jestemarta 23.11.17, 19:54 Auto nie było używane prawie dwa miesiące. Padł akumulator (EFB). Napięcie spadło do wartości 2.6 V. Proszę powiedzcie, czy jest szansa, aby go reanimować? Jeśli tak, to w jaki sposób? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
qqbek Re: Akumulator 23.11.17, 22:15 Ja przez pół roku raz samochód jeden trzymałem w garażu i odpaliłem bez problemu. Akumulator przy tak niskim napięciu być może da się jakimś cudem reanimować, zwykłym prostownikiem, małym prądem ładowania, ale zacznij od sprawdzenia, co żre prąd "na lewo". Odpowiedz Link Zgłoś
jestemarta Re: Akumulator 27.11.17, 15:59 Bardzo dziękuję za porady. Akumulator oddałam do fachowca. Ruszył go, ale wspomniał, że stracił na pojemności. Dopiero uczę się tych trudnych zwrotów, ale przyznam, że to ciekawe. Jeśli możesz, powiedz mi czy, akumulator EFB można traktować, jako kwasowo-ołowiowy? Znalazłam ciekawe urządzenie rozruchowe, o nazwie, NOCO Genius BOOST + GB40. Obsługuje tylko ten typ, czy rodzaj, akumulatora. Bardzo zależy mi na aucie – fachowcy od pogody, twierdzą, że będzie długa zima. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Akumulator 27.11.17, 16:17 EFB to taki trochę lepiej znoszący częste obciążenia zwykły akumulator. A czy warto kupować narzędzie do reanimowania trupa? Nie wiem myślę, że lekarz zamiast czekać aż pacjent zejdzie i korzystać z wymyślnych urządzeń do jego reanimacji powinien wpierw go zbadać. Tak samo jest z twoim akumulatorem - coś go rozładowuje, a ty proponujesz, żeby poczekać aż zdechnie i potem reanimować go (choć po takiej reanimacji już na pewno nie będzie taki sam, jakiego cuda nie użyjesz rozładowanie - zwłaszcza do tak niskiego poziomu - fizycznie uszkadza akumulator, wszelkie "cuda wianki" mogą tylko przedłużyć czas pozostały do kolejnej reanimacji). Mam dziwne wrażenie, że jesteś spamerem, który chce sprzedać dość drogą zabawkę do reanimacji trupa. Do tego zabawkę, której producent rżnie cię w dupsko co do specyfikacji już na starcie (na pudełku prąd rozruchowy 1000 Amperów, w instrukcji obsługi 7kJ energii przekazane przez okres trzech sekund, czyli 330 Amperów przez 3 sekundy) - tak się z klientami, zwłaszcza głupawymi nie robi, bo to moim skromnym zdaniem nieuczciwe praktyki kupieckie. Jeżeli piszesz to szczerze, to leć lepiej do dobrego elektromechanika, który dojdzie co w twoim aucie zżera prąd. Może to zepsuty włącznik światła w bagażniku, może to jakaś durna pierdułka. Dopóki tego nie zrobisz skazana będziesz na powolne oczekiwanie na kolejne "padnięcie" akumulatora. A to nie ma sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
jestemarta Re: Akumulator 27.11.17, 16:49 Zapewniam, nie jestem żadnym spamerem. Ja nigdy nie kłamię. Ostatnie dwa lata dobrych zmian, spowodowały, że muszę działać w nie swojej dziedzinie. Nowe doświadczenia. Dziękuję za pomoc. Pozdrawiam – Marta. Odpowiedz Link Zgłoś