Dodaj do ulubionych

Sfrustrowany Motylek

24.03.06, 17:33
www.mmj.pl/~cichy/motylek.swf
... to tak dla rozluźnienia atmosfery.
Kłaniam się nisko.
Obserwuj wątek
    • a000000 Re: Sfrustrowany Motylek 24.03.06, 18:06
      ERROR
      The requested URL could not be retrieved

      While trying to retrieve the URL: www.mmj.pl/~cichy/motylek.swf

      The following error was encountered:

      * Connection Failed

      The system returned:

      (111) Connection refused

      The remote host or network may be down. Please try the request again.
      • diabollo Re: Sfrustrowany Motylek 24.03.06, 18:16
        a000000 napisała:

        > ERROR
        > The requested URL could not be retrieved
        >
        > While trying to retrieve the URL: <a
        href="www.mmj.pl/~cichy/motylek.swf"
        target="_blank">www.mmj.pl/~cichy/motylek.swf</a>
        >
        > The following error was encountered:
        >
        > * Connection Failed
        >
        > The system returned:
        >
        > (111) Connection refused
        >
        > The remote host or network may be down. Please try the request again.

        A bo masz pewnie jakieś straszne zabezpieczenia...
        Kłaniam się nisko.
        • a000000 Re: Sfrustrowany Motylek 24.03.06, 23:05
          > A bo masz pewnie jakieś straszne zabezpieczenia...

          mam, ale nie pytaj, jakie.
          • kochanica-francuza Re: Sfrustrowany Motylek 24.03.06, 23:25
            ja tego motylka wyłączam po słowach "chciałem wam , k... , powiedzieć"
            • diabollo Re: Sfrustrowany Motylek 25.03.06, 08:14
              kochanica-francuza napisała:

              > ja tego motylka wyłączam po słowach "chciałem wam , k... , powiedzieć"

              Czcigodna Kochanico, więc w ogóle nie poruszył Cię tragizm tego Motylka?
              Gdzie Twoja epatia?

              Kłaniam się nisko.
              • hiperrealizm Coś takiego jak 25.03.06, 10:48
                empatia jest kochanicy OBCE!!!!!
                PS
                diabollo czy od tego ciągłego kłaniania się nie bolą cię plecy?
                • a000000 Re: Coś takiego jak 25.03.06, 10:58
                  No to ja już wiem, o jakiego to motylka chodzi. Gdy pierwszy raz oglądałam,
                  nieco mnie słownictwo zniesmaczyło. Ale gdy zrozumiałam tragizm tego motylka,
                  któremu jest absolutnie wszystko jedno, przyznałam, że słownictwo takie jest
                  jedyną właściwą formą opisania tej osobistej tragedii.

                  • kochanica-francuza Motylek - nihilista? 25.03.06, 14:28
                    a000000 napisała:

                    > No to ja już wiem, o jakiego to motylka chodzi. Gdy pierwszy raz oglądałam,
                    > nieco mnie słownictwo zniesmaczyło. Ale gdy zrozumiałam tragizm tego motylka,
                    > któremu jest absolutnie wszystko jedno
                • kochanica-francuza Re: Coś takiego jak 25.03.06, 14:29
                  hiperrealizm napisał:

                  > empatia jest kochanicy OBCE!!!!!

                  Ej no...
                • kochanica-francuza Re: Coś takiego jak 25.03.06, 14:29
                  hiperrealizm napisał:

                  > empatia jest kochanicy OBCE!!!!!
                  >
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25822&w=39130720&a=39172209
                  baranie
              • kochanica-francuza Re: Sfrustrowany Motylek 25.03.06, 14:28
                d
                >
                > Czcigodna Kochanico, więc w ogóle nie poruszył Cię tragizm tego Motylka?
                > Gdzie Twoja epatia?
                zasadniczo nie porusza mnie tragizm postaci fikcyjnych
                • luzer Re: Sfrustrowany Motylek 26.03.06, 13:29
                  kochanica-francuza napisała:


                  > zasadniczo nie porusza mnie tragizm postaci fikcyjnych


                  Współczuję, Kochanico. To straszna przypadłość. Po cóż wówczas czytać książki,
                  chodzić do teatru, kina...?
                  • kochanica-francuza Re: Sfrustrowany Motylek 26.03.06, 17:01

                    > Współczuję, Kochanico. To straszna przypadłość. Po cóż wówczas czytać książki,
                    > chodzić do teatru, kina...?

                    toteż rzadko chadzam, a czytuję wyłącznie kryminały Agathy Christie
                    • hiperrealizm Re: Sfrustrowany Motylek 26.03.06, 17:16
                      kochanica-francuza napisała:

                      > toteż rzadko chadzam, a czytuję wyłącznie kryminały Agathy Christie
                      =============
                      Tak na zimno, bez emocji!?
                      • kochanica-francuza Re: Sfrustrowany Motylek 26.03.06, 17:30

                        > Tak na zimno, bez emocji!?

                        W jakim sensie na zimno??? Ciekawa jestem, kto zabił!
                    • luzer Re: Sfrustrowany Motylek 27.03.06, 01:25
                      kochanica-francuza napisała:


                      > toteż rzadko chadzam, a czytuję wyłącznie kryminały Agathy Christie

                      Tym bardziej współczuję.
                      • kochanica-francuza Re: Sfrustrowany Motylek 27.03.06, 21:22
                        luzer napisał:

                        > kochanica-francuza napisała:
                        >
                        >
                        > > toteż rzadko chadzam, a czytuję wyłącznie kryminały Agathy Christie
                        >
                        > Tym bardziej współczuję.

                        Oooo, co masz przeciwko Agacie Christie?
                        • luzer Re: Sfrustrowany Motylek 27.03.06, 23:48
                          kochanica-francuza napisała:


                          > Oooo, co masz przeciwko Agacie Christie?


                          Ależ, Kochanico, nic nie mam przeciwko Agacie. Mam przeciwko - "wyłącznie". :))
                          • kochanica-francuza Re: Sfrustrowany Motylek 29.03.06, 00:25

                            > Ależ, Kochanico, nic nie mam przeciwko Agacie. Mam przeciwko - "wyłącznie". :))
                            Oj de LOuserre czytam właśnie czytadło serii salamandra "Podzielone królestwo" i
                            stwierdzam, że jest ono do dupy...

                            początek dobry, ale potem bohater plącze się tu i tam, nie wiadomo, czego chce,
                            możliwe, że odbywa Podróż Wewnętrzną i Zewnętrzną zarazem, ale jakoś mi to się
                            nie podoba specjalnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka