Dodaj do ulubionych

Ohydztwa bardzo użyteczne ;-)

29.09.07, 09:29
Tak sobie myślę, ze każda/y pewnie kiedyś spotkała się z czymś co
miało ułatwić zycie tudzież utrzymanie porządku, ale jako przedmoit
było dla postronnego obserwatora ohydne, uciązliwe w odbiorze,
dziwaczne etc.
Proponuję więc sporządzić listę rzeczy użtyecznych niekonieczne
pięknych czy estetycznych, a nóz widelec któras zechce "ułatwić"
sobie zycie i skorzystaćsmile
Zaczynam więc:
- wymienione w obszernym wątku foliowanie wink
- moja faworytka - cerata kuchenna - jako dodatek do stołu nie tylko
w tanich jadłodajniach na WYbrzeżu;
- szyba na ławie, biurku itp. zeby sie sprzęt nie porysował;
- kapcie przechodnie dla gośći w pogodny letni dzień;
- plastikowe podkładki pod talerze, praktyczne i estetyczne, w
żarowiastych kolorach, niekoniecznie tylko dla dzieci;
Czekam na więcej big_grin
Obserwuj wątek
    • hossa76 Re: Ohydztwa bardzo użyteczne ;-) 29.09.07, 10:27
      1. Szafka na buty przed drzwiami wejściowymi (na klatce
      schodowej)... - wiocha i smród!
      2. Resztki różnych kostek mydła zawieszone w plecionej siatce po
      włoszczyżnie na kranie umywalkowym... no comments.
      • truscaveczka Re: Ohydztwa bardzo użyteczne ;-) 29.09.07, 18:11
        Hossa, mnie przy życiu trzyma myśl, ze moi sąsiedzi się niebawem wynoszą... I
        skończą się smrodliwe buty i - uwaga - rozpylanie jakiegoś odsmradzacza, żeby
        nie było czuć bucików ;P
        • hossa76 Re: Ohydztwa bardzo użyteczne ;-) 30.09.07, 22:22
          Łomatko, współczuję bardzo i trzymam kciuki za rychłą wyprowadzkę
          tych "skunksów"big_grin
          BTW nawrzucaj im może coś do tych buciorów...
          • sylwia.ax Re: Ohydztwa bardzo użyteczne ;-) 01.10.07, 15:47
            Truscaveczka, a gdziez to takich fajnych sąsiadów można spotkać?
            Stawiam na W-wę i zasiedlaną pod koniec lat 70-tych część Ursynowa
            (Imielin czyżby wink
            • truscaveczka Re: Ohydztwa bardzo użyteczne ;-) 03.10.07, 08:14
              Zdziwiłabyś się.
              To jest hajlajf normalnie, wielkie państwo, dwa auta, wykańczany dom, a oni są
              _niestety_ zmuszeni do mieszkania koło hołoty. Opisywałam kiedyś na innym forum
              zdarzenie z przedednia Wigilii kiedy Pani Domu, która odkurza dwa razy dziennie,
              ciągle pierze itp. zwyzywała nas, grożąc pismem do prezesa spółdzielni włącznie,
              za to, ze za rzadko jej zdaniem odkurzamy pod swoimi drzwiami na klatce
              (musielibyśmy chyba w odpowiednim osprzęcie p-gaz usunąć jej śmierdziwory
              (śmiecie jej w domu śmierdzą, więc wystawia na klatkę pod nasze drzwi - kiedyś
              dorzuciłam jej własny worek i nie zauważyła big_grinDD) i obuwie wink
              A propos obuwia - pod drzwiami leżały kiedyś szpilki, cieniutkie obcasy, czuby,
              błysk no wizytowe. Moje dziecko wyszło przed drzwi idąc na spacer i pyta: "Mama
              tu sią bzitkie kapcie, cije to?" big_grinD
              • dominikjandomin Re: Ohydztwa bardzo użyteczne ;-) 03.10.07, 12:58
                truscaveczka napisała:

                > (śmiecie jej w domu śmierdzą, więc wystawia na klatkę pod nasze
                drzwi - kiedyś
                > dorzuciłam jej własny worek i nie zauważyła big_grinDD) i obuwie wink
                > A propos obuwia - pod drzwiami leżały kiedyś szpilki, cieniutkie
                obcasy, czuby,
                > błysk no wizytowe.

                A moja nauczycielka z LO, dawno temu, mówiła o takich ludziach. Żeby
                wobeć nich zachowywać się własicwie... skoro wywalają na korytarz,
                to wywalić na dwór. Zwłaszcza te buty.
              • jagoda85 Re: Ohydztwa bardzo użyteczne ;-) 14.10.07, 15:32
                Chyba jestem niekumata, buty zostawiają na klatce schodowej w bloku?
      • matylda07 ha ha dobre 02.10.07, 14:58
        ta siatka po włoszczyźniesmile Rzeczywiście widywałam. Szafki na klatce nie, ale za
        to widziałam kosz, w którym trzymano śmierdzącą szmatę do wycierania psich łap,
        zanim wejdzie do mieszkania.
    • matylda07 tzw puf, w którym trzyma się skarpety i majtki 29.09.07, 14:56
      Nie cierpię tego mebla, mam jakieś obrzydzenie. Gdy idę do kogoś, to nigdy nie
      siadam na pufie. Bleee
      • mala2408 Re: tzw puf, w którym trzyma się skarpety i majtk 29.09.07, 22:30
        Dla mnie szczotka do czyszczenia kibelka, która stoi w ubikacji. Zawsze kojarzy
        mi się z resztkami...wiadomo czego i siedliskiem bakterii. Pfuj!
        • kobraluca Re: tzw puf, w którym trzyma się skarpety i majtk 29.09.07, 23:49
          mala a gdzie sie trzyma szczotke do kibla jak nie w toalecie???
          A zeby nie byla siedliskiem bakterii wystarczy ja regularnie odkazac
          • undomestic_goddess Re: tzw puf, w którym trzyma się skarpety i majtk 30.09.07, 18:56
            Albo wymieniac taka szczotke trzeba czesto.
            • kobraluca Re: tzw puf, w którym trzyma się skarpety i majtk 30.09.07, 19:56
              jasne, mozna sobie zrobic zapas w Ikei. Jutro skocze, bo mojej juz
              by sie przydala wymianka

              Nie myslalam,ze bede na forum o szczotkach do kibla pisacsmile
              • mala2408 Re: tzw puf, w którym trzyma się skarpety i majtk 01.10.07, 22:38
                A ja tam wolę wlać Domestosa Zero Kamienia, a jak jest w obrębie kibla tzw.
                brudny problem to wolę wziąć szmatę i sprzątnąć bez obawy że jakaś śmierdząca
                szczota mi stoi
                • moofka Re: tzw puf, w którym trzyma się skarpety i majtk 01.10.07, 22:52
                  ślady hamowania sciera?
                • kobraluca Re: tzw puf, w którym trzyma się skarpety i majtk 02.10.07, 03:56
                  czyli wolisz wlozyc reke do kibla? No to ja chyba przy mojej szcocie
                  pozostane
                  • moofka w kwestii kibla najwyzszy autorytet anthea :) 02.10.07, 08:12
                    w kwestii kibla najwyzszy autorytet anthea poleca jednak szczote - z
                    uwagą kosztuje grosze, czesto wymieniaj
                    jakos sciereczka mi do kibelka tez nie pasuje wink
                    • undomestic_goddess Re: w kwestii kibla najwyzszy autorytet anthea :) 02.10.07, 17:34
                      Szczotka sie tak dokladnie nie wyszoruje. U mnie w domu sedes musi
                      byc na blysk. Wiec szczotka na codzien a co kilka dni pucowanie
                      jednorazowa szmatka. Oczywiscie w rekawicy ktora potem tez czyszcze
                      i czesto wymieniam.
                      • kobraluca Re: w kwestii kibla najwyzszy autorytet anthea :) 02.10.07, 19:06
                        szczotke uzywam tylko do srodka, sedes i cala reszte myje reka, tez
                        uzywam rekawiczki. Najlepsze sa jednorazowe, takie jak w gabinetach
                        dentystycznych, zawsze mam pare pudelek na stanie
    • moofka Re: Ohydztwa bardzo użyteczne ;-) 29.09.07, 22:57
      wieszanie gaci na kaloryferze, a sztuk wiekszych na drzwiach
      do tego ostatniego sama sie ze wstydem przyznaje, na swoje wytlumaczenie ma
      tylko to, ze mi czasem sznurka przybraknie tongue_out
    • madziaost Re: Ohydztwa bardzo użyteczne ;-) 01.10.07, 13:27
      wystawianie worka ze śmieciami na klatkę schodową, bo się zabierze
      później przy okazji...
      • sylwia.ax Re: Ohydztwa bardzo użyteczne ;-) 01.10.07, 15:51
        Oj to prawda. U moich rodziców poradzono sobie z tym problemem w ten
        sposób, ze wywieszono kartkę z informacją ze smieci nalezy zostawiac
        przy drzwiach mieszkania Nr x, gdzie najczęsciej zalegały wory. I w
        końcu pomogło smile
      • tonya Re: Ohydztwa bardzo użyteczne ;-) 02.10.07, 15:36
        Oj tak - kurcze wszyscy moi sąsiedzi na piętrze tak robią - 3 mieszkania. Co to
        za moda i skąd przyszła? Wszyscy są przyjezdni ale z różnych rejonów Polski, a
        mi jest głupio zwrócić im uwagę, bo może ja też powinnam tak robić?
        • pavvka Re: Ohydztwa bardzo użyteczne ;-) 02.10.07, 17:29
          A może to są inwalidzi, którzy nie wychodzą z domu i ktoś inny
          wyrzuca im śmieci? Albo może te 3 rodziny się umówiły, że będą
          zostawiać śmieci na klatce i ten kto akurat wychodzi wyrzuca
          wszystkie 3 worki?
          • undomestic_goddess Re: Ohydztwa bardzo użyteczne ;-) 02.10.07, 17:35
            Obrzydliwosc takie worki i ryzyko ze sie robactwo na klatce
            zalegnie. Nienawidze ogladac zuzytych podpasek sasiadki w jej worku
            ze smieciami na klatce. Szczyt flejostwa. Bleee.
          • tonya Re: Ohydztwa bardzo użyteczne ;-) 02.10.07, 18:20
            no inwalidzi to nie są - same młode osoby i takie worki ze śmieciami +
            makulatura potrafią leżeć przez 2-3 dni, czasem coś się z nich wylewa -
            ochydztwo błeeeee. ja myślę że to ze zwykłego lenistwa - do śmietnika za daleko,
            zeby od razu wynieść - wystarczy wystawić za drzwi i już nie śmierdzi. może
            kiedyś zrobię im numer i wyniosę te worki - zostawię karteczkę, że "niewidzialna
            ręka" albo cuś smile
            • kobraluca Re: Ohydztwa bardzo użyteczne ;-) 02.10.07, 19:11
              albo im ponacinaj worki od spodu,jak im sie smieci pare razy wysypia
              przy podnoszeniu,to moze przestana je zostawiac
              • tonya Re: Ohydztwa bardzo użyteczne ;-) 02.10.07, 20:05
                hłe hłe niezły pomysł smile)) Mam tylko obawy czy będą w stanie posprzątać te
                śmieci z klatki, czy też zostawią?
                • kobraluca Re: Ohydztwa bardzo użyteczne ;-) 02.10.07, 21:41
                  Myslisz ze az takie z nich brudasy?
                  • sirja Re: Ohydztwa bardzo użyteczne ;-) 03.10.07, 09:00
                    jeśli te worki leżą po kilka dni to pewnie uznają, że syf na
                    korytarzu, to nie ich brocha tylko dozorczyni. Może właśnie ją
                    poproś aby zwróciła uwagę lokatorom?? W końcu wyrzucanie śmieci
                    lokatorów nie należy do jej obowiązków, a na pewno utrudnia jej
                    sprzątanie.
            • pavvka Re: Ohydztwa bardzo użyteczne ;-) 03.10.07, 17:27
              tonya napisała:

              > może
              > kiedyś zrobię im numer i wyniosę te worki - zostawię karteczkę,
              że "niewidzialn
              > a
              > ręka" albo cuś smile

              No co Ty, wtedy to już zaczną oczekiwać, że zawsze będziesz za nich
              wyrzucać.
        • sylwia.ax Re: Ohydztwa bardzo użyteczne ;-) 03.10.07, 17:41
          tonya napisała:

          > Oj tak - kurcze wszyscy moi sąsiedzi na piętrze tak robią - 3
          mieszkania. Co to
          > za moda i skąd przyszła? Wszyscy są przyjezdni ale z różnych
          rejonów Polski, a
          > mi jest głupio zwrócić im uwagę, bo może ja też powinnam tak robić?


          Moim zdaniem to nie jest kwestia przyjezdni czy miejscowi. Ja tez
          jestem element napływowy, ale na mojej prowincji nigdy nie widywałam
          takiej wiochy (bez urazy dla ludzi ze wsi) jak w W-wie własnie; w
          moim rodzinnym miescie (nie metropolii bynajmniej smile jakoś nikt
          buciorów nie trzymał przed drzwiami do mieszkania,ze o worach na
          śmieci nie wspomnę. A w STOLICY to standard jak widzę. TU własnie po
          raz pierszy ujrzałam całe klatki schodowe zagospodarowane szafkami,
          dywanikami nie pierwszej już młodości, przywiędłymi kwiatkami,
          zwisającymi smyczami dla psów etc.
          Pozdrawiam, zwłaszcza prowincjuszy wink
          • tonya Re: Ohydztwa bardzo użyteczne ;-) 04.10.07, 20:50
            wiesz ja też jestem element napływowy do stolycy i nigdy by mi nie przyszło do
            głowy zostawiać śmieci za drzwiami aż dojrzeją albo zostawiać buty na
            wycieraczce - mam sąsiada, który ma wycieraczkę 1m X 2m (długi korytarz i
            wycieraczka do ściany do ściany) i zbiorowisko butów przed drzwiami
    • anka_p24 Lep na muchy 01.10.07, 23:06
      zwłaszcza zawieszony na lampie nad stołem kuchennym - wiadomo przecież, że w kuchni najwięcej much. Mi taki widok skutecznie odbiera apetyt.
    • magdalaena1977 Re: Ohydztwa bardzo użyteczne ;-) 04.10.07, 01:01
      sylwia.ax napisała:
      > - szyba na ławie, biurku itp. zeby sie sprzęt nie porysował;
      A co w tym złego ?
      Mam drewniane biurko i gdyby nie szyba rysowałaby je każda zszywka na dokumentach.
      • sylwia.ax Re: Ohydztwa bardzo użyteczne ;-) 04.10.07, 19:38
        NIc w tym złego, podobnie jak w szczotce do WC i ceracie na stole w
        kuchni wink to wątek wybitnie subiektywny.
        pozdrawiam
    • donkaczka podomki :) 04.10.07, 20:03
      nie wiem, czy to ogolny wynalazek, czy regionalny, ale w mojej rodzinie
      wyjatkowo popularny

      otoz pani domu zaraz po przekroczeniu progu domu zdejmuje odziez wierzchnia i
      wdziewa cudnej zazwyczaj urody PODOMKE, czyli fartuszek/sukienke z rekawami lub bez
      koszmarrrr
      • hossa76 Re: podomki :) 04.10.07, 20:17
        Podomki... Łomatko, myślałam, że to już minęło....bleeee

        A teraz nowy hit, ale tym razem dotyczący osób posiadających domek z
        ogródkiem. Tzw. ogródek na pokaz, czyli traweńka, plus kwiatuszki,
        plus jeziorko, plus huśtawka z drewna itp. ale wszystko tylko do
        podziwiania, bo trawusia się gniecie jak się po niej chodzi.... Znam
        kilka takich przypadkówbig_grinDDD
        • cortinka Re: podomki :) 04.10.07, 21:21
          > A teraz nowy hit, ale tym razem dotyczący osób posiadających domek
          z
          > ogródkiem. Tzw. ogródek na pokaz, czyli traweńka, plus kwiatuszki,
          > plus jeziorko, plus huśtawka z drewna itp. ale wszystko tylko do
          > podziwiania, bo trawusia się gniecie jak się po niej chodzi....
          Znam
          > kilka takich przypadkówbig_grinDDD

          Noo, a z tyłu domu pies w klatce metr na metr. Niewypuszczany
          oczywiście, bo trawę by zadeptał i krzewy przecudnej urody zasikał.
          • hossa76 Re: podomki :) 05.10.07, 13:20
            cortinka napisała:


            >
            > Noo, a z tyłu domu pies w klatce metr na metr. Niewypuszczany
            > oczywiście, bo trawę by zadeptał i krzewy przecudnej urody
            zasikał.
            >
            Cortinka, to my chyba o tym samym domu mówimybig_grinDDD
            >
      • sylwia.ax Re: podomki :) 05.10.07, 12:28
        podomkę pamętam z czasów dziecięcych; moja babcia w niej chadzała
        regularnie smile
    • rubin04 Re: Ohydztwa bardzo użyteczne ;-) 05.10.07, 13:49
      Ja stawiem na PACKĘ na MUCHY.
      Potrzebana ale jak sobie pomyślę o resztkach truchełka much na niej.. blee..
      • afrodyta190 Re: Ohydztwa bardzo użyteczne ;-) 12.10.07, 13:00
        dla mne ohydna sa zarowno packi jak i lepy na muchy.fuj.
        zuzyte scierki do naczyn ida do prania.tak jest u mnie,ale kiedys widzialam cala
        kuchnie obwieszona suszacymi sie scierkami ,byly wszedzie na parapetach,blatach
        i kuchence.bylo ich mnostwo.
    • janneke Re: Ohydztwa bardzo użyteczne ;-) 13.10.07, 13:03
      Włączę się do dyskusji i na pierwszy ogień rzucę coś, co widziałam raz w życiu u
      mojej teściowej : otóż na zlewie, w miejscu gdzie płyn do mycia naczyń stać
      powinien wg mego mniemania, stoi plastikowa miseczka.

      Niby nic takiego, ale... w miseczce jest kropelka płynu do naczyń wymieszana z
      wodą. Bo to niby oszczędza zużycie płynu, bo to płyn stężony podobno (a phi..)..
      i na wymioty mi sie zbiera, gdy widze ,że podczas zmywania macza się gąbkę z
      resztkami pokarmu czy czegoś tam w tej miseczce.. ble ble i jeszcze raz ble.

      Ja już wolę wlać wodę do butelki z resztką płynu... smile
      • sylwia.ax Re: Ohydztwa bardzo użyteczne ;-) 14.10.07, 10:59
        Masz tesciową oszczędną do granic absurdu smile
      • jagoda85 Re: Ohydztwa bardzo użyteczne ;-) 14.10.07, 15:50
        Ja też rocieńczam płyn do naczyń, bo jeśli używam bez rozcieńczania,
        to zaraz łamią mi się paznokcie, i mam plamy na rękach. Używa do
        tego specjalnej butelki.
      • adwarp Re: Ohydztwa bardzo użyteczne ;-) 14.10.07, 17:23
        ten numer z rozcienczaniem płynu w miseczce+maczanie w tym gabki widziałam u
        znajomych we Francji.Teściowa światowa kobieta jest!
        • janneke Re: Ohydztwa bardzo użyteczne ;-) 16.10.07, 10:49
          Czy taka światowa, to nie wiem.. smile
          Poza tym ma przedziwny zwyczaj robienia obiadów na kanapie przed telewizorem...
          obkłada się warzywami czy co akurat tam chce robić, stawia sobie miseczki na
          kolanach i obiera to wszystko i kroi oglądając przez dwie godziny m jak miłość big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka