ald77
06.12.08, 11:53
Witam,
Chciałam przedstawić mojego niejadka i poprosić o radę.
Synek ma prawie 4 latka i od czasu odstawienia od piersi w 9
miesiącu życia ma problemy z jedzeniem. Przy piersi był żarłokiem,
od 6 miesiąca życia próbowałam wprowadzać nowości, ale on wolał
mleko. Jak miał roczek to żył własciwie tylko mlekiem modyfikowanym.
Później stopniowo udawało się wprowadzać dodatkowe potrawy, ale na
przykład przykład przez pół roku jadł tylko mleko, owoce ze
słoiczka, rosół z makaronem i ziemniaki z sosem :-)
Teraz mamy etap mleka (2 szklanki dziennie), chleba z masłem, serków
Danio, płatków kukurydzianych, żurku i paluszków rybnych. Codziennie
od kilku miesięcy to samo. Dla reszty rodziny gotuję w urozmaicony
sposób i codziennie podaję synkowi normalny obiad, ale nic z tego. W
przedszkolu też nie je nic innego - jak jest głodny to prosi o chleb
z masłem. Potrafi na jedej bułce przetrwać caly dzień.
Owoców i warzyw wogóle nie je, mówi, że nieładnie pachną. Nigdy nie
miał w buzi mandarynki lub plasterka banana. Dla spokoju sumienia (i
jako sposób na zaparcia) daję mu czasami deserek ze słoika (toleruje
tylko jeden rodzaj od 3 lat), chociaż wiem, że prawie 4-letni facet
nie powinien jeść takich rzeczy.
Jak nie chce jeść to mówi: "nie dziękuję" i może odejść od stołu,
staram się tłumaczyć, ale nie zmuszać. Próbowałam wprowadzić nagrody
za spróbowanie nowych potraw, ale nic z tego.
Wyniki badań ma świetne, robaków ani alergii nie ma, waga i wzrost
ok (105 cm i 16 kg), pediatra nie ma pomysłu co robić.
Poradzcie co mam robić, bardzo proszę. Podawać mu w kółko to samo,
czy przygotowywać takie same posiłki dla całej rodziny i nie
przejmować się tym, że nic nie zje?