marek.warszawski
07.07.08, 01:47
Właśnie obejrzyłem film Andrzeja Wajdy - i przekonam że dobry!
Tylko z rysowaniem moich rodaków, synów i córek Józefa Wissarionowicza nie mogę się zgadzać. Przecież różnica jest czy morduje się ze strachu (że będzie znowu tak jak z Piłsudskim nad Wisłą 1920) czy po prostu z chęci do morderstwa - jak to było ze strony Niemców na Krakowskim Uniwersytecie 6 listopada 1939.