an3czka2
26.09.13, 18:27
Właśnie zaliczyłam wizytę u ulubionego dr. Wojtka:). Fabcia zaczęła jesienną aurę od infekcji ucha, z tym że do konca nie wiadomo czy to infekcja od pogody, czy zaczyna się alergia jak u jej mamy. Ręce mi opadły, znowu zakraplanie uszek, czyszczenie. W ogóle bym nie zauważyła że coś ma z uchem, ale czyściłam i psikus, uszko jak burak. Nie czochrała się , i nie dawało nic po sobie poznać. Uprzedził mnie też że być może jest to samo co z Lilą. Prawdę mówiąc nie bardzo wydaje mi się to możliwe, bo dietę ma tą samą co lila. Są od początku września na Gosbi i Lila świetnie tą karmę przyjmuje. Zero problemów z kupami, czy skórnych. Mała też je ją ze smakiem, więc chyba to z tej zgniłej pogody mają. Oby. Dostałam też jakiś ponoć rewelacyjny preparat na odrastanie włosków na głowie Fabci, oby pomógł. Wyszłam biedniejsza o 200 zł, ale pełna nadziei i myślę że to może na jej łepek pomoże.
Pozdrawiam Ania.