idyla 24.04.10, 15:28 Dzisiaj przy wyciaganiu kleszcza mala sie poruszyla i nie wyciagnelam kleszcza calego.Czy mieliscie juz kiedys podobna sytuacje.Weterynarze juz sa nieczynni. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gitmajonezxdd Re: kleszcz 24.04.10, 16:22 Spróbuj wycisnąć. Szukaj lecznic, które czynne są 24 h i udaj się tam szybko. Odpowiedz Link
shih-an Re: kleszcz 24.04.10, 17:14 Tak się dzieje w bardzo wielu przypadkach i nie oznacza to jeszcze, że stało się coś strasznego. Ja bym tak od razu nie panikowała, chociaż na pewno nie można tego lekceważyć. Weterynarze już od dłuższego czasu mówią, żeby miejsca po wkłuciu kleszcza nie wyciskać, nie przemywać żadnymi specyfikami tylko pozostawić po prostu w spokoju i przyglądać się zachowaniu psa. Pamiętajcie, że tylko kleszcz, który jest nosicielem babeszjozy może zarazić nią psa. Większość na szczęście jest niegroźna (to znaczy poza ew. rumieniem, nie pozostawia żadnych śladów). Co nie znaczy, że akurat ten nie był nosicielem, to fakt. Obserwuj psa. Jeśli będzie osowiały, nie będzie chciał jeść, wtedy koniecznie pojedź do weta. Odpowiedz Link
idyla Re: kleszcz 24.04.10, 19:02 Udalo mi sie dodzwonic do weterynarza ktory powiedzial ze mam sie nie przejmowac poniewaz kleszcz byl maly .Mam obserwowac miejsce po ugryzieniu kleszcza jesli bedzie puchnac i sie zaczerwieni to do weta.Zmieniam fripex na frontline zobaczymy .To juz byl chyba 6 kleszcz a chodze tylko po osiedlowym parku ,to co bedzie w lesie. Odpowiedz Link
semi-dolce Re: kleszcz 24.04.10, 22:01 mieniam fripex na frontline > zobaczymy Skoro fiprex nie działa, to frontline też nie zadziała, oba te specyfiki mają te sama substancję czynną. Wypróbuj jakis środek nie bazujacy na fipronilu, np. advantix albo obrożę preventic. Odpowiedz Link
idyla Re: kleszcz 05.05.10, 18:21 Po ugryzieniu kleszcza ani sladu.Ale przejelam sie jak dzieckiem. Odpowiedz Link
an3czka2 Re: kleszcz 05.05.10, 19:39 Dobrze że tak się skończyło. Tu się przychylam do wypowiedzi shih-an, mało który kleszcz infekuje. Mieszkam na dużym osiedlu i jeszcze nie spotkałam się z jakąkolwiek chorobą,, od kleszczową" wśród znajomych, a właściwie ich psów. Warto szczepić i zabezpieczać psy jak najbardziej. Mam prosty przykład po swoim psie. Ugryzł go z 10 lat temu mały pajączek,strzepnęłam go sama z pyska. Pies najpierw trzepał głową, a jak go zabrałam do domu, to dostał amoku i walił głową w ściany. Spuchł przy tym że wyglądał jak sharpei na pysku. Szybko zadzwoniłam do lecznicy i po taxi, i do lecznicy pojechałam. Jechaliśmy jak szaleni, pies się dusił . Zdążyłam w ostatniej chwili. Szybka pomoc weterynarza i wyjaśnił mi że nie tylko kleszcze są niebezpieczne, jest fura innych owadów niebezpiecznych dla milusińskich. Od tego czasu bardzo pilnuję szczepień, i zabezpieczeń(na kleszcze i pchły itp.) u psa. Odpowiedz Link
idyla Re: kleszcz 06.05.10, 11:36 Ja tez pilnuje szczepien i boje sie wszelkich chorob.Moj poprzedni pies zostal użadlony przez ose,mial sznupe jak balon,opuchlizna zeszla po tygodniu.A teraz mala tez z nosem przy ziemi chodzi ,obwachuje kazdy krzaczek.Dwa dni temu natknela sie na jeza. Odpowiedz Link
an3czka2 Re: kleszcz 06.05.10, 12:33 Fakt, lubią wąchać i z noskiem iść przy ziemi. Moja widziała tylko z daleka jeżyka, ale chyba bardzo chciała się bawić. Odpowiedz Link