milorzab
15.12.07, 17:30
My sie rozkręcamy! Już cztery osoby na pokładzie zafaflunione.
Macie takie wspomnienia - wigilia przechorowana? W nas to chyba reguła. Były
takie święta z zapaleniem płuc u Tosi i Ignasia. I. zasnął przed samą wigilią,
obudzilismy go w końcu, patrzy pod choinkę, otwiera prezenty i ryk - dlaczego
ja nigdy nie dostaję niczego fajnego?
W zeszłym roku leżałam.
Mam nadzieję, że w tym będzie ok.