an3czka2
28.11.12, 11:46
Ja chyba oszaleje z Fabią w końcu. Mam remont, jestem wykończona a tu znowu niespodzianka. Wczoraj według planu zabrałam się za Fabcię i kąpiel. Naszykowałam wsjo, biorę się za rozczesywanie kitki i szok. Znowu nowe łyse miejsca na głowie. Ostatnio czesała ją córka, bo ja nie miałam czasu i nie zwróciła uwagi. Kurcze ręce mi opadły, przecież jest na diecie, i po lekach a tu taki numer. Poprzednio odrosły ładnie, a tym razem nic i nowe placki łyse. Zadzwoniłam od razu do lekarza i kazał obciąć całą kitkę:(, aby był dostęp powietrza lepszy. Wieczorem wizyta znowu. Tak było mi jej żal obcinać kitkę, ale co zrobić:(. Dobrze że ma takie gęste włoski, bo u Lili to by było widać, a tak tych placków nie widać w jej futrze. Wygląda jak chłopaczek, a nie sunia. Kurcze kiedy to się skonczy. Jedyna dobra wiadomość, to taka że maluch który tracił wzrok ,poprawiło się po leczeniu:). Kuracja trwa nadal, ale efekty są super:). Bardzo mnie to cieszy. Jest szansa że ustąpi całkowicie.
Pozdrawiam Ania.