Dodaj do ulubionych

mam czerwone fale didymosa:))

06.09.07, 22:15
To ten historyczny didymos, o ktorym pisałam tu:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44603&w=67994304&wv.x=1&a=67994304
Piękny:))))))Mięciutki, delikatny (ciekawe, czy sam z siebie taki, czy to
efekt używania?), składa się w o wiele mniejszy pakuneczek niż nati czy
hopp.Można nosić w torbie średniej wielkości:)) Rozmiar na szczęście standard-6.
Dobrze, ze kupiłam hoppa havanę a nie delhi. Miałam nosa - miałaby dwie
czerwonea tak mam i pomarańcz/brąz i czerwień:))))))

Jutro wychodzimy w czerwieni. Kacper jeszcze go nie widział, bo zasypiał przy
piersi, gdy mąż przyniósł pakunek.
Obserwuj wątek
    • andziulindzia Re: mam czerwone fale didymosa:)) 06.09.07, 22:18
      Aż ci zazdroszczę!
    • hanti płonę z zazdrości 06.09.07, 22:21
      no i masz mnie na sumieniu, spać nie będę mogła ;P
      • abepe Re: płonę z zazdrości 06.09.07, 22:24
        Hanti, tak coś mi się kołatało w tyle głowy, że to czyjeś marzenie. Nie mogę
        pożyczyć, bo pożyczony. Ale jeśli kiedyś zdecyduję się na wycieczkę do stolicy -
        wproszę się do Was na kawę, ok? Z czerwonym?
        • hanti Re: płonę z zazdrości 06.09.07, 22:57
          i nawet ciacho do tej kawy dostaniesz :))))
          • abepe Re: płonę z zazdrości 07.09.07, 11:21
            hanti napisała:

            > i nawet ciacho do tej kawy dostaniesz :))))

            Lubię ciacho:))

            Najfajniej jest, że to mieszanka czerwieni, różu i czegoś pomiędzy. Normalnie
            się te kolory gryzą a tu nie:))
            Mam do nich pięknie pasujące spodnie. Ale pogoda na len kiepska:((
            • abepe aleśmy pięęęęęęęknie wyglądali 07.09.07, 22:16
              No, muszę się pochwalić - zadaliśmy dziś szyku z czerwonymi falami. Ja w
              ciemnoróżowych spodniach i gratanowej tunice, młody w zółtawej czapeczce i
              bluzie oraz granatowych portkach. Sama bym się za soba obejrzała:))))))
              Dziwne te kolory - raz bardziej w czerwień, raz bardziej w róż:))
            • abepe wady i zalety 07.09.07, 22:20
              Ta chusta nie ma zanaczonego środka i oba brzegi są w takim samym kolorze. To wady.

              Zalety - mimo swoich wad mota się bosko - szybko i łatwo. Jest mięciutka i
              materiału wydaje się mniej, łatwiej w rękę chwycić. Żeby węzeł zaciągnąć nie
              trzeba tyle wysiłku wkładać. Komfort noszenia taki sam jak w nati czy hoppie. Tu
              nie widzę różnicy:))
              • bea-sjf Re: wady i zalety 09.09.07, 14:23
                Miałam okazję omotać się didymosem-robi wrażenie ;) ,idealnie się
                wiąże i układa ! Cyrusa niestety nie nosiłam w niej ,może jeszcze
                sie kiedyś usmiechnę do koleżanki i zaliczymy następny etap
                zaznajomienia z didymosem .
                • abepe Re: wady i zalety 12.09.07, 13:16
                  bea-sjf napisała:

                  > Miałam okazję omotać się didymosem-robi wrażenie ;) ,idealnie się
                  > wiąże i układa ! Cyrusa niestety nie nosiłam w niej ,może jeszcze
                  > sie kiedyś usmiechnę do koleżanki i zaliczymy następny etap
                  > zaznajomienia z didymosem .

                  Beatko, nasz październikowy wyjazd na Targi aktualny, więc się
                  szykuj:))Kombinuję, jak by tu na dłużej zostać:))
                  Trzymaj kciuki za zdrowie chłopaków (to jedyny warunek wyjazdu:))
                  • bea-sjf Re: wady i zalety 13.09.07, 22:12
                    Beatko, nasz październikowy wyjazd na Targi aktualny, więc się
                    > szykuj:))Kombinuję, jak by tu na dłużej zostać:))
                    > Trzymaj kciuki za zdrowie chłopaków (to jedyny warunek wyjazdu:))

                    Na targi w chustach ? :-) Oby było tak słonecznie jak w ubiegłym
                    roku !
                    • abepe Re: wady i zalety 13.09.07, 22:32
                      bea-sjf napisała:


                      >
                      > Na targi w chustach ? :-) Oby było tak słonecznie jak w ubiegłym
                      > roku !

                      Podobno głównie było duszno. Nie dotarłam, za późno kończyłam kurs. Oooooo,
                      musimy się umówić na to dobre wegetariańskie żarełko, co rok temu. W zeszłym
                      roku z brzuchami, w tym z chustami:))
                      Sorry, za brak maila. Za dłużyszny wezmę sie w weekend, ok?:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka