01.06.07, 11:58
Kochane, mam ostatnie pytanie przed wyjazdem w bory i lasy :-) Spróbuję nosić
Klucha w plecaczku, bo jakoś mi ciężko się zrobiło w 2X, i w związku z tym
napiszcie proszę, na co zwracać szczególną uwagę... Moze macie jakieś
spostrzeżenia, uwagi wynikające z praktyki, o których jako początkująca nie
mam pojęcia :-)
Kluskowi leci już 7 miesiąc, więc chyba czas spróbować, łeb mu nie lata (nie
wiem, jak to będzie w plecaczku, czy nie znajdę raptem jego nosa w plecach)
Chadzamy z łapkami na wierzchu, ale pewnie w plecaczku to nie przejdzie póki
co, prawda?
No i na jakiej wysokości to dziecię nosić, żeby sobie mogło muchomorki
pooglądać? Tak jak w 2X?
Z góry dzięki wery macz.
Obserwuj wątek
    • anifloda Re: Plecaczek 01.06.07, 12:13
      Czy mu czapka nie spadła ;-).

      A tak serio, to na dłuższe wyprawy polecam ten z krzyżem, czyli odwróconą
      kieszonkę - dużo wygodniejszy niż ten prosty, choć mi się go trudniej wiąże. W
      tym prostym więcej widać nad ramieniem, przynajmniej w moim wykonaniu. Ja
      Kostkowi jeszcze nie wyjmuję rąk jak mam go na plecach - boję się, że się wygnie
      do tyłu, a poza tym, wtedy mam nad nim kontrolę, bo zaczyna już chwytać wszystko
      co mu się nawinie np. w sklepie, ale widziałam na youtubie, że dzieci w tym
      wieku mają już czasami wyciągnięte łapy. Na początek wiąż z osobą towarzyszącą,
      albo przynajmniej nad materacem :-). Jak chcesz mogę Ci wysłać wiekopomne dzieło
      kinematografii nagrane komórką pt: "Konstanty w prostym plecaczku" :-).
      • agamamaani Re: Plecaczek 01.06.07, 12:37
        wg mnie też ten plecak z odwróconej kieszonki lepszy.. i dla mnie się łątwiej go
        wiąże ..serio serio.. z prostym plecakiem zawsze mam jakiś kłopot :D
        aa Mysia mnie ostatnio poinstruowała, ze prosty plecak należy wiązać tak aby
        łepetynka delikatnie wystawała ponad moimi plecami ale nie za wysoko..
        jednak dlalej wolę ten BWCC a Franek mimo, zę znad pleców nie wystaje i tak duzo
        widzi i rozglada sie na boki.. i szybciej zasypia na plecach :)
        • visenna2 Re: Plecaczek 01.06.07, 16:14
          Ja tez wolę ten z krzyżem, dla mnie jest łatwiejszy:)
      • mdevine Re: Plecaczek 01.06.07, 12:49
        To ja bardzo poproszę o wiekopomne dzieło kinematografii :-) Przynajmniej będę
        wiedziała, jak się do tego zabrać, bo instrukcja nie zawsze wystarczy.
        • mdevine Re: Plecaczek 01.06.07, 12:52
          Czyli DA SIĘ uwiązać kozę tak, żeby trochę świata widziała... Bardzo Wam jestem
          wdzięczna za sugestie, ręce faktycznie mu schowam, bo inaczej ze stresu będę
          chodzić w pozycji zgięciowej pod kątem 90 stopni...
    • kajkasz1 Re: Plecaczek 01.06.07, 15:11
      a można wiedzieć w jakie bory podążasz?
    • marta_nie_martka Re: Plecaczek 01.06.07, 19:36
      Jeśli BWCC to mi łatwiej się wiąże jeśli najpierw chustę zawiążę sobie na
      piersiach na węzeł, a dopiero potem przerzucam poły chusty na plecy na krzyż.
      Tylko w górach było mi ciężko czasem oddychać z tym węzłem. I w górach im wyżej
      zawiązałam małego, ty lepiej mi się szło. Czyli pupa nad moim krzyżem, jeśli był
      niżej to ciągnął mnie do dołu, tak jak plecak :)


      A prosty plecak łatwiej mi się wiązało w krótkiej (3m) Nati niż w długiej samoróbce.
    • mamalina Re: Plecaczek 01.06.07, 19:58
      potwierdzam, i mnie łatwiej "odwróconą kieszonkę", i wiązać, i nosić (syn ok. 15 kg)
      pochwalę się, że pod wpływem zdjęć z MasaKrycznej teraz się jeszcze bardziej
      przykładam do wiązania, żeby się pod ciężarem nie uginać...
      kiedyś mi też lepiej bywało z "pasem piersiowym" (czyli węzłem), teraz
      preferuję krzyż na biuście (poły rozciągam i w zasadzie mogłabym bez bluzki
      chodzić), którym i tak epatuję

      co do prostego plecaka, najważniejsze IMO, żeby zaczynać z dzieckiem wysoko
      ulokowanym, i koniecznie mnóstwo materiału pod pupą! - ja się staram podwinąć
      szmatę tak, żebyśmy ją mieli między sobą - to prewencja na "butt popping"
      prosty plecak czasem robię, bo szybszy, ostatnio skręcam poły na ramionach,
      prowadzę prosto i wykańczam po tybetańsku - żeby jakoś zagospodarować te
      zostające metry i zapobiec zsuwaniu się "szelek" plecaczych do tyłu
      • zuza112 Re: Plecaczek 03.06.07, 20:56
        kurcze niekumata jestem jakaś, jak wygląda wykończenie po tybetańsku? A tak
        poza tym, niezły opis mamalina ;)))
        • ithilhin Re: Plecaczek 03.06.07, 21:18
          mamalina miala tak na poczatku MAsakrycznej zaplatana chuste :-)

          a tu inne zdjecia:

          tribes.tribe.net/babywearingjunkies/photos/72c324ac-3d2c-492e-907d-1c7b5b243fb8
          www.wrapyourbaby.com/rucksack.htm#tibetan
          www.thebabywearer.com/articles/HowTo/MBTibetan.htm
          • dioneja Re: Plecaczek 03.06.07, 21:23
            bardzo wygodne zagospodarowanie ogonów. odkąd Mamalina pokazała ten patent na
            Masie, wciąż tak wiążę.
            • anifloda Re: Plecaczek 03.06.07, 22:55
              W instrukcji od Nati tak jest :-).
    • llulla1 Re: Plecaczek 04.06.07, 13:51
      Tez poolecam BWCC, ja najczesciej wiaze w tan sposob:

      www.youtube.com/watch?v=3cy45hfsIt0&mode=related&search=
      a jak mnie zacznaja ramiona bolec raminona, to zamnieniam wykonczenia na tybetanskie, o tak:

      www.youtube.com/watch?v=wkXwjBjKcIU&mode=related&search=

      Tak na margienesi: od czasu gdy "odkrylam" noszenie na plecach, inne wiazania dla mnie nie istnieja :)
      • mamalina Re: Plecaczek 04.06.07, 16:27
        kurcze, musze sprobowac BWCC z tymi prostymi ramionami, ciekawie wygląda, może
        być łatwiej od góry połę na dziecko naciągnąć

        w tym filmie podoba mi się też
        - chusty kolor i falowanie
        - dziecka fantastyczna współpraca! jak ono się do pleców tuli, jak rączki
        układa, ach ach ach - nie ma to jak dobrze wychowane dzieci
        • mamuk1 Re: Plecaczek 04.06.07, 17:03
          Czy mozna cwiczyc plecaczek na dwudziestoparokilogramowym pieciolatku? Maz
          moglby sie troche podzszkolic zanim Basia dorosnie do tego wiazania. Chusta
          powinna wytrzymac, oby mlody chcial wspolpracowac.
          • mamalina Re: Plecaczek 04.06.07, 21:19
            mamuk1 napisała:
            > Czy mozna cwiczyc plecaczek na dwudziestoparokilogramowym pieciolatku?

            ja dzis nosiłam (tak z 10 minut) 20 kg czteroipółlatki
            jak do mnie przyszła z alarmem, że ją ucho boli i zarządziła, jakie leki "i chusta"
            czym mnie zadziwiła niepomiernie, bo przecież ją nosiliśmy w przeklętych
            nosidłach...
            ale mądra jest babka, podpatrzyła na młodszym bracie

            pięciolatek może się burzyć, ale jakieś małe przekupstwo czyni cuda, a i rozum swoje
            fajne w dużych dzieciach, że stają za kucającą matką i już są na dobrej
            wysokości, nic nie trzeba zarzucać

            hopp do siedmiuset kilo
        • llulla1 Re: Plecaczek 04.06.07, 20:17
          mamalina napisała:

          > kurcze, musze sprobowac BWCC z tymi prostymi ramionami, ciekawie wygląda, może
          > być łatwiej od góry połę na dziecko naciągnąć


          IMO ten rodzaj BWCC najlatwiej sie wiąże, poły chusty się bez problemu naciąga. Daj znać jak poszło.


          mamalina napisała:
          > w tym filmie podoba mi się też
          > - chusty kolor i falowanie
          > - dziecka fantastyczna współpraca! jak ono się do pleców tuli, jak rączki
          > układa, ach ach ach - nie ma to jak dobrze wychowane dzieci


          Mi to karbowania chusty taż się bardzo podoba, ciekawe jaka to firma, może BB?

          A co do wspólpracy, ta ja z utęsknieniem czekam, aż mój zacznie tak ładnie się mi na plecach układać..
      • visenna2 Re: Plecaczek 04.06.07, 20:41
        A ja tak nie mogę, wrzyna mi się:)
        Ale ta pani ma cierpliwe i grzeczne dziecko... Jakbym ja się tak nie śpieszyła
        z wiązaniem to Zuza by mi zeszła z pleców:)))
        • mamalina Re: Plecaczek 04.06.07, 21:22
          mnie przy innym filmie ciarki po plecach szły
          jakoś się zwał "bwcc with a silly toddler" - i dziecko właśnie programowo nie
          współpracowało, klasyczna głupawka na widok włączonej kamery...
    • andziulindzia a widziałyście takie cudo?! 04.06.07, 21:52
      czyli jak bez zdejmowania chusty i bez wyjmowania z chusty dziecka z noszenia
      przodem zrobić plecaczek i odwrotnie:
      www.youtube.com/watch?v=09ciLNrBAUs&mode=related&search=
      Może się czasem przydać. Ciekawe czy ze starszymi dziećmi też tak można.
      • mamalina Re: a widziałyście takie cudo?! 04.06.07, 22:28
        ja to już kiedyś widziałam, właśnie ten film, no i na mamatoto.org są podobne cuda

        nie próbowałam nigdy na nas, bo nie mam do końca zaufania do naciągu, mam
        wrażenie, że
        - to nie może być dobrze dopasowane
        - i z przodu, i z tyłu to dziecko jest za nisko
        - jest duże zagrożenie, że dziecko przygryza sobie język w czasie przekręcania

        ps. "starszego dziecka" (prawie dwa lata) nie noszę z przodu już, bo mi świat
        zasłania...

        tyle marudzeń - a może ktoś sprawdził w praktyce?
        • ithilhin Re: a widziałyście takie cudo?! 04.06.07, 22:40
          ja tez widzialam i nawet kiedys chyba linkowalam...
          ale mi sie wydaje, ze ta chusta jest elastyczna..

          nie mam na kim sprobowac na razie :-)
          i ochoty tez zbytniej jakos niet...
          • guruburu Re: a widziałyście takie cudo?! 05.06.07, 01:16
            Jak dla mnie to za dużo roboty ;)
            Łatwiej rozwiązać i zawiązać.
            • andziulindzia Re: a widziałyście takie cudo?! 05.06.07, 20:39
              No własnie zastanawiam się czy nie łatwiej przewiązać zwyczajnie, ale trzebaby
              spróbować. To, że chusta rozluźniona za bardzo i dziecko za nisko to nie
              problem, można przecież na sobie poprawiać (ja nieustająco coś poprawiam przy
              chuście w trakcie noszenia).

              Mamalino, a czemu miałoby dziecko przygryzać sobie język? I dlaczego akurat
              zjawisko przygryzania języka przez dziecko cię niepokoi?
              • mamalina Re: a widziałyście takie cudo?! 05.06.07, 21:36
                Andziulindziu,
                przygryzanie rzecz niemiła - a bardziej ogólnie: walenie głową dziecka w plecy
                wiążę z obserwacją, co ta pani robi; tak jej jakoś wychodzi przy tych podskokach
                przesuwających dziecko z przodu na tył. Myślę, że to sprawa do opanowania.
                Mnie się też czasem zdarza przywalić, jak podsuwam dziecia ku górze.

                Chyba się po prostu przychylam do opinii, że łatwiej od nowa zamotać, ale się do
                tej pory nie przyznałam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka