zabus_sweet 01.07.13, 12:25 we wrzesniu rozpoczynam nowy rok szkolny, w jaki sposób mogę przygotować psa na samotne zostawanie w domu? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
an3czka2 Re: nauka zostawania w domu 01.07.13, 12:57 To na prawdę nie problem. Wychodząc nie żegnaj się czule, tylko mów -sunia zostaje i wychodzisz na parę minut. Nawet jak zacznie piszczeć, nie wracaj. Wytrzymaj z 10 minut i dopiero jak będzie spokój pod drzwiami, wróć i powitaj, nawet czule. Niech kojarzy powitanie jako coś miłego, a wyjście twoje jako rzecz normalną. Wydłużaj czas nieobecności na coraz dłuższy. Mała może piszczeć, ale to normalne, z czasem zrozumie że tak musi być i to normalne że zostaje sama. Dlatego między innymi nie powinno być czułych pożegnań, bo to potęguje tęsknotę u malucha. Fajnie jest zostawić małej zabawki, aby miała zajęcie. Nie zamykać jej też w małych pomieszczeniach, powinna mieć do dyspozycji przedpokój i kuchnię przynajmniej. Przyznam moje mają do dyspozycji wszystko , oprócz sypialni, czyli salon, przedpokój i łazienkę. Zabezpiecz też wystające kable, bo potrafią się do nich dobrać, i obowiązkowo miska wody na widoku. Pozdrawiam Ania. Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link
9czarna Re: nauka zostawania w domu 01.07.13, 17:47 Dokladnie tak jak napisala Ania nic dodac nic ujac.Im szybciej zaczniesz przyzwyczajac psa do pozostawania samemu tym lepiej dla niego zaczynaj od kilku minut i stopniowo wydluzaj czas. Odpowiedz Link
bandziaa Re: nauka zostawania w domu 02.07.13, 21:18 mój mały ma ogromny problem z zostawaniem w domu, a właściwie ja mam. Elmo strasznie piszczy, obdarł mi już drzwi, zrobił dziurę w ścianie. Poza tym okropnie się slini, do tego stopnia, że muszę go myć bo się lepi. blee ;-) Do tego zawsze nasika z tego żalu. Nie mam już na niego sposobu. Próbowałam wszystkiego. Żadna zabawka go nie interesuje gdy jest pora mojego wyjścia. Od razu stoi przy mnie i próbuje uciec z mieszkania. Więc po prostu zanim wyjdę na te pół godziny to zamykam okna żeby sąsiedzi nie narzekali, a mały daje koncert. Myślę już o jakichś środkach na uspokojenie lub feromonach. Odpowiedz Link
nikjar Re: nauka zostawania w domu 03.07.13, 11:35 U mnie znów wszystko było naturalne ,na drugi dzień jak trafił do nas (a był bardzo malutki zdecydowanie bardziej niz powinien), został juz sam i to nie dlatego ,że poszlismy do pracy czy szkoły,nie my poszlismy sobie do sklepu nie było nas z godzine ,nie wiem on spał,ja nie wyobrażałam sobie by nie wyjsc z domu...teraz ma juz 6 miesiecy zostaje tak jakby to było normalne ,wychodzac mówimy "pilnuj domu" nie głaskamy ani nic,wracajac zawsze sie z nim witamy ,bierzemy na rece przytulamy,mowimy do niego dobry piesek ,pilnowal on sie cieszy i jest fajnie. Jest to psina ktora nie robi absolutnie szkód,nic kompletnie ,aż do dzis jestem w szoku,jego jedyna "szkoda" to wchodzi do toalety na scianie wisi papier toaletowy jak sobie cos ubzdura to jak na filmach nieraz wezmie pociagnie i po calym domu rozwinie-ale taka szkoda to nie szkoda,nie robi tego zawsze tylko czasem jak mu klapki przeskocza a kibelek jet otwarty;) , gdy nas nie ma nie idzie połozyc sie na łozko tylko ma kocyk na przedpokoju i lezy sobie na nim a najbardziej lubi gdy maz zostawi plecak albo torbe na podlodze na przedpokoju i wtedy wdrapie sie na nia i na niej spi.Wczesniej mialam duzego psa amstafa i jak byl maly byly przejscia z nim robil szkody ,duze,gdy musielismy wyjsc byl na smyczy przywiazywany do rury albo kaloryera z dostepem do miski nie bylo innego wyjscia (kiedys zgryzl mi skorzany fotel i to nie ze z wierzchu,nie caly az do desek ktore sa w oparciach,poprostu nie było bokow fotela_,przeszlo mu tak gdy mial 1,5 roku ,juz nie trzeba bylo go wiazac ani nic,dlatego zachwalam swojego gówniarza teraz bo naprawde zaskoczyl nas bardzo ,nie robi kompletnie nic :)mysle byz poprostu tak jak tu napisano zaczela wychodzic na chwilw ,wydłuzajac to stopniowo. pozdrawiam Odpowiedz Link
an3czka2 Re: nauka zostawania w domu 03.07.13, 12:46 Pieska uczy się stopniowo zostawania w domu. Tak jak pisałam żadnych czułych pożegnań, tylko krótkie -pies zostaje, pilnuj czy coś w tym rodzaju i wyjść na paręnaście minut. Po powrocie czułe powitanie, ale jak nic nie zbroi. Jeżeli napsoci to tylko przejść obok i pokazać że źle zrobił(nie bić broń boże), i ignorować. Myślę że szybko zrozumie co źle zrobił i że nie akceptujesz takich zachowań. Pozdrawiam Ania. Odpowiedz Link
basfx Re: nauka zostawania w domu 24.07.13, 08:03 U nas też przebiegło jakoś sprawnie, Pele jak do nas trafił mial 13 tygodni mąż przywiózł go w piątek z nami spędził wekend a potem pd poniedziałku my do pracy a dzieci do szkoły.Mił wszystko co mu potrzeba jak pisze Ania i 8 godzin zostawał sam praktycznie od początku. Szkód tez zadnych nie zauważyłam tylko jak u koleżanki papier toaletowy rozwija jeśli dzieciaki nie zamkną łazienki wychodząc z domu, nie wiem co robi mysle że spi jak jest sam i to na pewno na naszym łózku bo troche rozbebeszone:) Na pewno u was bedzie wszystko dobrze nic sie nie stanie to mądre pieski :) pozdrawiam Basia Odpowiedz Link
malgokasp59 Re: nauka zostawania w domu 24.07.13, 08:47 Moja Viki też na do dyspozycji pokoje i kuchnię , ale na szkoleniu dowiedziałam się , że to nie najlepszy pomysł , podobno psy najlepiej czują sie w takich klatkach osłoniętych - by czuły się jak wilki w norach .Instruktorki mają w domach i samochodach takie klatki z drutu w których mieści się legowisko i miski dla psa. Te psy sobie tam siedzą leżą a nawet mogą się pokręcić. Nie wiem , nie wyobrażam sobie mojej suni w takiej sytuacji. Znajomi którzy maja beagla to też zakupili taki transporter , bo strasznie niszczył dom. Odpowiedz Link
an3czka2 Re: nauka zostawania w domu 24.07.13, 09:56 Ja sobie nie wyobrażam psa zostawić w klatce, chyba by rozniosła ją:). Jak pies niszczy to znaczy że się nudzi i starczy mu poszukać zajęcia na czas naszej nieobecności. Zabawki z karmą w środku oraz inne. Są ewenemęty nie reformowalne, ale jak i u ludzi bywają choroby u psów. Normalny psiak chwilę się pobawi i zasypia, tak robi 80% psów. Pozdrawiam Ania. Odpowiedz Link
qqqq33 Do Bandzi 08.09.13, 12:04 Bandziaa napisz jak przebiegła nauka zostawania u Was w domu, bo teraz ja mam taki problem? Czy Elmo zrozumiał o co chodzi i jak długo to trwało? Nasz Olimpek też bardzo "płacze", a wcześniejszy piesek Bobi bez problemów od początku zostawał sam i dlatego ja to teraz też przeżywam... Pozdrawiam. Inka Odpowiedz Link