Czy WDPD mają w domu apteczki?
Kupujecie medykamenty z myślą o tym, by były w domu "na czarną
godzinę"?
Czy macie po prostu zbieraninę leków wykupionych z recept itd...?
Ja od niedawna, kupiłam sobie pudło i założyłam apteczkę.
Którą uzupełniam, zaraz po zuzyciu czegoś, aby było kiedy
najbardziej trzeba, a nie aby dopiero jak trzeba - wlec się szukać.
Ale moje pytanie dotyczy głównie tego, czy kupujecie z myślą o tym,
ze jak coś się stanie, to zazwyczaj (jak na złość) w domu nie ma (bo
poprzednio się skończył): plastra, czegoś na przeziębienie (ja
zawsze choruję w sobotę wieczorem, gdy apteka już zamknięta), a
ostatnio dopadło mnie "lumbago" i byłam W SZOKU, że mam w apteczce,
własciwe leki, takie na recepte, zamówione kiedyś wcześniej od
lekarza. Dodam,(ku żałości jaka mnie ogrania, bo pamieć nie nadąża
nad "wewnętrzną przemianą" w WdPD

ze jeden dzień cierpiałam bez
leków, bo zapomniałam, ze w ogóle mogę je mieć!!! A potem oczom nie
wierzyłam, że są i że nie musze czekać do poniedziałku, aż zamówię
wizytę u lekarza.
Teraz gdy mam przypływ gotówki, to zawsze "doposażam" swoją
apteczkę, w różne "cuda" z długim terminem ważności.
A jak to jest w Waszych strategiach WDPD?