Dodaj do ulubionych

nad Bałtykiem mało chust...

05.08.08, 13:23
W sobotę wróciłam z Łeby i tak się zastanawiam, gdzie się te
wszystkie chustomamy chowają.Przez cały tydzień nie widziałam w
okolicy ani jednej chustonoszki, a przecież do spacerów po plaży
chusta jest idealna.Ja ze swoją Vatanai(i zawartością w postaci
małej Agatki)byłam nawet na ruchomych wydmach i ze współczuciem
myślałąm o rodzicach targających za sobą wózki po tym piachu.
Obserwuj wątek
    • agunek1 Re: nad Bałtykiem mało chust... 05.08.08, 14:23
      Ja szerokim łukiem omijam takie miejscowości jak Łeba. Strasznie
      dużo ludzi i hałas. Wolimy miejsca ustronne i ciche.
    • akve Re: nad Bałtykiem mało chust... 05.08.08, 15:02
      Miałam to samo napisać !
      Byliśmy w Ustce.
      Jeździliśmy daleko na zachodnią plażę,gdzie nie ma tłumów.
      Dużo chodziliśmy wzdłuż brzegu.
      Nie spotkałam nikogo z dzieckiem w chuście czy MT.
      Owszem widziałam ludzi w dziećmi na reku,na barana czy nosidełku-wisiadełku.
      Wiele osób ciekawie nam się przyglądało-to fakt :-)
      A tak liczyłam ,ze spotkam ,którąś z Was.
      Powiem szczerze,ze miałam zamiar natychmiast zagadać do kogoś zachustowanego.
    • pchliczek Re: nad Bałtykiem mało chust... 05.08.08, 15:05
      no jedna zachustowana niedługo będzie w okolicy :)) już się nie mogę
      doczekać tych spacerków brzegiem morza w małą w plecaczku
      p.
      • izpt Re: nad Bałtykiem mało chust... 05.08.08, 16:15
        Może mało tych chust teraz, bo z maluszkami to nad Bałtyk raczej
        poza sezonem. W połowie czerwca spotkałam w Rowach oprócz masy
        wózków 4 albo 5 osób zachustowanych i myślałam , że tego lata taki
        będzie standard. Ja miałam limonkę polekonta z moją 4 miesięczną
        pociechą, a był jeszcze jeden polekont (nie pamiętam koloru)oraz
        tkana zielone pasy (x2? albo rodzice na zmianę chustowali;)),
        niebieskie pasy (tatuś namiętnie nosił dzidzię maleńką)i
        pomarańczowe pasy. Pozdrawiam tych rodziców;) A na plaże faktycznie
        tylko chusta;)
        • sulianna Re: nad Bałtykiem mało chust... 05.08.08, 16:48
          Ja byłam w pierwszej połowie lipca w Rewalu i też niestety nikogo nie spotkałam
          ani w chuście, ani w MT, ani w żadnym nosidle ergonomicznym:-( A też miałam w
          planie natychmiastowe zawarcie znajomości.
          • martulka79 Re: nad Bałtykiem mało chust... 05.08.08, 17:07
            To ja sie rozejrzę we wrześniu, jade do Rowów i tez marzą mi sie
            specerki brzegiem morza:)
          • as2008 Re: nad Bałtykiem mało chust... 05.08.08, 19:18
            my bylismy nad morzem/niechorze/ w pierwszej polowie lipca
            mala nosilismy w ergo
            zadnej chusty nie spotkalismy
            • filza1 Re: nad Bałtykiem mało chust... 05.08.08, 21:31
              A ja jestem nad Bałtykiem (okolice Jastrzębiej Góry)już ponad dwa tygodnie. Chustujemy, a jakże! A jakie zainteresowanie wzbudzamy spacerując sobie brzegiem morza:)
              Ale do tej pory nie widziałam w okolicy nikogo z dzieciątkiem w hoppku.
              Czekamy cierpliwie dalej, może się ktoś pojawi.
              Niech tylko się pogoda zmieni, to ruszymy na spacery, bo wiatr mało głowy nie urwie, a głowa ciekawa świata i nie chce się już w chuście chować :)
        • piwonia01 Re: nad Bałtykiem mało chust... 06.08.08, 19:29
          Ja byłam w Rowach w czerwcu i nosiliśmy malucha na zmianę z mężem w
          NATI zielonej w pasy:)
          • izpt do piwonia01 06.08.08, 22:07
            czyli pewnie Ciebie widziałam w dniu naszego przyjazdu do Rowów
            kiedy jeszcze nierozpakowani wybraliśmy się z wózkiem na plażę i
            kombinowaliśmy przed wejściem jak wtachać to ustrojstwo, a Ty
            mijając wszystkich ciągnących wózki dziarsko weszłaś na plażę?;) Ale
            wtedy byłam zła na siebie, że chusta lezy gdzieś w głębi
            bagażnika...Pozdrawiam jeszcze raz!
            • piwonia01 Re: do piwonia01 07.08.08, 16:19
              Ja też pozdrawiam:) A z wózkiem na plażę też raz się wybraliśmy -
              nigdy więcej:) (chociaż tak w ogóle nic do wózków nie mam i noszę na
              przemian z wożeniem)
    • izaskun Re: nad Bałtykiem mało chust... 05.08.08, 21:19
      no właśnie też się dziwiłam, że nie widać chust. Właśnie wróciliśmy
      z Mielna i przez 2 tyg nie spotkałam nikogo. Za to w Rostocku ładne
      niebieskie pasy widziałam.
      • roneczka Re: nad Bałtykiem mało chust... 05.08.08, 21:37
        hahahahaha....
        Jest nas kilkaset w całej Polsce i w skali kraju to znikowmy
        procent:-))))
        Trzeba mnieć naprawdę farta, żeby sie spotkać!
        A jeśli sie już spotkamy to zagadujmy sie nawzajem, koniecznie!
        Ja też byłam nad morzem z synkiem i żadnej chusty nie spotkaliśmy,
        ale za to masę gapiów:-)))
        Szliśmy plażą od Sopotu do Gdańska:-)))
        Mały spał całą drogę. Słodki robalek:-)
    • pollys byłam w Łebie przed sezonem :) 05.08.08, 22:08
      z dwulatkiem i nati :-) przez tydzień pobytu spotkałam aż jedną chustomamę
      (zamotaną w hoppa z kilkumiesięcznym maleństwem)...
      wydmy również zaliczyliśmy, obowiązkowo w chuście:-)
      chusta spisała się na 6!
    • cirrii Re: nad Bałtykiem mało chust... 05.08.08, 23:10
      a ja bylam w Łebie przejazdem (bo stacjonowalismy w Debkach) i
      spoacerowalam z Mikim w Nati, ale powiem wam, ze chodzac brzegiem
      odczulam te jego 11kg
      • mysia125 cirrii 06.08.08, 09:07
        A jak nosilas? na brzuchu czy na plecach?

        --
        Kasia z Chustomanii
    • budzik11 Re: nad Bałtykiem mało chust... 06.08.08, 09:21
      Bo chust w ogóle jest mało. U mnie w miejscowości urodziło się w roczniku syna
      ok. 50 dzieci, a ja jedyna noszę. Wszędzie pewnie jest podobnie. Małe więc
      prawdopodobieństwo spotkania się przypadkiem z inną chustomamą.
      • padthai Re: nad Bałtykiem mało chust... 06.08.08, 12:57
        w lykendy po plazy chadzamy - np. Miedzyzdroje, Dziwnowek
        i nikogo z chusta nie wiedzielismy
        jeszcze pare lykendow przed nami wiec kto wie :)
      • yoaha Re: nad Bałtykiem mało chust... 06.08.08, 13:08
        u mnie urodziło się dużo więcej dzieci a i tak sama noszę i
        podejrzewam, że uchodzę za dziwoląga czy jakąś głupią, która dźwiga
        zamiast wozić
        • cirrii mysia 125 06.08.08, 14:11
          na brzuchu, bo na plecach zabardzo juz rozrabia
          fotoforum.gazeta.pl/3,0,1363942,2,1.html
          a wkleje wam tu nasza fotkę
          • aniael Re: mysia 125 06.08.08, 20:14
            Też noszę synka w falach dunaju:))Ale nad morzem w tym roku nie
            bylismy, niestety...
          • roneczka cirrii 08.08.08, 21:56
            W taką pogodę to na brzegu morza kogokolwiek trudno spotkać a co
            dopiero chustową mamę:-)))
            A ślicznie wyglądacie:-)))
      • aamg Re: nad Bałtykiem mało chust... 11.08.08, 10:16
        To podobnie jak u mnie, ale parę przyszłych mam zapytało mnie, jak
        uszyć, więc kto wie, może nas we wsi przybędzie :)
    • jowitaiczterykoty Re: nad Bałtykiem mało chust... 06.08.08, 21:29
      my jak idziemy na plażę to już bez chusty... Lilka za chiny nie chce w niej
      siedzieć jak zobaczy wielką wodę i mega piaskowanicę :)
    • patrilla Re: nad Bałtykiem mało chust...w Białogórze sporo 07.08.08, 13:24
      byłyśmy 5 dni ja w kółkowej Koleżanka w wiązanej spotkałyśmy aż 3 mamy to sporo
      moim skromnym zdaniem :) jak na mała Białogórę
      • tolka11 Re: nad Bałtykiem mało chust...w Białogórze sporo 07.08.08, 14:43
        16 km od Łeby (nie dla mnie dzikie tłumy) spotkałam przez 18 dni: 1
        mamę niosła w pouchu, 14 mam z nosidełkami w tym 5 przodem do
        świata. Moja długa wiązana budziła zachwyt wózkowych (do plaży 1,5
        km piechotą po piachu) i wstręt nosidełkowych:)
        • kasiakkb Re: nad Bałtykiem mało chust...w Białogórze sporo 07.08.08, 19:15
          A ja w bialej tydzien temu nie spotkalam zadnej chustomamy a szkoda:((
          Pozdrawiam
          • madas9 Re: nad Bałtykiem mało chust...w Białogórze sporo 07.08.08, 21:11
            My właśnie wrócilismy znad morza- mała zamotana w gabi - świetenie
            spała podczas spacerów - a ja wzbudzałam lokalną sensację :)
            Widziałam jednego tatusia z nati, a na Wolinie podczas "zjazdu
            wikingów" jednego tatusia z chusta - tyle, że on on obcokrajowcem
            był.
            • padthai Re: nad Bałtykiem mało chust...w Białogórze sporo 07.08.08, 23:41
              madas9 napisała:

              > My właśnie wrócilismy znad morza- mała zamotana w gabi - świetenie
              > spała podczas spacerów - a ja wzbudzałam lokalną sensację :)
              > Widziałam jednego tatusia z nati, a na Wolinie podczas "zjazdu
              > wikingów" jednego tatusia z chusta - tyle, że on on obcokrajowcem
              > był.

              no to teraz rozumiem czemu nikt sie nie zglosil kiedy szukalam
              wiiknga na forum :)))
              jego widzialam, ale ciebie nie
              kiedy bylas na wolinie
              • madas9 Re: nad Bałtykiem mało chust...w Białogórze sporo 08.08.08, 21:13
                Byliśmy w sobotę - ale też nikogo z chusta oprócz "wikinga" nie
                widzielismy :)
                • padthai Re: nad Bałtykiem mało chust...w Białogórze sporo 08.08.08, 23:01
                  ja tez w sobote. Musialysmy sie minac wtym tlumie. Moglam byc nie
                  zamotana bo moj maluch juz chodzi i przez jakis czas miala chuste
                  przerzucona przez ramie- skwar byl straszliwy.
    • aja1974 Re: nad Bałtykiem mało chust... 10.08.08, 13:14
      My byliśmy przez tydzień w Pustkowiu i widziałam 2 chustomamy :]
      U nas motał się tylko tatuś, tak mu się spodobało, że nie dopuszczał
      mnie do chusty ;] Wzbudzaliśmy niezłe zainteresowanie :]
    • aamg wszędzie mało chust... 11.08.08, 10:13
      Byłam:
      - tydzień w Poznaniu (początek lipca)
      - tydzień w Gdyni (koniec lipca)
      - weekend w Warszawie (miniony)
      chodziliśmy po miastach naprawdę długo i nie widzałam, choćby
      przelotnie, żadnej mamy-nosicielki ani taty-nosiciela. Za to mnóstwo
      zdziwionych twarzy.
    • zuza112 Re: nad Bałtykiem mało chust... 11.08.08, 15:19
      i ja nie widziałam nikogo, chociaż byliśmy w Jarosławcu, więc tutaj
      pewnie chusty jeszcze nie dotarły... A my spacerowaliśmy z Kubą w MT
      i było super!
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1374646.html
      • monicus Re: nad Bałtykiem mało chust... 11.08.08, 17:09
        dotarly dotarly :) ja wczoraj i wczesniej wielokrotnie po jaroslawcu
        paradowalam. ludzie sie przewracaja prawie jak sie ogladaja:)
        ale fakt - sama nikogo nie spotkalam
        • zuza112 monicus... 11.08.08, 22:53
          no widzisz, chyba się mijałyśmy... ja widziałam tylko dziecię w
          Ergo - ale to jakiś Mały Niemiec był, a ja po niemiecku ani w ząb ;)
    • olcia.kaktus Re: nad Bałtykiem mało chust... 12.08.08, 10:32
      właśnie wróciłam z Łeby, młodą nosiłam w MT (zdjęcie), a znajomi swojego małego w Hoopie. Widziałam też jedno nosidło Ergo.
      Innych chust nie stwierdzono, choć nosidełka przodem do świata były bardzo popularne.
      • blanka0 Re: nad Bałtykiem mało chust... 12.08.08, 12:27
        bylam caly czerwiec w pobierowie i spotkalam tylko jedna dziewczyne,
        ale niestety nie z naszego forum
        nosilam sie tylko ja

        bede tam takze 3 tyg we wrzesniu i bede nosic w vatanai i mt
        w swinoujsciu tez nikogo nie widzialam

        za to wczoraj na mojej malenkiej wsi zobaczylam tatusia i slicznie
        zamotane dzieciątko, ale jeszcz eich nie znam
        • redlinka Re: nad Bałtykiem mało chust... 13.08.08, 16:28
          Wróciliśmy z łeby 30 lipca - nie wzieliśmy wózka więc chadzaliśmy
          zamotani w chuste (tata najczęściej) - nie widziałam innych chust;-)
          ale gapiów całe rzesze;-)
          • martina.15 Re: nad Bałtykiem mało chust... 15.08.08, 13:27
            9 dni w swinoujsciu, nosilam tylko ja (w zasiegu mojego wzroku), ale i to
            rzadko, choc timbuktu dzielnie spisywal sie takze jako kocyk na piasek :)

            rok temu, tez sierpien, Łeba- widzialam przynajmniej 2 poza moim amazonasem
            chusty :)
            • machma Re: nad Bałtykiem mało chust... 15.08.08, 17:48
              W Ustce i Darłówku tylko ja przemierzałam plaże i promenade w
              chuście i kilka ludzi się za nami odwracało.
              Wózkiem jedził tatuś bo uważa,ze chusta męczy malucha :)
              • niunio-dwa Re: nad Bałtykiem mało chust... 16.08.08, 11:32
                tak tak - ja siedziałam 2 miechy w Unieściu czasami bywałam też w Mielnie i co
                nic jedna mama z kółkową, trochę tatusiów z nosidełkami a motających się wcale,
                a ludzie albo zaczepiali i miło komentowali (szczególnie mężczyźni) albo gapili
                się jakbym z innej planety przyleciała (chciałam brać po 2 zł za gapienie się
                to by mi się wczasy zwróciły)
                • yoaha Re: nad Bałtykiem mało chust... 16.08.08, 14:01
                  > chciałam brać po 2 zł za gapienie się

                  hahaha to samo mężowi w Kołobrzegu mówiłam :D
        • 27agnes72 Re: nad Bałtykiem mało chust... 25.08.08, 18:05
          Byliśmy w Pobierowie dwa tygodnie od 24 czerwca i nosiliśmy w Nati ;-
          )))
    • metalina Re: nad Bałtykiem mało chust... 16.08.08, 14:12
      Gdyby ktoś się do Ustki np wybierał, to dajcie znać - ja niedaleko mieszkam i z
      córcią na spacer mogłabym się przejechać, żeby pospacerować sobie chustowo po
      plaży w miłym towarzystwie :)
      • abepe re 18.08.08, 15:45
        A ja w megazachustowanym podobno Krakowie spotkałam jedną mamę z
        chustą a mój mąż jednego tatę (ale był zadowolony, bo obaj byli z
        maluchem w chuście i starszakiem za rękę i ten drugi tata sie do
        niego znacząco uśmiechnął:))
        Chustujemy i w Trójmieście i po plaży w okolicach Karwii i też
        rzadko kogoś z chustą spotykamy (na plaży nigdy).
      • scalaczek Re: nad Bałtykiem mało chust/Ustka 25.08.08, 08:36
        My jesteśmy w Ustce do końca miesiąca:).
        Przy okazji witamy się z forum :).
        A mam w chustach nie widzieliśmy, sami zaś byliśmy obiektem sporego
        zainteresowania. Na szczęście zazwyczaj pozytywnego.
    • kachape Re: nad Bałtykiem mało chust... 18.08.08, 16:01
      w Jastarni chust zero
      nosidełek sporo - przodem do świata
      ale o zgrozo część takich, że dzieci zwisały w nich na kroczu -
      makabra!
      wzbudzaliśy powszechne zainteresowanie, i wywoływaliśmy uśmiechy na
      twarzach.
      • yoo-yoo Chałupy 19.08.08, 09:55
        Poza mną w Chałupach widziałam tylko raz jedną mamę w elastiku. Ja
        łazilam z Małym codziennie po plaży (było akurat chłodno, więc tylko
        łażenie było atrakcyjne), aż mnie biodra rozbolały (a nie kręgosłup
        o dziwo)
        • abepe Re: 23.08.08, 00:16
          Chyba nie jest tak źle. Wczoraj po kilku tygodniach odwiedziliśmy
          Ostrowo i od razu wypatrzyłam znajomy kształ u mamy spacerujacej
          brzegiem morza (tzn. dziecko pod kurtką). Niestety u nas spacery
          chustowe odwołane, moje dziecko chce się tylko taplać w piachu, więc
          jako chustowa mama nie jestem rozpoznawalna.
          Może jakiś znaczek?
          Poza tym pomyślałam, że może wzorem górskich turystów chustowe mamy
          niezachustowane powinny zachustowanym mówić "dzień dobry" dla
          lepszej identyfikacji?:)

          Dziś byliśmy w Gdańsku i spotkaliśmy chustowników na Rajskiej (my
          tym razem z wózkiem, niestety), więc znowu kiks:((
    • bijou82 Re: nad Bałtykiem mało chust... 23.08.08, 20:37
      miesiąc temu byłam w Helu i widziałam jeszcze 3 chustowe mamy-jak na
      taką małą miejscowość-myślę że to dużo :) i byłam pozytywnie
      zaskoczona :)
      ale też sporo rodziców z wózkami-masakra na plaży ;)
    • a.hasior Re: nad Bałtykiem mało chust? w Lubiatowie sporo 23.08.08, 23:46
      dwadzieścia kilka kilometrów od Łeby na wschód, na plaży w malutkim Lubiatowie/Kopalinie w ciagu niecałych trzech tygodni zauważonych zostało całkiem sporo nosicieli: dwa ergo, kilka wiazanek, w tym hopp antiqua, leoś natur, chyba inka, coś czerwonego z daleka, jedna kółkowa... calkiem nieźle :D
      • agapy555 ŁEBA- ja nosiłam 24.08.08, 13:54
        3-10sierpnia nosiliśmy się po Łebie w MT. widziałam tylko 1 mamę w
        długiej:))
      • tyrka79 Re: nad Bałtykiem mało chust? w Lubiatowie sporo 25.08.08, 11:08
        Melduje, że jedno ergo i chyba kółkowa (nati toskania) była moja;)
        ale fakt niby mała dziura ale chust duzo. Ja tez widziałam hoppa i
        jakąś czerwoną i ergo jeszcze jedno ;)
        • abepe Re: nad Bałtykiem mało chust? w Lubiatowie sporo 25.08.08, 11:13
          Byliśmy w ten weekend w Kopalinie, ale nigdzie nie dotarliśmy, bo
          zlało nas zaraz za progiem i wszyscy mieli mokre buty:((
    • kucharzynka Re: nad Bałtykiem mało chust... 25.08.08, 15:16
      A ja będę w Pobierowie od 1 września, może ktoś też się wybiera?
      • rzabencja Re: nad Bałtykiem mało chust... 27.08.08, 12:05
        my w Sopocie od 16 do 23 sierpnia w Nati Sunset sie nosilismy, ani jednej chusty
        nie spotkaliśmy, a dwa wisiadła :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka