Teraz sie pochwale

Sara zaczela spiewac zanim, prawde mowiac, zaczela mowic. Byla to jej ukochana
forma ekspresji, potem doszedl rysunek.
Zawsze zachwycal mnie jej glos - ale wiadomo - jako matka jestem malo
obiektywna

Ostatnio Sara zaczela sie strasznie wstydzic - nie cierpi jak
sie ja chwali. W efekcie przestala spiewac, z wyjatkiem chwil, gdy byla sama w
domu. Postanowilam temu zaradzic kuracja wstrzasowa i zabralam ja na nabor do
wiedenskiego choru dzieciecego (mieszkamy w wiedniu). Zaspiewala Enie z I
czesci Wladcy Pierscieni i cos z Krola Lwa - komisja byla zachwycona i z
miejsca Sare przyjeto. A Sara sie otworzyla - nawet zaspiewala mi potem
kawalek Nessun Dorma pytajac, co o tym mysle

Na formularzu zapisano, ze ma
sopran b i bardzo duza skale glosu - czy ktos wie co to za diabel to b?
Ze skrzypcami za to jak po grudzie - co prawda ostatni koncert wypadl bardzo
dobrze, ale teraz od kilku lekcji cwiczy Vivaldiego a-moll - i jest to trudne,
a ja nie umiem jej pomoc...
A tu na deser link, ktory Sara wyszperala - czteroletnia dziewczynka grajaca
wlasnie Vivaldiego
youtube.com/watch?v=84yc45l5xWM&mode=related&search=pozdrawiam