Dodaj do ulubionych

Polskie tytuły naukowe po niemiecku

11.05.05, 15:36
..jak tłumaczymy: Prof. dr hab. Kowalski będzie po niemiecku Prof. Dr. Hab.
Kowalski, czy też zachowujemy originalną pisownię? Magister Nowak to będzie
Mgr(.) Nowak, MGR(.) Nowak?, Mag. Nowak?
Czy istnieje taki tytuł po niemiecku jak doktor habilitowany?
A jak będzie adiunkt, asystent (na uczelni)?

Dzięki za pomoc
Obserwuj wątek
    • ggigus pan magister 11.05.05, 15:38
      magister to po niemiecku Magister Atrium, w skrocie M. A.
      • crannmer Re: pan magister 11.05.05, 21:55
        Tyle ze adnotacja Magister albo M.A. na polnoc od Isary bedzie co najwyzej
        przyczyna pytajacych spojzen.

        W D zwyczajowym odpowiednikiem magistra jest Dipl.-costam.

        MfG

        C.
    • crannmer Re: Polskie tytuły naukowe po niemiecku 11.05.05, 22:03
      derbeste napisał:

      > ..jak tłumaczymy: Prof. dr hab. Kowalski będzie po niemiecku Prof. Dr. Hab.
      > Kowalski, czy też zachowujemy originalną pisownię?

      Prof. Dr. habil.

      > Magister Nowak to będzie
      > Mgr(.) Nowak, MGR(.) Nowak?, Mag. Nowak?

      W niemieckim kropka pozostaje mimo konca skrotu na ostatnia litere.

      W Austrii Mag. Nowak jest normalny. Tam tez nawet magistra uzywa sie w normalnym
      zwracaniu sie do tytulowanych osob.
      W Niemczech odpowiednikiem tytulu bedzie Dipl.-[Kierunek]
      Dipl.-Ing.
      Dipl.-Inf.
      Dipl.-Chem.
      itp.

      A tytulowanie magistrow w rozmowie nie jest rozpowszechnione.

      > Czy istnieje taki tytuł po niemiecku jak doktor habilitowany?

      patrz wyzej

      MfG

      C.
      • Gość: Anitek Re: Polskie tytuły naukowe po niemiecku IP: *.man.com.pl, / *.man.com.pl 19.05.05, 14:19
        Dipl. - kierunek
        Tyle, ze w polskich dokumentach jeżeli pojawia sie mgr to nigdy nie wiadomo co
        dana osoba studiowala
        co robic?
        ja pisze wowczas Mag.
        • Gość: Pippi Re: Polskie tytuły naukowe po niemiecku IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.05, 16:36
          Gość portalu: Anitek napisał(a):

          > ja pisze wowczas Mag.

          oder anders gesagt: "Magier(m)"!
          MfG.
    • Gość: olga Re: Polskie tytuły naukowe po niemiecku IP: *.aster.pl 19.05.05, 14:34
      adiunkt to Adjunkt.
    • Gość: pajuś Re: Polskie tytuły naukowe po niemiecku IP: *.olnet.com.pl 19.05.05, 21:27
      www.sprache-werner.info/index.php?Rpage=akademische-grade/aka-gra-dr.html
      MfG

      pajuś
    • Gość: Alma Nie zgadzam sie z Crannmerem... IP: *.dip.t-dialin.net 19.05.05, 23:58
      Podales bledna odpowiedz. Tytul "Dipl.-..." nie jest tlumaczeniem
      polskiego "magistra".

      Tytul "Dipl.-Pädagoge" otrzymuje student pedagogiki tylko i wylacznie jesli
      studiowal padagogike na kierunku konczacym sie dyplomem (istnieje tez bowiem
      pedagogika konczaca sie magistrem). Inne kierunki, konczace sie magistrem (jak
      np. moja germanistyka czy anglistyka) nigdy nie bede tlumaczone na niemiecki
      jako "Dipl.-...", bo te kierunki nigdy nie koncza sie w Niemczech dyplomem.

      Roznica w poziomie obu rodzajow studiow jest zadna. Dlugoscia i poziomem
      trudnosci studia dyplomowe od studiow magisterskich tez sie nie roznia. Jedyna
      roznica to tytul wienczacy studia.

      Tak wiec polskie tytuly magistra zdobyte na kierunkach studiow, majacych w
      Niemczech odpowiedniki konczace sie tytulem "Dipl.-.." moznaby przetlumaczyc
      jako "Dipl.-...", ale reszta musi pozostac magistrem, czyli "Magister Artium"
      albo "M.A.".

      Przed nazwiskiem stawia sie tytuly dopiero od "dr." wzwyz. Czy to w mowie czy w
      pismie.
      • Gość: ich Ich bin nur Mgr(PL). IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 20.05.05, 00:05
        Sonst geht es mir gut! ;)
        • liloom Re: Ich bin nur Mgr(PL). 20.05.05, 00:50
          ludzie, fajna dyskusja, ale nie zawsze tytuly sie tlumaczy, bo nie zawsze jest
          to zgodne z prawem, albo tez nie wszystko sie da.
          Jak nie ma umow miedzy uczelniami to wogole moga wam nie uznyc tytulu.
          Ale mozecie sobie tlumaczyc te Mag.= Mgr etc. jak ktos strasznie chce
          Pozdrawiam ich.
          ps. w Austrii na niektorych wydzialach nie ma MAG. tylko od razu DR. - i co
          wtedy madrale? To tak jak z tlumaczeniem do nostryfikacji:) Jak sie zle
          przetlumaczy to trzeba zdawac wszystkie egzaminy od poczatku:)))))
          • Gość: ich Pozdrawiam ich, war für mich? IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 20.05.05, 00:56
            • liloom Re: Pozdrawiam ich, war für mich? 22.05.05, 01:08
              a bo mi sie podoba ze nie traktujesz wszystkiego smiertelnie powaznie;)
              mgr liloom;)
              • Gość: ich Jak mi powiesz, jak na to wpadłaś, IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 22.05.05, 01:11
                to Ciebie polubię! :-)
                • Gość: ich to Ty z Francuzami się zadajesz! IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 22.05.05, 01:14
                  • liloom hallo du, 22.05.05, 01:44
                    musisz tak od razu palcem pokazywac?
                    • Gość: ich Re: hallo du, IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 22.05.05, 01:50
                      już tam zajrzałem, po drodze mi było! Za kilka godzin rozpocznę lekturę. :)
                    • Gość: ich so was nennt man "fremdgehen" :)) IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 22.05.05, 01:54
      • crannmer W zasadzie masz racje 22.05.05, 20:20
        Gość portalu: Alma napisał(a):

        > Podales bledna odpowiedz. Tytul "Dipl.-..." nie jest tlumaczeniem
        > polskiego "magistra".

        Tlumaczeniem nie, odpowiednikiem tak (w wielu przypadkach przynajmniej).

        Wszystko zalezy od wymagan rozmowy czy dokumentu i poziomu rozmowcy. Do niedawna
        np. wielu ludziom tytul M.A. nic by nie powiedzial.

        Z kolei teraz panuje pelny chaos, bo na gwalt wprowadza sie harmonizacje
        europejska z roznymi Batchelorami, Masterami i innymi cholerami (rownolegle do
        dotychczasowych tokow studiow). Przy okazji niszczac etablowana terminologie.

        > pedagogika konczaca sie magistrem). Inne kierunki, konczace sie magistrem (jak
        > np. moja germanistyka czy anglistyka) nigdy nie bede tlumaczone na niemiecki
        > jako "Dipl.-...", bo te kierunki nigdy nie koncza sie w Niemczech dyplomem.

        What about Dipl.-Sprachwissenschaftler?
        ;-)


        > Roznica w poziomie obu rodzajow studiow jest zadna. Dlugoscia i poziomem
        > trudnosci studia dyplomowe od studiow magisterskich tez sie nie roznia. Jedyna
        > roznica to tytul wienczacy studia.

        A w takiej Austrii np. wszyscy sa po dyplomie magistrami (Mag.) za wyjatkiem
        inzynierow, ktorzy sa Dipl.-Ing.

        > Tak wiec polskie tytuly magistra zdobyte na kierunkach studiow, majacych w
        > Niemczech odpowiedniki konczace sie tytulem "Dipl.-.." moznaby przetlumaczyc
        > jako "Dipl.-...", ale reszta musi pozostac magistrem, czyli "Magister Artium"
        > albo "M.A.".

        W niektorych landach moze byc nawet gorzej, bo one nie uznaja tlumaczen i
        nostryfikacji, lecz w oficjalnych dokumentach wymagaja oryginalnego tytulu.

        MfG

        C.
        • abel0ne etablowana terminologia, musze to sobie zapamiętać 22.05.05, 20:26
          ;-) a co powiesz na przyjętą (evtl.utartą ale nie brzmi) terminologię?
          • Gość: Jecki Tez mysle, ze Meister troche sie zagalopowal... IP: *.arcor-ip.net 22.05.05, 20:31
            (z ta "etablowana")
            j.
            • abel0ne Re: Tez mysle, ze Meister troche sie zagalopowal. 22.05.05, 20:34
              Einer (Fehler) ist wie keiner, leider... :-(
              • Gość: Jecki Der Meister ist schon OK; IP: *.arcor-ip.net 22.05.05, 20:55
                zwar immer noch etwas steif; hin und wider schimmert aber ein Hauch seines
                hanseatischen trockenen Humors durch...
                j.
          • crannmer OK, OK, moj blad 22.05.05, 20:43
            Powoli zaczynam mowic po polskawemu.

            Niemniej polski zgrabny odpowiednik "etabliert" przydalby sie czasem :-)

            BTW do bledow robionych w polskim przyznaje sie natychmiast, do bledow w
            niemieckim tylko, jesli nie da sie inaczej ;-)

            MfG

            C.
            • abel0ne Re: OK, OK, moj blad 22.05.05, 20:45

              > BTW do bledow robionych w polskim przyznaje sie natychmiast, do bledow w
              > niemieckim tylko, jesli nie da sie inaczej ;-)

              A nawet i wtedy nie zawsze, że będę upierdliwa i Ci pewną zaszłostkę wypomnę :-)
              • crannmer Re: OK, OK, moj blad 22.05.05, 21:19
                abel0ne napisała:

                > A nawet i wtedy nie zawsze, że będę upierdliwa i Ci pewną zaszłostkę wypomnę
                > :-)

                "Er war dafür bekannt, nie zweimal den gleichen Fehler zu machen. Und man konnte
                sich nicht mehr erinnern, wann er den letzten Fehler begangen hat."
                ;-)

                Ja, ich weiß, ein Bißchen Grössenwahn.
                O jakiej zalostce mowisz?

                MfG

                C.
                • abel0ne Re: OK, OK, moj blad 22.05.05, 22:08

                  >
                  > "Er war dafür bekannt, nie zweimal den gleichen Fehler zu machen. Und man
                  konnt
                  > e
                  > sich nicht mehr erinnern, wann er den letzten Fehler begangen hat."
                  > ;-)
                  >
                  > Ja, ich weiß, ein Bißchen Grössenwahn.

                  Na ja, als stolzer Vater zweier Söhne hast du den gleichen Fehler zwei Mal
                  begangen :-)

                  > O jakiej zalostce mowisz?
                  Nie ma to jak wyśmiać przeciwnika na starcie (żałostka, no wiesz co!), wstydź
                  się Crannmer!

                  A.
                  • crannmer Re: OK, OK, moj blad 22.05.05, 22:58
                    abel0ne napisała:

                    > Na ja, als stolzer Vater zweier Söhne hast du den gleichen Fehler zwei Mal
                    > begangen :-)

                    Ich betrachte das (noch) nicht als Fehler. Es mag sich ändern, wenn sie in die
                    Pubertät kommen.
                    Aber trotzdem vielen Dank für die Blumen :-)

                    > > O jakiej zalostce mowisz?
                    > Nie ma to jak wyśmiać przeciwnika na starcie (żałostka, no wiesz co!), wstydź
                    > się Crannmer!

                    Slowa zalostka nie znam. Ale to mnie na tyle zaintrygowalo, ze az do
                    wyszukiwarki zajzalem. I najstarsza scysja miedzy nami, jaka znalazlem, byla
                    09.09.2004 i dotyczyla Lagerschaden. A pierwszy Twoj wpis mial miejsce dwa
                    miesiace wczesniej. Coprawda juz z okazji Lagerschaden krytykujesz moja
                    upierdliwosc ("ale się panu dowcip wyostrzył, panie C. Już wcześniej było
                    niezwykle przyjemnym czytanie Państkich wypowiedzi, a teraz, to juz sam miód.
                    Pańska fanka Abelone "), ale przyczyny tegoz nie znalazlem (co nie znaczy, ze
                    jej nie bylo. Jak chce, to potrafie byc bardzo zlosliwy).

                    A pierwszy spor miedzy nami, w ktorym nie mialem do konca racji, odnosil sie do
                    choroby sierocej i mial miejsce 26.09.2004.

                    Jakbys mogla oswiecic okolicznosci naszej pierwszej scysji (Abelone vs.
                    Crannmer: Pierwsza krew), bylbym zobowiazany.

                    Moze nawet przyznam Ci racje ;-)

                    MfG

                    C.
                    • alpepe Re: OK, OK, moj blad 25.05.05, 22:54
                      crannmer napisał:

                      >
                      > Ich betrachte das (noch) nicht als Fehler. Es mag sich ändern, wenn sie in die
                      > Pubertät kommen.
                      > Aber trotzdem vielen Dank für die Blumen :-)
                      Das soll ein Witz sein :-)selbstverständlich...
                      >
                      > > > O jakiej zalostce mowisz?
                      > > Nie ma to jak wyśmiać przeciwnika na starcie (żałostka, no wiesz co!), ws
                      > tydź
                      > > się Crannmer!
                      >
                      > Slowa zalostka nie znam.
                      Użyłeś słówka żałostka, podczas gdy a napisałam zaszłostka, taka gra słów. Bis
                      dahin alles klar :-)?
                      Ale to mnie na tyle zaintrygowalo, ze az do
                      > wyszukiwarki zajzalem. I najstarsza scysja miedzy nami, jaka znalazlem, byla
                      > 09.09.2004 i dotyczyla Lagerschaden. A pierwszy Twoj wpis mial miejsce dwa
                      > miesiace wczesniej. Coprawda juz z okazji Lagerschaden krytykujesz moja
                      > upierdliwosc ("ale się panu dowcip wyostrzył, panie C. Już wcześniej było
                      > niezwykle przyjemnym czytanie Państkich wypowiedzi, a teraz, to juz sam miód.
                      > Pańska fanka Abelone ")
                      Jaka krytyka? To słowa sympatii, skad ta podejrzliwość? Niepewność? Ach egal,
                      nie będę drążyć :-).
                      , ale przyczyny tegoz nie znalazlem (co nie znaczy, ze
                      > jej nie bylo. Jak chce, to potrafie byc bardzo zlosliwy).
                      >
                      > A pierwszy spor miedzy nami, w ktorym nie mialem do konca racji, odnosil sie
                      do
                      > choroby sierocej i mial miejsce 26.09.2004.

                      No, doczekałam się.
                      >
                      > Jakbys mogla oswiecic okolicznosci naszej pierwszej scysji (Abelone vs.
                      > Crannmer: Pierwsza krew), bylbym zobowiazany.
                      >
                      Co niniejszym, sorry za poślizg, ale nie miałam do tego głowy, uczyniłam :-D
                      > Moze nawet przyznam Ci racje ;-)
                      >
                      Gruß
                      A.
                      • abel0ne scheiße 25.05.05, 22:58
                        wieder etwas verwechselt...
                        • Gość: ich Re: scheiße IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 25.05.05, 23:06
                          Jetzt hast Du dich geoutet. ;) (oder entdeckt)
                          • abel0ne Re: scheiße 25.05.05, 23:08
                            nicht jetzt, sondern zum x-ten Mal, leider, habe ich meine Tarnungen
                            verwechselt :-(
                          • abel0ne Re: scheiße 25.05.05, 23:12
                            sich entdeckt????
                            Ich habe mich entpuppt, vielleicht, bin enttarnt worden...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka