamieniach,
        ale pomysł jak najbardziej do wykorzystania.
        • marta_nie_martka Re: hopp a nati? 04.05.07, 16:40
          są jeszcze lale na allegro, ważą ok 2,5kg, a kosztują mały 1000zł :) też się
          zastanawiałam nad wypchaniem lalki do zdjęć :)
          • michalkowa1.nati Re: hopp a nati? 04.05.07, 16:47
            No to jesteśmy dwie w niedoli. Dam Ci znać, jaki nam poszło z kamieniami. Jak
            znajdziesz jakąś fajną metodę na obciążenie lali, to też się chętnie dowiem.
            • marta_nie_martka Re: hopp a nati? 04.05.07, 17:37
              Lala, to lala. Ale mój synek w Twojej chuście wygląda super :) nawet córa
              pozwoliła się ponosić.
              • michalkowa1.nati Re: hopp a nati? 04.05.07, 18:15
                Bardzo się cieszę. Gdyby się Wam przypadkiem zdarzyła fotka podczas noszenia, to
                będziemy zaszczyceni móc Was umieścić w naszej galerii. Oboje z Tomkiem
                zauważyliśmy, że jesteście bardzo fotogeniczni.
                Ja się z kolei czaję na Twoją chustę kółkową i MT, bo słyszałam o nich tyle
                dobrego. Uszyłam sobie co prawda własną kółkową, ale nie wyszła mi tak fajna jak
                Twoje. No i przede wszystkim chustownik mi wyrósł....
    • chustomania Re: hopp a nati? 04.05.07, 14:20
      Przy sztywniejszych materialach bardziej widac braki w technice.


      Kasia
      • chustomania Re: hopp a nati? 04.05.07, 14:20
        za szybko mi sie kliknelo

        poczatkujacych uzytkowniczek.

        Kasia
        • michalkowa1.nati Re: hopp a nati? 05.05.07, 08:04
          Z mojego dotychczasowego podczytywania forum i z naszych doświadczeń w Poznaniu
          wynika, ze najczęstsze braki w technice u początkujących rodziców to zbyt luźne
          wiązanie chusty. Powoduje to m.in. wyginanie się dziecka w literkę C, trudności
          z utrzymaniem pionu, asymetrię ułożenia nóżek, trudności z właściwym podparciem
          główki. Tkanina mniej podatna na wypychanie lepiej amortyzuje i przeciwważy
          takie błędy. W chuście bardziej podatnej materiał odkształca się pod wpływem
          ciężaru niewłaściwie ułożonego dziecka.
          Podatność na odkształcanie z kolei nie jest wcale wprost proporcjonalna do
          miękkości czy sztywności tkaniny. Wszystkie te cechy to konfiguracja bardzo
          wielu czynników i nawet specjaliści z instytutów włókienniczych nie potrafili mi
          jednym zdaniem odpowiedzieć na pytanie, od czego zależy miękkość, sztywność,
          elastyczność tkanin bawełnianych. Wymienia się kilka czynników: jakość bawełny,
          stopień kręcenia przędzy, rodzaj splotu, gęstość splotu, sposób wykończenia
          tkaniny (np. drapanie, szmerglowanie, sanforyzacja) i in. To wszystko jest
          naprawdę bardzo indywidualne dla konkretnego materiału. Nie zgodzę się zatem z
          jakąś generalną zasadą dotyczącą miękkości czy sztywności chusty.
          Oeko-test krytykuje zarówno zbyt miękkie, jak i zbyt sztywne tkaniny. Niestety,
          te oceny wydawane są dość subiektywnie (tak mi się wydaje, nie znalazłam żadnych
          badań na ten temat), choć można by to sparametryzować. Również ortopedzi w
          Niemczech mówią to samo – tkanina nie może być ani zbyt mało ani za bardzo
          elastyczna. Nie spotkałam jednak konkretnych wyliczeń w tym względzie. Chętnie
          poczytam, jeśli się ktoś natknie.
          Wszystko to jednak świadczy o tym, że jest pewien przedział miękkości,
          sztywności, elastyczności materiału na chustę. Tak naprawdę nie ma jednej
          świętej odpowiedzi na pytanie, który wariant chusty jest lepszy. Każdy ma swoje
          zalety i swoje ograniczenia. Tu decyduje indywidualna ocena rodziców, nie osób
          sprzedających lub produkujących konkretną chustę lub ich dobrych znajomych. Ja
          też wolałabym nie wypowiadać się w żadnym razie w jakiś kategoryczny sposób.
          Dlatego za najbardziej wiarygodne uznałabym wypowiedzi rodziców użytkujących
          obie chusty. Takie wypowiedzi tu padły i były przecież sympatyczne dla obu chust.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka