Dodaj do ulubionych

Przyjezdni

14.09.06, 17:19
Nie będę się czepiał za bardzo.
Wolność przemieszczania to jedna z podstaw funkcjonowania społeczeństwa od
niepamiętnych czasów.
Cały czas czytam narzekanie na Warszawę.
Zatłoczona. Droga. Brudna. Hałaśliwa. Pozerska. Tandetna.
Pewnie i więcej cech się znajdzie do dołożenia miastu i jego mieszkańcom. Nie
wnikam w którym pokoleniu Warszawiaków. Nie jest to istotne.
Nazwijmy emigrację powojenną Warszawiakami. Niech im bedzie. Zdobyli trochę
ogłady i jakoś funkcjonują. Nauczyli się używać toalety. Śmieci do śmietnika
itd. takie małe rzeczy które cieszą.
Lata 90 obfitowały w najazd nowych miastowych. Nie mam na myśli osoby
wychowane w miastach, zresztą naprawdę ładnych. Mam na myśli okolice
najbliższe jak Mława, Płońsk i jakieś Szamotuły czy inne PGRowskie twory.
Kultura oględnie pisząc nijaka. Na dzień dobry w pysk, bo miastowy ma więcej.
Bach szybke w samochodzie wywalić radyjko skubnąć. Policz ile ma kasiory za
pasem. Chociaż to nie ich kasiora.
Spójrzmy obektywnie. ludzie z miast wychowanych w kulturze miejskiej nie
liczą innym pieniędzy. Ale chłop żywemu nie przepuści.
W zapędzie rewizjonisytcznym uważacie że Warszawa (ciekawe rzeczownik) okrada
was z pieniędzy.
Miasto nie kradnie to kradną przedstawiciele władzy wybrani między innymi
przez was i zasiadających w ławach poselskich przy ulicy Wiejskiej.
Obejrzyjcie statystykę proszę. Ile z tych osób pochodzi z miasta powyżej
powiedzmy 100 000 mieszkańców.
Wybraliscie kochanie A. Leppera i innych posłów. W porządku miejscie
przedstawicieli, którzy i tak placem nie ruszą w waszej sprawie.
Poruszacie chamstwo ludzi z Warszawy. Nie zgodzę się. To przyjazdni będąc
tutaj dwa lata uważają sie za rdzennych Warszawiaków. Nie żartuję. Z piskiem
opon starają się jeździć mieszkańcy prawie miast ale już nie wiosek.
Wypadki w moim przypadku powodowane były przez kierowców zamiejscowych.
Fatum? Dlatego pozostanę sceptyczny do jakości kierowców nie Warszawiaków.
Wynajmowanie mieszkań. Z rączki do rączki. Też są dyskusje. Ile razy
proponowałem przez agencję nieruchomości szukającemu. Aż prawie płakał że
tyle kasiory wyda na próżno. Mieszkanie żeby nie stało puste wynająłem. Facet
kiepsko płacił Z opoźnienmiem na szczęście przez agencję wynająłem faceta
buch na bruk.
Przykłady mogę mnożyć. Licytować się i kłócić. Ale nie chodzi o to.
Kto jest bez winy niech rzuci kamieniem.
Po prostu nie wierzę, że małomiasteczkowi po PGR-owcy zmienią się w ciągu
kliku lat. wasze maniery pozostaną takie same. I nie widzę dla was szansy.
Ogładę towarzyską z książek zdobędziedzie widelec w lewą rękę a nóż w prawą.
Jak przyjdzie do obiadu i tak będzie widać jak trzymacie sztuśce i skąd
pochodzicie.
Dziękuję.
Obserwuj wątek
    • Gość: jaku Re: Przyjezdni IP: *.chello.pl 14.09.06, 18:18
      Rozsądne. Popieram. Warszawiak 4 pokolenie :)
    • Gość: Cazares Re: Przyjezdni IP: 80.51.73.* 14.09.06, 19:22
      Dotychczas nie wiedziałem, że ludzie dzielą się na tych z Warszawy, tych z
      dużych miast i tych z małych. Myślałem, że dzielą się np. na mądrych i głupich,
      na uczciwych i złodziei, na chamów i dobrze wychowanych itd.

      Ale złotousty ynruj wywiódł, że nie. Że jak się jest z Wawy, to automatycznie
      jest się dobrze wychowanym, uczciwym, mądrym itp. Reszta to hołota, w
      najlepszym razie - pospólstwo. To właśnie ynruj chciał udowodnić.

      I udało mu się, ale połowicznie. Udowodnił bowiem swoim postem coś innego - że
      i w Wawie trafiają się ignoranci, wstecznicy i ciaśni umysłowo. Bardzo cenię
      warszawiaków i wiem, że ynruj to wśród nich rzadki okaz. Więc dla jego
      wiadomości: Szamotuły nie leżą pod Warszawą, tylko pod Poznaniem.
      • Gość: ycbo Re: Przyjezdni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 19:56
        O której warszawie ten głupek pisze - o tej koło Otwocka.???
        • Gość: Stalker Re: Przyjezdni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 12:17
          O tej do której nie dostaniesz wizy.Sieczkobrzęku.
    • Gość: kixx Re: Przyjezdni IP: *.acn.waw.pl 14.09.06, 21:19
      sztućce
      sztuśce sa uzywane tylko w PGR-ach
      • ynruj Re: Przyjezdni 15.09.06, 10:49
        Masz rację. Poniosłem porażkę.
        • Gość: ja Re: Przyjezdni IP: *.aster.pl 16.09.06, 10:54
          jesteś jedną wielką porażką
          zawsze mnie bawił lokalny nacjonalizm
          • ynruj Re: Przyjezdni 21.09.06, 12:36
            Ale w większośći przypadków jest mi z tym dobrze.
    • szczurwa Re: Przyjezdni 14.09.06, 22:53
      To wszystko prawda. Osobiście zdziczenie obyczajów ostatnimi czasy w Warszawie
      przypisuję ogromnej imigracji z małych miasteczek i wsi. "Nowi" stali się
      większością i narzucają swoje standardy. W czasach obowiązku meldunkowego nowi
      uczyli się tego i owego od starych, którzy stanowili większość. Burackie
      zachowania narażały na ostracyzm społeczny i towarzyski. Teraz te hamulce
      przestały działać. Chłopi to większość, a chłop żywemu nie przepuści...Chyba
      wyniosę się na wieś skoro i tak muszę tu mieszkać z wiochmenami i ich narowami.
      Przynajmniej nie będę musiał bić się z przyjezdnymi o miejsce do parkowania,
      składeczki ubezpieczeniowe też będą niższe, a pracować będę przez www.
      • maria333 Re: Przyjezdni 16.09.06, 12:30
        szczurwa napisała:

        > To wszystko prawda. Osobiście zdziczenie obyczajów ostatnimi czasy w
        Warszawie > przypisuję ogromnej imigracji z małych miasteczek i wsi. "Nowi"
        stali się > większością i narzucają swoje standardy. W czasach obowiązku
        meldunkowego nowi > uczyli się tego i owego od starych, którzy stanowili
        większość. Burackie > zachowania narażały na ostracyzm społeczny i towarzyski.
        Teraz te hamulce > przestały działać. Chłopi to większość, a chłop żywemu nie
        przepuści...Chyba > wyniosę się na wieś skoro i tak muszę tu mieszkać z
        wiochmenami i ich narowami.
        >
        > Przynajmniej nie będę musiał bić się z przyjezdnymi o miejsce do parkowania,
        > składeczki ubezpieczeniowe też będą niższe, a pracować będę przez www.


        Z moich obserwacji wynika, że osoby ze wsi są często kulturalniejsze - i
        zawszse skromniejsze.

        Oczywiście podwarszawskie miejscowości to inna kwestia, ale też bym nie
        generalizowała...

        Ja, rodowita warszawianka, marzę o domu pod Warszawą - i oczywiście dla ciebie
        będę 'wiochą'...
        Świadczy to niestety jedynie o twojej kulturze...

        A buractwa w Warszawie dostatek, 'parkingowi', i ochlejusy spod sklepów to
        niestety też moi rodacy... :((
    • nancy08 Re: Przyjezdni 14.09.06, 23:10
      Jakie wszystko jest proste, kiedy ograniczy się swoje myślenie do kilku
      żałosnych stereotypów...żyć nie umierać
    • strudelek Re: Przyjezdni 15.09.06, 11:12
      ynruj napisał:

      > Nie będę się czepiał za bardzo.
      >......
      powiedz, kmiocie, urodziales sie w warszawie, na co nie miales najmniejszego
      wplywu, i smiejesz sie z kogos kto urodzil sie pod mlawa, na co tez nie mial
      najmniejszego wplywu. czy mam cos jeszcze dodac, ale wlasciwie po co, nie sadze
      abys cos z tego zrozumial

      • Gość: głos rozsądku Re: Przyjezdni IP: *.tpnet.pl 15.09.06, 11:24
        Szkoda Twoich nerwów, Strudelek. Niektórzy szukają wszelkich sposobów by się
        dowartościować. Nawet tak absurdalnych. Widocznie nic w życiu mi się nie udało,
        poza tym, że urodził się w Warszawie :)
        Pozdrawiam
        • yavorius Re: Przyjezdni 15.09.06, 11:25
          Gość portalu: głos rozsądku napisał(a):
          > Widocznie nic w życiu mi się nie udało, poza tym, że urodził się w
          > Warszawie :)

          Heh, ale spytaj takiego, czy uważa się za osobę tolerancyjną, od razu zacznie
          krzyczeć, że tak, oczywiście, jestem ostoją tolerancji ;)
        • Gość: waffen Re: Przyjezdni IP: *.chello.pl 16.09.06, 06:52
          Piszczie ile chcecie o nie warszawiakach a jaka jest prawda rodzice jednych i
          drugich przyjechali do wawy z okolicznych wsi i pobudowali ja na nowo tak
          naprawde sa 2 dzielnice zamieszkale jeszcze przez prawdziwch warszawiakow
          powisle i stara ochota a wiekszosc co pisze o warszawiakach pewno z piaseczna
          pochodzi lub w najlepszym razie z targowka
      • ynruj Re: Przyjezdni 15.09.06, 11:54
        Dodaj. Ulżyj sobie. Po to tu jesteś.
        Tak, ale jestem kmiotem z Warszawy a nie spod Mławy. Taka jest różnica między
        nami i pozostanie zawsze.
        Widzisz zmiana ustroju politycznego w Polsce po drugiej wojnie światowej nie do
        końca dała szansę awansu wszystkim.
        A miało być tak równo. Prawda?
        Ale to nie moja wina. Krzycz na utrwalaczy władzy.
    • kohol Re: Przyjezdni 15.09.06, 11:34
      Że też Ci się chciało dać tak długi i wyczerpujący dowód swojego ograniczenia.
      A masz tym kamieniem! :)
      • yavorius Re: Przyjezdni 15.09.06, 11:38
        kohol napisała:
        > Że też Ci się chciało dać tak długi i wyczerpujący dowód swojego ograniczenia.

        Ludzie mają dziwne zboczenia:)
        • bullowy Re: Przyjezdni 15.09.06, 12:12
          Ale prawda jest taka, generalizując oczywiście :) Warszawiaków odróżnia od
          przyjezdnych to,że im mało rzeczy co robią inni przeszkadza.Mój dziadek
          powiadał "każdy sobie rzepke skrobie" i oto chodzi.Bo prawdziwy Warszawiak jak
          dla mnie to taki który zajmuje sie swoim życiem i nie wpierdziela się drugiemu
          w parade.Ci najeżdżcy są (często)mało tolerancyjni,agresywni czy chcą
          wprowadzać porządki (swoje)jak u siebie na podwórku.Dzięki głównie nim zresztą
          zaczynamy mieszkać w mieście które zaczyna byc podzielone płotami jak na wsi..
          • yavorius Re: Przyjezdni 15.09.06, 12:15
            Dajcie sobie już siana z tą "przyjezdnofobią", to świadczy tylko i wyłącznie o
            was...

            ...och, my rodowici Warszawiacy jesteśmy zajebiści, dbamy o porządek, jesteśmy
            uprzejmi, a ci napływowi to świnie w domu pasą. Jeszcze napiszcie, że śmierdzi
            nam z ust, to będzie dopiero super argument! Żenada. A potem wielkie
            zdziwienie, że w całym kraju się Warszawy nie lubi... Pewnie jeszcze uważacie,
            że jesteście tolerancyjni?
            • Gość: Bruenor Re: Przyjezdni IP: *.era.pl 15.09.06, 12:26
              Ja nie jestem tolerancyjny!

              Przecież nienawidzę wszystkich równo!
              • yavorius O, i to jest zdrowe podejście:) /nt 15.09.06, 12:29
            • ynruj Re: Przyjezdni 15.09.06, 12:28
              Nie nie uważamy że jesteśmy wspaniali vel zajebiści. Jesteśmy normalni. A toże
              są jednostki pragnące zdominować pewne dziedziny życia to odmienna kwestia.
              Nie uważamy także że każdy przyjezdny jest wsiurem bo z innego miasta. Wczytaj
              się prośże dokładniej w tekst. Chodzi raczej o osoby o mentalności
              małomiasteczkowej i chłopskiej w najgorszym wydaniu. To jest sedno problemu.
              Nie ludzi. tylko ich mentalności.
              Uwierz mi nasłuchałem sie sporo że Warszawa to lub tamto. Że ktoś ma mieszkanie
              a oni nie i musza się dorabiać. naprawdę to wybór ludzi którzy przyjeżdżają do
              warszawy. Porzucają swoje strony i zaczynają życie od nowa. Niektórym trudno
              przeciąć tę pępowinę i wylewają żółć na chodnik.
              Ale to nie jest kłopot mieszkańców Warszawy tylko ich. Wolna wola. Można wrócić
              do swoich miasteczek. Ale nie zgodzę się z zaglądaniem do mojej kieszeni przez
              nikogo.
              • yavorius Re: Przyjezdni 15.09.06, 12:29
                ynruj napisał:
                > Chodzi raczej o osoby o mentalności
                > małomiasteczkowej i chłopskiej w najgorszym wydaniu. To jest sedno problemu.
                > Nie ludzi. tylko ich mentalności.

                Tylko że ludzie o takiej mentalności są WSZĘDZIE, niezależnie od tego, co mają
                wpisane w rubryce "miejsce urodzenia"...
                • ynruj Re: Przyjezdni 15.09.06, 12:32
                  Częściej w małych miasteczkach niestety i miejscowościach składających się z
                  PGR.
                  Niestety.
                  • yavorius Re: Przyjezdni 15.09.06, 12:36
                    Tak, oczywiście, Ty wiesz lepiej i nie dopuszczasz do siebie myśli, że wśród
                    takich "Warszawiaków" są dokładnie takie same jednostki jak te, które
                    opluwacie...

                    ...A może inaczej, owo opluwanie czyni was takimi samymi prymitywami mentalnymi
                    jak ci, których "piętnujecie".
                    • ynruj Re: Przyjezdni 15.09.06, 12:40
                      Nie opluwam. Kawa i papierosy mnie wysuszają więc muszę uważać żeby się nie
                      odwodnić.
                      Stwierdzam fakt.
                      Tak naprawdę nielubienie i moda na nielubienie zamiejscowych pochodzi z dobrych
                      starych czasów kiedy aktyw przyjeżdżał pomagać Warszawie w osiąganiu wyżyn
                      intelektualnych.
                  • lynks80 Re: Przyjezdni 15.09.06, 12:55
                    ynruj napisał:

                    > Częściej w małych miasteczkach niestety i miejscowościach składających się z
                    > PGR.

                    A bo to w Warszawie nie było PGR-ów, mało tego przynajmniej jeden nadal jest na
                    Brudnie

                    Wniosek jest prosty - wszyscy powinnismy sie wysadzić w powetrze a pozniej nasi
                    sojusznicy zza wielkiej wody przy pomocy bombowców strategicznych dla całkowitej
                    pewności zaleją ten wielki lej po wybuchu asfaltem, nastepnie odgrodzi się to
                    wielkie boisko drutami kolczastymi i zaczniemy od zera budować Nową Lepszą
                    Beznapływową Przejzdną Warszawe przy pomocy wybranych wczesniej kilku par o
                    czystej krwi warszawskiej od minimum 40 pokoleń . I to włąsnie jest mój program
                    polityczny na zbliżjące się wybory. Każdy kto chce beznapływowej Warszawy
                    powiennien oddać na mnie swój głos.
                    • tom_aszek PGR BrÓdno 18.09.06, 11:36
                      lynks80 napisał:

                      > A bo to w Warszawie nie było PGR-ów, mało tego przynajmniej jeden nadal jest na
                      > Brudnie

                      BrÓdnie!
                      I o ile mi wiadomo, jest już w likwidacji.
            • you_bastard Re: Przyjezdni 15.09.06, 12:37
              yavorius napisał:

              > Żenada. A potem wielkie zdziwienie, że w całym kraju się Warszawy nie lubi...
              > Pewnie jeszcze uważacie, że jesteście tolerancyjni?

              Ale takie samo podejście spotkasz w Poznaniu, Gdańsku czy Krakowie!
              Tu akurat jest mowa o Warszawie bo to forum Warszawa a nie Gdańsk!
              • yavorius Re: Przyjezdni 15.09.06, 12:38
                you_bastard napisał:
                > Ale takie samo podejście spotkasz w Poznaniu, Gdańsku czy Krakowie!
                > Tu akurat jest mowa o Warszawie bo to forum Warszawa a nie Gdańsk!

                Tak? To poproszę o linki do wątków z tych forów, chętnie poczytam...
                • dorsai68 Re: Przyjezdni 15.09.06, 12:42
                  A pamiętasz olsztyńskie artykuły o "warszawce" na wakacjach? :)
                  • yavorius Re: Przyjezdni 15.09.06, 12:43
                    Nawet mnie nie denerwuj:)

                    Najfajniejsze było to, że do redaktorzyny nic nie docierało, gdy do niej
                    pisałem:)
    • Gość: sobol Re: Przyjezdni IP: 80.51.234.* 15.09.06, 12:33
      <zzziiiieeeeewwwww>
    • dorsai68 Oj ludzie... 15.09.06, 12:40
      kiedy w końcu pojmiecie, że "wieś" to stan umysowy, niezależny od miejsca urodzenia i grubości portfela?
    • Gość: sobol Re: Przyjezdni IP: 80.51.234.* 15.09.06, 12:43
      <zzziiiieeeewwww> Ale to forum jest monotemtyczne.
      • bullowy Re: Przyjezdni 15.09.06, 13:44
        bo życie wogóle jest monotematyczne..

        • Gość: sobol Re: Przyjezdni IP: 80.51.234.* 15.09.06, 14:03
          Fakt. Ale to nie znaczy ze forum ma byc szare ponure i monotematyczne.
    • introligator_snu Re: Przyjezdni 15.09.06, 14:18
      A ja mam rejestracje BI i jakis miesiac temu zagapilem sie i przefasowalem
      komus tylny zderzak... Czy to czyni mnie gorszym czlowiekiem???
      • warzaw_bike_killerz Podwojnie! 15.09.06, 14:23
        Bo nie dosc, ze jestes BI, to jeszcze wjechales w tyl.
        • Gość: sobol Re: Podwojnie! IP: 80.51.234.* 15.09.06, 14:40
          Mistrz Cietej Riposty. Nie pytam co sie stao???
          • introligator_snu Re: Podwojnie! 15.09.06, 15:55
            Heh... Koles wyszedl, obejrzal swoj zderzak, potem moj zderzak, potem moja
            rejestracje, a na koniec machna reka i pojechal dalej... no i wlasnie nie wiem,
            czy stwierdzil ze i tak nie ma sensu z przyjezdnym gadac, czy po prostu
            sugerujac sie literkami z rejestracji przerazil sie perspektywy spedzenia w
            moim towarzystwie nastepnych kilku minut i uciekl zniesmaczony:)

            Kto wie moze po powrocie do domu od razu usiadl i zaczal sie uwypuklac na
            jakims forum :)
      • ynruj Re: Przyjezdni 15.09.06, 15:15
        Nie czyni cię gorszym, tylko nieuważnym. I tyle.
    • allabamma Ja, przyjezdna 15.09.06, 16:50
      Przyjechałam do Warszawy na studia - wszystko w porządku. Mieszkałam w
      akademiku, byłam zameldowana, studiowałam dziennie bezpłatnie. I źle, bo
      zabieram miejsca studiowania warszawiakom.
      Poznałam chłopaka-warszawiaka - i na nieszczęście chłopak ma dom - więc dalej
      źle, bo nie dość, że zabrałam warszawiaka warszawiankom, to jeszcze z domem!
      Dostałam pracę - i źle, bo odbieram pracę warszawiakom.
      Jeśli powiem cokolwiek na dziurawe drogi, na łóżka polowe na ulicach czy na
      problemy z komunikacją miejską - to źle, bo opluwam miejsce, do którego
      przyjechałam.
      Jeśli powiem, że nie wiem, gdzie jest jakas ulica czy błękitny wieżowiec - to
      źle, bo jestem prowincjuszką.
      Jeśli powiem, że jestem z Pipidówka, a mieszkam w Warszawie i tu mam drugi dom
      i płacę podatki - to źle, bo widocznie chcę udawać kogoś, kim nie jestem.
      Niestety nie mam przodków na Powązkach, jeżdżę do Centrum (czasem wręcz - do
      miasta!), a gdy wchodzę do kogoś do domu, to zdejmuję buty - więc jestem przez
      różnych takich napiętnowana do końca życia.
      A faktem jest - że możecie mi naskoczyć :) Nie mam ochoty być rdzenną
      warszawianką, jestem dumna ze swojego pochodzenia, cieszę się, że mogę spędzać
      święta daleko od tego miasta i potem wracać tutaj do swojego domu, że mam
      świetnego męża (który pewnie i tak wg wielu nie jest warszawiakiem, bo przecież
      jego ojciec przyjechał do Warszawy z Gdańska), że jeździmy po Polsce i
      poznajemy mądrych i fajnych ludzi, którzy nie wypisują głupot na forach
      internetowych.
      • ynruj Re: Ja, przyjezdna 15.09.06, 17:18
        Czytanie oraz czytanie ze zrozumieniem to dwie różne sprawy.
        Ale chyba czeppiam się bo jestem tendencyjny.
        • allabamma Re: Ja, przyjezdna 15.09.06, 17:23
          Nie chciałam zakładać odrębnego wątku po prostu, i tak za dużo jest tu dyskusji
          na linii przyjezdni-tubylcy, więc podpięłam się tutaj, do wątku "Przyjezdni".
          Proste.
          • Gość: d Re: Ja, przyjezdna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 23:54
            allabamma nikt przecież(oprócz chyba męża)za tobą nie będzie płakał.
            jedż na święta i już nie wracaj
            • allabamma Re: Ja, przyjezdna 18.09.06, 11:02
              Gość portalu: d napisał(a):

              > allabamma nikt przecież(oprócz chyba męża)za tobą nie będzie płakał.
              > jedż na święta i już nie wracaj

              Ależ ja mam ochotę wracać, czemu nie?
              A takie śmietki jak ty mogą jedynie brzęczeć mi nad uchem. Jakoś mi to wisi,
              nie jesteś dla mnie nikim wartym uwagi.
              • Gość: he he he Re: Ona, przyjezdna IP: *.chello.pl 18.09.06, 11:50
                allabamma napisała:

                > Gość portalu: d napisał(a):
                >
                > > allabamma nikt przecież(oprócz chyba męża)za tobą nie będzie płakał.
                > > jedż na święta i już nie wracaj
                >
                > Ależ ja mam ochotę wracać, czemu nie?
                > A takie śmietki jak ty mogą jedynie brzęczeć mi nad uchem. Jakoś mi to wisi,
                > nie jesteś dla mnie nikim wartym uwagi.

                nie zwracajcie uwagi na to jej chamstwo
                to właśnie przyjezdna
                • allabamma Re: Ona, przyjezdna 18.09.06, 12:13
                  Oj, Misiu-Pysiu, widzę, że wciąż brzęczysz. Cóż, skoro w ten sposób się
                  realizujesz...
    • Gość: oblatywacz Re: Przyjezdni IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.09.06, 01:11
      Dlaczego tak sie dzieje, ze my, tak wymagajacy od przybyszow z poza Warszawy -
      jestesmy podobnie traktowani w OBCYCH aglomeracjach? W Berlinie, Paryzu,
      Dublinie, Nowym Jorku, Toronto, Londynie etc... Dlaczego, bedac "na luzie" w
      czasie kanikuly nie dbamy o porzadek na Mazurach, w Tatrach czy nad Baltykiem?
      Dlaczego wyrzucamy smieci przez okno samochodu (7 przypadkow na odcinku
      Warszawa - Gdansk , a unikamy tego we wlasnym miescie?) Dlaczego, wreszcie
      wszyscy nie pojdziemy do psychiatry?...
      • tees1 tak, to prawda 19.09.06, 09:41
        Gość portalu: oblatywacz napisał(a):

        > Dlaczego tak sie dzieje, ze my, tak wymagajacy od przybyszow z poza Warszawy -
        > jestesmy podobnie traktowani w OBCYCH aglomeracjach? W Berlinie, Paryzu,
        > Dublinie, Nowym Jorku, Toronto, Londynie etc...

        Warszawa wobec wielu innych wiekszych miast nie wypada imponujaco, a jej
        mieszkancy popadajacy w arogancje z powodu "wyzzszosci" cywilizacyjnej nad ...
        PGRami powinni miec wiecej skromnosci. Bo nie tylko z "wioskami poPGRowskimi"
        Warszawa jest porownywana. Mieszkancy calej Polski jezdza po swiecie i maja
        porownanie. Przyklad - plynalem tego lata tzw. tramwajem wodnym po Wisle.
        Dobrze, ze taka atrakcja jest, ale ... W porownaniu z podobnymi przejazdzkami
        rzecznymi po innych miastach, warszawska byla dosyc ... zawstydzajaca. I nie
        chodzi tu o wielkosc rzeki lub stateczku, lecz o jakosc uslugi. Byla ona jednym
        slowem peerelowska - siermieznie i zero informacji o czymkolwiek. Przeplywalismy
        wzdluz tak pieknej panoramy miasta, z jednej strony miejski brzeg warszawski, z
        drugiej poldziki praski. Az sie prosilo o biezacy komentarz, chocby z tasmy,
        niechby tylko po polsku i angielsku. Nie bylo nic, turysci polscy i zagraniczni
        najpierw wyczekiwali, a potem robili dobra mine do zlej gry. Na przystanku w
        polowie drogi (w chaszczach kolo mostu Lazienkowskiego) czesc turystow
        zagranicznych zniknela. Mogli sie zgubic, bo nie bylo objasnienia, ze to tylko
        przystanek i zaraz plyniemy z powrotem. Obsluga nie odzywala sie w ogole do
        pasazerow, ni dzien dobry, ni pocaluj mnie w d..., nie mowiac juz o kontakcie w
        obcych jezykach. Ot, pieniazki z reki do reki, bez biletu (podobno kasa fiskalna
        sie zepsula), w te i we w te po wodzie, w milczeniu. Smutek ...
    • Gość: Wiochman Re: Przyjezdni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 12:20
      Hehe, smieszny gosciu.
      Wyobraz sobie, ze mieszkam na wsi.
      Watpie, zebys kiedykolwiek mial tyle $$$, zeby tu zamieszkac. To tytulem wstepu.
      Po drugie watpie, zebys mial bardziej wyksztalconych czy znanych sasiadow.
      Mysl, mysl, a moze dojdziesz do tego jak to mozliwe.
      Mimo to, nie uwazam sie za kogos lepszego od mieszkajacego od wiekow w jakis
      slumsach typu bloki na Brodnie czy czynszowka, ani blok po PGRze.
      Do centrum tego smutnego miasta mam niecale 20 km.
      Naprawde wspolczuje ograniczonych horyzontow myslowych.
      • Gość: lotek Re: Przyjezdni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 16:49
        Kiedyś Warszawa słynęła z pięknych i eleganckich kobiet. Teraz ulicami paradują
        wystrojone jak na odpust biznes-wiochny:((
        • Gość: xxx222 Re: Przyjezdni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.06, 16:53
          Cóż... zasadniczo ludzie w Warszawie ;) ubierają się szaro-buro i wszyscy tak
          samo. Ale cóż zrobić, kiedy sklepy są tak zaopatrzone, a nie inaczej.
          Kobiety z Warszawy, żeby kupić coś "fajnego" muszą autentycznie jechać do
          Londynu, Paryża, czy chociaż Berlina :(
      • yavorius Re: Przyjezdni 19.09.06, 08:45
        Gość portalu: Wiochman napisał(a):
        > Watpie, zebys kiedykolwiek mial tyle $$$, zeby tu zamieszkac.
        > Po drugie watpie, zebys mial bardziej wyksztalconych czy znanych sasiadow.

        > Mimo to, nie uwazam sie za kogos lepszego od mieszkajacego od wiekow
        > w jakis slumsach typu bloki na Brodnie czy czynszowka, ani blok po PGRze.

        Nie no, skąd :)
    • tees1 Prowincja to stan umyslu, 19.09.06, 09:14
      ynruj napisał:

      > Nie będę się czepiał za bardzo.
      > Niech im bedzie. Zdobyli trochę
      > ogłady i jakoś funkcjonują. Nauczyli się używać toalety. Śmieci do śmietnika
      > itd. takie małe rzeczy które cieszą.
      > Kultura oględnie pisząc nijaka. Na dzień dobry w pysk, bo miastowy ma więcej.
      > Bach szybke w samochodzie wywalić radyjko skubnąć.
      > Poruszacie chamstwo ludzi z Warszawy. Nie zgodzę się. To przyjazdni
      > faceta buch na bruk.
      > małomiasteczkowi po PGR-owcy
      > i tak będzie widać skąd pochodzicie.

      a jakosc wychowania zapewnia rodzina. Co widac powyzej.
      • ynruj Re: Prowincja to stan umyslu, 19.09.06, 11:43
        Gdybyś tylko to jeszcze mógł zarapować lub hiphopować. Byłbym wdzięczny.
        • Gość: turtle3 Re: Prowincja to stan umyslu, IP: *.aster.pl 20.09.06, 22:00
          zastanawia mnie jedna rzecz, czy osoby "zasiedziałe" tak samo traktowałyby
          swoich dziadków lub pradziadków, kórzy sprowadzili się do tego miasta, jak
          teraz traktują przyjezdnych. zastanawiam się czy też odmawiali by im prawa do
          przemieszczania się, czy też traktowaliby ich jak "przyjezdnych lepszych" bo z
          ich rodziny?
          • ddb2 Re: Prowincja to stan umyslu, 21.09.06, 07:58
            Jestem warszawianka od wielu pokolen. Nie lubie przyjezdnych nie z powodu ich
            cech charakteru. Tylko dlatego, ze Warszawa dla nich zawsze zostaje obcym
            miastem. Potrafia tylko na nia narzekac, psioczyc i nienawidzec! Zawsze beda z
            czulascia ciagnac do swoich korzeni. Warszawa, mimo, ze daje im dach nad glowa,
            dobra prace, zarobki, dobre szkoly dla ich dzieci, bedzie im nienawistnie obca.
            I tu nie przekonaja mnie zapewnienia jednego z najnowszych "warszawiakow", jak
            to dobro stolicy lezy mu na sercu! G..wno prawda. Tylko forsa, kariera!
            Szlachetne uczucia do tego miasta przejawiaja tylko rodowici mieszkancy!
            A jak ktos nie wierzy, niech poczyta sobie wpisy obcych na innych forach, gdzie
            bez ogrodek pisza o naszym miescie.
            • Gość: penn Re: Prowincja to stan umyslu, IP: *.chello.pl 21.09.06, 08:41
              Tu akurat się nie mogę zgodzić,bardzo generalizujesz.Przyjechałam do Warszawy z
              duzego miasta na studia i zakochałam się w niej.Dbam o porządek,chodzę na
              Powązki z moją sąsiadką,starszą panią,która była w AK-rodowita
              warszawianka,która nie odmawia mi prawa do bycia tutaj,ba-do braku wstydu,że nie
              jestem "w dziesiątym pokoleniu",a mieszkanie na Żoliborzu wynajmuję,nie
              dziedziczę.Wiem o Warszawie dużo,znam jej historie,bohaterów i
              antybohaterów.Robię sobie wycieczki po "bardzo moich" ukochanych miejscach i
              chętnie do nich wracam.Jestem przywiązana do miasta.
              • ddb2 Re: Prowincja to stan umyslu, 21.09.06, 08:49
                W takim razie witam Cie w Warszawie!
                Ale uwierz mi, takich jak Ty, naprawde jest niewielu.
                • Gość: penn Re: Prowincja to stan umyslu, IP: *.chello.pl 21.09.06, 09:13
                  Ja znam samych takich :)
                  • Gość: turtle3 Re: Prowincja to stan umyslu, IP: *.warszawa.dialog.net.pl 21.09.06, 09:24
                    ynruj, odpowiedz na moje pytanie! jak traktowałbyś swoją prababcię, czy innego
                    przodka, króty tu w końcu kiedyś przyjechał i był osobą napływową. nie cytuj po
                    raz kolejny swojej opinii, tylko ustosunkuj się do zadanego przeze mnie pytania
                    proszę.
                    • ynruj Re: Prowincja to stan umyslu, 21.09.06, 12:34
                      Będę się tłumaczył.
                      Proszę zrozumcie nie jest to atak na wszystkich. Jest t atak na naprawdę ludzi
                      niedobrych, którzy uważają sie za pępek świata z powodu chwilowego zawrotu
                      głowy będąc w mieście.
                      Nie atakuję, Gdańszczan, Wrocławian Białostoczczan i innych.
                      Bardziej denerwuje mnie powszechna dulszczyzna sporej grupy napływowych
                      mieszkańców. Osoby które są naprawdę bardzo obcesowe w zachowaniu. Po trupach
                      do celu. Osiągając lub nie zamierzony cel wciąż są podli a czasem jeszcze
                      bardziej. Dlatego określam to mianem ludzi z PGR lub wsi i małego miasteczka.
                      Obgadywanie za plecami, liczenie nie swoich pieniędzy itd. Ale to pisałem.
                      Wracając do pytania, chodzi tylko o stan umysłu, chodzi o osoby chcące coś
                      wnieść anie wynieść.
                      Jasne że kiedyś moi praprapra dziadkowie byli pewnie z lasu. Aż tak daleko nie
                      znam historii swojej rodziny bo co tu nie pisać, część dokumantów zaginęła
                      podczas wojny, spalona kartoteka i powstałą dziura. W przekazy ustne nie wierzę.
                      Więc reasumując potępiłbym lub nie zależy czy moi protolaści byli normalni czy
                      po prostu szumowinami.
                      Ale jak każde społeczeństwo ewoluujemy i staramu siepokanać kolejny szczebel
                      rozwoju. Więc ma nadzieję że ne wstydziłbym się przodków. Bo mam nadzieję że
                      byli normalni czzego życzę wszystkim.
                      Mam nadzieję że odpisałem na pytanie, w przyadku wątpliwości proszę o powtórkę.
                      dziękuję.
              • neomoderny uporządkowanie 21.09.06, 09:36
                To już jest nas dwoje, a z moją żoną troje nawet. W Warszawie mieszkam od
                niedawna ale zawsze kiedykolwiek tu przyjeżdżałem patrzyłem na to miasto przez
                pryzmat jego historii. Powiedziałbym tak, co kontekst historyczny to świadomość
                najwyższego ryzyka; niepodległościowa Bitwa Warszawska, hitlerowska okupacja,
                dramat powstańczy, powojenna trauma. To miasto zawsze było dla mnie alegorią
                całego kraju, bardziej widoczą niż gdziekolwiek indziej. I pretensjonalnie może
                zabrzmieć stwierdzenie, że jestem dumny z tego że tu mieszkam, ale co zostało
                wypowiedziane niech pozostanie. Chciałbym żeby w Warszawie znalazło się miejsce
                dla każdego kto tylko przyłoży swoją cegiełkę do budowy jej atrakcyjności.
                Chciałbym żeby Warszawa stała się miastem jeszcze piękniejszym, bardziej
                tolerancyjnym ale i bardziej stanowczym.
                Nic nie jest do końca bezpodstawne, jeśli rodowici mieszkańcy utyskują na
                bałagan wprowadzany przez przyjezdnych należy coś z tym zrobić, jakoś to
                ucywilizować. Ludzie drodzy, to czego nasz potrzeba to konsensusu -
                warszawskiego społecznego konsensusu -
                \
                • Gość: penn Re: uporządkowanie IP: *.chello.pl 21.09.06, 09:57

                  Zgadzam się z Panem i pozdrawiam :)
                • ynruj Re: uporządkowanie 29.09.06, 13:12
                  Trudno się nie zgodzić. Dziękuję.
        • allabamma Re: Prowincja to stan umyslu, 21.09.06, 11:15
          ...bo inaczej nie zrozumiesz?
          • hrabia_piotr Re: Prowincja to stan umyslu, 02.10.06, 14:29
            Taką sytuację miałem ( nie uogólniam ). Spaceruję sobie uliczką na tyłach
            Supersamu. Lipiec, upał. Podjeżdża samochód soobowy i kobieta siedząc obok
            kierowcy ( jej mąż?) pyta się mnie jak dojechać na Litewską. Odpowiadam, nawet
            pokazuję na planie miasta, który wyciągnęła. Trudno jej zrozumieć, ze "na
            rondzie w lewo" ( ech, te upały ), w końcu mówi ostentacyjnie "co za po..e
            miasto" (!) Zatkało mnie.
            Nie wiem jak długo szukali drogi na Litewską i ilu osób się pytali, ale W ŻYCIU
            nie pozwoliłbym sobie na taki komentarz w obcym mieście ( nie tylko ze strachu
            przed "sklepaniem" ).
            Rejestrację mieli z Wyszkowa lub Wyszogrodu.
            Powtarzam - nie uogólniam.
            • Gość: Zupa Re: Prowincja to stan umyslu, IP: 80.51.234.* 02.10.06, 15:25
              WWY - Wyszkow. WPL - Wyszogród. Podejzewam i wydaje sie prawdopodobne to
              pierwsze.
    • Gość: TSC Re: Do Cenzora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 02:17
      Wywaliłe(a)ś z tego forum szowinistyczny „wątek” (ponad 700 wypowiedzi) ,
      oblepiony obelgami kierowanymi pod adresem wiejskich i małomiasteczkowych
      naiwniaków, przyjeżdżających do wysublimowanego zadupia zwanego Warszawą, w
      poszukiwaniu lepszego życia.
      I po co to było usuwać?
      Czy myślisz, że ku.. żyjąca pod latarnią stanie się cnotą gdy zgasisz
      światło?

      Przy okazji pozdrawiam egzemplarz oznakowany na tym forum nikiem „ynruj”.
      Tak trzymaj chłopie.
      Dzięki tobie kumate , po PGR-owskie barachło, pojmie wreszcie różnicę między
      nożem a widelcem zaś pozostałe przygłupy, być może nie zauważą różnicy miedzy
      nabzdyczonym warszawiakiem a srającym we własne legowisko bydlakiem.
      • Gość: Tubylec Wstydzę się za innych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.06, 19:12
        Zgadzam się TSC, że autor tego żenującego wątku przegioł pałę. Ciekawe,jak
        nagle wsztscy aktywni w dyskusjach na tym forum nabrali wody w usta.
        Jakież to polskie
    • Gość: sNiCKY Re: Przyjezdni IP: *.eranet.pl 01.11.06, 00:12
      Jak wielkie trzeba miec kompleksy, zeby wypisywac takie bzdury?!
    • Gość: marco Popieram w 100%. Nie - wsi w Warszawie !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.06, 09:21
      chamstwo przyjechało do dużego miasta i nie potrafi się zachować
      g.ówno chłopu nie zegarek !!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka