Dodaj do ulubionych

Pierwszy premier Autonomii Palestyńskiej

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.03, 16:44
Palestynczycy wynalezli calkiem nowy sposob wylaniania premiera:
nie jest on powolywany z szeregow partii ktora wygrala wybory,
bo takowych w o ogole nie bylo, lecz mianowany przez Arafata. To
jest karykatura demokracji. Jesli Arafatowi wydaje sie,ze
ktokolwiek uwierzy, ze w ten sposob Panstwo Palestynskie
przeksztlcilo sie z terrorystycznej autokracji w demokracje to
jest w grubym bledzie.

Obserwuj wątek
    • Gość: msz Re: Pierwszy premier Autonomii Palestyńskiej IP: *.sympatico.ca 09.03.03, 17:56
      Gość portalu: szczesny napisał(a):

      > Palestynczycy wynalezli calkiem nowy sposob wylaniania premiera:
      > nie jest on powolywany z szeregow partii ktora wygrala wybory,
      > bo takowych w o ogole nie bylo, lecz mianowany przez Arafata. To
      > jest karykatura demokracji. Jesli Arafatowi wydaje sie,ze
      > ktokolwiek uwierzy, ze w ten sposob Panstwo Palestynskie
      > przeksztlcilo sie z terrorystycznej autokracji w demokracje to
      > jest w grubym bledzie.
      >


      Przeciez oni nie maja normalnego panstwa, zatem musza wylaniac
      premiera tak, jak to wlasnie robia. Kolega se przypomni polskie
      rzady emigracyjne i inne historyjki na ten temat.
      • Gość: szczesny Re: Pierwszy premier Autonomii Palestyńskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.03, 18:18
        Gość portalu: msz napisał(a):

        > Gość portalu: szczesny napisał(a):
        >
        > > Palestynczycy wynalezli calkiem nowy sposob wylaniania
        premiera:
        > > nie jest on powolywany z szeregow partii ktora wygrala
        wybory,
        > > bo takowych w o ogole nie bylo, lecz mianowany przez
        Arafata. To
        > > jest karykatura demokracji. Jesli Arafatowi wydaje sie,ze
        > > ktokolwiek uwierzy, ze w ten sposob Panstwo Palestynskie
        > > przeksztlcilo sie z terrorystycznej autokracji w demokracje
        to
        > > jest w grubym bledzie.
        > >
        >
        >
        > Przeciez oni nie maja normalnego panstwa, zatem musza wylaniac
        > premiera tak, jak to wlasnie robia. Kolega se przypomni polskie
        > rzady emigracyjne i inne historyjki na ten temat.
        --------------------------
        Pozwalam sobie nie zgodzic sie z Panem. W istniejacych warunkach
        jest mozliwe pzreprowadzenie normalnych wyborow w Autonomii
        Palestynskiej. Nie sa przeprowadzane, bowiem istnieje znaczne
        prawdopodobiensto, ze nie wygraja w nich faworyci Arafata -
        czlowieka o mentalnosci terrorysty i na dodatek totalnie
        skorumpowanego. Czlowieka, ktorego wiekszosc Palestynczykow ma
        serdecznie dosc widzac w nim - obok Hamasu i Dzihadu - przyczyne
        wieloletniej wojny z Izraelem (wiem to z wlasnych rozmow
        przeprowadzanych z Palestynczykami m.in. w strefie Gazy).
        Premier z mianowania rodzi podejrzenie - i to uzasadnione - ze
        jest on figurantem sterowanym z zaplecza. Tylko wolne i
        powszechne wybory moga dac legitymacje powolanemu w ich wyniku
        rzadowi i premierowi. Gdyby zostaly przeprowadzone i powstaly
        rzad odrzucil polityke konfrontacji z Izraelem zaistnialaby
        szansa na pokojowa, choc nie przyjazna, koegzystencje dwoch
        narodow.
      • Gość: jarek Re: Pierwszy premier Autonomii Palestyńskiej IP: *.fastres.net 09.03.03, 20:30
        Gość portalu: msz napisał(a):




        > Gość portalu: szczesny napisał(a):


        >


        > > Palestynczycy wynalezli calkiem nowy sposob wylaniania
        premiera:


        > > nie jest on powolywany z szeregow partii ktora wygrala
        wybory,


        > > bo takowych w o ogole nie bylo, lecz mianowany przez Arafata.
        To


        > > jest karykatura demokracji. Jesli Arafatowi wydaje sie,ze


        > > ktokolwiek uwierzy, ze w ten sposob Panstwo Palestynskie


        > > przeksztlcilo sie z terrorystycznej autokracji w demokracje
        to


        > > jest w grubym bledzie.


        > >


        >


        >


        > Przeciez oni nie maja normalnego panstwa, zatem musza wylaniac


        > premiera tak, jak to wlasnie robia. Kolega se przypomni polskie


        > rzady emigracyjne i inne historyjki na ten temat.




        Tylko chyba Polskie rzady emigracyjne byly na emigracji w czasie
        gdy Polska byla okupowana albo byl w Polsce inny rzad.
    • Gość: Bnadem Re: Pierwszy premier Autonomii Palestyńskiej IP: *.krakow.pl 09.03.03, 18:19
      Ciekawe, jak Szczęsny wyobraża sobie demokratyczne wybory na
      terytoriach pozostających poza faktyczną kontrolą władz
      Autonomii? Pomijam już fakt, że po akcjach porządkowych Izraela
      wybory takie wygrałby Hamas. To oczywiście wina zdziczałych
      Palestyńczykow, którzy nie rozumieją, że zdychają z głodu w
      gettach dla własnego dobra - wszak bieda uszlachetnia...
      • Gość: dana33 Re: Pierwszy premier Autonomii Palestyńskiej IP: *.adsl.actcom.co.il 09.03.03, 18:34
        Gość portalu: Bnadem napisał(a):

        > Ciekawe, jak Szczęsny wyobraża sobie demokratyczne wybory na
        > terytoriach pozostających poza faktyczną kontrolą władz
        > Autonomii? Pomijam już fakt, że po akcjach porządkowych Izraela
        > wybory takie wygrałby Hamas. To oczywiście wina zdziczałych
        > Palestyńczykow, którzy nie rozumieją, że zdychają z głodu w
        > gettach dla własnego dobra - wszak bieda uszlachetnia...

        nu, bnadem, jak to ty swietnie znasz stosunki panujace w autonomii
        siedzac w krakowie... a co do aktow porzadkowych israela, to nastepnych razem,
        jak ktos ci w krakowie na ulicy piescia rozwali oko, nie zapomnij zaprosic go
        na obiad...
        • Gość: Bnadem Re: Pierwszy premier Autonomii Palestyńskiej IP: *.krakow.pl 09.03.03, 19:43
          Nu, Daneczko, Bliski Wschód to ja akurat znam z pierwszej ręki.
          Jak mawiała Gabriela, nie bądź głupio złośliwa. Jeśli zaś chodzi
          o wybijanie oka, to na długo zanim przyszłaś na świat,
          rozpoczęło się na brytyjskim terytorium mandatowym
          entuzjastyczne i ochocze, wzajemne nabijanie siniaków. Można tak
          dalej, ale jak długo? Icchak Rabin jakby to rozumiał. Netaniahu
          nie umiał i nie chciał. Barak i Arafat stali się zakładnikami
          inflacji oczekiwań obu stron. Naprawdę wierzysz w Szarona? Bo ja
          myślę, choćby sądząc po moich znajomych, starych krakowskich
          Żydkach, że stać was na więcej.
          • Gość: szczesny Re: Pierwszy premier Autonomii Palestyńskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.03, 19:55
            Gość portalu: Bnadem napisał(a):

            > Nu, Daneczko, Bliski Wschód to ja akurat znam z pierwszej ręki.
            > Jak mawiała Gabriela, nie bądź głupio złośliwa. Jeśli zaś chodzi
            > o wybijanie oka, to na długo zanim przyszłaś na świat,
            > rozpoczęło się na brytyjskim terytorium mandatowym
            > entuzjastyczne i ochocze, wzajemne nabijanie siniaków. Można tak
            > dalej, ale jak długo? Icchak Rabin jakby to rozumiał. Netaniahu
            > nie umiał i nie chciał. Barak i Arafat stali się zakładnikami
            > inflacji oczekiwań obu stron. Naprawdę wierzysz w Szarona? Bo ja
            > myślę, choćby sądząc po moich znajomych, starych krakowskich
            > Żydkach, że stać was na więcej.
            ---------------------------
            Aj, waj! Jakze to milo rozdawac klapsy na lewo i na prawo. Jak nie
            przymierzajac Gabriela. Co do wiary w Szarona: jakie czasy taki premier, rzad i
            jego polityka. Zalecam mniej arogancji - bedzie sie milej i pozytkiem dla
            wszytkich dyskutowalo.
            • Gość: Bnadem Re: Pierwszy premier Autonomii Palestyńskiej IP: *.krakow.pl 09.03.03, 20:03
              Utrzymałem wypowiedź w takim tonie, jak Dana. Uważam, że z tą
              arogancją nieco się Pan zagalopował. Tłumaczenie: "taki rząd,
              jakie czasy" stanowi w istocie próbę moralnego ustawienia
              Palestyńczyków i Izraela na nierównych pozycjach. Może to
              nasunąć wniosek, że reguła ta obejmuje również skorumpowany rząd
              Arafata, a tego bym nie chciał.
          • Gość: dana33 Re: Pierwszy premier Autonomii Palestyńskiej IP: *.adsl.actcom.co.il 09.03.03, 20:29
            Gość portalu: Bnadem napisał(a):

            > Nu, Daneczko, Bliski Wschód to ja akurat znam z pierwszej ręki.
            > Jak mawiała Gabriela, nie bądź głupio złośliwa. Jeśli zaś chodzi
            > o wybijanie oka, to na długo zanim przyszłaś na świat,
            > rozpoczęło się na brytyjskim terytorium mandatowym
            > entuzjastyczne i ochocze, wzajemne nabijanie siniaków. Można tak
            > dalej, ale jak długo? Icchak Rabin jakby to rozumiał. Netaniahu
            > nie umiał i nie chciał. Barak i Arafat stali się zakładnikami
            > inflacji oczekiwań obu stron. Naprawdę wierzysz w Szarona? Bo ja
            > myślę, choćby sądząc po moich znajomych, starych krakowskich
            > Żydkach, że stać was na więcej.

            nu, ja wierze w szarona, nie twoja znajoma, stara zydoweczka jerozolimska
        • Gość: Ed Re: Pierwszy premier Autonomii Palestyńskiej IP: *.client.attbi.com 10.03.03, 04:44
          Gość portalu: dana33 napisał(a):

          > Gość portalu: Bnadem napisał(a):
          >
          > > Ciekawe, jak Szczęsny wyobraża sobie demokratyczne wybory na
          > > terytoriach pozostających poza faktyczną kontrolą władz
          > > Autonomii? Pomijam już fakt, że po akcjach porządkowych
          Izraela
          > > wybory takie wygrałby Hamas. To oczywiście wina zdziczałych
          > > Palestyńczykow, którzy nie rozumieją, że zdychają z głodu w
          > > gettach dla własnego dobra - wszak bieda uszlachetnia...
          >
          > nu, bnadem, jak to ty swietnie znasz stosunki panujace w
          autonomii
          > siedzac w krakowie... a co do aktow porzadkowych israela, to
          nastepnych razem,
          > jak ktos ci w krakowie na ulicy piescia rozwali oko, nie
          zapomnij zaprosic go
          > na obiad...

          Dana, zawsze mozecie wycofac sie z terytoriow okupowanych i
          wtedy nikt wam oka nie bedzie podbijal. Myslalas o tym?
          • Gość: dana33 Re: Pierwszy premier Autonomii Palestyńskiej IP: *.adsl.netvision.net.il 10.03.03, 07:46
            Gość portalu: Ed napisał(a):

            > Gość portalu: dana33 napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Bnadem napisał(a):
            > >
            > > > Ciekawe, jak Szczęsny wyobraża sobie demokratyczne wybory na
            > > > terytoriach pozostających poza faktyczną kontrolą władz
            > > > Autonomii? Pomijam już fakt, że po akcjach porządkowych
            > Izraela
            > > > wybory takie wygrałby Hamas. To oczywiście wina zdziczałych
            > > > Palestyńczykow, którzy nie rozumieją, że zdychają z głodu w
            > > > gettach dla własnego dobra - wszak bieda uszlachetnia...
            > >
            > > nu, bnadem, jak to ty swietnie znasz stosunki panujace w
            > autonomii
            > > siedzac w krakowie... a co do aktow porzadkowych israela, to
            > nastepnych razem,
            > > jak ktos ci w krakowie na ulicy piescia rozwali oko, nie
            > zapomnij zaprosic go
            > > na obiad...
            >
            > Dana, zawsze mozecie wycofac sie z terytoriow okupowanych i
            > wtedy nikt wam oka nie bedzie podbijal. Myslalas o tym?

            nu, myslalam o tym, rowniez paru madrzejszych ode mnie myslalo, a mamy to paru
            takich... problem polega na tym, ze przed 1967 tez nam oko podbijali, a do
            wojny w 1967, ktora przegrali i w wyniku tej przegranej my zdobylismy te tak
            zwane tereny okupowane (bo one sa zdobyte a nie okupowane)poszli z haslem na
            ustach: wrzucimy zydow do morza. tak ze jaka dajesz gwarancje, ze my oddamy a
            oni beda dalej nam w oko dawac, tylko z lepszych (dla nich) pozycji
            strategicznych? Myslales o tym?
      • Gość: szczesny Re: Pierwszy premier Autonomii Palestyńskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.03, 18:58
        Gość portalu: Bnadem napisał(a):

        > Ciekawe, jak Szczęsny wyobraża sobie demokratyczne wybory na
        > terytoriach pozostających poza faktyczną kontrolą władz
        > Autonomii? Pomijam już fakt, że po akcjach porządkowych Izraela
        > wybory takie wygrałby Hamas. To oczywiście wina zdziczałych
        > Palestyńczykow, którzy nie rozumieją, że zdychają z głodu w
        > gettach dla własnego dobra - wszak bieda uszlachetnia...
        ----------------------------
        Oj zapedzil sie Pan! Wbrew Pana wyobrazeniom jest to mozliwe, a najbardziej sa
        w tym zainteresowane wladze Izraela. Co do zwyciestwa Hamasu to jest to
        watpliwe - dla wiekszosci Palestynczykow nie jest on zadna alternatywa wobec
        Arafata. Poslania ostatniego zdania nie rozumiem. Jesli imputuje mi Pan opinie
        o Palestynczykach tak jak Pan to opisal, to proponuje zakonczyc duskusje.
        • Gość: kr Re: Pierwszy premier Autonomii Palestyńskiej IP: 144.173.29.* 09.03.03, 19:21
          chcialbym zauwazyc ze wybory zostaly przesuniete gdzyz wladze
          Izraela nie daly gwarancji na to ze nie beda w tym czasie
          przeprowadzac zadnych akcji na terytorium Autonomii. NIe jestem
          zachwycony ani postawa SZarona ani Arafata. W tej sytuacji
          jednak nie bardzo widze mozliwosc przeprowadzenia wyborow z
          czolgami izraelskimi nad palestynskimi glowami.

          A jezeli rzad Izraela jest tak bardzo zainteresowany wyborami,
          to dlaczego nie zezwolil na wyjazd liderowa Palestynskich na
          konferencje do Londynu majaca m.in. te wybory wlasnie
          przygotowac?
          • Gość: szczesny Re: Pierwszy premier Autonomii Palestyńskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.03, 19:47
            Gość portalu: kr napisał(a):

            > chcialbym zauwazyc ze wybory zostaly przesuniete gdzyz wladze
            > Izraela nie daly gwarancji na to ze nie beda w tym czasie
            > przeprowadzac zadnych akcji na terytorium Autonomii. NIe jestem
            > zachwycony ani postawa SZarona ani Arafata. W tej sytuacji
            > jednak nie bardzo widze mozliwosc przeprowadzenia wyborow z
            > czolgami izraelskimi nad palestynskimi glowami.
            >
            > A jezeli rzad Izraela jest tak bardzo zainteresowany wyborami,
            > to dlaczego nie zezwolil na wyjazd liderowa Palestynskich na
            > konferencje do Londynu majaca m.in. te wybory wlasnie
            > przygotowac?
            ----------------------------
            Ma Pan o tyle racje, ze trudno sobie wybrazic przeprowadzenie wyborow w
            sytuacji ponawiania atakow terrorystow na terytorium Izraela na ktore Izrael
            bedzie musial reagowac. Moga byc one ponadto zaklocone lub wrecz sparalizowane
            przez Hamas i Dzihad, ktore fizycznie likwiduja kazdego kto chocby wspomni o
            koniecznosci zakonczenia fali terroryzmu jako drogi do nikad. W tej sytuacji
            wyjsciem jest przeprowadzenie wyborow pod nadzorem i kontrola sil
            miedzynarodowych przy scislej wspolpracy z IDF.
            Co do Pana drugiego pytania: Arafat, co juz nie raz mowilem i pisalem, jest
            notorycznym terrorysta i klamca. Jego wyjazd do Londynu zostalby wykorzystany
            przez niego - a co dowodza dzieje tego Pana - do organizowania dostaw broni dla
            palestynskich organizacji terrorystycznych. Arfat musi pozostac w izolacji i to
            nie tylko w interesie Izraela ale takze w dobrze pojetym interesie wiekszosci
            Palestynczykow.
            • Gość: Bnadem Re: Pierwszy premier Autonomii Palestyńskiej IP: *.krakow.pl 09.03.03, 19:57
              A Ariel Szaron notorycznym kłamcą nie jest? Przypominam też o
              masakrach w obozach dla uchodźców palestyńskich. Dlaczego reguła
              pertraktacji jedynie z ludźmi godnymi nie obowiązuje obydwu
              stron? Doniesienia prasowe mogą, rzecz jasna deformować
              rzeczywistość, ale jak sobie przypominam, w "Haarecu" dość
              obszernie komentowano fakt zmarnowania okazji do wprowadzenia
              odrobiny choćby demokracji w Autonomii.
              Dramat polega na tym, że wśrod Palestyńczyków nie ma na razie
              kandydatów, którzy mogliby rzucić wyzwanie Arafatowi.
              • Gość: szczesny Re: Pierwszy premier Autonomii Palestyńskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.03, 20:16
                Gość portalu: Bnadem napisał(a):

                > A Ariel Szaron notorycznym kłamcą nie jest? Przypominam też o
                > masakrach w obozach dla uchodźców palestyńskich. Dlaczego reguła
                > pertraktacji jedynie z ludźmi godnymi nie obowiązuje obydwu
                > stron? Doniesienia prasowe mogą, rzecz jasna deformować
                > rzeczywistość, ale jak sobie przypominam, w "Haarecu" dość
                > obszernie komentowano fakt zmarnowania okazji do wprowadzenia
                > odrobiny choćby demokracji w Autonomii.
                > Dramat polega na tym, że wśrod Palestyńczyków nie ma na razie
                > kandydatów, którzy mogliby rzucić wyzwanie Arafatowi.
                -----------------------------
                1. Nie szanowny Panie - nie jest klamca. Wrecz przeciwnie; az do bolu otwarcie
                mowil i mowi, ze nie popusci terroryzmowi i ze kazdy atak terrorystyczny spotka
                sie z reakcja zbrojna IDF
                2. Jesli Pan dobrze pamieta wejscie swego czasu do Libanu armii Izraela
                dokonana zostala na prosbe rzadu libanskiego, ktory sam nie potrafil sobie
                poradzic z rozpanoszona OWP probujaca pzrejac kontrole nad tym krajem
                (uprzednio probowli to zrobic w Jordani skad - po krwawej lazni - zostali
                wyruzceni)
                3. Maskara w obozach Sabra i Szatila dokonana zostala przez armie chrzescijan
                libanskich. O zamiarze jej dokonania wladze Izraela nic nie wiedzialy.
                Szaronowi mozna zarzucic, ze na te masakry nie zareagowal. Zapewniam jednak
                Pan, ze gdyby rzad Izraela byl poinformowany o zamiarze przeprowadzenia owych
                masakr nakazlby Szaronowi zapobiezienie im.
                4. CZy jest Pan pewien,, ze nie istniej postac wsrod Palestynczykow, ktora
                moglaby byc alternatywa dla Arafata? Jestem przekonany, ze pojawilaby sie
                niejedna, jesli mozliwe byloby przeprowadzenie wolnych i bezpiecznych wyborow
                w ktorych umiarkowani kandydaci nie byliby zagrozeni fizyczna eleminacja przez
                Hamas, Dzihad lu Tenzin.
                • Gość: Bnadem Re: Pierwszy premier Autonomii Palestyńskiej IP: *.krakow.pl 09.03.03, 20:59
                  Szanowny Panie
                  Wejście armii izraelskiej do Libanu dokonało się na prośbę jednej tylko frakcji
                  politycznej w tym państwie. Przypominam, że stary klucz polityczny, wypracowany
                  w okresie formowania się państwowości libańskiej, nie przystawał do zmian
                  demograficznych w tym kraju. Układ, w ktorym podział funkcji w najwyższych
                  władzach państwowych zależał od religii oraz wyznania, doprowadził do
                  paradoksalnej sytuacji, w której prezydent - maronita reprezentował zdecydowaną
                  mniejszośc swych współobywateli.
                  Wkroczenie wojsk izraelskich rozkręciło dopiero spiralę przemocy. Najlepiej
                  świadczy o tym ostateczne wycofanie się tych oddziałów pomimo niezrealizowania
                  zakładanych celow, jakimi była między innymi likwidacja baz ugrupowań
                  terrorystycznych. Zarazem okupacja izraelska nie była kompletna i do wyciszenia
                  nastrojów przyczyniło się, znów paradoksalnie, wprowadzenie kontyngentu
                  syryjskiego, który teraz, zgodnie z zasadami "bratniej pomocy", nie bardzo chce
                  się stamtąd wynieść.
                  Można twierdzić, że Szaron jedynie zaniedbał kontroli nad oddziałami
                  falangistów, jednakże z doniesień wielu ocalałych wynika, że formacje
                  izraelskie osłaniały bojówkarzy. Być może trudne czasy wymagają trudnych
                  decyzji, ale pozwolę sobie darzyć większym szacunkiem tych żołnierzy
                  izraelskich, którzy odmowlili służby na ziemiach okupowanych. Podejrzewam, że
                  jeśli moje nadzieje w kwestii Bliskiego Wschodu się ziszczą, pamięć o nich może
                  kiedyś posłużyć do przełamania pierwszych lodow w sporze zwaśnionych, acz
                  spowinowaconych narodów (wiem, że ryzykuję, bo po takim stwierdzeniu rabin
                  Sasha Pecaritz wyszedł kiedyś trzaskając drzwiami w Synagodze Izaaka - ale
                  wtedy to nie ja powiedziałem).
              • Gość: szczesny Re: Pierwszy premier Autonomii Palestyńskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.03, 20:16
                Gość portalu: Bnadem napisał(a):

                > A Ariel Szaron notorycznym kłamcą nie jest? Przypominam też o
                > masakrach w obozach dla uchodźców palestyńskich. Dlaczego reguła
                > pertraktacji jedynie z ludźmi godnymi nie obowiązuje obydwu
                > stron? Doniesienia prasowe mogą, rzecz jasna deformować
                > rzeczywistość, ale jak sobie przypominam, w "Haarecu" dość
                > obszernie komentowano fakt zmarnowania okazji do wprowadzenia
                > odrobiny choćby demokracji w Autonomii.
                > Dramat polega na tym, że wśrod Palestyńczyków nie ma na razie
                > kandydatów, którzy mogliby rzucić wyzwanie Arafatowi.
                -----------------------------
                1. Nie szanowny Panie - nie jest klamca. Wrecz przeciwnie; az do bolu otwarcie
                mowil i mowi, ze nie popusci terroryzmowi i ze kazdy atak terrorystyczny spotka
                sie z reakcja zbrojna IDF
                2. Jesli Pan dobrze pamieta wejscie swego czasu do Libanu armii Izraela
                dokonana zostala na prosbe rzadu libanskiego, ktory sam nie potrafil sobie
                poradzic z rozpanoszona OWP probujaca pzrejac kontrole nad tym krajem
                (uprzednio probowli to zrobic w Jordani skad - po krwawej lazni - zostali
                wyruzceni)
                3. Maskara w obozach Sabra i Szatila dokonana zostala przez armie chrzescijan
                libanskich. O zamiarze jej dokonania wladze Izraela nic nie wiedzialy.
                Szaronowi mozna zarzucic, ze na te masakry nie zareagowal. Zapewniam jednak
                Pan, ze gdyby rzad Izraela byl poinformowany o zamiarze przeprowadzenia owych
                masakr nakazlby Szaronowi zapobiezienie im.
                4. CZy jest Pan pewien,, ze nie istniej postac wsrod Palestynczykow, ktora
                moglaby byc alternatywa dla Arafata? Jestem przekonany, ze pojawilaby sie
                niejedna, jesli mozliwe byloby przeprowadzenie wolnych i bezpiecznych wyborow
                w ktorych umiarkowani kandydaci nie byliby zagrozeni fizyczna eleminacja przez
                Hamas, Dzihad lu Tenzin.
        • Gość: Bnadem Re: Pierwszy premier Autonomii Palestyńskiej IP: *.krakow.pl 09.03.03, 19:50
          Daleki jestem od imputowania Panu takich rzeczy. Jest to moja
          próba wyjaśnienia zacietrzewienia Palestyńczykow, wśród których
          mam wielu przyjaciół, i którzy, doprowadzenia na krawędź
          rozpaczy, już w czasie konfliktu na linii Arafat - Barak,
          uczynili ze swego przywódcy (rzeczywiście dalekiego od cech
          anielskich), zakładnika swych roszczeń. Podobnie, jak
          współcześni wyborcy Samoobrony w Polsce, kierują się oni ku
          temu, kto oferuje bardziej przejrzysty program, pieczołowicie
          utwierdzający ich w poczuciu swojej krzywdy. Dlatego z uporem
          maniaka żałuję Icchaka Rabina. Z osobistych kontaktów z
          Palestyńczykami wyniosłem przekonanie, że dla dużej części z
          nich alternatywą dla Arafata są tylko ekstremiści.
          • Gość: szczesny Re: Pierwszy premier Autonomii Palestyńskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.03, 20:35
            Gość portalu: Bnadem napisał(a):

            > Daleki jestem od imputowania Panu takich rzeczy. Jest to moja
            > próba wyjaśnienia zacietrzewienia Palestyńczykow, wśród których
            > mam wielu przyjaciół, i którzy, doprowadzenia na krawędź
            > rozpaczy, już w czasie konfliktu na linii Arafat - Barak,
            > uczynili ze swego przywódcy (rzeczywiście dalekiego od cech
            > anielskich), zakładnika swych roszczeń. Podobnie, jak
            > współcześni wyborcy Samoobrony w Polsce, kierują się oni ku
            > temu, kto oferuje bardziej przejrzysty program, pieczołowicie
            > utwierdzający ich w poczuciu swojej krzywdy. Dlatego z uporem
            > maniaka żałuję Icchaka Rabina. Z osobistych kontaktów z
            > Palestyńczykami wyniosłem przekonanie, że dla dużej części z
            > nich alternatywą dla Arafata są tylko ekstremiści.
            --------------------------------------------------------
            Calkowicie zgadzam sie z Pana opinia. Jakie jednak wynikaja z tego wnioski?
            Ano takie - moim zdaniem - ze Arafat jako przywodca kompletnie sie nie
            sprawdzil, ze jest w stanie poswiecic jeszcze zycia tysiecy Palestynczykow
            byleby zaspokoic swoje amibicje przywodcze, ze tak na dobra sprawe los
            Palestynczykow i wizja powstania Panstwa Palestynskiego niewiele go obchodza.
            Odpowiedzialny za swoj narod przywodca musi mowic prawde swym rodakom, nie zas -
            jak to czyni Arafat i jego "dwor" - poddawac sie marzeniom i nienawisci mas. Na
            to potrzeba jednak polityka wielkie miary, a takim Arafat z pewnoscia nie jest.
            Dlatego tez m.in. nie moze on i nie bedzie wiarygodnym partnerem dla Izraela
            niezaleznie od tego jak ekpia bedzie u wladzy.
            Jak juz o tym pisalem wiekszosc Palestynczykow ma juz dosc Arafata, Hamasu,
            Dzihadu - pragnie normalnego zycia we wlasnym panstwie. Arafat napewno im tego
            nie zapewni.
            • Gość: Bnadem Re: Pierwszy premier Autonomii Palestyńskiej IP: *.krakow.pl 09.03.03, 20:40
              Co do listu Gabrieli w linku poświęconym referendum na Malcie, to wydaje mi
              się, że nie jest on rasistowski - zresztą tam napisałem więcej.
          • Gość: dana33 do szczesnego IP: *.adsl.actcom.co.il 09.03.03, 20:40
            nu, dzieki ze tak swietnie tlumaczysz tym, ktorzy po prostu nie chca zrozumiec.
            robie to na forum juz od 3 miesiecy, ale czasem to juz po prostu reka boli od
            pisania w kolo tego samego, wiec dzieki za pomoc na tym watku. jedyne, co moge
            dodac, to to, ze begin, w wyniku tej tragedii w sabra i szatila, usunal szarona
            wtedy z rzadu i po paru miesiacach, nie mogac psychicznie "strawic" tej
            historii sam, ze slowami "wiecej nie juz moge" zdymisjonowal. jakos arafat, po
            prawie 10 latach "rzadow" nie raczyl zrezygnowac, nawet po ataku na tel avivska
            dyskoteke, kiedy to zaplacony przez niego zamachowiec zabil 24 podrostkow,
            ktorzy tylko chcieli potanczyc.... czy ty moze wiesz, od kiedy nieprzewidzenie
            zostalo zakwalifikowane do morderstwa, jak to bez przerwy sugeruja na forum?
            • Gość: Bnadem Re: do szczesnego IP: *.krakow.pl 09.03.03, 20:43
              Gość portalu: dana33 napisał(a):

              > nu, dzieki ze tak swietnie tlumaczysz tym, ktorzy po prostu nie chca
              zrozumiec.
              >
              > robie to na forum juz od 3 miesiecy, ale czasem to juz po prostu reka boli od
              > pisania w kolo tego samego, wiec dzieki za pomoc na tym watku. jedyne, co
              moge
              > dodac, to to, ze begin, w wyniku tej tragedii w sabra i szatila, usunal
              szarona
              >
              > wtedy z rzadu i po paru miesiacach, nie mogac psychicznie "strawic" tej
              > historii sam, ze slowami "wiecej nie juz moge" zdymisjonowal. jakos arafat,
              po
              > prawie 10 latach "rzadow" nie raczyl zrezygnowac, nawet po ataku na tel
              avivska
              >
              > dyskoteke, kiedy to zaplacony przez niego zamachowiec zabil 24 podrostkow,
              > ktorzy tylko chcieli potanczyc.... czy ty moze wiesz, od kiedy
              nieprzewidzenie
              > zostalo zakwalifikowane do morderstwa, jak to bez przerwy sugeruja na forum?


              Teraz Szaron jest premierem Izraela, a Arafat kieruje Autonomią. Po prostu
              idealna sytuacja do rozmów pokojowych.
              • Gość: dana33 do bnadema IP: *.adsl.actcom.co.il 09.03.03, 20:52
                Gość portalu: Bnadem napisał(a):

                > Teraz Szaron jest premierem Izraela, a Arafat kieruje Autonomią. Po prostu
                > idealna sytuacja do rozmów pokojowych.

                nu, bylaby, jesli generalissimo arafat nie udowodnilby calemu swiatu, ze jest
                klamca, nie dotrzymuje zadnych ukladow, teksty jego przemowien po angielsku i
                po arasku roznia sie diametralnie, nu, i nie zapominaj tez, ze to terrorysta,
                ktory wprowadzil terroryzm miedzynarodowy juz ponad 30 lat temu, a jak wiadomo,
                terrorysta zostaja terrorysta, nawet jak stary i z parkinsonem... szaron nigdy
                nie oplacal zamachowcow, nigdy nie zabijal dzieci w autobusach, i nawet jak go
                nie lubisz, to strategiem wojskowym byl i jest doskonalym jak rowniez generalem
                w armii israelskiej. moze w twoich oczach niewielka roznica, w naszych owszem.
                • Gość: Bnadem Re: do bnadema IP: *.krakow.pl 09.03.03, 21:01
                  Tak, dzieci w obozach, które falangiści plądrowali pod osłoną oddziałów
                  Szarona, nie są tak dobrym argumentem.
                • Gość: Ed Sharon nie terrorysta? IP: *.client.attbi.com 10.03.03, 04:48
                  Gość portalu: dana33 napisał(a):

                  > Gość portalu: Bnadem napisał(a):
                  >
                  > > Teraz Szaron jest premierem Izraela, a Arafat kieruje
                  Autonomią. Po prostu
                  >
                  > > idealna sytuacja do rozmów pokojowych.
                  >
                  > nu, bylaby, jesli generalissimo arafat nie udowodnilby calemu
                  swiatu, ze jest
                  > klamca, nie dotrzymuje zadnych ukladow, teksty jego przemowien
                  po angielsku i
                  > po arasku roznia sie diametralnie, nu, i nie zapominaj tez, ze
                  to terrorysta,
                  > ktory wprowadzil terroryzm miedzynarodowy juz ponad 30 lat
                  temu, a jak wiadomo,
                  >
                  > terrorysta zostaja terrorysta, nawet jak stary i z
                  parkinsonem... szaron nigdy
                  > nie oplacal zamachowcow, nigdy nie zabijal dzieci w
                  autobusach, i nawet jak go
                  > nie lubisz, to strategiem wojskowym byl i jest doskonalym jak
                  rowniez generalem
                  >
                  > w armii israelskiej. moze w twoich oczach niewielka roznica, w
                  naszych owszem.


                  Dana, Sharon stosuje terroryzm panstwowy. Wiem, ze Ty tak nie
                  myslisz, ale jak nazwiesz strzelanie z rakiet w getto, burzenie
                  domow rodzin, skrytobojcze zamachy? To nie sa metody wojskowe,
                  Dana, to sa metody obrzydliwe.
                  • Gość: dana33 Re: Sharon nie terrorysta? IP: *.adsl.netvision.net.il 10.03.03, 07:51
                    Gość portalu: Ed napisał(a):

                    > Dana, Sharon stosuje terroryzm panstwowy. Wiem, ze Ty tak nie
                    > myslisz, ale jak nazwiesz strzelanie z rakiet w getto, burzenie
                    > domow rodzin, skrytobojcze zamachy? To nie sa metody wojskowe,
                    > Dana, to sa metody obrzydliwe.

                    nu, tak dla dyskusji: to sa metody wojskowe i obrzydliwe. a wiec
                    przedewszystkim to kto ma nas ochraniac jesli nie wojski, ludnosc cywilna? ja?
                    a ze obrzydliwe, nu, a jakie masz inne do wyboru? przeciez chcielismy z nimi
                    rozmawiac, podpisywalismy uklady, ktore natychmiast arafat lamal. maja dostac
                    nagorde za kazdy zamach? domy sie burzy rodzinom, jako kara za popieranie
                    zamachow, za pomoc udzielona mordercom i jako ostrzezenie dla tych samych, ze
                    swoim aktem pozbawiaja rodzine dachy nad glowa. zauwaz, ze te rodziny sa
                    ostrzezone, maja czas zabrac z domu CALY dobytek. Jesli masz lepszy pomysl, jak
                    wyjsc z tej sytuacji, to chetnie poslucham.
              • Gość: szczesny Re: do szczesnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.03, 21:02
                Gość portalu: Bnadem napisał(a):

                > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                >
                > > nu, dzieki ze tak swietnie tlumaczysz tym, ktorzy po prostu nie chca
                > zrozumiec.
                > >
                > > robie to na forum juz od 3 miesiecy, ale czasem to juz po prostu reka boli
                > od
                > > pisania w kolo tego samego, wiec dzieki za pomoc na tym watku. jedyne, co
                > moge
                > > dodac, to to, ze begin, w wyniku tej tragedii w sabra i szatila, usunal
                > szarona
                > >
                > > wtedy z rzadu i po paru miesiacach, nie mogac psychicznie "strawic" tej
                > > historii sam, ze slowami "wiecej nie juz moge" zdymisjonowal. jakos arafat
                > ,
                > po
                > > prawie 10 latach "rzadow" nie raczyl zrezygnowac, nawet po ataku na tel
                > avivska
                > >
                > > dyskoteke, kiedy to zaplacony przez niego zamachowiec zabil 24 podrostkow,
                >
                > > ktorzy tylko chcieli potanczyc.... czy ty moze wiesz, od kiedy
                > nieprzewidzenie
                > > zostalo zakwalifikowane do morderstwa, jak to bez przerwy sugeruja na foru
                > m?
                >
                >
                > Teraz Szaron jest premierem Izraela, a Arafat kieruje Autonomią. Po prostu
                > idealna sytuacja do rozmów pokojowych.
                ---------------------------------
                Znowu przebija u Pana ironia.Sadzac z postow jest Pan osoba i inteligentna i
                oczytana, doskonale chwytajaca sens moich i Dany wypowiedzi. W tej sytuacji
                sarkazm jest zupelnie niepotrzebny. Troszke zzera mnie ciekawosc wiec zadam
                male pytanko:kim Pan jest z wyksztalcenia i pasji? Ja uprawiam geografie
                polityczna i pracuje w Instytucie Geografii PAN w Warszawie.
                Pozdrowienia - milo sie rozmawia.
                • Gość: Bnadem Re: do szczesnego IP: *.krakow.pl 09.03.03, 21:12
                  Przyzna Pan, że kontrwypowiedzi również czasami nie są pozbawione ironii. Co do
                  specjalności - jestem orientalistą (w dość szerokim rozumieniu - nie chciałem
                  zamykać się w sztywnych ramach jednej filologii) i szczęśliwie pracuję w swojej
                  specjalności.
                  Na dziś pozdrawiam i muszę kończyć, bowiem mam przed sobą jeszcze parę godzin
                  pracy (ale nie narzekam).
            • Gość: jarek Re: do szczesnego IP: *.fastres.net 09.03.03, 20:48
              Dziwne to jest ze jezeli sie pojawi jakas wiadomosc gdzie mozna
              znalesc slowa " Israel albo Zydzi " to sie pojawi na forum pelno
              ludzi ktorzy wszystko doskonale wiedza z pierwszej reki a gdy sie
              pojawia nowiny o Bialorussi , Ukrainie ktore chyba bardziej
              Polakow obchodza to prawie nikt sie na niczym nie zna..


              Co do udzialu Sharona w zabojstwach w Bejrucie to jego udzial byl
              duzo mniejszy niz dowodcy Holendrow i Francuzow w zabojstwach w
              Srebnovicie, i nikt o tym prawie nie mowi, choc to bylo pod
              naszym nosem i ONZ-tu.
              • Gość: dana33 do jarka IP: *.adsl.actcom.co.il 09.03.03, 20:56
                Gość portalu: jarek napisał(a):

                > Dziwne to jest ze jezeli sie pojawi jakas wiadomosc gdzie mozna
                > znalesc slowa " Israel albo Zydzi " to sie pojawi na forum pelno
                > ludzi ktorzy wszystko doskonale wiedza z pierwszej reki a gdy sie
                > pojawia nowiny o Bialorussi , Ukrainie ktore chyba bardziej
                > Polakow obchodza to prawie nikt sie na niczym nie zna..
                >
                >
                > Co do udzialu Sharona w zabojstwach w Bejrucie to jego udzial byl
                > duzo mniejszy niz dowodcy Holendrow i Francuzow w zabojstwach w
                > Srebnovicie, i nikt o tym prawie nie mowi, choc to bylo pod
                > naszym nosem i ONZ-tu.

                nu, nie tylko to, nawet na watkach, ktore mowia o czyms zupelnie innym zawsze
                sie znajdzie ktos, kto znajdzie punkt zaczepny do israela... taki maly
                kraiczek, a niby pepek swiata, przynajmniej z nas to robia....
                • Gość: Bnadem Re: do jarka IP: *.krakow.pl 09.03.03, 21:06
                  Dlaczego mam komentować Białoruś czy Rosję, ktore mnie interesują, ale
                  wiadomości czerpię z drugiej ręki, a nie Bliski Wschód, z którym wiele mnie
                  wiąże? Złośliwie mógłbym odpowiedzieć, że podobne reakcje wywołały dziś
                  doniesienia o kuriozalnym rządzie palestyńskim, ale tego nie zrobię, bo
                  rozumiem, ze parę osób na forum ma ochotę na wymianę zdań bez wzajemnego
                  obrzucania się inwektywami. Ponadto, w toku dyskusji często dowiaduję się
                  interesujących rzeczy, ktore w inny sposób do mnie nie dotarły.
                  Ma być autocenzura?
                  • Gość: jarek Re: do jarka IP: *.fastres.net 09.03.03, 21:12
                    Gość portalu: Bnadem napisał(a):




                    > Dlaczego mam komentować Białoruś czy Rosję, ktore mnie
                    interesują, ale


                    > wiadomości czerpię z drugiej ręki, a nie Bliski Wschód, z
                    którym wiele mnie


                    > wiąże? Złośliwie mógłbym odpowiedzieć, że podobne reakcje
                    wywołały dziś


                    > doniesienia o kuriozalnym rządzie palestyńskim, ale tego nie
                    zrobię, bo


                    > rozumiem, ze parę osób na forum ma ochotę na wymianę zdań bez
                    wzajemnego


                    > obrzucania się inwektywami. Ponadto, w toku dyskusji często
                    dowiaduję się


                    > interesujących rzeczy, ktore w inny sposób do mnie nie dotarły.


                    > Ma być autocenzura?


                    Jezeli pan zna Bliski Wshod z pierwszej reki to bym bardzo chcial
                    wiedziec dlaczego pan nazywa swoch krakowskich znajomych Zydkami
                    a nie Zydami, mysle ze kazdy Polak sie obrazi jezeli zostani
                    nazywany w Niemczech "polaken " zamiast Polen.
                    • Gość: Bnadem Re: do jarka IP: *.krakow.pl 10.03.03, 18:47
                      Nazywam ich Żydkami, bo tak nazywają ich też ludzie darzący tę
                      niemal doszczętnie wypędzoną z Polski grupę sympatią. "Żydek" ma
                      tutaj posmaczek nostalgiczny. Proszę doczytać w literaturze
                      polskiej.
                • Gość: Sikorski //Dana Re: od Sikorski IP: *.ti.telenor.net 10.03.03, 00:55
                  Gość portalu: dana33 napisał(a):

                  > Gość portalu: jarek napisał(a):
                  >
                  > > Dziwne to jest ze jezeli sie pojawi jakas wiadomosc gdzie
                  mozna
                  > > znalesc slowa " Israel albo Zydzi " to sie pojawi na forum
                  pelno
                  > > ludzi ktorzy wszystko doskonale wiedza z pierwszej reki a
                  gdy sie
                  > > pojawia nowiny o Bialorussi , Ukrainie ktore chyba bardziej
                  > > Polakow obchodza to prawie nikt sie na niczym nie zna..
                  > >
                  > >
                  > > Co do udzialu Sharona w zabojstwach w Bejrucie to jego
                  udzial byl
                  > > duzo mniejszy niz dowodcy Holendrow i Francuzow w
                  zabojstwach w
                  > > Srebnovicie, i nikt o tym prawie nie mowi, choc to bylo pod
                  > > naszym nosem i ONZ-tu.
                  >
                  > nu, nie tylko to, nawet na watkach, ktore mowia o czyms
                  zupelnie innym zawsze
                  > sie znajdzie ktos, kto znajdzie punkt zaczepny do israela...
                  taki maly
                  > kraiczek, a niby pepek swiata, przynajmniej z nas to robia....

                  Nie mozna smiecic dlatego ze inni smieca aczkolwiek prawie
                  tobie przyklasnalem.

                  Wypadek z balkanem to rozwalenie niewinnych to przypadek w
                  losach NATO.

                  Rozeznanie Swiata np Mary Robinson, ktora zostala
                  wyciszona!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!jest spore kto jest DUZY.
                  To zupelnie inna sprawa oczywiscie uwazam ze Izreal powinien
                  sie bronic bo mu nikt nie pomaga w zagaszeniu tego konfliktu a
                  juz najmniej Pan Szary
              • Gość: szczesny Re: do szczesnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.03, 21:12
                Gość portalu: jarek napisał(a):

                > Dziwne to jest ze jezeli sie pojawi jakas wiadomosc gdzie mozna
                > znalesc slowa " Israel albo Zydzi " to sie pojawi na forum pelno
                > ludzi ktorzy wszystko doskonale wiedza z pierwszej reki a gdy sie
                > pojawia nowiny o Bialorussi , Ukrainie ktore chyba bardziej
                > Polakow obchodza to prawie nikt sie na niczym nie zna..
                >
                >
                > Co do udzialu Sharona w zabojstwach w Bejrucie to jego udzial byl
                > duzo mniejszy niz dowodcy Holendrow i Francuzow w zabojstwach w
                > Srebnovicie, i nikt o tym prawie nie mowi, choc to bylo pod
                > naszym nosem i ONZ-tu.
                -----------------------------
                Panie Jaroslawie
                Wytlumaczenie jest w sumie dosc proste - dolozyc Zydom, nawet jesli praktycznie
                nie da sie tego zrobic, wyladowac swoj antysemityzm, uprzedzenia i nienawisc.
                Jest to smutne i porazajace - najwazniejsze jednak jest zastanowienie skad sie
                takie postawy biora, gdzie sie rodza. Pewnie zna Pan odpowiedz - w rodzinie, w
                kosciele, w tepym, niedouczonym, prostackim otoczeniu. Ogromna nadzieje wiaze w
                zwalczaniu wszelikej nietolerancji z naszym wstapieniem do Unii, choc i tam
                jej nie brak, szczegolnie w Autrii i we Francji.
                Pozdrawiam
                • Gość: jarek Re: do szczesnego IP: *.fastres.net 09.03.03, 21:17
                  Gość portalu: szczesny napisał(a):




                  > Gość portalu: jarek napisał(a):


                  >


                  > > Dziwne to jest ze jezeli sie pojawi jakas wiadomosc gdzie
                  mozna


                  > > znalesc slowa " Israel albo Zydzi " to sie pojawi na forum
                  pelno


                  > > ludzi ktorzy wszystko doskonale wiedza z pierwszej reki a gdy
                  sie


                  > > pojawia nowiny o Bialorussi , Ukrainie ktore chyba bardziej


                  > > Polakow obchodza to prawie nikt sie na niczym nie zna..


                  > >


                  > >


                  > > Co do udzialu Sharona w zabojstwach w Bejrucie to jego udzial
                  byl


                  > > duzo mniejszy niz dowodcy Holendrow i Francuzow w zabojstwach
                  w


                  > > Srebnovicie, i nikt o tym prawie nie mowi, choc to bylo pod


                  > > naszym nosem i ONZ-tu.


                  > -----------------------------


                  > Panie Jaroslawie


                  > Wytlumaczenie jest w sumie dosc proste - dolozyc Zydom, nawet
                  jesli praktycznie


                  >


                  > nie da sie tego zrobic, wyladowac swoj antysemityzm,
                  uprzedzenia i nienawisc.


                  > Jest to smutne i porazajace - najwazniejsze jednak jest
                  zastanowienie skad sie


                  > takie postawy biora, gdzie sie rodza. Pewnie zna Pan odpowiedz
                  - w rodzinie, w


                  > kosciele, w tepym, niedouczonym, prostackim otoczeniu. Ogromna
                  nadzieje wiaze w


                  >


                  > zwalczaniu wszelikej nietolerancji z naszym wstapieniem do
                  Unii, choc i tam


                  > jej nie brak, szczegolnie w Autrii i we Francji.


                  > Pozdrawiam


                  Takze we Wloszech, chyba wczoraj wybrali jakiegos Miele na szef-a
                  RAI-u ( Telewizja Panstwowa ) i juz sie pojawily napisy na murach
                  o jego zydowskim pochodzeniu, a potem chca w nowej Europejskiej
                  Konstytucji wlozyc artykow ktory mowi ze nasza Demokracja i
                  Kultura ma Zydowsko-Chrzescijanskie zrodla...
                  • Gość: szczesny Re: do szczesnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.03, 21:35
                    Pewnie Panie Jaorslawie slyszal o czyms takim jak obluda i zaklamanie. Zydzi
                    woleliby aby nie probowano traktowac ich instrumentalnie i wplatywano w
                    nieczyste gry polityczne Europy.
                  • Gość: szczesny Re: do szczesnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.03, 21:37
                    Pewnie Panie Jaorslawie slyszal Pan o czyms takim jak obluda i zaklamanie.
                    Zydzi woleliby aby nie traktowano ich instrumentalnie i nie wplatywano ich i
                    ich religii i dorobku cywilizacyjnego w nieczyste gry polityczne Europy.
                • Gość: dana33 Re: do szczesnego IP: *.adsl.actcom.co.il 09.03.03, 23:11
                  Gość portalu: szczesny napisał(a):

                  > Gość portalu: jarek napisał(a):
                  >
                  > > Dziwne to jest ze jezeli sie pojawi jakas wiadomosc gdzie mozna
                  > > znalesc slowa " Israel albo Zydzi " to sie pojawi na forum pelno
                  > > ludzi ktorzy wszystko doskonale wiedza z pierwszej reki a gdy sie
                  > > pojawia nowiny o Bialorussi , Ukrainie ktore chyba bardziej
                  > > Polakow obchodza to prawie nikt sie na niczym nie zna..
                  > >
                  > >
                  > > Co do udzialu Sharona w zabojstwach w Bejrucie to jego udzial byl
                  > > duzo mniejszy niz dowodcy Holendrow i Francuzow w zabojstwach w
                  > > Srebnovicie, i nikt o tym prawie nie mowi, choc to bylo pod
                  > > naszym nosem i ONZ-tu.
                  > -----------------------------
                  > Panie Jaroslawie
                  > Wytlumaczenie jest w sumie dosc proste - dolozyc Zydom, nawet jesli
                  praktycznie
                  >
                  > nie da sie tego zrobic, wyladowac swoj antysemityzm, uprzedzenia i nienawisc.
                  > Jest to smutne i porazajace - najwazniejsze jednak jest zastanowienie skad
                  sie
                  > takie postawy biora, gdzie sie rodza. Pewnie zna Pan odpowiedz - w rodzinie,
                  w
                  > kosciele, w tepym, niedouczonym, prostackim otoczeniu. Ogromna nadzieje wiaze
                  w
                  >
                  > zwalczaniu wszelikej nietolerancji z naszym wstapieniem do Unii, choc i tam
                  > jej nie brak, szczegolnie w Autrii i we Francji.
                  > Pozdrawiam

                  nu, szczesny, jak mozna wyksztalconego orientaliste, ktory nie ograniczyl sie
                  do jednej filologii, zwiazac z "tepym, niedouczonym, prostackim otoczeniem"....
                  ale delikatny jest, ironia mu przeszkadza...
                  zydoweczka bez zadnej filologii....
                  • Gość: Bnadem Re: do szczesnego IP: *.krakow.pl 11.03.03, 18:30
                    Ciekawe, Dano, że jeśli ja posługuję się ironią, dostaję za to
                    po nosie. Czy przypadkiem nie rościsz sobie jakichś ekstra praw
                    na tym forum?
                    • Gość: dana33 do bnadem IP: *.adsl.netvision.net.il 12.03.03, 08:04
                      Gość portalu: Bnadem napisał(a):

                      > Ciekawe, Dano, że jeśli ja posługuję się ironią, dostaję za to
                      > po nosie. Czy przypadkiem nie rościsz sobie jakichś ekstra praw
                      > na tym forum?

                      nu, nie roszcze sobie.. nie dostajesz po nosie tez, przynajmniej nie odemnie,
                      nie daje nikomu po nosie. tylko ta twoja ironia zabarwiona jest probami obrazy
                      (zydki) lub oskarzenia ("Tak, dzieci w obozach, które falangiści plądrowali pod
                      osłoną oddziałów Szarona, nie są tak dobrym argumentem"),a ja przy calej mojej
                      krytyce lub ironii staram sie zawsze nie obrazic i nie ponizyc nikogo, bez
                      wzgledu na to, jakich slow uzywa w stosunku do mnie, a przykladow mam duzo....
                      • Gość: Bnadem Re: do bnadem IP: *.krakow.pl 12.03.03, 17:28
                        Na temat terminu "Żydki" już pisałem - doczytaj.
    • Gość: szczesny Re: Pierwszy premier Autonomii Palestyńskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.03, 21:23
      Pozdrowienia od warszawskiego Zyda dla Bnadema, Dany i
      Jaroslawa.Jestem juz bardzo zmeczony a jutro znowu praca.
      Szalom
    • pacyfista I can understand it - it's understandable 09.03.03, 21:50
      Naprawde. Dwa lata temu potrącił ją samochód w wyniku czego zmarła. To był
      szok. Mój dom przemienił się w dom żałoby. Czułem jednak ,że muszę jakoś sobie
      udowodnić nasze przywiązanie i miłość. W przeddzień pogrzebu gdy wszyscy poszli
      spać podeszłem do łużka na którym leżały zwłoki.
      Zdjełem jedansy i siarczyści się zesrałem na jej brzuch. Potem ruchałem ją trzy
      godziny. Niestety mój chuj przedziurawił ją i całe gówno wyleciało w jej zimnej
      dupy. Dostałem szału. Wpierdoliłem je w 30s. Pojawił się jednak problem dziura
      w dupie. Na szczęści w domu był budapren. ZAKLEIŁEM JA I POSZŁEAM SPAĆ. Pogrzeb
      odbył się bez zakłóceń. I choć od tego dnia minęło dziś 67 lat rozkosz wciąż
      mnie ogarnią gdy przypomne sobie ten pogrzeb.
      • Gość: t Re: I can understand it - it's understandable IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.03, 22:08
        pacyfista napisał:

        > Naprawde. Dwa lata temu potrącił ją samochód w wyniku czego zmarła. To był
        > szok. Mój dom przemienił się w dom żałoby. Czułem jednak ,że muszę jakoś
        sobie
        > udowodnić nasze przywiązanie i miłość. W przeddzień pogrzebu gdy wszyscy
        poszli
        >
        > spać podeszłem do łużka na którym leżały zwłoki.
        > Zdjełem jedansy i siarczyści się zesrałem na jej brzuch. Potem ruchałem ją
        trzy
        >
        -------------------------------------
        Chlopczyno, jestes marna podrobka markiza de Sade. Najlepiej strzel sobie w leb
        i zjezdzaj z tego forum. Tu nie miejsce dla takich petakow.
        > godziny. Niestety mój chuj przedziurawił ją i całe gówno wyleciało w jej
        zimnej
        >
        > dupy. Dostałem szału. Wpierdoliłem je w 30s. Pojawił się jednak problem
        dziura
        > w dupie. Na szczęści w domu był budapren. ZAKLEIŁEM JA I POSZŁEAM SPAĆ.
        Pogrzeb
        >
        > odbył się bez zakłóceń. I choć od tego dnia minęło dziś 67 lat rozkosz wciąż
        > mnie ogarnią gdy przypomne sobie ten pogrzeb.
        • Gość: Jerzy Do Bnadema i Szczęsnego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.03, 16:46
          Chłopcy. Jako że wkroczyliście na temat Sabry i Szetili i tym tach, pamiętacie
          mmoże ostatni artykuł Warszawskiego w wyboreczej. Wkurwił mnie do takich
          rozmiarów że napisałem do redakcji wyborczej ten oto list:

          Pan Dawid Warszawski w swoim artykule z dnia 19.03.2003 z cyklu „Prognoza
          pogody” komentując decyzję belgijskiego sądu w sprawie premiera Szalona bardzo
          sprytnie żagluje faktami, nie odnosząc się jednoznacznie do czynu Ariela
          Szalona, daje czytelnikowi do zrozumienia, że działanie sądu belgijskiego
          jest „niesprawiedliwe i selektywne”. Jednakże wydźwięk tej ostatniej tezy jest
          całkowicie inny. Autor sugeruje, że jakakolwiek próba pociągnięcia premiera
          Ariela Szalona do odpowiedzialności karnej za masakrę w Sabrze i Szatili
          będzie z gruntu „niesprawiedliwa i selektywna”. Oczywistością jest, że kwestią
          problematyczną będzie wybór oraz kompetencja jakiegokolwiek sądu w sprawie
          sądzenia premiera suwerennego państwa, jednakże próba pociągnięcia Ariela
          Szalona do odpowiedzialności za tamte wydarzenia jest jak najbardziej zasadna.
          Dawid Warszawski wyraźnie neguje tą odpowiedzialność mówiąc:, „Jaka by nie
          była odpowiedzialność Szalona, to przecież Palestyńczyków mordowali dowodzeni
          przez Eli Hobejkę libańscy bojówkarze, nie izraelscy żołnierze”. Eli Hobejka,
          jak wspomina Dawid Warszawski, zostali objęci libańską amnestią, jednak Pan
          Warszawski nie wspomina już, że Eli Hobejka został zamordowany w roku 2001 w
          Bejrucie w mglistych okolicznościach. Pikanterii dodaje fakt, że Eli Hobejka
          miał rzekomo stanąć przed Trybunałem Sprawiedliwości właśnie w sprawie Ariela
          Szalona oraz tragicznych wydarzeń libańskich. Dlaczego zginął…nie ma na ten
          temat potwierdzonych informacji. Na czele chrześcijańskiej falangi stał w roku
          1982 Baszir Dżemajel. Kilka dni przed tragicznymi wydarzeniami został on
          zamordowany właśnie przez palestyńskiego zamachowca. Należy dodać, że
          Dżemajel, pomimo nie wywiązania się z pewnych zobowiązań w stosunku do armii
          izraelskiej, miał być gwarantem współpraca libańsko-izraelskiej po objęciu
          urzędu prezydenta. Śmieć przywódcy falangi wywołało niezadowolenie w
          militarnych kręgach izraelskich. Odwetem za zamordowanie Baszkira Dżemajela
          była właśnie masakra w obozach Sabra i Sztila, gdzie to oddziały falangi
          zostały „wpuszczone” przez armię izraelską, dowodzoną przez Ariela Szalona.
          Oczywiście bezpośrednimi sprawcami są oddziały falangi, jednakże kwestia
          odpowiedzialności Ariela Szalona za wydarzenia z roku 1982 powinny zostać
          zbadana czy też poddana pod osąd. I to właśnie sąd międzynarodowy powinien
          podjąć decyzję o winie lub niewinności premiera Izraela. Pan Warszawski
          wspomina także o masakrze w Damour w roku 1976, gdzie chrześcijanie jak pisze
          zostali wymordowani przez Jasera Arafata. Chciałbym zaznaczyć, że Jaser Arafat
          nie dowodził oddziałami palestyńskimi podczas masakry na ludności
          chrześcijańskiej. Dowodzącym był Zuhayr Muhsin przywódca ugrupowania al-
          Sa’iqa, który wraz z oddziałami arafatowców dokonał rzezi na niewinnych
          mieszkańcach. Jaser Arafat oczywiście wiedział i de facto wydał przyzwolenie
          na tenże atak. Czyż nie odegrał on tej samej roli co Ariel Szaron w Bejrucie?
          Przytaczam tą kwestię, gdyż czytając artykuł Pana Warszawskiego odnoszę
          wrażenie, że autor celowo zestawił oba wydarzenia, aby pokazać, że :”…oni
          (Palestyńczycy) też mordują i nic się im nie robi” natomiast pozew izraelskich
          ofiar nie doczekał się rozpatrzenia. Nie można wypuścić człowieka podejrzanego
          o kradzież cukierków, tylko dlatego, że i tak wszyscy je kradną. Każda
          zbrodnia zarówno palestyńska jak i izraelska powinna zostać zbadana przez
          kompetentne organy. Wyznaczenie takich organów nastręcza oczywiście problemy.
          Zgadzam się z Panem Warszawskim, że w obecnej sytuacji międzynarodowej,
          kompetencje sądu belgijskiego budzą wątpliwości. Jednakże nie ma różnicy
          między zbrodniami palestyńskimi czy izraelskimi. Odnoszę wrażenie, że o tych
          drugich się po prostu nie mówi. Terroryzm palestyński jest bardzo widoczny,
          gdyż zamachy są spektakularne. Jednakże Izrael także ma ciemne karty swej
          historii. Zaczynając od masakry w kwietniu 1948 roku w Dejr Jassin,
          inspirowanej oraz przeprowadzonej przez Menachema Begina, późniejszego
          premiera Izraela, przez więzienie As-Ansar, dla Palestyńczyków, gdzie każdy
          złapany Palestyńczyk traktowany był jak terrorysta, kończąc na inwazji
          libańskiej w roku 1982, kiedy to doszło do owej masakry. Co więcej niektórzy
          izraelscy premierzy także mają problematyczną przeszłość: np. wspominany już
          Menachem Begin w rok 1943 stał na czele organizacji Irgun, która to właśnie
          była odpowiedzialna za masakrę Palestyńczyków w Dejr Jassin. Icchak Szamir,
          premier Izraela w latach 1986-92 także był zaangażowany w działalność
          terrorystyczną stając na czele tzw. „bandy Sterna” w latach czterdziestych.
          Nie ulega wątpliwości, że została przelana krew zarówno palestyńska jak i
          żydowska. Tego sformułowania bardzo brakuje mi w artykule Dawida
          Warszawskiego. Dziwi mnie tym bardziej ostatnie retoryczne pytanie autora, o
          miejsce sprawiedliwości i przyzwoitości. Przy całym szacunku dla Pana Dawida
          Warszawskiego, czy sprawiedliwe były decyzje wielkich mocarstw, dzielących
          Palestynę w roku 1947? Czy sprawiedliwe jest nie akceptowanie rezolucji nr 242
          Zgromadzenia Ogólnego ONZ z roku 1967 mówiącego o natychmiastowym wycofaniu
          Izraela z terenów zaanektowanych po wojnie 6-dniowej roku 1967? Jakby na to
          nie patrzeć, jest to brak przestrzegania prawa międzynarodowego. Czy
          sprawiedliwe było wypędzenie w roku 1948 blisko 700 tyś Palestyńczyków z
          terenów państwa Izrael? Faktem jest, że blisko ta sama liczba Żydów została
          wyrzucona różnych państw arabskich. Niesprawiedliwość jest subiektywnym
          odczuciem, które żywią obie strony konfliktu i posługując się nim wedle
          własnego uznania interpretują selektywnie fakty, w sposób uwiarygodniający ich
          tezy. Jeśli oba narody nie wyjdą ponad te subiektywne odczucia
          sprawiedliwości, nie będzie możliwy pokój na Bliskim Wschodzie. Sprawa procesu
          premiera Ariela Szalona jest bardzo kontrowersyjna, jednakże nie można
          pozwolić, aby dramat Palestyńczyków zamordowanych w Sabrze i Szatili pozostał
          nierozwiązanym epizodem. Tak samo, jak nie można pozwolić, aby takim epizodem
          stały się żydowskie ofiary palestyńskich zamachów. Lecz równie ważna jest
          odwaga obu stron do spojrzenia na własną historię oraz rozliczenia się z
          błędów i ciemnych kart przeszłości.
          Chciałbym jeszcze nawiązać do tezy Pana Warszawskiego, w której sugeruje on,
          że postępowanie belgijskiego sądu zawierało elementy antysemickie. Otóż z
          całym szacunkiem, w postępowaniu sądu można dostrzec tyle antysemityzmu, ile
          antypolonizmu można dostrzec w wypowiedzi Chiraca, komentującego polityczne
          decyzje rządu polskiego. Czyli nic…. Wypowiadanie negatywnej opinii na temat
          politycznych decyzji izraelskiego rządu nie jest aktem antysemityzmu.
          Natomiast zastraszające jest jak często właśnie tego słowa używa się, aby
          zamknąć usta ludziom potępiającym działania państwa Izrael.
          Z poważaniem

          Jerzy Wójcik

          • Gość: Jerzy Re: Do Bnadema i Szczęsnego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.03, 16:48
            Szalon to oczywiście Szaron, jednak komp sam to automatycznie poprawił bez
            mojej wiedzy
            • Gość: Bnadem Re: Do Bnadema i Szczęsnego IP: *.krakow.pl 10.03.03, 18:54
              Proszę się nie przejmować literówkami. Zwłaszcza w ferworze
              dyskusji są one praktycznie nieuniknione. Nie sądzę, by ktoś
              rozsądny czynił z tego zarzut.
          • Gość: Szczesny Re: Do Bnadema i Szczęsnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.03, 19:16
            Fakty przytoczone przez Pana sa mi znane. Jak sam Pan zuawazyl mozna je roznie
            interpretowac. Szkoda jednak ze w ferworze polemiki niektore zostaly przez Pana
            pominiete.Czy swiadomie? Nie wiem i nie mam zamiaru sie nad tym zastanawiac.
            Pozostaje przy swoich opiniach wyrazonej w postach, uznajac moj udzial w
            dyskusji za zakonczony.
            • Gość: Jerzy Re: Do Bnadema i Szczęsnego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.03, 20:44
              Panem nie jestem i pomimio tego , że nie wiem ila lat mają moi rozmówcy,
              raczej niechętnie używam form oficjalnych (darujmy se tych panów). Oczywiście
              prośba moja nie wynika z braku szacunku...
              • Gość: Jerzy Do Dany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.03, 21:08
                Dawno już nie spotkałem tak zatwardziałej zwoleniczki obecnej polityki p.
                Szarona. Jednak są pewne rzeczy, które ciężko mi przegryść. Jedną z nich jest
                np zdanie: " ...dla nas kwestia historii Szarona przedstawia się zupełnie
                inaczej...". Otóż to uogólnienie jest bardzo falszywe. W 1982 w Jerozolimie i
                innych miastach doszło do fali demonstracji przeciwko wojnie libańskiej. Do
                dziś opinia publiczna jest podzielona co do tamtych kwestii. Moi znajomi
                historycy kibbutzowi (niestety lewicujący) jednoznacznie wypowiadają się o
                tamtych wydarzeniach: zbrodnia i hańba. Więc niestety osąd "dla nas" jest
                sformułowaniem co najmniej niesympatycznym.
                2. No cóż życioryś pana Szarona nie świadczy o nim najlepiej. Zaczynając od
                roku 1956 a kończąc na 1982 był kilkakrotnie oskarżany o niesubordynację.
                Nawet w jego osławianym bohaterskim ataku w 1973, czy też przeprawie za kanał
                sueski (przerwanie oblężenia egipskiego) pojawiały się głosy generałów
                izraelskich, że było to bphaterskie lecz po prtostu głupie., gdyż Szaron nie
                podpożądkowywał się rozkazom, i działał na własną rękę. Był po tym także
                oskarżony o niesubordynację. Begin, którego wspominasz napisał w pamiętnikach,
                że jeśli przeciwstawiłby się Szaronowi w roku 1982 to prawdopodobnie wstałby
                rano oblężony czołgami... Kampania 1982 wymkneła się spod kontroli. Szaron i
                jego wojska wybiły około 30.000 ludzi w Libanie. Może 1/10 to terroryści...
                3. Rozumiem punkt widzenia ludzi, którzy twierdża, że w tej sytuacji Szaron
                jest jedynym przywódcą mogącym zapewnić bezpieczeństwo społeczeństwu
                izraelskiemu. Rozumiem lecz nie popieram. Nie rozumiem i nie popieram jednak
                stwierdzenia, że Ariel Szaron jest niewinny i w porównaniu do Arafata jest
                Aniołkiem. Ponieważ w tym momencie mogę stwierdzić, że Arafat jest Aniołkiem w
                porównianiu do Abu Nidala, Szejka Jassina czy Adolfa Hitlera. Porównywanie
                zbrodni i usprawiedliwianie ich wiekszymi zbrodniami innych nie prowadzi do
                niczego. Oczywiście prowadzi do Chaosu...


                • Gość: jarek Re: Do Dany IP: *.fastres.net 11.03.03, 21:30
                  Ktos napisal ze w Islaelu dochodzi do demonstracji przeciwko wojnie, kiedy sie doczekam ze do takiej domostracji dojdzie tez w jednym ztych duzo wolnych i demokratycznych panstw arabskich tylko przeciwko wojnie z Israelem, jezeli ktos z przyjaciol arabskich mi cos o takiej demonstracji w przeszlosci powie to choc nie bedac Zydem bede mogl umrzec z usmiechem na twarzy.
                  • Gość: dana33 do jarka IP: *.adsl.netvision.net.il 12.03.03, 08:32
                    Gość portalu: jarek napisał(a):

                    > Ktos napisal ze w Islaelu dochodzi do demonstracji przeciwko wojnie, kiedy
                    sie
                    > doczekam ze do takiej domostracji dojdzie tez w jednym ztych duzo wolnych i
                    de
                    > mokratycznych panstw arabskich tylko przeciwko wojnie z Israelem, jezeli ktos
                    z
                    > przyjaciol arabskich mi cos o takiej demonstracji w przeszlosci powie to
                    choc
                    > nie bedac Zydem bede mogl umrzec z usmiechem na twarzy.

                    nu, :)
                • Gość: dana33 Re: Do Dany IP: *.adsl.netvision.net.il 12.03.03, 08:30
                  Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                  nu, nie bardzo rozumiem, na jakiej podstawie twierdzisz, ze
                  jestem "zatwardziala zwolenniczka polityki szarona", wcale nie zatwardziala,
                  mam duzo krytyki o jego pokityce wewnetrznej, ktorej na tym forum nie
                  dyskutujemy.
                  w sprawie demonstracji, dostales odpowiedz juz wczesniej, jedyne co moge dodac,
                  to to, ze mamy demonstracje pro-arabskie bez przerwy, przy kazdej okazji, nie
                  tylko w 1982 ale do dnia dzisiejszego. a wlasnie wypowiedzi lewicowe sa na tym
                  forum przewaznie cytowane, a jakiegos "srodka" rzadko kto szuka. sam chyba
                  rozumiesz, ze lewicowa polityka w stosunku do arafata zawiodla na calej linii.
                  tak ze upieranie sie przy tym jest conajmniej glupie (i mysle tu nie tylko o
                  dyskutantach na forum ale przedewszystkim o lewicy israelskiej)jesli nie
                  szkodliwe dla israela. co zreszta pokazalo sie w wynikach ostatnich wyborow.
                  czy szaron byl subordynowany czy nie, nie znaczy ze jest morderca. wojsko ma w
                  tym kraju dostatecznie duzo swobody, zeby karac lub nie niesubodynowanych
                  zolnierzy i oficerow.
                  z porownywaniem kogokolwiek jest oczywiscie problem. ale chyba nie jestes
                  powazny wymawiajac arafata, jassina czy abu nidala razem z szaronem. szaron
                  dzialal w ramach oficera armii, nie podkladal bomb pod autobusy pelne dzieci,
                  nie wzrywal w powietrrze restauracji i kawiarni, bnie mordowal mlodziezy w
                  dyskotekach arabskich. tez chyba nie wpadlo mu do glowy w ciagu pol godziny
                  wymordowac 3000 ludzi nie tylko niewinnych ale nie majacych nic wspolnego z
                  konfliktem arabsko-israelskim.....

                  • Gość: Jerzy Re: Do Dany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.03, 23:09

                    >
                    > nu, nie bardzo rozumiem, na jakiej podstawie twierdzisz, ze
                    > jestem "zatwardziala zwolenniczka polityki szarona", wcale nie zatwardziala,
                    > mam duzo krytyki o jego pokityce wewnetrznej, ktorej na tym forum nie
                    > dyskutujemy.
                    > w sprawie demonstracji, dostales odpowiedz juz wczesniej, jedyne co moge
                    dodac,
                    >
                    > to to, ze mamy demonstracje pro-arabskie bez przerwy, przy kazdej okazji,
                    nie
                    > tylko w 1982 ale do dnia dzisiejszego. a wlasnie wypowiedzi lewicowe sa na
                    tym
                    > forum przewaznie cytowane, a jakiegos "srodka" rzadko kto szuka. sam chyba
                    > rozumiesz, ze lewicowa polityka w stosunku do arafata zawiodla na calej
                    linii.
                    > tak ze upieranie sie przy tym jest conajmniej glupie (i mysle tu nie tylko o
                    > dyskutantach na forum ale przedewszystkim o lewicy israelskiej)jesli nie
                    > szkodliwe dla israela. co zreszta pokazalo sie w wynikach ostatnich wyborow.
                    > czy szaron byl subordynowany czy nie, nie znaczy ze jest morderca. wojsko ma
                    w
                    > tym kraju dostatecznie duzo swobody, zeby karac lub nie niesubodynowanych
                    > zolnierzy i oficerow.
                    > z porownywaniem kogokolwiek jest oczywiscie problem. ale chyba nie jestes
                    > powazny wymawiajac arafata, jassina czy abu nidala razem z szaronem. szaron
                    > dzialal w ramach oficera armii, nie podkladal bomb pod autobusy pelne
                    dzieci,
                    > nie wzrywal w powietrrze restauracji i kawiarni, bnie mordowal mlodziezy w
                    > dyskotekach arabskich. tez chyba nie wpadlo mu do glowy w ciagu pol godziny
                    > wymordowac 3000 ludzi nie tylko niewinnych ale nie majacych nic wspolnego z
                    > konfliktem arabsko-israelskim.....
                    >
                    No tak. Teraz rozumiem skąd całkiem nasz różne podejście do temnatu:
                    mianowicie Dana, ty podchodzisz do kwestii bliskowschodniej z perspektywy
                    bezpieczeństwa państwa Izrael ( i nie pytaj mnie dlaczego tak uważam, gdyż
                    mocno eksponujesz to w tym co piszesz), ja natomiast próbuję wyjść naprzeciw
                    kwestii rozwiązania konfliktu. Uważam za całkowicie zroumiałe że w obecnej
                    sytuacji szeroko rozumiana prawica jest w stanie zapewnić bezpieczeństwo sp-
                    ołeczeństwu izraelskiemu, dlatego zresztą jest u władzy. Patrząc z perspetywy
                    izraelskiej racji stanu, rząd ma obowiązek zapewnić bezpieczeństwo obywatelom
                    bezwzględnie. Wiesz na pewno czym jest psychoza strachu obecnie w Izrtaelu,
                    gdy w momencie jakiegokolwiek zamachu, wszyscy łapią za komórki i dzwonią po
                    członkach rodziny. Gdy zdarza się że ludzie jadący autobusem prawiwe błagają
                    kierowcę by się nie zatrzymywał na przystanku, gdyż zauważyły podejrzanego
                    typa ubranego zbyt "grubo" jak na tę porę roku. Wiesz o tym dobrze
                    podejrzewam. Gdy weźmiemy ten punkt widzenia wszystko wydaję się uzasadnione.
                    A szczególnie polityka zagraniczna Pana Szarona. Jednak przyjmując punkt
                    widzenia oparty na chęci szerszego spojrzenia na możliwość rozwiązania
                    konfliktu, to wszystko przestaje być takie oczywiste. Przywołując demonstracje
                    z roku 1982 chciałem powiedzieć, że w tamtym okresie na wieść o wydarzeniach
                    libańskich, nawet społeczeństwo izraelskie wyraziło protest przeciwko własnemu
                    rządowi a to oznacza, że trauma wydarzeń było spora. Pzrywołujesz fakt że to
                    nie Szaron wymordował w pół godziny 3000 osób. Dobrze, jednak Szaron
                    wymordował około 30.000 w dwa miesiące w 1982 i to głównie cywili w Libanie.
                    Terroryście stanowili jakiś tam procent. Gdybyś wzięła ogólne statystyki (wiem
                    statystyki są najgorsze) podczas tamtych wydarzeń zginęło z ręki Szarona
                    więcej niewinnych niż podczas wszystkich zamachów palestyńskich przez 60 lat...
                    Czy stawiam na jednej lini Abu Nidala i Szarona. Moja odpowiedź: Tak
                    bezwzględnie. Ponieważ obydwoje mordowali cywili. Najgorsze jest to, że
                    zamacghy Palestyńskie są spektakularne i gdy zginie w zamachu 6 izraelczyków
                    trąbi o tym cały świat ( i te zamachy potępiam i powinny te osoby zostać
                    osądzone), natomiast gdy Szaron wjechał do Bejrutu świat milczał, a ONZ
                    wystosowała kilka rezolucji i pomogło (z USA) wyprowadzić wojska Arafata z
                    Libanu i tyle. Nic więcej. Cisza. Koniec. Jestem w stanie zrozumieć ofensywę
                    na tereny okupowane i aresztowanie osób podejrzanych o terroryzm, jednak
                    tamtych wydarzeń nikt nie rozliczył. Tak samo jak nie jestem w stanie
                    usprawiedliwić faktu, że od izraelskiego pocisku ginie kobieta ciężarna. To
                    zbrodnia...jakkolwiek to ujmiesz.

                    Prawdopodobnie masz inny punkt widzenia. Boję się zaczynać w takim razie
                    tamatu ziem okupowanych jako takich
                    • Gość: dana33 Re: Do Dany IP: *.adsl.actcom.co.il 13.03.03, 20:14
                      Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                      > Pzrywołujesz fakt że to
                      > nie Szaron wymordował w pół godziny 3000 osób. Dobrze, jednak Szaron
                      > wymordował około 30.000 w dwa miesiące w 1982 i to głównie cywili w Libanie.
                      > Terroryście stanowili jakiś tam procent. Gdybyś wzięła ogólne statystyki
                      (wiem
                      > statystyki są najgorsze) podczas tamtych wydarzeń zginęło z ręki Szarona
                      > więcej niewinnych niż podczas wszystkich zamachów palestyńskich przez 60
                      lat...

                      nu, jerzy, mam nadzieje, ze przypominasz sobie, ze wojna w libanie nie zaczela
                      sie ot tak, bo szaronowi to wpadlo do glowy jakiegos popoludnia, kiedy musie
                      nudzilo.... wojna ta rozpoczela sie decyzja, ze trzeba zabespieczyc polnocna
                      granice israela, ktora byla przez lata ostrzeliwana z terenow libanu. dzieci w
                      kiryat szmona i w naharyii wychowywaly sie w bunkrach, kibuse i moszawy
                      israelskie byly pod ciaglym obstrzalem z libanu. wojna to wojna, i jesli tak
                      dobrze znasz stosunki w israelu co do strachu (nie slyszalam o tym, zeby
                      ktokolwiek prosil szofera autobusu nie zatrzymac sie na przystanku, to
                      powinienes wiedziec rowniez, ze w libanie toczy sie wojna domowa od conajmniej
                      30 lat i tam kazdy zabija kazdego wiec nie bardzo wiem, skad akurat wziales te
                      30000 zabitych prze wojska szarona (chyba nie miales na mysli ze on
                      wlasnorecznie zabil te 30000?), ze za wchodzacymi wojskami israelskimi
                      israelskie ciezarowki dowozily mleko dla dzieci libanskich. mialam wtedy okazje
                      rozmawiac z kilkoma zagranicznymi dziennikarzami, ktorzy opowiadali, jak to
                      sprzedawali swoim gazetom zdjecia ruin libanskich jako nasza "robota" i
                      podsmiewali sie, ze nikt nie widzial tej trawki i tego drzewka, co tam rosly
                      miedzy tymi ruinami....

                      > Czy stawiam na jednej lini Abu Nidala i Szarona. Moja odpowiedź: Tak
                      > bezwzględnie. Ponieważ obydwoje mordowali cywili.

                      nu, wolno ci. ja nie moge porownac zolnierza na wojnie z terrorysta rzucajacym
                      sie na autobusy z dziecmi. nie zapominaj, ze terrorysci w libanie rowniez nie
                      mieli mundurow jak i "dzisiejsi" terrorysci, wiec w takim wypadku wszyscy
                      sa "ludnoscia cywilna"..

                      Najgorsze jest to, że
                      > zamacghy Palestyńskie są spektakularne i gdy zginie w zamachu 6 izraelczyków
                      > trąbi o tym cały świat ( i te zamachy potępiam i powinny te osoby zostać
                      > osądzone), natomiast gdy Szaron wjechał do Bejrutu świat milczał, a ONZ
                      > wystosowała kilka rezolucji i pomogło (z USA) wyprowadzić wojska Arafata z
                      > Libanu i tyle. Nic więcej. Cisza. Koniec.

                      nu, zawsze to wiecej niz onz zrobila dla nas, nie? jak hamas porwal naszch 3
                      zolnierzy z terenow israela, to zolnierze onz stali, filmowali i palcem nie
                      kiwneli...


                      Jestem w stanie zrozumieć ofensywę
                      > na tereny okupowane i aresztowanie osób podejrzanych o terroryzm, jednak
                      > tamtych wydarzeń nikt nie rozliczył.

                      nu, i tu sie mylisz, po szaron zostal usuniety ze stanowiska, powolana zostala
                      tez specjlana komsija do sprawdzenia jego zachowania sie w sabrze i szatili i
                      odsuniety byl prze wiele lat od centrum politycznego.

                      Tak samo jak nie jestem w stanie
                      > usprawiedliwić faktu, że od izraelskiego pocisku ginie kobieta ciężarna. To
                      > zbrodnia...jakkolwiek to ujmiesz.

                      nu, ty masz na to dowody, ze tak oto stala sobie kobieta ciezarna i zolnierz
                      israelski wycelowal prost w nia i tylko w nia z premedytacja? a moze ona
                      przypadkowo znalazla sie na lini ognia? a moze terrorysci postawili ja tam,?
                      ilu cywilistow ginie w tej intifadzie, bo terrorysci podminowuja domy w ktorych
                      mieszka ludnosc cywilna? w krajach normalnych, cywilizowanych, rzady buduja
                      fabryki gazu, broni i innych niebezpiecznych fabryk z dala od miejsc
                      zamieszkanych przez ludnosc. u arafata & co sklady broni znajduja sie w domach
                      mieszkalnych, w ich piwnicach, w sypialniach... nu, duzo w takim wypadku zrobic
                      nie mozna, prawda?
                      >
                      > Prawdopodobnie masz inny punkt widzenia. Boję się zaczynać w takim razie
                      > tamatu ziem okupowanych jako takich

                      nu, napewno mam inny punkt widzenia, bo znam lub mysle ze znam ten problem z
                      pierwszej reki, ty natomiast z gazet i tv, a to daleko nie jest to samo.
                      nie, nie musisz zaczynac o "ziemiach okupowanych" bo juz pokazales mi swoje
                      absolutne zdanie. nigdy ci nie wpadlo zastanowic sie, dlaczego wlasciwie
                      okupowane? jasne dla wszystkich, ze te ziemie byly zdobyte w wojnach, ktore
                      arabowie rozpoczeli wiec dlaczego okupowane a nie zdobyte? a oni chca je
                      spowrotem? nie ma problemu, niech tylko przestana nas zabijac na kazdym rogu,
                      to bedzie mozna zaczac rozmawiac.
                      • Gość: Jerzy Re: Do Dany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.03, 15:40
                        Gość portalu: dana33 napisał(a):

                        ) Gość portalu: Jerzy napisał(a):
                        )
                        ) ) Pzrywołujesz fakt że to
                        ) ) nie Szaron wymordował w pół godziny 3000 osób. Dobrze, jednak Szaron
                        ) ) wymordował około 30.000 w dwa miesiące w 1982 i to głównie cywili w Libani
                        ) e.
                        ) ) Terroryście stanowili jakiś tam procent. Gdybyś wzięła ogólne statystyki
                        ) (wiem
                        ) ) statystyki są najgorsze) podczas tamtych wydarzeń zginęło z ręki Szarona
                        ) ) więcej niewinnych niż podczas wszystkich zamachów palestyńskich przez 60
                        ) lat...
                        )
                        ) nu, jerzy, mam nadzieje, ze przypominasz sobie, ze wojna w libanie nie
                        zaczela
                        ) sie ot tak, bo szaronowi to wpadlo do glowy jakiegos popoludnia, kiedy musie
                        ) nudzilo.... wojna ta rozpoczela sie decyzja, ze trzeba zabespieczyc polnocna
                        ) granice israela, ktora byla przez lata ostrzeliwana z terenow libanu. dzieci
                        w
                        ) kiryat szmona i w naharyii wychowywaly sie w bunkrach, kibuse i moszawy
                        ) israelskie byly pod ciaglym obstrzalem z libanu. wojna to wojna, i jesli tak
                        ) dobrze znasz stosunki w israelu co do strachu (nie slyszalam o tym, zeby
                        ) ktokolwiek prosil szofera autobusu nie zatrzymac sie na przystanku, to
                        ) powinienes wiedziec rowniez, ze w libanie toczy sie wojna domowa od
                        conajmniej
                        ) 30 lat i tam kazdy zabija kazdego wiec nie bardzo wiem, skad akurat wziales
                        te
                        ) 30000 zabitych prze wojska szarona (chyba nie miales na mysli ze on
                        ) wlasnorecznie zabil te 30000?), ze za wchodzacymi wojskami israelskimi
                        ) israelskie ciezarowki dowozily mleko dla dzieci libanskich. mialam wtedy
                        okazje
                        )
                        ) rozmawiac z kilkoma zagranicznymi dziennikarzami, ktorzy opowiadali, jak to
                        ) sprzedawali swoim gazetom zdjecia ruin libanskich jako nasza "robota" i
                        ) podsmiewali sie, ze nikt nie widzial tej trawki i tego drzewka, co tam rosly
                        ) miedzy tymi ruinami....

                        Nie wchodźmy na temat przyczyn wybuch tej wojny, gdyż jak widzę inaczej to
                        zinterpretujemy. (zamach Abu Nidala z 03.06.1982 także może nas poróżnić).
                        Biorąc pod uwagę fakt zagrożenia północnej granicy - to jest to prawda,
                        ale...40 km strefa buforowa była celem rządu Begina, gdyż to oficjalnie
                        stanowiły plany tej ofensywy. Nie mówiło się o obleganiu Bejrutu, w
                        szczególności zachodniegop Bejrutu. W planach nie było bombardowań Sydomy oraz
                        bombardowń Bejrutu ( o 2,42 rano - znamienna liczba). Nie mówiąc już o
                        naruszeniu suwerenności innego kraju. Liczba 30.000 to oficjalne szacunki
                        podawane w gazetach oraz podręcznikach (także israelskich, niektórych),
                        książkach publicystycznych itp. Ginęli tam cywile, nie ma to dla mnie żadnych
                        wątpliwości, jednak ty na usprawiedliwienie tej agresji przeciwstawiasz dzieci
                        z Kiryat Szmon (pisownia jest rożna). Wiem co się tam stało w roku 1974, i co?
                        To ma usprawierdliwiać agresji i zabójstwa cywili? Wiem także dokładnie co się
                        działo w Libanie od roku 1975/76 początku wojny domowej. To, że zabijali się
                        wszyscy nawzajem jest jasne, lecz w tej partykularnej dyskusji mówimy
                        konkretnie o winie lub niewinności Szarona, a nie o winie Dźumblatta, Kareme,
                        Chamuna, Dżemajela czy Farandźije. Jeśli będziemy chcieli ich ocenić to
                        zajmiemy się partykularnie zbrodniami tamtym przwódców.
                        )
                        ) ) Czy stawiam na jednej lini Abu Nidala i Szarona. Moja odpowiedź: Tak
                        ) ) bezwzględnie. Ponieważ obydwoje mordowali cywili.
                        )
                        ) nu, wolno ci. ja nie moge porownac zolnierza na wojnie z terrorysta
                        rzucajacym
                        ) sie na autobusy z dziecmi. nie zapominaj, ze terrorysci w libanie rowniez
                        nie
                        ) mieli mundurow jak i "dzisiejsi" terrorysci, wiec w takim wypadku wszyscy
                        ) sa "ludnoscia cywilna"..
                        Robisz to specalnie.
                        )
                        ) Najgorsze jest to, że
                        ) ) zamacghy Palestyńskie są spektakularne i gdy zginie w zamachu 6 izraelczyk
                        ) ów
                        ) ) trąbi o tym cały świat ( i te zamachy potępiam i powinny te osoby zostać
                        ) ) osądzone), natomiast gdy Szaron wjechał do Bejrutu świat milczał, a ONZ
                        ) ) wystosowała kilka rezolucji i pomogło (z USA) wyprowadzić wojska Arafata z
                        )
                        ) ) Libanu i tyle. Nic więcej. Cisza. Koniec.
                        )
                        ) nu, zawsze to wiecej niz onz zrobila dla nas, nie? jak hamas porwal naszch 3
                        ) zolnierzy z terenow israela, to zolnierze onz stali, filmowali i palcem nie
                        ) kiwneli...

                        Zawsze to więcej niż niż łamanie rezolucji onz 242. Jeśli pragniesz się
                        licytować, komu więcej krzywdy zrobiła onz to zapraszam, ale donikąd nas to
                        nie zaprowadzi
                        )
                        )
                        ) Jestem w stanie zrozumieć ofensywę
                        ) ) na tereny okupowane i aresztowanie osób podejrzanych o terroryzm, jednak
                        ) ) tamtych wydarzeń nikt nie rozliczył.
                        )
                        ) nu, i tu sie mylisz, po szaron zostal usuniety ze stanowiska, powolana
                        zostala
                        ) tez specjlana komsija do sprawdzenia jego zachowania sie w sabrze i szatili
                        i
                        ) odsuniety byl prze wiele lat od centrum politycznego.

                        Nie mylę się. Wiem o czym mówisz i specjalnie o tym nie wspomniałe. Czy
                        naprawdę uważasz, że tego rodzaju "rozliczenie" jest formą wystarczającą? Czy
                        polityczny proces Szarona z 1983 roku był wystarczający? Odsunął go ze sceny
                        politycznej na kilka lat...śmiechu warte. Proponuję aby Arafata czy Jassina
                        odsunąć na kilka lat ze sceny politycznej i całkowicie rozgrzeszyć
                        )
                        ) Tak samo jak nie jestem w stanie
                        ) ) usprawiedliwić faktu, że od izraelskiego pocisku ginie kobieta ciężarna. T
                        ) o
                        ) ) zbrodnia...jakkolwiek to ujmiesz.
                        )
                        ) nu, ty masz na to dowody, ze tak oto stala sobie kobieta ciezarna i zolnierz
                        ) israelski wycelowal prost w nia i tylko w nia z premedytacja? a moze ona
                        ) przypadkowo znalazla sie na lini ognia? a moze terrorysci postawili ja tam,?
                        ) ilu cywilistow ginie w tej intifadzie, bo terrorysci podminowuja domy w
                        ktorych
                        )
                        ) mieszka ludnosc cywilna? w krajach normalnych, cywilizowanych, rzady buduja
                        ) fabryki gazu, broni i innych niebezpiecznych fabryk z dala od miejsc
                        ) zamieszkanych przez ludnosc. u arafata & co sklady broni znajduja sie w
                        domach
                        ) mieszkalnych, w ich piwnicach, w sypialniach... nu, duzo w takim wypadku
                        zrobic

                        Wiesz głupio z tą cieżarną kobietą, jest to przypadek sprzed roku bodajże,
                        zginęła w domu zburzonym przez izraelski pocisk czołgowy. Więc bez komentarza,
                        nie mam żadnych wątpliwości, że był to przypadek a kobieta nie była terrorytką.
                        )
                        nie mozna, prawda?
                        ) )
                        ) ) Prawdopodobnie masz inny punkt widzenia. Boję się zaczynać w takim razie
                        ) ) tamatu ziem okupowanych jako takich
                        )
                        ) nu, napewno mam inny punkt widzenia, bo znam lub mysle ze znam ten problem z
                        ) pierwszej reki, ty natomiast z gazet i tv, a to daleko nie jest to samo.
                        ) nie, nie musisz zaczynac o "ziemiach okupowanych" bo juz pokazales mi swoje
                        ) absolutne zdanie. nigdy ci nie wpadlo zastanowic sie, dlaczego wlasciwie
                        ) okupowane? jasne dla wszystkich, ze te ziemie byly zdobyte w wojnach, ktore
                        ) arabowie rozpoczeli wiec dlaczego okupowane a nie zdobyte? a oni chca je
                        ) spowrotem? nie ma problemu, niech tylko przestana nas zabijac na kazdym
                        rogu,
                        ) to bedzie mozna zaczac rozmawiac.

                        Zaczynasz używać protekcjonalnego tonu wobec mnie i zaczynasz używać
                        argumentów nie merytorycznych w stylu ja wiem to z pierwszej ręki a ty z
                        gazet. Nie wiesz i nie dowiesz się skąd posiadam informacje i jaką mam
                        styczność z tym krajem, więc daruj sobie tego rodzaju śmieszne wypowiedzi,
                        gdyż nie stanowią dla mnie żadnego argumentu, a tylko ukazują twój poziom
                        świadamości. Po tego rodzaju wypowiedziach można wnioskować że niedługo
                        rzucisz na forum sformułowanie w stylu: Nie jesteś Żydem więc się nie
                        wypowiadaj, a wtedy z przyjemnością wyśle to stwierdzenie do znajomych, którzy
                        będą się musieli za Ciebie wstydzić. Nie ten poziom.

                        Powiadasz zdobyte w wojnach. Ha, Ha. Podbiliście je podobno w roku 1967, w
                        wojnie, która została sprowokowana przez Egipt i w ataku prewencyjnych Izrael
                        zajął tereny nam znajome? Jeśli się myle to mnie popraw (w końcu ty masz
                        informacje z peirwszej ręki...) Pomimo onz i 242 nawołującej do wycofania się
                        z ZAJĘTYCH terytoriów, Israel nie wycofa
                        • Gość: Bnadem Re: Do Dany IP: *.krakow.pl 14.03.03, 22:16
                          Jerzy, ja rozmawiałem z siostrą "tej ciężarnej kobiety". I nie
                          tylko tej... Nie wiem, dlaczego, ale Dana przenosi jakieś swoje
                          polskie porażki na grunt palestyński. Błędne koło...
                          Dano, kto cię upokorzył u nas, że tak się odgrywasz na
                          Bliskim Wschodzie? W innej dyskusji inna Żydówka skarżyła się,
                          że jakiś "polski przyjaciel" żadał od niej wyrzeczenia się
                          Izraela. Pewnie nigdy nie poznamy sedna ich sporu (to zawsze
                          będzie ich intymna sprawa), ale nie wyżywajmy się za nasze
                          kompleksy na:
                          - Palestyńczykach,
                          - harujących w Polsce "na czarno" Rosjanach, Ukraińcach i
                          Białorusinach,
                          - Żydach z Etiopii, którzy są traktowani ja śmieci,
                          - itd...
                          • Gość: dana33 do bnadem IP: *.adsl.actcom.co.il 14.03.03, 23:52
                            Gość portalu: Bnadem napisał(a):

                            > Jerzy, ja rozmawiałem z siostrą "tej ciężarnej kobiety". I nie
                            > tylko tej... Nie wiem, dlaczego, ale Dana przenosi jakieś swoje
                            > polskie porażki na grunt palestyński. Błędne koło...
                            > Dano, kto cię upokorzył u nas, że tak się odgrywasz na
                            > Bliskim Wschodzie? W innej dyskusji inna Żydówka skarżyła się,
                            > że jakiś "polski przyjaciel" żadał od niej wyrzeczenia się
                            > Izraela. Pewnie nigdy nie poznamy sedna ich sporu (to zawsze
                            > będzie ich intymna sprawa), ale nie wyżywajmy się za nasze
                            > kompleksy na:
                            > - Palestyńczykach,
                            > - harujących w Polsce "na czarno" Rosjanach, Ukraińcach i
                            > Białorusinach,
                            > - Żydach z Etiopii, którzy są traktowani ja śmieci,
                            > - itd...

                            nu, nikt mnie w polsce nie upokorzyl, ani w polsce ani nigdzie. z polski mam
                            jak najlepsze wspomnienia i zawsze to podkreslam, i nie wyzywam sie na nikim.
                            tez nie specjalnie zauwazylam, ze mam jakies kompleksy. tk ze twoja toria to
                            nie bardzo pasuje do mnie..
                            nu, mam pytanko male: rozmawiales tez z jakas rodzina tych dzieciakow zabitych
                            w dyskotece???
                        • Gość: dana33 do jerzego IP: *.adsl.actcom.co.il 14.03.03, 23:47
                          Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                          nu, przede wszystkim, nie przybieram zadnego tonu w stosunku do ciebie. po
                          drugie, to zastanawiam sie, dlaczego wlasnie tobie i twoim innym kolegom na
                          forum NIGDY nie wpada do glowy chec oceniania arafata, djemajela czy faranjie,
                          natomiast ZAWSZE macie ochote na ocenianie szarona, zydow i israela.
                          nu, co do zdobytych terenow, to sprawdz sobie mapy tego regionu przed wojna i
                          po wojnie szesciodniowej, sam sie przekonasz. a co do slow rezolucji onz, to
                          uzyli takich slow, nu, to co. nie zmienia to faktu, ze te tereny byly zdobyte w
                          czasie tej wojny a nie przed tem. a moje zdanie o onz juz znasz.

                          nu, jestes i tak wyjatek, bo umiales chociaz przy jednym punkcie zgodzic, sie z
                          tym, ze zabicie tej ciezarnej kobiety mogl byc przypadkiem.
                          • Gość: Jerzy Re: do Dany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.03, 16:20

                            > nu, przede wszystkim, nie przybieram zadnego tonu w stosunku do ciebie. po
                            > drugie,
                            Ależ oczywiście. Tego rodzaju ton przyjmujesz do każdej osoby, która ma jakieś
                            sensowne zrgumenty przeczące twojej tezie. Łapiesz wtedy swoje żydostwo i
                            uderzasz rozmówców słoganem sugerującym , że jak oni smieli się odezwać: To ty
                            w końcu wiesz najlepiej. Przecież to ty masz styczność z probleme. To ty
                            przecież jesteś Żydówką. Nie rozumiesz, że nie posiadasz monopolu na prawdę.
                            Bnadem już kiedyś wspomniał o takich osobach. Ty jesteś właśnie jaskrawym
                            przykładem zapatrzenia we własną prawdę. Napisałaś, że i tak jestem lepszy niż
                            inni, gdyż przy najmniej w jednym elemencie się z tobą zgodziłe. Zgadzam się
                            nie z tobą, tylko z tezami, gdyż nie jestem twardogłowy i pomimo tego, że
                            twoja postawa nijak mi pasuję, to jednak czasem zgadzam się z twoimi tezami.
                            Jednak Ty nie przyznałaś mi racji ani raz...? Czasami naprawdę nieudolnie
                            obstajesz przy swoim wynajdując czasem dość naciągane argumenty. O to właśnie
                            chodz...cokolwiek ktoś powie to i tak nie będzie miał racji, gdyż niepodzielną
                            rację masz tylko TY. Ty nie dyskutujesz na forum, TY masz za punkt honoru
                            nawrócić wszystkich, którzy się nie zgadzają z twoją najbardziej objawioną
                            prawdą...

                            > to zastanawiam sie, dlaczego wlasnie tobie i twoim innym kolegom na
                            > forum NIGDY nie wpada do glowy chec oceniania arafata, djemajela czy
                            faranjie,

                            Nie ma żadnego problemu , ja bardzo chętnie - problemem jest to, że jeśli
                            zaczniesz pisać na forum o Farandżije lub Libanie 1958 i Chamunie - to
                            większość ludzi nie będzie w temacie.
                            2. Czy doszły do Ciebie opinie wychwalające osobę Jasera Arafata? Do mnie nie
                            (może dlatego że jestem tu od niedawna) Jeśli pojawi się choć jeden głos
                            mówiący że Arafat jest bohaterem narodu Palestyńskiego to będę pierwszym
                            wytaczającym najcięższom artylerię. Ty natomiast stawiasz tezę w swych
                            wypowiedziach, że Szaron .... więc po prostu z tobą polemizuję, jeśli ktoś
                            będzie bronił Arafat to wtedy naskocze na niego...Tylko jak na razie nikt nie
                            postwił tezy o Arafacie...

                            >
                            > natomiast ZAWSZE macie ochote na ocenianie szarona, zydow i israela.
                            > nu, co do zdobytych terenow, to sprawdz sobie mapy tego regionu przed wojna
                            i
                            > po wojnie szesciodniowej, sam sie przekonasz.

                            Mam te mapy i co???? rozwiń proszę...

                            >a co do slow rezolucji onz, to
                            > uzyli takich slow, nu, to co. nie zmienia to faktu, ze te tereny byly
                            zdobyte w
                            >
                            > czasie tej wojny a nie przed tem. a moje zdanie o onz juz znasz.

                            Jasne. Znam słynną frazę z brakującym ogniwem określającym o które terytoria
                            chodzi (withdrowal), jednak sama dobrze wiesz, że w ten sposób interpretuę te
                            rezolucję tylko Izrael i USA i ...a zresztą to jak brzmi ta rezolucja nie ma
                            już większego znaczenia
                            >
                            > nu, jestes i tak wyjatek, bo umiales chociaz przy jednym punkcie zgodzic,
                            sie z
                            >
                            > tym, ze zabicie tej ciezarnej kobiety mogl byc przypadkiem.

                            Jeszcze jedna myśl... Mam nadzieję, że nigdy nikt nie wysunie przeciwko tobie
                            argumentu że jesteś Żydówką i problem znasz z codziennego życia więc się nie
                            odzywaj gdyż nie jesteś obiektywna... Nie życzę Ci tego, jednak biorąc pod
                            uwagę twoje pisarstwo to bym się nie zdziwił, gdyby ktoś Ci to zarzucił.
                            • Gość: dana33 do jerzego IP: *.adsl.actcom.co.il 15.03.03, 21:56
                              Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                              >
                              > Ależ oczywiście. Tego rodzaju ton przyjmujesz do każdej osoby, która ma
                              jakieś
                              > sensowne zrgumenty przeczące twojej tezie. Łapiesz wtedy swoje żydostwo i
                              > uderzasz rozmówców słoganem sugerującym , że jak oni smieli się odezwać: To
                              ty
                              > w końcu wiesz najlepiej. Przecież to ty masz styczność z probleme. To ty
                              > przecież jesteś Żydówką. Nie rozumiesz, że nie posiadasz monopolu na prawdę.
                              > Bnadem już kiedyś wspomniał o takich osobach. Ty jesteś właśnie jaskrawym
                              > przykładem zapatrzenia we własną prawdę.

                              nu, nic z tego co napisales powyzej sie nie zgadza, nigdy ani nie twierdzilam
                              tego wszystkiego, ani nie uzywalam takich argumentow.


                              > Napisałaś, że i tak jestem lepszy niż
                              > inni, gdyż przy najmniej w jednym elemencie się z tobą zgodziłe.

                              nu, nic takiego nie napisalam, napisalam ze "... jestes i tak wyjatek, bo
                              umiales chociaz przy jednym punkcie zgodzic, sie z tym, ze zabicie tej
                              ciezarnej kobiety mogl byc przypadkiem." nigdzie nie ma slowa o zgodzie ze
                              mna, ale o zgodzie Z TYM, ZE.... jest roznica, zdaje sie...

                              Zgadzam się
                              > nie z tobą, tylko z tezami, gdyż nie jestem twardogłowy

                              nu, szkoda, ze zgadzasz sie z tezami a nie z faktami...

                              i pomimo tego, że
                              > twoja postawa nijak mi pasuję, to jednak czasem zgadzam się z twoimi tezami.
                              > Jednak Ty nie przyznałaś mi racji ani raz...? Czasami naprawdę nieudolnie
                              > obstajesz przy swoim wynajdując czasem dość naciągane argumenty. O to właśnie
                              > chodz...cokolwiek ktoś powie to i tak nie będzie miał racji, gdyż
                              niepodzielną
                              > rację masz tylko TY. Ty nie dyskutujesz na forum, TY masz za punkt honoru
                              > nawrócić wszystkich, którzy się nie zgadzają z twoją najbardziej objawioną
                              > prawdą...

                              nu, wszystko co piszesz wyzej nie ma zadnych podstaw, nigdy nie twierdzilam, ze
                              tylko ja mam racje, na odwrot, jestem zawsze gotowa przyznac, ze sie pomylilam,
                              jesli mi to udowodnisz. i napewno nie mam za punkt honoru nawrocic wszystkich,
                              natomiast jesli dyskutuje na tym forum wogole, to tylko i wylacznie dlatego, ze
                              chcialabym pokazac wam inna strone israela, nie tylko to co jest w gazetach i
                              mam nieustajaca nadzieje, ze moze bedziecie chcieli spojrzec na ten kraj i jego
                              obywateli z bardziej objektywnego punktu, a nie jak tu czytam, tylko jako na
                              agresora, okupanta a jego mieszkancy to przedwszystkim mordercy i zlodzieje.
                              mam nadzieje, ale to wcale nie znaczy, ze jestem przekonana, ze mi sie uda.
                              ja w kazdym razie, nie oskarzam zadnego kraju ani jego mieszkancow o nic, jesli
                              nie znam tego kraju i moje jedyne wiadomosci to gazeta lub tv. ja nawet nie
                              zabieram glosu w czysto wewnetrznych sprawach dzisiejszej polski, w ktorej sie
                              urodzilam, skonczylam szkole i mowie tym jezykiem, z prostego powodu, ze nie
                              mieszkam tam od lat i nie znam dzisiejszych problemow polski.
                              >
                              > Nie ma żadnego problemu , ja bardzo chętnie - problemem jest to, że jeśli
                              > zaczniesz pisać na forum o Farandżije lub Libanie 1958 i Chamunie - to
                              > większość ludzi nie będzie w temacie.

                              nu, dokladnie to, nikogo nie interesuje arafat czy liban, wszystkich tylko i
                              wylacznie interesuje israel. ale jesli chce sie byc obiektywnym i zabrac glos
                              na temat konfliktu israelsko-arabskiego, to trzeba sie tez pointeresowac
                              arafatem i libanem...

                              > 2. Czy doszły do Ciebie opinie wychwalające osobę Jasera Arafata?

                              nu, masz na mysli na forum? przeczytaj wypowiedzi niektorych twoich ziomkow, to
                              zobaczysz....

                              Do mnie nie
                              > (może dlatego że jestem tu od niedawna) Jeśli pojawi się choć jeden głos
                              > mówiący że Arafat jest bohaterem narodu Palestyńskiego to będę pierwszym
                              > wytaczającym najcięższom artylerię. Ty natomiast stawiasz tezę w swych
                              > wypowiedziach, że Szaron .... więc po prostu z tobą polemizuję, jeśli ktoś
                              > będzie bronił Arafat to wtedy naskocze na niego...Tylko jak na razie nikt nie
                              > postwił tezy o Arafacie...

                              nu, wlasnie, nikt, nie zastanowiles sie dlaczego???
                              > >
                              >
                              > Mam te mapy i co???? rozwiń proszę...

                              nu, rozwinelam, i co ?
                              >
                              > Jeszcze jedna myśl... Mam nadzieję, że nigdy nikt nie wysunie przeciwko tobie
                              > argumentu że jesteś Żydówką i problem znasz z codziennego życia więc się nie
                              > odzywaj gdyż nie jesteś obiektywna... Nie życzę Ci tego, jednak biorąc pod
                              > uwagę twoje pisarstwo to bym się nie zdziwił, gdyby ktoś Ci to zarzucił.

                              nu, nie martw sie tak bardzo o mnie, mysle ze dam sobie rade...
                              • Gość: Jerzy Re: do Dany IP: *.ajcf.pl / 192.168.0.* 16.03.03, 10:20
                                Nie ma sensu. Życzę wszystkiego dobrego
    • Gość: Bnadem Re: monopol wypowiedzi IP: *.krakow.pl 11.03.03, 18:49
      zauważyłem, że niektórzy uczestnicy forum uważają, że mają
      monopol na wypowiedzi dotyczące Bliskiego Wschodu. Z pewnym
      zdziwieniem zaobserwowałem, że inni uczestnicy dyskusji,
      besztający mnie chwilami za "arogancję" i "ironizowanie" nie
      stosują tej samej wiary wobec ludzi prezentujących tę samą
      opcję. Szkoda, bo już zdążyłem nabrać szacunku...
      • Gość: Jerzy Re: monopol wypowiedzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.03, 20:10
        Gość portalu: Bnadem napisał(a):

        > zauważyłem, że niektórzy uczestnicy forum uważają, że mają
        > monopol na wypowiedzi dotyczące Bliskiego Wschodu. Z pewnym
        > zdziwieniem zaobserwowałem, że inni uczestnicy dyskusji,
        > besztający mnie chwilami za "arogancję" i "ironizowanie" nie
        > stosują tej samej wiary wobec ludzi prezentujących tę samą
        > opcję. Szkoda, bo już zdążyłem nabrać szacunku...

        Nie rozumiem wypowiedzi... Jest ona ogólna czy uderza w kogoś konkretnego?
        • Gość: Jerzy Re: monopol wypowiedzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.03, 20:21
          Weź pod uwagę, że każdy, wypowiadając pewną subiektywną opinie, wyraża to w co
          wierzy. Każda taka osoba uważa wtedy, że jego opinia jest ogólnie rzecz biorąc
          lepsza, czy bardziej odkrywacza od opini innych. W pewnym sensie mamy wtedy
          przeświadczenie o monopolu na prawdę, który jest oczywiście złudny. Jest to
          jednak przypadłość ludzka, jednak sęk NIE w tym, że pojawiają się ludzie
          przekonani o owym swoim monopolu, lecz w tym by przytoczyć im kontrargumenty,
          które mogą rzucić cień na przysłowiową "prawdę". Wtedy mają szansę na
          zkorygowanie własnych, subiektywnych opinii. (lub nie..., zależy)
          Każdego objawionego zapaleńca z monopolem, można ostudzić faktami i
          kontrargumentami (byle sensownymi)
          • Gość: Bnadem Re: monopol wypowiedzi IP: *.krakow.pl 11.03.03, 20:58
            Gość portalu: Jerzy napisał(a):

            > Weź pod uwagę, że każdy, wypowiadając pewną subiektywną opinie, wyraża to w
            co
            > wierzy. Każda taka osoba uważa wtedy, że jego opinia jest ogólnie rzecz
            biorąc
            > lepsza, czy bardziej odkrywacza od opini innych. W pewnym sensie mamy wtedy
            > przeświadczenie o monopolu na prawdę, który jest oczywiście złudny. Jest to
            > jednak przypadłość ludzka, jednak sęk NIE w tym, że pojawiają się ludzie
            > przekonani o owym swoim monopolu, lecz w tym by przytoczyć im kontrargumenty,
            > które mogą rzucić cień na przysłowiową "prawdę". Wtedy mają szansę na
            > zkorygowanie własnych, subiektywnych opinii. (lub nie..., zależy)
            > Każdego objawionego zapaleńca z monopolem, można ostudzić faktami i
            > kontrargumentami (byle sensownymi)


            Nie o to chodzi. Mam na myśli sytuację, kiedy dość zgrana ekipa ludzi
            popierających politykę Izraela wobec Palestyńczyków wyraża oburzenie, że ktoś
            inny śmie posiadać inne zdanie. Co więcej, zamiast merytorycznej dyskusji,
            niektórzy z nich insynuują mi antysemityzm. A ktoś, kto przstrzegał formy do
            najdalszych detali (co budziło mój szcunek i dostosowałem się), nie zareagował.
            • Gość: Jerzy Re: monopol wypowiedzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.03, 21:34
              nu, to ciekawe. haha. Mnie natomiast dziwi, że niektórzy operując dość dużym
              zasobem wiedzy mają jednocześnie tendencje do nieprzypominania sobie faktów,
              które nie pasują do ich opinii. Mam wrażenie, że celowo pomijają fakty w
              swoich analizach i wybierają te (fakty), które potwierdzają ich subiektywną
              tezę. Wiesz na pewno, że akurat konflikt bliskowschodni jest polem do popisu,
              tematem, w obrębie którego możesz udowodnić każdą tezę popierającą jedną lub
              drugą stronę konfliktu. To smutne...
        • Gość: Bnadem Re: monopol wypowiedzi IP: *.krakow.pl 11.03.03, 20:48
          Na pewno nie w Ciebie, Jerzy. Nie bardzo mam ochotę na przesadę z
          upublicznianiem. Osoba, którą mam na myśli, w lot pojmie "tonkij namiok".
          Bardzo jestem ciekaw, ponieważ to wartościowy człowiek i przykro byłoby mi
          uciąć polemikę.
        • Gość: Bnadem Re: monopol wypowiedzi IP: *.krakow.pl 11.03.03, 20:53
          Nie chodzi o Ciebie, Jerzy. Osoba, o którą mi chodzi, doskonale zrozumie.
          Ciekaw jestem skutku, bowiem przykro byłoby mi uciąć rozmowę.
    • Gość: Szczesny Re: Pierwszy premier Autonomii Palestyńskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.03, 07:40
      Szanowny Panie Bnadem,
      W Poscie do, bodajze Pana Jerzego, napisalem iz koncze swoj
      udzial w dyskusji.
      Dlatego tez:
      1. Prosze mnie nie "wywolywac do tablicy" jak uczniaka
      2. Prosze mi nie odmawiac prawa do zakonczenia uczestnictwa w
      dyskusji
      3. Prosze nie stosowac metody "kija" ("monopol wypowiedzi")
      i "marchewki" ("...wartosciowy czlowiek..."), bo to jakos nie
      pasuje do Pana
      4. To ja sam - niemalze calkowicie - upublicznilem sie na forum.
      5. Prosze nie probowac "grac" na mojej proznosci, bo ta cecha
      jest mi obca

      Podtrzymuje moja decyzje o zakonczeniu mojego uczestnictwa w
      dyskusji.
      Serdecznie Pana oraz Dane, Jaroslawa i Jerzego pozdrawiam
      • Gość: Bnadem Re: Pierwszy premier Autonomii Palestyńskiej IP: *.krakow.pl 12.03.03, 17:26
        Panie Szczęsny
        Proszę nie stosować metody "kija i marchewki": "bo to do pana
        nie pasuje".
        W trakcie dyskusji próbuje mnie Pan karcić za każdą próbę
        ironizowania i zarzuca arogancję.
        W wypadku wypowiedzi, które zgadzają się z Pana linia polityczną
        nie stosuje się Pan do jednostronnie wprowadzonych zasad. Nadal
        z oburzeniem przyjmuję zbiorowy atak zwolenników Izraela na
        każdego, kto śmie się wypowiadać na temat konfliktu
        bliskowschodniego.
        Życzę miłych dalszych debat w kręgu wzajemnego kadzenia.
        • Gość: jarek Re: Pierwszy premier Autonomii Palestyńskiej IP: *.fastres.net 12.03.03, 23:00
          Gość portalu: Bnadem napisał(a):

          > Nadal
          > z oburzeniem przyjmuję zbiorowy atak zwolenników Izraela na
          > każdego, kto śmie się wypowiadać na temat konfliktu
          > bliskowschodniego.
          >

          A mi sie wydaje ze jest odwrotnie albo wapnio mi zakalka mozg albo nie umie po polsku dobrze czytac- cz mam czytac miedzy liniami.
          • Gość: Bnadem Re: Pierwszy premier Autonomii Palestyńskiej IP: *.krakow.pl 13.03.03, 11:21
            Nie wiem, czy masz kłopoty z czytaniem po polsku, ale na pewno
            ułatwiłbyś jasność przekazu, gdybyś od czasu do czasu wstawił
            polską czcionkę tam, gdzie twoi rozmówcy mogą się pogubić. Z
            góry dziękuję.
            • Gość: Jerzy Re: Pierwszy premier Autonomii Palestyńskiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.03, 11:27
              Bnadem, jesteś niesympatyczny. Miej wyrozumiałość dla niepełnosprawnych
              • Gość: Bnadem Re: Pierwszy premier Autonomii Palestyńskiej IP: *.krakow.pl 13.03.03, 12:05
                Sorry, wyrażam ubolewanie. Ale głowę pyłem posypię trochę
                później, ponieważ na zewnątrz jest błoto.
            • Gość: jarek Re: Pierwszy premier Autonomii Palestyńskiej IP: *.fastres.net 13.03.03, 11:29
              Gość portalu: Bnadem napisał(a):




              > Nie wiem, czy masz kłopoty z czytaniem po polsku, ale na pewno


              > ułatwiłbyś jasność przekazu, gdybyś od czasu do czasu wstawił


              > polską czcionkę tam, gdzie twoi rozmówcy mogą się pogubić. Z


              > góry dziękuję.




              moze ja nie mialem takiej mozliwosci jak pan chodzic do polskich
              szkol.
              • Gość: Bnadem Re: Pierwszy premier Autonomii Palestyńskiej IP: *.krakow.pl 13.03.03, 12:09
                Ale tak serio, to to nie czepiam się, tylko chwilami naprawdę
                ciężko jest zrozumieć niektóre wyrazy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka