14.02.12, 10:24
Sluchajcie, tak sie nad jedna rzecza zastanawiam. Dziecko uczy sie utworu na pamiec, tak ? Zwlaszcza w takim systemie beznutowym, jak Suzuki. Czyli uczy sie jak ?:
1. na sluch
2. na wyczucie gestu.
No i mojej np. reka rosnie i zawsze sa takie momenty, jak jej sie dlon poszerza, ze trafia do klawisza nizej lub wyzej, bo zapamietala dany gest, a tu reka jest "inna". Wystarczy, ze jakis palec jest zmeczony tego dnia i caly utwor lezy.
Moze gadam nieskladnie, ale jak to jest z ta pamiecia dzieci, moja zna nuty ale, wg slow nauczyciela ma znacznie wieksza zdolnosc grania, niz czytania (na biezaco, a vista) nut.
Jak to jest z zawodowcami, czy oni, jak znaja cos na pamiec, to sa w stanie kazda nute wyrecytowac, czy p prostu graja na wyczucie, bo ich cialo "wie" co i jak (czy to trafic, czy jak modulowac, forte, staccato itd).
Ula np. uwielbia Gawota Czernego i co z tego, ze potrafi go zaspiewac solmizacja, grala go w szalonym tempie, w momencie stresu zapomniala go kompletnie i musi sie uczyc praktycznie od podstaw. Ale gesty wracaja.
Ja nie potrafie zrozumiec funkcjonowania mozgu muzyka. Sama mam tak, ze nie znam niektorych rzeczy na pamiec, ale jak postawic przede mna nuty, to pomimo iz nie czytam doslownie kazdej z nich (tak jak i nie literuje wyrazow wink ), to sie odblokowuje i gram calosc, choc tak naprawde nie bardzo na te nuty patrze. Ale muzykiem nie jestem. Moj dziec ma znacznie wiecej zdolnosci niz ja.
Umiecie to wyjasnic ? Ktos Wam to kiedys tlumaczyl ?
Obserwuj wątek
    • jajko54 Re: Pamiec ? 14.02.12, 11:35
      nie wiem jak dziecko, ale ja grałam kiedyś na instrumencie i zdecydowanie jest to 'pamięć mięśniowa'. tzn ręka wie jak ma się ruszać szybciej niż mózg to pomyśli.
    • aniucha333 Re: Pamiec ? 14.02.12, 12:16
      Sluchajcie, tak sie nad jedna rzecza zastanawiam. Dziecko uczy sie utworu na pa
      > miec, tak ? Zwlaszcza w takim systemie beznutowym, jak Suzuki. Czyli uczy sie j
      > ak ?:
      > 1. na sluch
      > 2. na wyczucie gestu.

      W Suzuki gra sie ze sluch bo trudno wymagac od 3, 4 czy 5 latka by to potrafil. Tzn dzieci w naszej szkole sa uczone zapisu nutowego od 4 roku zycia ale nie wymaga sie od nich by graly z nut utwory na skrzypce. Dzieci sluchaja codziennie plyt i wszystkie utwory maja wgrane w pamiec, nuca je sobie, potrafia spiewac je czesto zanim wogole jeszcze to beda grac na skrzypcach. POtem jak juz dochodza do grania tego utowru to juz wiedza co maja grac i tylko pilnuje sie techniki - nauczyciel w klasie a potem rodzic pilnuje poprawnego trzymania skrzypiec, smyczka, ustawiana reki skrzypcowej, porpawnego palcownai, etc. Zauwazylam ze jeszcze rok temu moje dziecko zgadywalo dzwieki na skrzypcach a od tego roku szkolnego potrafi sama trafic (choc tez nie zawsze) w nowym utworze na wlasciwy dzwiek. Czasami ja jej zanuce tylko melodie a ona juz wie co dalej ma grac. To co mnie komplentie fascynuje w Suzuki jest to ze dzieci nia uczone maja swietna pamiec muzyczna i tak dobrze slysza. Nie ma na koncertach zapominania utworu, albo tremy albo "dziur w pamieci" - no ja jeszcze przez tych pare lat grania nei widzialam ani jednego dziecka by cos je takiego spotkalo.

      Gdy moje dziecko cos sypie na utworze, ktory juz gra nasz nauczyciel kaze zamykac jej oczy (tak tez robimy potem w domu) i grac z zamknietymi oczami - zawsze gra lepiej z zamknietymi oczami niz z otwartymi i co mnie jeszcze bardziej zadziwia ze gra czysciej jak nie patrzy na struny! Polecam ci to cwiczenie bo jest swietne.

      Nie wiem jak dziala pamiec ale ostatnio czytalam u jednej z nauczycielek na blogu fajny artykul i polecam ci go. Link ponizej. Co ciekawe wszyscy nauczyciele Suzuki w PL uczyli sie grac tradycyjnei a potem trafili na Suzuki, wiec potrafia porownac.
      wiolonczelki.blogspot.com/
      > Moze gadam nieskladnie, ale jak to jest z ta pamiecia dzieci, moja zna nuty ale
      > , wg slow nauczyciela ma znacznie wieksza zdolnosc grania, niz czytania (na bie
      > zaco, a vista) nut.

      Bo ona mala jest i nie czyta tak dobrze ani nut ani ksiazek jak ty dorosla osoba. Daj jej troche czasu a przesciegnie ciebie we wszystkim. A poza tym ona robi to granie od paru lat i czytanie moze od roku a ty juz lat kilkanascie - wez to pod uwage. Praktyka czyni mistrza smile
      • kocianna Re: Pamiec ? 14.02.12, 12:34
        A nie masz tak, że potrafisz wystukać pin czy numer konta z klawiatury, a nie potrafisz go powiedzieć? Fascynujące jest połączenie "nuta-dźwięk-położenie dłoni", u mojej Młodej granie na instrumencie pomaga... w nauce pisania, dlatego, że dołożenie dźwięku jako dodatkowego elementu poprawia koordynację oko-ręka, która u mojej dysgraficzki szwankuje.
        • mama_mak Re: Pamiec ? 14.02.12, 14:34
          No faktycznie, ze z tym pinem to troche tak mam ! smile

          To mnie nie martwi tylko bardzo zastnawia, jak taka muzyczna pamiec dziala.

          Moja tez slucha utworow, choc nie jest uczona met. Suzuki i tez coraz czesciej wie, do jakiego klawisza trafic, zanim zagra. Poprawia sie zawsze na sluch, nie z nut. Albo wlasnie na gest, powiazany ze sluchem. Problem z gestami polega na tym, ze jak sie obslizgnie palec lub podlozy 4 zamiast 3 to wtedy zagra np. za daleko, bo ma za duzo palcow do dyspozycji, rany jaki mozg ludzki jest zlozony !

          Natomiast dziury miewa, ale fakt, ze gra dopiero od roku, a zna mnostwo utworow, a teraz powoli przypominamy sobie to, co jej umknelo, bo faktycznie chyba stres (smierc dziadka) zle na nia wplynal. Ale juz jest, odpukac lepiej.

          Te automatyzmy sa niesamowite, to chyba troche jak jazda samochodem wink
        • aniucha333 Re: Pamiec ? 14.02.12, 17:34
          nie masz tak, że potrafisz wystukać pin czy numer konta z klawiatury, a nie p
          > otrafisz go powiedzieć?

          a tak nie z tematem muz ale z mozgiem - jak mieszkalam zagranica i non stop uzywalam jez. ang. mialam pozniej problem z powiedzeniem np PINu albo mojego nr pesel w jez pol bo mi sie z automatu angielski wlaczal. Autentycznie, kilkanascie miesiecy mi to zabralo zanim mi sie to przestawilo...
          • mama_mak Re: Pamiec ? 14.02.12, 19:29
            aniucha333 napisała:

            > a tak nie z tematem muz ale z mozgiem - jak mieszkalam zagranica i non stop uzy
            > walam jez. ang. mialam pozniej problem z powiedzeniem np PINu albo mojego nr pe
            > sel w jez pol bo mi sie z automatu angielski wlaczal. Autentycznie, kilkanascie
            > miesiecy mi to zabralo zanim mi sie to przestawilo...

            To znam tez. Dlugo nie umialal nr franc. kom. po polsku powiedziec , musialam po cyferce "tlumaczyc", a po fr to jest jak rymowanka wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka