kastracja :(

18.01.12, 23:32
Od początku obecności Filona w naszym domu wiedzieliśmy,że trzeba go wykastrować.Podobnie jest z naszą starszą kotka,którą zabezpieczyliśmy w ten sposob przed niechcianym przychówkiem.
Niestety od pewnego czasu mam wątpliwości.Mały ma obecnie 6 miesięcy,ale nie jest jeszcze w pełni wyrośnięty ,ma np. stosunkowo mała głowkę.Jest bardzo energiczny i wesoły.Czy kastracja pozbawi go tych cech?
POza tym jest kotem wychodzącym i zaczyna sobie dobrze radzić z obcymi osobnikami w ogródku - goni wszytkie.Po kastracji spadnie w hierachii i będzie tak jak Rysia chował się przed wszytkimi pod tarasem :(.
I co Wy na to?
    • horpyna4 Re: kastracja :( 21.01.12, 09:42
      U mnie w ogródku zamieszkał wykastrowany kot. Sprawia łomot wszystkim przybłędom, nawet silnym kocurom. Dominacja widać może tkwić w psychice, a nie w jajcach.

      Jeżeli kociak nauczył się gonić inne, to będzie je gonił dalej. Natomiast sam uniknie narażenia na atak silnych samców, bo nie będzie dla nich konkurencją. Na pewno będzie bezpieczniejszy; również dlatego, że będzie mniej narażony na zakażenie FIV.
      • lilka.wi Re: kastracja :( 23.01.12, 15:15
        Może i racja .ale nasza kastrowana kicia na widok kazdego kota włazi czym prędzej pod taras i długo nie ma odwagi wyleźć....
        • horpyna4 Re: kastracja :( 23.01.12, 17:21
          A wcześniej była odważna?
        • wadera3 Re: kastracja :( 24.01.12, 08:54
          To z kastracją nie ma nic wspólnego.
          • k1234561 Re: kastracja :( 25.01.12, 10:10
            Zgadzam się z wadera3.Ja mam kocura wykastrowanego i to wykastrowanego juz jako małego kociaka w hodowli,to się nazywa "wczesna kastracja".Nie jest jakiś niewyrośnięty,wręcz przeciwnie,wygląda zgodnie ze wzorcem rasy.Ma teraz półtora roku.
            A jeśli boisz się o kocurka,to moze niech nie wychodzi z domu,będzie kotem niewychodzącym.Niemniej warto kocurka wykastrować.Nie będzie znaczył terenu,powalającym smrodem,no i bedzie większym domatorem,kotki nie będą go interesowały,nie będzie wyśpiewywał Wam po nocach na wiosnę itd.itd.Zdecydowanie więcej jest plusów kastracji.
    • elzbieta.24 Re: kastracja :( 26.01.12, 13:30
      Mój kocur był kastrowany za młodu,leje wszystkie kocury ogrodowe,rządzi 2 innymi w domu +owczarkiem niemieckim.
      I jest wielki a był małą zabiedzoną znajdką.
      • horpyna4 Re: kastracja :( 26.01.12, 17:30
        Ano właśnie. To tak, jak ten mój przybłęda.

        Odjajczenie może być powodem co najwyżej zaprzestania walk o kotki. Ale nie o terytorium, więc jak się ktoś obcy napatoczy, to trzeba mu przyłożyć.

        • lilka.wi Re: kastracja :( 26.01.12, 23:03
          No to chyba trzeba się zdecydować...
          A co do mojej kotki,to ona już taka do nas przyszła - gotowa :).Też znajda.Ale straszny po roku zrobił się z niej grubas.Je może 1/3 tego ,co młody ,a waży 5300 - wet mówi,że powinna przynajmniej o kilogram mniej.Odchudzanie wcale nam nie wychodzi. ale to chyba temat na nowy wątek...
          • marigold222 Re: kastracja :( 20.02.12, 12:56
            moje kastrowane broniły terytorium do ostatniego pazura ;-)
            a tu propozycja- www.akcjasterylizacji.pl/
Pełna wersja