Gość: leziox
IP: *.ipt.aol.com
25.07.04, 22:08
Coraz częściej wydaje się niektórym z nas,że życie jest tak ciężkie,iż już
dalej nie da rady.
Dookoła wkurwienie,brak kasy,zwariowane babole,pojebani faceci.Po prostu nie
chce się żyć i basta.Rozsądną rzeczą byłoby więc może założenie 1-go netowego
klubu samobójców. Celem klubu byłoby wspieranie się na duchu podczas
planowania zamachu na siebie,czyli autodestrukcji,wymienianie się sposobami
mniej i bardziej bolesnego pozbawienia się życia,lub po prostu zwykłe
upijanie się i nawet rezygnacja z zamiaru.Bo w nerwach czasami człowiek ma
rzeczywiście ochotę wysadzić razem ze sobą cały świat w powietrze.