Dodaj do ulubionych

stukający zawór na zimnym silniku

19.02.04, 10:29
posiadam samochód fiat Albea 1.2, 16V. Podczas rozruchu zimnego silnika
słyszalny jest stukot zaworów. Stukot utrzymuje się ok 1-2 minut stopniowo
zanikając. Silnik ma 16.500 km przebiegu, dotychczas olej nie był wymieniany.
Czy zna ktoś możliwą przyczynę tego stanu rzeczy? Czy pomoże wymiana oleju i
filtra, czy raczej konieczna jest regulacja popychaczy hydraulicznych?
Obserwuj wątek
    • marcin.klonowski Re: stukający zawór na zimnym silniku 20.02.04, 16:01
      Pomoże zdecydowanie wymiana oleju. Popuchaczy hydraulicznych się nie reguluje
      tylko wyrzuca, niestety. Ale to po znacznym przebiegu
      • rapid130 Re: stukający zawór na zimnym silniku 20.02.04, 19:21
        > Pomoże zdecydowanie wymiana oleju. Popuchaczy hydraulicznych się nie reguluje
        > tylko wyrzuca, niestety. Ale to po znacznym przebiegu.

        I zdecydowanie im lepszy olej będzie wlany, tym lepiej. Popychacze hydrauliczne
        są bardzo wrażliwie na czystość i jakość oleju. Najlepszy byłby syntetyk o
        lepkości zalecanej przez FIAT-a do tego silnika.
    • etom Re: stukający zawór na zimnym silniku 20.02.04, 23:18
      Zdaje sie ze to normalny objaw - luzy sa wieksze do czasu az narosnie cisnienie
      oleju.
      Tak przynajmniej pisalo w instrukcji do Punto|

      pozdrawiam
      • rapid130 Re: stukający zawór na zimnym silniku 21.02.04, 11:09
        etom napisał:

        > Zdaje sie ze to normalny objaw - luzy sa wieksze do czasu az narosnie
        cisnienie oleju.

        Jeśli popychacze stukają przez pierwsze kilka, kilkanaście sekund po
        uruchomieniu zimnego silnika, zanim dostaną pierwszą dawkę oleju, to jest to
        normalne zjawisko. Ale nie przez 1-2 minuty!
        • etom Re: stukający zawór na zimnym silniku 21.02.04, 12:18
          Faktycznie 1-2 min. to troche za dlugo.
    • takietam1 ZAWORY? Jestes pewny? 22.02.04, 20:13
      Wlasciwie nie chce cie straszyc, ale powinienes OD RAZU wymienic olej,
      wyplukujac przy okazji silnik jakims preparatem do tego odpowiednim.
      Jezeli TY slyszysz zawory, to po plukaniu i zmianie oleju zawory MUSZA sie
      uciszyc. One bowiem dzialaja na zadkim oleju. Wzrost temperatury oleju powoduje
      spadek gestosci i lepsza prace hydrauliki zaworow.
      Wymienisz ten olej i zobaczysz czy sie tlucze, czy nie. Jak nie, to OK.
      Ale jezeli jednak bedzie tluklo sie dalej to wtedy nie sa to zawory:

      Wtedy mam dla ciebie zla wiadomosc. To jest po prost tluczenie sie tlokow o
      tuleje cylindrow. W takich silnikach dochodzi do przegrzewania sie w/w i
      wycierania o siebie. Przez te 2 minuty pracy tloki nagrzewaja sie i nastepuje
      ich rozszerzanie termiczne, po czym silnik stopniowo przestaje sie tluc.

      Im mniejszy silnik, tym bardziej takie tluczenie przypomina dzwiek zaworow.
      Ale to nie liftery zaworowe. Tylko tloki. Wlaczyc muzyke w samochodzie na full.
      Wsadzic zatyczki do uszu. Jezdzic i zapomniec.
    • adalbert67 Re: stukający zawór na zimnym silniku 23.02.04, 07:04
      Olej wymieniłem - problem pozostał. Co ciekawe zaobserwowałem następujące
      zjawisko: uruchaniam zimny silnik - słychać stukot ( w pierwszej fazie nawet
      narastający ), po kilkunastu sekundach wyłączam silnik i po kilkunastu ponownie
      uruchamiam - wtedy wszystkie objawy ( stuki ) ustępują. Czy to jest to
      kołatanie tłoków? Dodam, że samochód jest na gwarancji. Czy w takim przypadku
      powinienem żądać usunięcia usterki? I czy jest ona na tyle poważna, że grozi
      poważniejszymi uszkodzeniami?
      • rapid130 Re: stukający zawór na zimnym silniku 23.02.04, 12:40
        Wygląda, że przestaje działać jeden z popychaczy - tzn. kuleje na zimno, ale
        jeszcze pracuje jako tako przy ciepłym silniku. Następną fazą jego "upadku"
        będzie stukanie także przy rozgrzanym silniku, zwłaszcza gdy się mocno pogoni
        samochód (wyższe obroty przez dłuższy czas).

        Miałem podobny objaw w swoim samochodzie. Doraźnym lekarstwem na rozklekotanie
        się popychaczy było właśnie wyłączenie silnika na krótko. Wlany przy następnej
        wymianie olej syntetyczny niemal zaleczył sprawę, ale w końcu i tak zrobiłem
        kosztowny remont głowicy, dla własnego spokoju - z wymianą wszystkich
        popychaczy, dźwigienek i wałka rozrządu. Tyle, że mój pojazd miał wtedy 10x
        większy przebieg niż twój.

        Na twoim miejscu zacząłbym negocjacje z serwisem o zdiagnozowanie, który
        popychacz robi hałas i jego gratisową wymianę. Nie wolno zwlekać, bo za
        niedługo do wymiany będzie wałek rozrządu, który współpracuje z felernym
        popychaczem - przedwcześnie "ujedzie się" krzywka, która z nim działa w parze.

        16,500 km - gwarancja jeszcze jest. Olej zalecany przez producenta był pewnie
        lany, termin wymiany oleju nie przekroczony (?).
        Popychacze to nie klocki hamulcowe, tylko część silnika - muszą podlegać
        gwanancji, bo jeżeli spełniasz wymagania producenta samochodu, nie masz wpływu
        na ich zużycie.
        • takietam1 Re: stukający zawór na zimnym silniku 23.02.04, 20:40
          zgoda z przedmowca. niestety nie potrafie podpowiedziec, czy to zawor, czy to
          tloki, przez maila. Jestem jednak przekonany, ze doswiadczony mechanik wyslyszy
          to bez stetoskopu.

          Podpowiem jedynie, ze tluczenie liftera jest bardzo charakterystyczne, ostre, a
          tluczenie tloka, bedzie BARDZIEJ SLYSZALNE WEWNATRZ samochodu.
          (przenosi sie przez karoserie).

          16,500 to maly przebieg. Jezeli samochod byl eksploatowany prawidlowo i NIGDY
          nie ulegl przegrzaniu, to najprawdopodobniej jest to faktycznie zawor.
          Wtedy naprawa nie jest ani droga, ani pracochlonna. KONIECZNIE wymienic na nowy
          i z glowy.

      • creek73 Re: stukający zawór na zimnym silniku 26.02.04, 10:50
        Mam ten sam problem w Punto 1.2 16V
        Też jak wyłacze to przestaje stukać.
        U mnie występuje to tylko jak jest ok ponizej 2 stopni celcjusza.
        Byłem z tym w ASO zostawiłem im samochód na noc i powiedzieli :

        Normalny objaw , jezdzić i nie martwić się :(
        Troche mnie to wkurza bo to jest naprawde strasznie głośne :(
        i przechodzi po paru km jazdy :(
        • rapid130 Ciuciubabka klient - serwis 26.02.04, 12:39
          creek73 napisał:

          > Mam ten sam problem w Punto 1.2 16V
          > Też jak wyłacze to przestaje stukać.
          > U mnie występuje to tylko jak jest ok ponizej 2 stopni celcjusza.
          > Byłem z tym w ASO zostawiłem im samochód na noc i powiedzieli :
          >
          > Normalny objaw , jezdzić i nie martwić się :(
          > Troche mnie to wkurza bo to jest naprawde strasznie głośne :(
          > i przechodzi po paru km jazdy :(

          Tak, to normalny objaw. Objaw dupiastego serwisu :-(
          Wałek rozrządu, działający na zawory poprzez niesprawne popychacze nie ujedzie
          się od razu. Stopy są dzisiaj bardzo wytrzymałe. Dopóki będzie gwarancja nic
          się nie stanie. Do wymiany wałek wykręci może 100-150 tys. km. Chociaż ze
          sprawnymi popychaczami dociągnąłby pewnie do kresu "żywota" silnika.

          Czasem podstawiam samochód z trzyletnią gwarancją [nie mój] do serwisu.
          I wkurwia mnie tam notoryczna ciuciubabka klient - serwisanci.

          Typowe jest olewanie usterek, nie dających dramatycznych awarii w szybkim
          czasie, nie zagrażających bezpieczeństwu, a "tylko" powodujących szybsze
          zużycie konkretnych części w dużym przedziale czasu.

          Serwisom wyraźnie zależy, aby nie grzebać w samochodach zbyt głęboko przy
          przeglądach, bo później trzeba się tłumaczyć z dużej liczby napraw
          gwarancyjnych przed centralą, która może uznać naprawę za uzasadnioną, albo nie.

          ZAWSZE mam nieodparte wrażenie, że tę samą robotę co serwis zrobiłbym sam (albo
          z moim zaufanym mechanikiem od trudniejszych zadań) o kilka klas lepiej.
          Serwisuję tak swój samochód - jest wiekowy (na szczęście - sic!), ale wciąż
          świetnie utrzymany.

          Dawne hasło, że nikt nie zadba o auto lepiej niż jego świadomy właściciel jest -
          niestety - wciąż aktualne.

          P.S. Skoro na forum meldują się następni ze stukającymi rano silnikami Super-
          FIRE 1.2 16V, wygląda jakby to była ich wrodzona przypadłość! Poczekajcie parę
          miesięcy, może FIAT zacznie wzywać na gratisową wymianę popychaczy?
          • creek73 Re: Ciuciubabka klient - serwis 26.02.04, 13:26
            > P.S. Skoro na forum meldują się następni ze stukającymi rano silnikami Super-
            > FIRE 1.2 16V, wygląda jakby to była ich wrodzona przypadłość! Poczekajcie
            parę
            > miesięcy, może FIAT zacznie wzywać na gratisową wymianę popychaczy?

            Nie liczyłbym na to :(
            Na tej samej zasadzie Fiat musiałby wymieniać te sławetne alternatory
            w Puntach I, choc ponoć w Punto II też pękają :(
            Kurde trza wytrzymać jeszcze te 2 miesiące i bedzie wiosna i juz nie bedzie
            stukać na zimno :)

            PS:
            Czasami myśle że Fiat powinien miec podany zakres pracy temperatur,
            i byłby to zakres temperatur na południe Włoch :)
            • lobuzek1 Re: Ciuciubabka klient - serwis 27.02.04, 18:05
              Haha! Auta na włoskie zimy! Mam dość usuwania wody wytrącającej się w gaźniku
              CC700 przy ujemnych temperaturach. A co do popychaczy, to ich klekotanie przy
              tak mizernym przebiegu jest co najmniej zastanawiające. U siebie, owszem,
              wymieniłem popychacze, ale po przejechaniu grubo ponad 70 tysięcy, więc coś tu
              nie gra. Ale tej usterki bym nie lekceważył i najlepiej pojechał z nią do
              innego, lepszego serwisu, o ile taki istnieje. Dalsza jazda zajedzie i wałek
              rozrządu, a i gniazdo zaworowe może ucierpieć. A serwis na to - "to normalne,
              jeździć i się nie przejmować". Nóż się w kieszeni otwiera...
    • kenn Re: stukający zawór na zimnym silniku 26.02.04, 15:44
      Panowie w silnikach z głowicom 16V a wszczególności w Fiatach przede wszystkim
      NOWYCH należ jak najszybcie zmienić olej na pełny syntetyk polecam w
      szczególności Mobil 5W-50 pełny syntetyk koszt lita 40 zł. Naprawde super olej
      po 10000 tysiącach eksplatacji lekko zabrudzony!! Dla pewności ja przykladowo
      wymieniam olej co rok lub 10000 tysiecykilomertow.Silnik pracuje cicho nawet po
      uruchomineniu po 2dniach stania na dworze i mrozie -10.
      Co do tych zaworów to jak tu juz było wcześcniej mówione samochód który stoi na
      mrozie ma prawo głożniej pracowąc w pirwszych chwilach rozruch!!
      Jak by nie było to olej jest gesty i za nim dojdzie do zaworów to musi troche
      postukać!
      Powiem wiecej Olej fiatowski SELENIA to olej dobry ale nie na nasze warunki
      atmosferyczne!
      Naprawde kupujcie olej dobrej marki a najlepiej Mobila 5W-50!!
      Jest żadki na mrozie i powoduje lzejszy i sprawniejszy rozruch silnika!!
      Pozdrawiam!!
      • rapid130 3x TAK! 27.02.04, 17:21
        kenn napisał:

        > Panowie w silnikach z głowicom 16V a wszczególności w Fiatach przede
        wszystkim NOWYCH należ jak najszybcie zmienić olej na pełny syntetyk

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka