Tak sobie myślę, ze każda/y pewnie kiedyś spotkała się z czymś co
miało ułatwić zycie tudzież utrzymanie porządku, ale jako przedmoit
było dla postronnego obserwatora ohydne, uciązliwe w odbiorze,
dziwaczne etc.
Proponuję więc sporządzić listę rzeczy użtyecznych niekonieczne
pięknych czy estetycznych, a nóz widelec któras zechce "ułatwić"
sobie zycie i skorzystać

Zaczynam więc:
- wymienione w obszernym wątku foliowanie

- moja faworytka - cerata kuchenna - jako dodatek do stołu nie tylko
w tanich jadłodajniach na WYbrzeżu;
- szyba na ławie, biurku itp. zeby sie sprzęt nie porysował;
- kapcie przechodnie dla gośći w pogodny letni dzień;
- plastikowe podkładki pod talerze, praktyczne i estetyczne, w
żarowiastych kolorach, niekoniecznie tylko dla dzieci;
Czekam na więcej