Gość: jamul
IP: 217.153.13.*
21.10.03, 08:48
Zadziwiająca recenzja. Chyba byliśmy na różnych
przedstawieniach. Mam wrażenie, że Panu Mikosowi nie podoba się,
że spektakl może być sukcesem. Do tego recenzent jest głuchy:
absolutnie muzyka nie jest mieszaniną różnych gatunków
muzycznych. Naśmiewanie się z czegoś czego się nie rozumie, jest
najprostszą formą obrony - ale nie dla recenzenta. Nie ma czegoś
takiego jak czysta sztuka. Współcześnie możliwe jest już tylko
przetwarzanie, przerabianie, cytowanie i zabawa formą.
Taniec - o co w ogóle chodzi? Może choć jeden konkretny zarzut...
Jestem rozczarowany poziomem tej recenzji.