Dodaj do ulubionych

oto jest pytanie

09.02.04, 12:04
Tak to juz jest że samodzielnie nie jest źle ale jednak czasami brakuje
czegoś. Mozna szukać kogoś ale przecież faceta który nie ucieka na wiesc o
samotnym macierzyństwie ze świeca szukać! Sory, sa jeszcze tatusiowie z
odzysku, ale to zazwyczaj nie są dobrzy ludzie. A kogo szuka samotna matka?
Dobrego, odpowiedzialnego faceta! juz prawie dwa lata czekam i jeszcze
takiego nie spotkałam. Nie trace nadzieji:)
NIE TRAĆMY!
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • pogoda25 Re: oto jest pytanie 11.02.04, 13:49
      A kogo szuka samotna matka?
      > Dobrego, odpowiedzialnego faceta! juz prawie dwa lata czekam i jeszcze
      > takiego nie spotkałam. Nie trace nadzieji:)

      Oto jest pytanie:mężczyzna dla dziecka i dla siebie;większośc facetó ucieka
      daleko jak sie dowiedzą,że kobieta ma dziecko;tylko pewnych rzeczy nie mówia w
      prost-tylko czasem zwiewają bez słowa;

      JA teraz mam kochanego mężczyznę,który akceptuje nas "obie", a czas pokarze
      czy nadal tak bedzie; tatuś dziecka nie przejawia takiej potzreby...
      • zeppelia Re: oto jest pytanie 12.02.04, 10:37
        Najbardziej zdumiewa mnie właśnie to że faceci (większość) nie mają odwagi
        powiedziec wprost że nie chcą, nie mają ochoty itp. tylko uciekaja, bez słowa
        zazwyczaj. Gdzie ta meska odwaga?
        Super że są kobiety którym się udało! No i że sa faceci rasowi na tym świecie :)
        • milosznik Re: oto jest pytanie 06.03.04, 20:14
          Cześć dziewczyny!
          Ja jestem sam,mam dziecko i szukam kobiety samotnej.I ABSOLUTNIE NIE MAM NIC
          PRZECIW TEMU,BY MIALA DZIECKO!!!To nawet byłoby lepiej.
          Pozdrawiam!
          M.
          • bettyy Re: oto jest pytanie 04.06.04, 22:16
            no to jesteś jednym z niewielu.... ale pewnie to spowodowane jest tym, że sam
            masz dziecko?.....
            Pozdrawiam
    • matthias_reim Re: oto jest pytanie 27.04.04, 02:13
      witam panie chetnie poznam kobiete samotnie wychowujaca dziecko lub dwoje
      dzieci cel staly zwiazek ja nie moge miec dzieci
      • pogoda25 Re: oto jest pytanie 05.05.04, 13:00
        i jak idzie poznawanie takich wlasnie kobiet?
    • zeppelia Re: oto jest pytanie 02.06.04, 10:36
      Dawno nie zagladalam:) Nadal nie spotkałam nikogo poza kilkoma rolnikami ktorzy
      stronia od panien z dzieckiem bo co we wsi powiedzą.. A życie ucieka,
      pracowicie ale bez sensu (poza sensem oczywistym jakim jest posiadanie i
      wychowywanie dziecka)
      Moj nr gg, gdyby ktos mial ochote bardziej bezposrednio wyrazic swoja
      opinie:1156072
      • bettyy Re: oto jest pytanie 04.06.04, 22:20
        co prawda ja od niedawna jestem matką.... (też samotną bo tatuś ma nas obie w
        dupie... woli inne kobitki...), ale powoli dociera do mnie fakt, że mało
        prawdopodobne abym szybko znalazła mężczyznę, który pokocha nas obie.....

        Pozdrawiam i wierzę, że kiedyś ktoś się znajdzie......
        • zeppelia Re: oto jest pytanie 05.06.04, 12:53
          W tej kwestii chyba nie można niczego zakladać bo jak się mówi- nie znasz dnia
          ani godziny.. :) Ale wierzyć należy!
          • bettyy Re: oto jest pytanie 05.06.04, 13:40
            dokładnie, poza tym bez jakiej kolwiek nadziei można od razu się poddać i
            spisać wszystko na straty ;o)))
    • zeppelia Re: oto jest pytanie 07.06.04, 12:55
      Czy mi sie wydaje czy widzałam Cię na Samodzielnej?
      • bettyy Re: oto jest pytanie 07.06.04, 22:09
        Nie wiem kogo pytasz..... jeśli mnie..... nie wydaje ci się...
    • fikusia Re: oto jest pytanie 28.06.04, 22:56
      O widze koleżanki z samodzielnej :-). I mnie tu zawiało z ciekawości w samotny
      wieczór...

      Samotna mamą wkrótce zostanę i ta perspektywa w sensie poczucia pustki, która
      mógłby wypełnic kochający męzczyzna trochę mnie dobija. Ale nadzieja jest. Mam
      jakiś wiekszy doping (jeszcze większy) aby ogólnie dbać o siebie i zbierać
      siły. Będę piękna i silna,może ktos to doceni (?)

      3majcie się dziewczynki. Oczka mi się zamykają, mam nadzieję, że nie popisałam
      głupot żadnych ;-)

      bye
      • bettyy Re: oto jest pytanie 30.06.04, 23:56
        fikusia ja nie widzę bzdur w tym co napisałaś.... mam podobnie... jeszcze
        niedawno sądziłam że świat się dla mnie skończył... później urodziła się moja
        kruszynka... a teraz wiem, ze jeszcze spotkam na swojej drodze faceta który
        pokocha nas obie...

        Trzymaj się ciepło....
        P.S. Dbaj o siebie i maleństwo ....
    • zakochany1 Re: oto jest pytanie 29.06.04, 18:52
      Witam,
      Dizwczyny na pewno nie będzie tak źle jak wam się wydaje. Takich facetów trochę
      jest , którym nie przeszkadza że macie dziecko. Na pewno się znajdzie.
      Mnie to nie przeszkadza i do niedawna byłem z dziewczynąmającą 2 letnie
      dziecko. Niestety spieprzyłem związek. Ale nie dlatego że miałem jakieś ale do
      dziecka, tylko z własnej głupoty, ale zmądrzałem, zauważyłem swoje błędy, będę
      starał się ja odzyskać-mam nadzieję że da mi wszystko naprawić.
      Jedyny problem jaki miałem no i mam cały czas to to czy kiedyś dawca nasienia
      się nie odezwie, nie będzie miał przypływu uczuć ojcowskich. Jest to bardzo
      realny problem. Bo jeżeli zakładać zę sięnie odezwie to sprawa jest prosta. ALe
      jeżeli zakładaćze sięodezwie to jak wychowywać dziecko, mówić że jego tatuś
      wyjechał, a to jest tylko wujek?
      Tak więc trzymajcie się dziewczyny bo ten dzień w końcu natąpi, ale nie
      spodziewajdzie się księcia na białym koniu:)

      pozdr.

      ...A ja nadal kocham i kochać będę...
      • bettyy Re: oto jest pytanie 01.07.04, 00:00
        zakochany1 napisał:


        > Jedyny problem jaki miałem no i mam cały czas to to czy kiedyś dawca nasienia
        > się nie odezwie, nie będzie miał przypływu uczuć ojcowskich. Jest to bardzo
        > realny problem. Bo jeżeli zakładać zę sięnie odezwie to sprawa jest prosta.
        ALe
        >
        > jeżeli zakładaćze sięodezwie to jak wychowywać dziecko, mówić że jego tatuś
        > wyjechał, a to jest tylko wujek?

        To wcale nie jest problem, przynajmniej ja to tak widzę... ja mojemu dziecku
        powiem kto jest "ojcem" biologicznym... a mój mąż (jeśli takowy będzie) będzie
        po prostu ojcem a nie wujkiem... mam przynajmniej taką nadzieję, bo to zależy
        od dziecka... ale powiem Ci że dzieci są mądre... i wiedzą kogo kochać....
        • zakochany1 Re: oto jest pytanie 02.07.04, 12:07
          bettyy napisała:

          > zakochany1 napisał:
          >
          >
          > > Jedyny problem jaki miałem no i mam cały czas to to czy kiedyś dawca nasie
          > nia
          > > się nie odezwie, nie będzie miał przypływu uczuć ojcowskich. Jest to bardz
          > o
          > > realny problem. Bo jeżeli zakładać zę sięnie odezwie to sprawa jest prosta
          > .
          > ALe
          > >
          > > jeżeli zakładaćze sięodezwie to jak wychowywać dziecko, mówić że jego tatu
          > ś
          > > wyjechał, a to jest tylko wujek?
          >
          > To wcale nie jest problem, przynajmniej ja to tak widzę... ja mojemu dziecku
          > powiem kto jest "ojcem" biologicznym... a mój mąż (jeśli takowy będzie)
          będzie
          > po prostu ojcem a nie wujkiem... mam przynajmniej taką nadzieję, bo to zależy
          > od dziecka... ale powiem Ci że dzieci są mądre... i wiedzą kogo kochać....
          >
          >
          Witam,
          Oczywiście że dzieci są mądre, ale kiedy "biologiczny; nie daje zmaku życia
          przez 5 - 10 lat co wtedy?
          a jeżeli któregoś dnia powie " nie jesteś moim ojcem" więc mnie nie pouczaj"
          albo coś podobnego?
          to był mój jestyny problem , ale tak czy inaczej byłem zdecydowany,
          postanowiłem że o to będę myślał jak się stanie.
          Pozdrawiam
          • bettyy Re: oto jest pytanie 02.07.04, 21:21
            Dziecku należy powiedzieć prawdę.... ja przynajmniej tak zrobię... bo teraz
            córcia jeszcze za mała...
            • zeppelia Re: oto jest pytanie 14.07.04, 09:06
              Rozumiem że dla faceta może to być problem ale chyba nie jest on nie do
              pokonania. Znam taką parę. On już nie raz usłyszał "nie jestes moim ojcem". Ale
              dzielny jest i kocha jak córkę. Taki wiek i już, przejdzie jej i doceni. A
              ojciec jest i kontaktuje sie czasami i na wakacje zabiera. Powiem więcej to
              jest ojciec również mojego dziecka z tą różnicą że z moją córcia sie nie
              kontaktuje, nie zabiera na wakacje.. i chyba nie ma zamiaru bo to już dwa lata.
              A faceta porządnego jest cholernie ciężko spotkać, na razie trafiam na
              choleryków albo dziwaków. I co z tego że dziecko im nie przeszkadza jak nie
              rozumieją podstawowych zasad rządzących stosunkami międzyludzkimi!
              pozdrawiam
              • bettyy Re: oto jest pytanie 14.07.04, 14:47
                hmm teraz mnie załamałaś......
                poczułam kubeł zimnej wody na głowie...

                no coż, nie tracę wiary a jak co to przecież nie jest mi aż tak ciężko być
                samej... przynajmniej na razie
              • zakochany1 Re: oto jest pytanie 16.07.04, 18:31
                Wszystko jest do pokonania, lae tak czy inaczej set to swego rodzaju
                niepewność, i rzeba być mocnyum psychicznie żęby coś takiego znieśći przejść
                nad tym do porządku dziennego
                pozdr
                • zeppelia No i jest nadzieja!! 29.07.04, 21:18
                  Udało mi sie poznać ideał mój! Niestety i mnie spotkał kubeł bardzo zimnej
                  wody. Zimnej jak cholera. Wszystko było ok, pasowało do siebie jak dwie cząstki
                  jabłuszka. I okazało się że to idealista, facet z misja, który postanowił żyć
                  samotnie w imię niewiadomo czego. Ale jest i jasna strona tej przygody. Dał mi
                  nadzieje że istnieja ludzie sensowni, którzy są tacy jak ja, którzy lubia to co
                  ja i którzy potrafią obudzic moje osamotnione serduszko.
                  Będzie dobrze (kiedyś...)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka