Dodaj do ulubionych

do strzałka 501

31.12.09, 20:25

Kochana! Ja mając 7,5roku ważyłam 15,200 i mierzyłam 105 cm :-) Kurduplem
nadal zostałam, moja waga to ok.43-45 kg :-) W liceum tak zaczęłam jeść,że
ważyłam ponad 53 kg przy wzroście 150 cm więc wyglądałam jak pączuś :-)Teraz
mam dwie córeczki, Alicję urodziłam 3 miesiące temu, ważę znów ok.45 kg. Za to
w ciąży wyglądałam jak wieloryb, ważyłam ponad 60kg :-)Skończyłam studia,
czytałam płynnie w wieku 5 lat, więc to moje niejedzenie nie miało wpływu na
rozwój intelektualny :-)Fizycznie w dzieciństwie byłam tak sprawna,że miałam
propozycję nauki w szkole sportowej :-)
Teraz mam dwie córcie-Ola ma 3 latka i waży zaledwie 10,200g. Jest niejadkiem,
zreszta jak była maleńka to często zaglądałam na to forum:-)Teraz troszke
odpuściłam choć nadal się nią martwię.
Alicja ma trzy miesiące i jak na razie dobrze przybiera na wadze-waży ok.5,500.
Widać taka uroda mojej starszej córci,że będzie wychudzona jak mamusia :-)
Żeby było jasne-ja jestem kurdupel ze względów genetycznych-cała rodzinka jest
"niskopienna" :-), a nie dlatego,że nie jadłam w dzieciństwie :-)

[url=https://www.suwaczek.pl/][img]https://www.suwaczek.pl/cache/ee9d14020d.png[/img][/url]

[url=https://www.suwaczek.pl/][img]https://www.suwaczek.pl/cache/233fcce910.png[/img][/url]
Obserwuj wątek
    • strzalka501 Re: do strzałka 501 01.01.10, 10:23
      I kolejna osoba,która przeżyła mimo swojego niejedzenia:)
      ziewczyny-amy żywe przykłady i to u siebie hehe:)
      Dziękuje:)
      Ja już jakiś czas temu odpuściłam.wyluzowałam.Moja córka ma już 3,5
      roku,waży 12,3kg.Ma około 95-97cm wzrostu.
      Tylko,że u nas jest troszkę inaczej,bo ona je.
      Ale ja ją usprawiedliwiam,że mimo wszystko ciągnie sie za nami jej
      niejedzenia z czasów wczesnego dzieciństwa.Tak przynajmniej
      powiedział nam genetyk.Ona pewnie będzie szczupła-i tyle.
      Kocham ją nas swoje życie,to dziecko-aniołek.Jest tak cudna,że
      chciałoby sie ją zjeśc heheh;)
      I cieszę się,ze mamy taka cudną malutką kochaną córkę-bo ona zminia
      nas i otoczenie na lepsze-serio.Taki ma dar w sobie.
      Pozdrawiam i zyczę szczęśliwości w Nowym 2010 Roku.Oby nasze dzieci
      były zdrowe,usmiechnięte i szczupłe ;)
      Bo szczupłe i drobne jest piękne...prawda?????;)
      • tunia30 Re: do strzałka 501 02.01.10, 12:04
        Przepraszam, że wcinam się w nie swój wątek;) Mam pytanie do Strzałak501.
        Przeczytałam kilka Twoich postów. Napisz mi proszę, czy dieta bezglutenowa dała
        jakąś wyraźną poprawę?
        Moja córka przez pierwsze pół roku przybierała pięknie (karmiona wyłącznie
        piersią). Problemy zaczęły się, gdy doszły inne pokarmy i tak spadała z 50
        centyla aż do 3 centyla w wieku 12mies., kiedy to ważyła 8200g. Wtedy tym się
        tak bardzo nie przejmowałam, bo świetnie się rozwijała ruchowo i była znacznie
        bardziej sprawna niż jej brat (który z kolei z powodu swej tuszy ledwo się
        ruszał). Ale moja mała to niejadek, no może to tylko w porównaniu z bratem,
        który zjadał zawsze wszystko w obłędnych ilościach. Na szczęście młoda od pół
        roku przesypia całe noce, nie budzi się na jedzenie, więc pewno jej wystarcza
        to, co zje.
        Pewniakiem jest śniadanie: 200-250 ml mleka modyfikowanego z apetytem! Potem
        jest dużo gorzej:( Produkt nienawidzony przez moje dziecko to chleb/bułki! Zje
        wędlinę, ser z chleba i to wszystko. Mięso je nawet chętnie, ale w małych
        ilościach, za to owoce kocha bezgranicznie (my jej ograniczamy, żeby miała
        miejsce na inne produkty). W sumie nie jest aż tak tragicznie z jej jedzeniem,
        natomiast ma bardzo słabe przyrosty- wagi i wzrostu! Wyniki badań (podstawowych)
        w normie, ale i tak się martwię... Lekarze twierdzą, że taki jej urok, a ja
        coraz częściej myślę o wizycie u jakiegoś specjalisty? Tym bardziej, że ja
        jestem wysoka (170cm), mąż 176cm, a starszy syn ma 5,5 roku i aż 128cm! A młoda
        ma 19mies. i tylko 80cm, a waży niespełna 10kg:(
        • strzalka501 Re: do strzałka 501 02.01.10, 19:45
          Witaj:)
          Moja córka również na roczek (jak i Twoja)wazyła zalewie 8kg.Na
          2latka 9kg.I wtedy przeszła na dietę bezglutenową.Na 3latka wazyła
          już 11,5kg.I to była spektakularny skok.Bo 2,5kg w ciagu roku.Teraz
          ma 3,5roku i waży 12,2-12,5kg.
          Nie jest niejadkiem.
          Porównując starszą siostrę,która była mega niejadkiem,a przybierała
          na wadze wzorowo-to młodsza jedząc tyle powinna byc grubaskiem hehe:)
          Jeżeli chcesz małej zrobić badania w kierunku uczulenia na gluten,to
          wystarczy z krwi-na poczatek.Bardziej specjalstyczne to biopsja
          dwunastnicy-ja nie wyraziłam na to zgody.Jak dla mnie-zbyt radykalna
          operacja.Przeszlismy na dietę na własną prośbe.
          Ale powiem Ci,ze jak zeszliśmy z diety-małej apetyt znacznie się
          poprawił i zaczęła więcej jeść.Poczuła sie wolna!Od ograniczeń
          dietetycznych oczywiście:):):)
          Jak na moje oko,te 10kg to bardzoooo duzo.A że wolno rośnie-no
          cóz...pewnie wystrzeli zajakiś czas:)
          Dieta bezglutenowa to nie jest nic fajnego.Ani dla dziecka,ani dla
          całej rodziny-która musi radykalnie zmienic sposób żywienia.
          Pozdrawiam.
          • tunia30 Re: do strzałka 501 02.01.10, 20:23
            Dziękuję za szybką odpowiedź! Piszesz, żeby zrobić testy z krwi, ale one ponoć
            często i tak wychodzą negatywne (tzn. że nie ma niby uczulenia). Na biopsję też
            się nie zgodzę. Najgorzej się dogadać z lekarzami, bo bagatelizują sprawę, póki
            młoda się jeszcze w siatce centylowej mieści. Teraz nawet wskoczyła na 10 centyl
            zamiast 3. Zastanawiam się, czy bez zgody lekarza można dziecku wprowadzić dietę
            bezglutenową, no i jak by to miało wyglądać w praktyce - młoda chodzi do żłobka,
            a tam bez zaświadczenia lekarskiego nie przestrzegają diety:( Chyba na początek
            wybiorę się do alergologa...
            Pozdrawiam i cieszę się, że u Was sytuacja nie jest już taka stresowa.
            • strzalka501 Re: do strzałka 501 03.01.10, 19:41
              Tunia30.
              Oczywiście,że dietę można wprowadzić samemu.Tylko czy bedziesz
              potrafiła to zrobic??Nie ujmując Ci absolutnie/
              Ja pierwsze 3 miesiące to dosyć często onsultowałam sie z
              dietetyczką,która mówiła mi,co mała może jeść.Wielku rzeczy nie
              wiedziałam-bo gluten,to nie tylko zboże.Np.różne E500 i powyżej też
              zawierają gluten.Sa różne zamienniki nazw,pod którymi kryje sie
              gluten.Nie można używaz zwykłej śmietany n. Piątnicy,bo tam też jest
              gluten:/Trzeba kupować taką,gdzie nie ma skrobii modyfikowanej.
              To wszystko nie jest takie proste,jakby sie wydawało.Nie możesz
              używac Vegety i innych dodatków smakowych.Ketchup tylko MC Donald'sa.
              Oj...mówię Ci to nie takie hop-siup.Przemyśl zanim się zdecydujesz.o
              i problemem jest też żłobek.Bo co z tego,że Ty przestrzegasz w domu
              diety,jak tam dziecko dostanie kotlecika z bułką tarta,albo
              naleśniczka-bo akurat pai z jej grupy sie rozchorowała i inna nie
              wiedziała,że mała jest na diecie bg.
              Przerabiałam to.Znalazłam nawet dla mojej cóki przedszkole,które
              toleruje takie dzieci,bo mają catering tak dostosowany,ze obsługuja
              dzieci na różnych dietach-łącznie z bg.Tyle,że moja córka już je
              normalnie-więc po kłopocie.
              Co do testów-to prawda,wychodzą mylne.Nam wyszły,że młoda nie ma
              uczulenia.Na nic.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka