Dodaj do ulubionych

bieganie z psem

18.03.14, 14:16
Wiosną zamierzam biegać i chodzić na kije w las. Mieszkam przy lesie. Lubię to, potrzebne mi to. Chcę brać moją suczkę mieszańca jako towarzystwo, dla mojego bezpieczeństwa i dla wybiegania psa, bo też ma ona swój apetycik i zaokrągliła się co nieco. Jest jednak problem, bo psina jest dzika, gdy widzi przejeżdżające samochody. Dość często spotykam je (samochody) na swojej trasie, bo biegam po różnych wioskach przyleśnych też. Co zrobić, żeby pies mógł biec ze mną i żeby nie atakował samochodów ? - może zginąć pod kołami. Poza tym biega za sarnami, gdy je widzi na horyzoncie. No i nienawidzi rowerzystów, obszczekując ich niemiłosiernie. Nie mogę biec z nią na smyczy, bo ciągnie bardzo mocno, poza tym staje na siusiu co rusz, a to mi przeszkadza. A jak jestem z kijami to już w ogóle odpada smycz, bo niewygodnie. Myślałam o jakimś urządzeniu ultradźwiękowym, ale nie znam się na tym, nigdy nie stosowałam, nie wiem, czy to bezpieczne i skuteczne. Co można zrobić, żeby biegać z psem? Pies jest groźny głównie sam dla siebiewink
Obserwuj wątek
    • pamana Re: bieganie z psem 18.03.14, 14:57
      Zainwestować w szkolenie posłuszeństwa.

      Biegając widzę biegaczy z psami na klasycznej smyczy/ na smyczy, takim pasie zawiązanym dookoła swojej talii/ w kagańcach lub bez.
      Jakoś ci z smyczami ogarniaja psa i ten nie przystaje ci chwile na siku, tylko bieganie obok nogi.
      To chyba kwestia wcześniejszego wysikania i nauki chodzenia przy nodze na co dzień.

      Co do ultradzwieków to nie jak miałoby to wygladać?
      • misiowazona Re: bieganie z psem 18.03.14, 15:32
        Myślałam o takiej obroży z ultradźwiękami,ale nie wiem, czy można tym sterować tak z ręki. To by też mogło pomóc w tresurze. Tresujemy ją jak umiemy,ale coś słabo to wygląda.
    • starobrno Re: bieganie z psem 18.03.14, 15:09
      Psa odsikac przed bieganiem, potem moze biec przy nodze. Zainwestowac w szkolenie psa - tam poradza, jak oduczyc ciagniecia, obszczekiwania rowerzystow itd. To, o czym piszesz to obroza elektryczna, ale ona sama z siebie psa posluszenstwa nie nauczy, jesli pies nie umie. Nie mowiac o tym, ze takim urzadzeniem tez trzeba sie umiec poslugiwac i nie dla kazdego psa sie nadaje- zeby nie bylo wiecej szkody niz pozytku.
      • misiowazona Re: bieganie z psem 18.03.14, 15:30
        Piesek się do nas przybłąkał jako dorosły osobnik, bez dobrych manier i umiejętności. Mieszkamy na wsi, więc za często na spacery się nie chodzi z psem na smyczy (2 x dziennie), pies sam biega po ogrodzie. Pewnie, że szkolenie, ale zanim co, to to trochę potrwa.
    • budzik11 Re: bieganie z psem 18.03.14, 15:51
      misiowazona napisała:

      > Co zrobić, żeby pies mógł biec ze mną i żeby
      > nie atakował samochodów ? - może zginąć pod kołami. Poza tym biega za sarnami,
      > gdy je widzi na horyzoncie. No i nienawidzi rowerzystów, obszczekując ich niem
      > iłosiernie. (...) Pies jest groźny głównie sam dla
      > siebiewink

      No błagam cię - ten pies jest agresywny dla wszystkiego dookoła. Albo biegaj z nim na smyczy, albo ktoś inny nauczy go nieatakowania np. biegaczy np. gazem.
      • misiowazona Re: bieganie z psem 18.03.14, 15:59
        Zdaję sobie sprawę, że to źle wygląda. Ale nie sam wygląd się liczywink Pies rzeczywiście nie gryzie, ale raczej jest męczący dla otoczenia i sam może zrobić sobie krzywdę wpadając komuś pod koła.
      • b-b1 Re: bieganie z psem 18.03.14, 16:05
        Jeśli nie masz pojęcia co z czym się je czyli jak korygować niechciane zachowania i uczyć pożądanych zachowań to najlepiej odbyć podstawowy kurs posłuszeństwa-metodą pozytywną-nauczysz się(TY) jak skutecznie "wytrenować" psa, aby chodził /biegał przy nodze i zawsze przychodził na zawołanie, przyda się spotkanie z behawiorystą-powie na podstawie obserwacji psa, co jest nie halo, dlaczego atakuje wszystko wokoło.
        Obroża elektryczna nic nie pomoże.
        I tak sam kurs nie wystarczy-musisz ćwiczyć w domu-więc podejrzewam, że szybciej niż myślisz będziecie biegali razem-już po kilku lekcjach(przynajmniej na smyczy). Wystarczy, że zatrybisz co i jak.

    • opium74 Re: bieganie z psem 18.03.14, 15:57
      pas dla Ciebie, smycz z amortyzatorem do tego szelki dla psa - polecam firme ManMat, szelki model GUARD.
      Jest duża szansa że jak będziesz z psem biegac regularnie to sie przyzwyczai oraz zejdzie z niego nadmiar energii.
      • misiowazona Re: bieganie z psem 18.03.14, 16:00
        Ooo, dziękuję, może to jest jakieś rozwiązanie. Zapoznam się z ofertąsmile
    • dzedlajga Re: bieganie z psem 18.03.14, 16:05
      Muszę przyznać, że taka obroża to dobry pomysł, choć do tanich nie należy.

      Ja ostatnio przy jej pomocy ogarnęłam swojego psa. Moim zdanie ważne jest, żeby przed rozpoczęciem stosowania obroży pies znał komendy, których bezwzględnego wykonywania chcemy go nauczyć. Bo jak nie będzie wiedział, za co dostał to się tylko sfrustruje. Mnie wystarczyło 2 dni, żeby odmienić psa. Niestety widzę, że musi na stałe być w obroży (nawet jeśli jest nieużywana), bo jak raz mu zdjęłam, to wrócił dawny nieposłuszny rozrabiaka.

      Impulsy wysyła się pilotem, który możesz zawiesić na szyi ale też trzymać cały czas w ręku of course. Do wyboru są przeróżne obroże (dźwięki, wibracje i impulsy elektryczne w różnych konfiguracjach) - musiałabyś poczytać w sieci np. tu i tu.

      Co do rowerzystów i innych zjawisk, które obszczekiwał stosowałam inną metodę. Odciągałam na bok, uspokajałam go mówiąc do niego spokojnym głosem i jak nie szczekał i się nie wyrywał to dostawał głaski, pochwały i nagrody. Teraz rowerzyści czy biegacze w ogóle go nie interesują. Metoda moim zdaniem skuteczna tylko wymaga cierpliwości. Moim zdaniem w tym przypadku jest lepsza niż obroża, bo tu chodzi o silne emocje - pies szczeka, bo się boi, więc trzeba mu pokazać, że nie ma czego. Obrożę wykorzystałam do nauki przychodzenia na komendę, nie wchodzenia, gdzie nie wolno i nie wyjadania znalezisk - tu w grę wchodzi czyste posłuszeństwo i co się psu bardziej opłaca: dostać smakołyk ode mnie czy nie posłuchać i zrobić na co ma ochotę. Jak nie ma bata to zawsze wybierał nieposłuszeństwo i w nosie miał smakołyk, szczególnie jak znalazł coś "lepszego".

      Jeszcze co do smyczy, to są na pewno specjalne smycze do biegania czy na rower. Tu już nic więcej nie wiem jak one działają więc musiałabyś sama poszukać, chyba, że jeszcze ktoś wie o nich coś więcej.
    • starobrno Re: bieganie z psem 18.03.14, 16:40
      Misiowazona, ja cie bardzo prosze nie kupuj sama takiej obrozy przez internet! Idz do kogos, kto sie na tym zna i ci pokaze jak z tym pracowac. Uwazam, ze to fantastyczna rzecz - niezastapiona, gdy pies np. goni zwierzyne, a mieszka w okolicy lasu, ale trzeba umiec z tym pracowac. To nie tylko klikanie pilota, inaczej mozna bardzo skrzywdzic zwierze. Idz do madrego trenera na kilka lekcji, a jak dodatkowo wlaczysz bieganie z psem, zeby sie wyszalal, to masz szanse na calkiem niezle efekty. Poza tym, jak wszedzie, sa dobre firmy, ale sa i takie produkty, ktorych zasieg - pomimo obietnic producenta - jest bardzo mizerny. Na tym sie trzeba znac. Ja 13 lat sie bawie ze swoimi psami w sportowe szkolenie - egzaminy, zawody - i sama bym nie kupowala takiej obrozy, poszlabym do szkoleniowca po rade, czy w ogole jest to odpowiedni srodek do problemu, ktory masz.
      • misiowazona Re: bieganie z psem 18.03.14, 16:48
        Jak już tak mnie przestrzegasz, to pewnie wiesz, co mówiszsmile Obiecuję, że nie kupię na allegro w ciemno prądostraszacza.
        • irenazu Re: bieganie z psem 18.03.14, 19:13
          A tak z drugiej strony, to pies nie powinien biegać luzem, a już na pewno po lesie. Sprawdź odnośne do tego przepisy. Pies może być w lesie odstrzelony, jeżeli nie reaguje na komendy.
          • misiowazona Re: bieganie z psem 19.03.14, 08:43
            Pytanie tylko, gdzie ma biegać, jak nie w lesie na wsi?
            • irenazu Re: bieganie z psem 19.03.14, 09:25
              Ale sama pisałaś, że goni za zwierzyną. Myśliwi tego nie lubią. I mają prawo strzelać, bo taki pies w ich prawie jest szkodnikiem. Niestety.
              • misiowazona Re: bieganie z psem 19.03.14, 09:54
                Wiem, ale mam nadzieję, że gdy myśliwi usłyszą mój głos wydzierający się za moim nieposłusznym psem, to jednak go nie odstrzelą.
                • irenazu Re: bieganie z psem 19.03.14, 10:00
                  A co będzie jak Twój nieposłuszny pies poturbuje młodą sarninkę lub zajęczynkę, nawet jak myśliwego nie będzie?
                • b-b1 Re: bieganie z psem 19.03.14, 10:03
                  misiowazona napisała:

                  > Wiem, ale mam nadzieję, że gdy myśliwi usłyszą mój głos wydzierający się za moi
                  > m nieposłusznym psem, to jednak go nie odstrzelą.

                  W tym przypadku nadzieja matką głupich-niedawny przykład:
                  www.stopodstrzalom.pl/?page_id=785

                  • misiowazona Re: bieganie z psem 19.03.14, 10:28
                    Nie będę siedzieć w domu z obawy, że na dworze spotka mnie coś złego. Życie takie już jest, że niesie za sobą różne zagrożenia. Pewnie, że trzeba je eliminować, ale do wszystkiego należy podchodzić z rozsądkiem. Niektórzy ludzie nie wchodzą w związki z obawy przed odrzuceniem, ale płacą za to brakiem miłości. Dla mnie to bez sensu.
                    • b-b1 Re: bieganie z psem 19.03.14, 11:00
                      misiowazona napisała:

                      > Nie będę siedzieć w domu z obawy, że na dworze spotka mnie coś złego. Życie tak
                      > ie już jest, że niesie za sobą różne zagrożenia. Pewnie, że trzeba je eliminowa
                      > ć, ale do wszystkiego należy podchodzić z rozsądkiem. Niektórzy ludzie nie wcho
                      > dzą w związki z obawy przed odrzuceniem, ale płacą za to brakiem miłości. Dla m
                      > nie to bez sensu.

                      Mieszasz problemy. Analogiczne do tej sytuacji jest wsiadanie do samochodu po wypiciu kielicha(łamanie prawa) -narażasz siebie i innych -tu podobnie-łamiesz prawo (bo pies nieobliczalny powinien być na smyczy ) i narażasz psa na odstrzał, albo ludzi na pogryzienie. Wybacz-ale puszczanie psa bez smyczy w lesie nie ma nic wspólnego ze zdrowym rozsądkiem.

                      • misiowazona Re: bieganie z psem 19.03.14, 11:56
                        Zauważ, że gdybym nie widziała problemu, nie prosiłabym na tym forum o radę. Szczęśliwie są ludzie, którzy nie uważają siedzenia w domu z psem za jedyne rozwiązanie problemu.
                        • b-b1 Re: bieganie z psem 19.03.14, 20:38
                          misiowazona napisała:

                          > Zauważ, że gdybym nie widziała problemu, nie prosiłabym na tym forum o radę. Sz
                          > częśliwie są ludzie, którzy nie uważają siedzenia w domu z psem za jedyne rozwi
                          > ązanie problemu.

                          Co masz zrobić, aby wyjść do ludzi i z psem pobiegać napisałam wcześniej-moje psy są szczęśliwe i nie siedzą w domu , mam ich kilka , adoptowane ze skrzywioną psychiką też są.
                          Czuję odpowiedzialność za swoje psy -spacer traktuję jako utrwalenie więzi (smycz), socjalizację , na spacerze mają się psychicznie zmęczyć . Wybiegać to się mogą w ogrodzie podczas aportowania, albo na bieżni. Pies szybciej się męczy psychicznie niż fizycznie, więc nie musi 20 kilometrów dziennie biegać bez smyczy, aby być szczęśliwym.
                          Sama napisałaś, że masz z psem problem-bieganie luzem go nie rozwiąże-najpierw smycz-nawiązanie więzi z psem-zaufanie, szacunek=pies posłuszny, zawsze przyjdzie na zawołanie.

                    • budzik11 Re: bieganie z psem 19.03.14, 17:01
                      misiowazona napisała:

                      > Nie będę siedzieć w domu z obawy, że na dworze spotka mnie coś złego. Życie tak
                      > ie już jest, że niesie za sobą różne zagrożenia.

                      Dzięki takim niefrasobliwym właścicielom psów (piesek przecież niegroźny, nikogo nie ugryzł, tylko szczeka!) boję się biegać, jak tylko widzę psa, zmieniam trasę i nie czekam żeby się przekonać, czy piesek groźny czy nie, ugryzie mnie, czy nie. Ale kupię sobie gaz i jak spotkam takie, to nie będę się zastanawiać, w jakich celach do mnie podbiega, dostanie po nosie. Skoro właściciel ma w nosie bezpieczeństwo i komfort innych ludzi, to ja tez nie będę się przejmować komfortem "pieska".
                      Ja też nie chcę siedzieć w domu w obawie przed psami biegającymi bez smyczy.
                      • irenazu Re: bieganie z psem 19.03.14, 17:31
                        Myślę, że autorka wątku musi się jednak przemęczyć i chociaż jej to nie za bardzo pasuje od początku ćwiczyć chodzenie z kijami i bieganie z psem na smyczy. Pies przecież nauczy się jak to robić, nie jest głupi. To tylko ludzie nie uczą ich tego co trzeba. A że nie odbędzie się to w ciągu 5 min. to trudno. Z czasem na pewno wyjdzie i nie będzie problemu. A lekceważenie przepisów to lekceważenie innych.
                        • misiowazona Re: bieganie z psem 19.03.14, 17:49
                          Nie lekceważę innych, gdy widzę, ze na horyzoncie majaczy mi jakiś obiekt do obszczekania, łapie moja groźna psinę na smycz. Ale wolałabym poznać metodę ułatwienia sobie życia, bo bo chodzenie z kijami i smyczą w ręku jest do d... Tyle w temacie. Więcej już się tłumaczyć nie będę.Pozdrawiam również oburzonych.
                          • starobrno Re: bieganie z psem 20.03.14, 09:56
                            Odpowiedzia jest wlasnie szkolenie psa. Jak pies jest szkolony i dostanie komende, to idzie kolo nogi tak, ze ta smycz mozez nawet dwoma palcami trzymac. Albo idzie (biegnie) kolo nogi bez smyczy. Ale musisz na to poswiecic troche czasu. Nie mowiac o tym, ze jesli masz psa, ktorego nie jestes w stanie przywolac, to moze sie zdazyc, ze zwieje za sarna, zajacem i w lepszym przypadku bedziesz na niego w lesie czekac kilka godzin az wroci, o ile w ogole wroci. Nie zrozum mnie zle - sama jestem psiara, psa puszczam, ale uwazam, ze musisz miec nad nim choc minimum kontroli, tzn. wiedziec, ze jak go zawolasz to przyjdzie.
                            • misiowazona Re: bieganie z psem 20.03.14, 10:19
                              Miałam w życiu 2 psy przed tym, co teraz. Nauczyły się chodzenia na smyczy i słuchania komend, choć uczyliśmy je bez żadnej wiedzy fachowej, intuicyjnie. Ten jest u nas nie od szczeniaka i ma złe nawyki. Ale uczymy go i pewnie też się kiedyś nauczy.
                              • starobrno Re: bieganie z psem 31.03.14, 17:07
                                Misiowazona, i jak wam idzie?
                                • misiowazona Re: bieganie z psem 01.04.14, 08:30
                                  Jesteśmy zapisane na jutro do pani, która prowadzi szkolenia dla psów i panów/pań. Na razie kupiłam kliker, który ma pomóc w wypracowywaniu dobrych nawyków mojej psiny. Zobaczymy, jak to będziesmile
                      • dzedlajga Re: bieganie z psem 01.04.14, 12:53
                        budzik11 napisała:

                        Ale kupię sobie gaz i jak spotkam takie, to nie będę się zastanawiać, w
                        > jakich celach do mnie podbiega, dostanie po nosie.

                        to już lepiej zamiast gazu kup sobie odstraszacz dla psów - pierwsza strona, która wyświetliła się w googlach. Nie sprawdzałam czy to działa, ale powinno, bo na podobnej zasadzie działają antyszczekowe obroże

                        Poza tym, mój pies nawet nie szczeka na nikogo ale często podbiega i obwąchuje - czy jego też potraktowałabyś gazem? Bo na tej zasadzie to powinnaś również wzywać policję za każdym razem, gdy zbliża się do ciebie jakiś człowiek. Albo co najmniej gazem go po oczach. A może tak właśnie robisz???

                        Poza tym popieram Misiową, że szuka rozwiązania problemu. Mój swego czasu niemiłosiernie szczekał na rowery i biegaczy, był czas kiedy rzucał się na psy (nie gryzł ale dość dramatycznie to wyglądało) ale udało się go wyprowadzić na ludzi. Chodzi praktycznie cały czas bez smyczy, choć oka z niego nie spuszczam. I jak widzę, że ktoś biegnie, to profilaktycznie przywołuję i odciągam na bok - choćby po to, żeby biegacz nie musiał go omijać

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka