Dodaj do ulubionych

Plan prac domowych

13.07.08, 19:48
Cześć,

Dziś postanowiłam uporządkować moje domowe prowadzenie. Zazwyczaj wygląda to
tak, że robię mega duży bałagan wywalając wszystko z półek, wyciągając mop i
odkurzać na środek mieszkania, a potem staram się to ogarnąć. Od dziś koniec,
mam plan! Czy próbowałyście kiedyś czegoś podobnego?

img139.imageshack.us/my.php?image=plands9.jpg
img139.imageshack.us/img139/1071/plands9.jpg" border="0" alt="img139.imageshack.us/img139/1071/plands9.jpg">
Obserwuj wątek
    • aagnieszkaa1 Re: Plan prac domowych 14.07.08, 10:07
      Chyba jestem okropnym brudasem.... Twoje zadania na co dzień to mój plan na miesiąc, a czasem i pół rokusmile
      Ale sam pomysł z planowaniem wydaje mi się fajny, tylko ja bym nie miała czasu i ochoty na zrobienie tylu rzeczy w jeden dzień. Poza tym, co z nagłymi wypadkami np. nieplanoaną wizytą, zakupami czy kinem?
    • lillam Re: Plan prac domowych 14.07.08, 11:38
      podoba mi sie, tez musze zrobic sobie plan
    • mrowka_r Re: Plan prac domowych 14.07.08, 11:46
      Generalnie taki plan jest oki, ale ja nie wpisywałabym do kategorii "codziennie"
      prania. Mam wówczas wrażenie, że ciągle tylko piorę sad
      Ustaliłam sobie dni prania. Mamy tyle ubrań, że jesteśmy wstanie robić pranie
      tylko 2 razy w tygodniu. Spodobał mi się pomysł jednej z forumowiczek by pranie
      "zamknąć" w jednym dniu - pranie, suszenie, prasowanie. Oczywiście nie zawsze to
      się udaje, więc daję sobie na to dwa dni np. w poniedziałek pranie i suszenie, a
      we wtorek prasowanie.
      Ponieważ pralka pierze sama to mogę w tym czasie np. pościerać kurze albo umyć
      lodówkę.

      Ostatnio trochę mi się mój plan prac domowych posypał, ale wychodzę znowu na
      prostą smile W weekend nadrobiłam pranie i prasowanie więc dziś mam trochę luzu i
      mogę wcześniej wyjść z domu pozałatwiać trochę spraw na mieście.
      • molla7 Re: Plan prac domowych 14.07.08, 11:54
        wszelkie plany mają to do siebie, że mogą wziąć w łeb.

        Ograniczyłam się do zasady: codziennie zrób jedną rzecz, na którą
        nie masz ochoty i dzięki tej małej systematyczności ogarniam domowy
        rozgardiasz.
    • mislawa Re: Plan prac domowych 14.07.08, 12:06
      Ja myślę, że najlepiej taki plan dopasować do własnych potrzeb. Ja codziennie
      muszę zamiatać, bo mi skunksy trocinami brudzą dookoła, ale nie widzę potrzeby
      codziennego mycia podłogi. Szorowanie garów raz na tydzień to tez dla mnie
      bezsens, bo gary myję po gotowaniu i zjedzeniu ich zawartości tego samego dnia.
      Pewne czynności wykonuję nieregularnie, ale wtedy, gdy widzę, że ich czas
      nadszedł. I czasem jak wiem, że tych czynności jest więcej, wypisuje sobie na
      kartce i dzięki temu o nich nie zapominam. A planu takiego dokładnego nie mam,
      bo mieszkanie to nie taśma produkcyjna...
    • portretkobiety Re: Plan prac domowych 14.07.08, 15:55
      Dzisiejszy dzień zakończony, bynajmniej czynności codzienne, które można już
      zamknąć i kuchnia wychuchana.

      Plan nie jest wyznacznikiem dnia, mi jedynie pomaga. Musiałam coś stworzyć bo i
      tak zajmowałam się domem, ale wykonywałam to chaotycznie np. zaczynałam myć zlew
      w kuchni, biegłam czyścić prysznic, a w pokoju stał odkurzacz. Teraz wszystko
      jest poukładane i mam wrażenie, że szybciej to robię. Dzięki temu mogę sobie
      dziś usiąść poczytać gazetkę, iść na spacer, a mieszkanko błyszczy i pachnie.

      Buziaki na dziś kiss
    • portretkobiety Re: Plan prac domowych 14.07.08, 21:48
      Jedna z dziewczyn zapytała się mnie jak wygląda menu, kiedy jest tyle pracy w
      ciągu dnia. Tak jak już wcześniej pisałam, nie robię tego codziennie, gotuje
      jednego dnia na cały tydzień i zamrażam. Zazwyczaj siadam wcześniej ustalam menu
      i przygotowuje listę zakupów. Staram się ustalać przynajmniej mięso, jakie
      zamierzam zrobić, wszelkiego rodzaju dodatki typu sałatki, fasolka wszystko
      zależy, co świeżego znajdę na targu.

      Mój plan zakupów obejmuje: żywność, kosmetyki oraz środki czystości. Mam listę
      przyczepioną na tablicy w kuchni, gdzie dopisuję produkty, które zauważyłam, że
      się kończą.

      Żywność: mięso, ryby, mrożonki warzywne, pierogi, lody, ser, masło, śmietana,
      jogurty, jaja, wędlina, warzywa, owoce, herbata, mleko, mąka, dżem, cukier, sól,
      olej itp.
      Kosmetyki: krem do twarzy, szampon, odżywka, płatki kosmetyczne, patyczki do
      uszu, wara, mydło, dezodorant, maszynki do golenia, pasta do zębów, pianka do
      golenia, tampony, podpaski itp.
      Środki czystości: proszek do prania, płyn do płukania, odświeżacz powietrza,
      środki wc, papier toaletowy, worki na śmieci, ręczniki papierowe, gąbki i
      ścierki, płyn uniwersalny, środki do kurzu, płyny do czyszczenia itp.

      Staram się ułatwić sobie pracę i robię menu, które szybko przygotuje.
      Przykładowe menu z zeszłego tygodnia. Kilka dań, gdzie są pieczarki (roladki,
      krokiety, gulasz) smażę wtedy sporą ilość jednego produktu, który zostanie
      wykorzystany w kilku daniach. Zresztą pieczarki uwielbiam, często smażę i też
      mrożę, bo np. można wziąć gotowe ciasto francuskie, nafaszerować pieczarkami i
      serem, upiec i gotowe danie np. do barszczu czerwonego, który z Winiar jest
      bardzo smaczny. Inny przykład, kupuję piersi z kurczaka lub indyka – rozbijam –
      i już mam przygotowane schabowe, podkład do roladek i de volaja. Ziemniaki
      bardzo często piekę (małe młode ziemniaki, nie obieram, dokładnie myję pod
      bieżącą wodą, wrzucam do wody lekko podgotowuje, następnie odcedzam, wrzucam do
      żaroodpornego naczynia i do piekarnika). To danie, które lubimy, szybko można
      przygotować i zamrozić. Zazwyczaj pierogi i kopytka kupuję gotowe.

      PONIEDZIAŁEK
      Danie: roladki drobiowe z pieczarkami z pieczonymi ziemniakami
      Danie II: rosół
      Deser: galaretka z owocami

      WTOREK
      Danie: „schabowe z piersi kurczaka” z ziemniakami
      Danie II: pomidorówka
      Deser: brzoskwinie w cieście francuskim

      ŚRODA
      Danie: krokiety z pieczarkami z gotowanymi ziemniakami
      Danie II: barszcz czerwony
      Deser: lody z owocami

      CZWARTEK
      Danie: kotlety mielone z kopytkami i sosem
      Deser: sernik na zimno

      PIĄTEK
      Danie: placki ziemniaczane z gulaszem
      Deser: sałatka owocowa

      SOBOTA
      Danie: kotlet de Volaille z ziemniakami
      Deser: szarlotka
      • molla7 Re: Plan prac domowych 14.07.08, 22:13
        kobieto, brawo za pragmatyzm kulinarny, ale jakie to nudneee.
        • portretkobiety Re: Plan prac domowych 14.07.08, 22:22
          Nikt nie powiedział, że będzie kolorowo smile
          Prowadząc dom i pracując na etat, trudno mi szaleć kulinarnie smile
          • molla7 Re: Plan prac domowych 14.07.08, 22:26

            jak to dumnie brzmiwink

            a gdzie warzywka???
            rozumiem masz w domu męża hutnika i podstawę menu stanowi sztuka miesa??
            Sorry, ze uczepiłam się tych obiadów, ale tak mi się nasuneło.
            • portretkobiety Re: Plan prac domowych 14.07.08, 22:30
              Tak jak pisałam warzywka i sałatki w zależności co świeżego znajdę na targu,
              dlatego nie wpisuję na listę menu. Ale z ręką na sercu są codziennie smile mix
              sałat z sosem vinegret, teraz są świeże kukurydze z masełkiem pycha, fasolka
              szparagowa, a jak nic nie ma fajnego to mizeria standard. Mąż programista, ale
              mięcho lubi, ale jedynie drobiowe sad
    • fankaat Re: Plan prac domowych 14.07.08, 22:48
      dziewczyno, po co Ty się tłumaczysz?
      Masz świetny system, gratulacje!
      Oby wszyscy jedli takie urozmaicone menu, masz świetny pomysł z tym
      gotowaniem raz w tygodniu.Biorę z Ciebie przykład.
      • portretkobiety Re: Plan prac domowych 14.07.08, 23:26
        Bardzo się cieszę. Mam nadzieję, że się sprawdzi, ja już chyba sobie nie
        wyobrażam inaczej. Zawsze możemy się wymienić menu. Jutro na deser mam nadzieję
        upiec tort Pawłowej.

        A jeżeli któraś z Was lubić piec, to polecam tą szarlotkę.

        CIASTO: połączyć 1 szklankę mąki tortowej, 1 szklankę mąki zwykłej, 2 łyżeczki
        proszku do pieczenia -> do tego dodać pół kostki margaryny (połączyć) -> 1/2
        szklanki cukru (polaczyć) -> 3 żółtka (1 żółtko, pomieszać, 2 żółtko pomieszać,
        3 żółtko, pomieszać) -> 3 łyżeczki śmietany 18% (połączyć). Podzielić na 3
        części i 1/3 schować do zamrażarki.

        JABŁKA: Jabłka (ok.1kg), pokroić, usmażyć, dodać trochę cukru do smaku. Chociaż
        ja dziś dałam takie prażone jabłka ze słoika.

        PIANA: Ubić pianę (z 3 jajek), dodać 1/2 szklanki cukru (połączyć) -> dodać
        cukier waniliowy (połączyć) -> dodać budyń śmietankowy lub waniliowy (połączyć).

        Ciasto rozłożyć w brytwanie, wyłożyć jabłka, przykryć piana i zetrzeć ciasto na
        grubych oczkach tarki. Piekarnik rozgrzać do 170, piec 50 minut

        img388.imageshack.us/img388/6100/c3jz 4.jpg
        img392.imageshack.us/img392/4937/c2nj 1.jpg
        img329.imageshack.us/img329/5342/c1eg 1.jpg

        Szarlotkę koniecznie z lodami, moje ulubione waniliowe z Carte D'Or
        • portretkobiety Re: Plan prac domowych 14.07.08, 23:31
          Sorry źle wkleiłam zdjęcia.

          img388.imageshack.us/img388/6100/c3jz4.jpg
          img392.imageshack.us/img392/4937/c2nj1.jpg
          img329.imageshack.us/img329/5342/c1eg1.jpg
    • portretkobiety Zupa cebulowo-ziemniaczana z boczkiem i mozarella 14.07.08, 23:32
      - ziemniaki
      - 3 cebule
      - boczek (mogą być 3,4 plasterki krojonego)
      - śmietana
      - mozarella
      - kostki rosołowe lub wywar

      Ziemniaki kroję w małą kostkę. Gotuję do miękkości w wywarze, lub wodzie, a
      kiedy ta zaczyna bulgotać dodaję 2 kostki rosołowe. W tym czasie kroję cebule w
      cienkie piórka. Kiedy ziemniaki są już prawie gotowe, cebulę wrzucam na patelnię
      z masełkiem i czekam, aż zmięknie (ale nie usmaży na złotawo!), następnie dodaję
      do tego śmietanę, mieszam i czekam, aż śmietana zacznie "bulgotać", po czym
      wrzucam wszystko do ziemniaków. Gotuje się na małym ogniu. Na tej samej patelni,
      smażę boczek, i wrzucam wszystko do zupy. Nalewam do miseczek i posypuje serem,
      podaję z grzankami. To przepyszna zupa, smacznego.
      • mislawa Re: Zupa cebulowo-ziemniaczana z boczkiem i mozar 15.07.08, 10:03
        Zapytam, ale zupełnie bez złośliwości, jak u was z tuszą? Bo ja przy takich
        obiadkach to już bym dawno ponad sto kilo ważyłasmile U mnie nie ma obiadów
        dwudaniowych, że już o deserze nie wspomnę. Ale my obiad raczej około 18 jemy,
        więc i w ciągu dnia coś przekąszamy w trakcie pracy (np. sałatki). Pomysł z
        szykowaniem jednego dnia i zamrażaniem na resztę tygodnia chętnie bym odgapiła,
        ale niestety moja zamrażarka wielkości pudełka od butów by tego nie pomieściłasad
        • aska90 Re: Zupa cebulowo-ziemniaczana z boczkiem i mozar 15.07.08, 10:12
          Zawsze możesz wekować. Wtedy potrawy tydzień spokojnie wytrzymują.
          W moim stadle poszliśmy jeszcze dalej niż Portret Kobiety i wielkie gotowanie
          dań głównych (zupy, mięso, ryby, potrawy z warzyw strączkowych) odbywa się raz
          na miesiąc. Na co dzień pozostają surówki, dodatki w postaci różnych kasz i
          ryżu. Z tym że u nas nie ma obiadów z dwóch dań, za dużo dobra.
          • portretkobiety Re: Zupa cebulowo-ziemniaczana z boczkiem i mozar 15.07.08, 10:25
            A nasze ciałka bardzo ładne smile
            Wszystko zależy od porcji. Ja nie jem ziemniaków, tylko mięso i surówki. Mój mąż
            MUSI mieć ziemniaka chociaż jednego. Z zupami bywa różnie, raz są, raz nie ma...
            • mislawa Re: Zupa cebulowo-ziemniaczana z boczkiem i mozar 15.07.08, 10:49
              smile
    • portretkobiety Wtorek 15.7.08 15.07.08, 11:47
      Czynności wtorkowe, czyli łazienkę można odhaczyć. Już lśni. Odsunęłam dziś
      pralkę, aleeee mi wstyd, nie wiedziałam, że mam tam taki syf. Dobrze, że kupiłam
      jakieś preparaty na kamień i na tłuszcz, bo inaczej bym tego za cholerę nie
      usunęła. Muszę też poszukać nowego dywanika łazienkowego, bo ten już jest taki
      zużyty, może podjadę dziś do IKEI, tam zawsze coś niedrogiego się znajdzie. Z
      czynności codziennych zostało mi jeszcze odkurzyć i przetrzeć podłogę, ale
      zrobię to pod koniec dnia, na razie jest znośnie. Pranie wstawione, musiałam
      dziś wyprać ręczniki.

      Dziś mam spokój z obiadem. Pracujemy dziś z M. w domu, więc pewnie za kilka
      godzin chętnie wyskoczymy na miasto. Tak więc i pieczenie bezy przesunięte na
      jutro.

      Mam nadzieję, że dziś zrealizuję plan dla siebie, maseczka, manicure,
      pedicure....cholera kosmetologa to zobowiązuje smile
      Buziaki!
    • portretkobiety 16.7.2008 16.07.08, 16:35
      Coś mnie dziś głowa boli, a jeszcze dziś muszę iść na zajęcia. Obiad bez
      wymyślności, a beza mi nie wyszła. Wkurzyłam się i zamówiłam kilka sztuk małych
      bez w cukierni na jutrzejszy deser, dziś musiałam się ratować galaretką. Buziaki

      Galaretka truskawkowo-cytrynowa z bitą śmietaną i borówkami
      img120.imageshack.us/my.php?image=galaretkamh5.jpg
      Grillowana pierś z kurczaka, ziemniaki gotowane, fasolka z bułką tartą
      img367.imageshack.us/my.php?image=obiadaq5.jpg
      • delfin79 Re: 16.7.2008 21.07.08, 22:07
        jestem pod wrażeniem...
        u mnie takich planów logistycznych nie ma ale tak tu czytam i może coś podpatrzę...
        narazie szykuje sie do remontu łazienki więc wiadomo, potem trzeba będzie cały dom odgruzować z kurzu i pyłu no i moze nadejdzie czas takich planów tygodniowych..
        pozdrawiam Was i podziwiam
        • portretkobiety Re: 16.7.2008 21.07.08, 23:37
          Na razie mocno się trzymam smile
          Muszę tylko dopracować menu i zrobić spis produktów, które muszą być w domu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka