Dodaj do ulubionych

diesel zalany benzyną

08.08.06, 22:09
Kobita zalała mi diesla benzyną. Samochód to Corolla 1.4 D4D.

Bak był w zasadzie pusty (rezerwa), nalała do pełna benzyny.
Oczywiście wsiadła i pojechała, przejechała myślę że maksymalnie 10km. Później
silnik zaczął działać "dziwnie" i sobie uświadomiła w czym rzecz.
Po telefonie do mnie oczywiście auto już nie jeździło, zaholowane do ASO
Toyoty. Wypompowali benzynę, wymienili filtr paliwa.
Jeździ i niby wszystko ok, ale jestem jakiś niespokojny, mam jakieś obawy czy
to wszystko co można było zrobić.
Co mogło się jeszcze zdarzyć i jak to sprawdzić?




Obserwuj wątek
    • ramonka27 Re: diesel zalany benzyną 09.08.06, 13:25
      Widocznie za cicho chodził i uznała że to benzyna.
      Wypompowianie benzyny ze zbiornika, oraz wymiana filtra paliwa była trafnym
      rozwiązaniem. Nic więcej nie można zrobić bo nie ma takowej potrzeby. Pani
      zalewając DIESLA benzyną przejachała tylko tyle ile pozwoliła jej na to ropa
      bedąca w przewodach paliwowych, filtrze paliwa i pompie. Nie sądzę aby było to
      więcej niż 5-10km. Potem auto zgasło co jest rzeczą oczywista. Benzyna wymaga
      do zapłonu iskry, natomiast ropa zapali się przy dużym ciśnieniu i odpowiedniej
      temperaturze.
      Brak czynnika napedowego nie będzie napewno przyczyną większych uszkodzeń niż
      wymiana filtra paliwa, ewentualnie można byłoby sprawdzić stan wtryskiwaczy -
      ale myślę żę nie bedzie to konieczne.
      I tak przytrafiło się panu lepiej niż miałaby go zalać OPAŁÓWĄ i auto jechało
      by dalej normalnie a skutki tragiczne.
      • czernobyl.zdr6j Re: diesel zalany benzyną 09.08.06, 20:48
        ramonka27 napisała:

        > I tak przytrafiło się panu lepiej niż miałaby go zalać OPAŁÓWĄ i auto jechało
        > by dalej normalnie a skutki tragiczne.

        trochę chyba przesadzasz, w dużych rafineriach OO i ON lecą z jednej rury -
        potem OO jest barwione a ON nie - i to cała różnica - i to się zwie lekki olej
        opałowy i każdy, nawet najnowszy diesel będzie na tym śmigał tyle samo, co na ON

        blady strach jak zalejesz za to do nowego diesla jakiegoś odpadu - przerobionego
        oleju silnikowego, czy "cięzkiego oleju opałowego" czyli czegoś produkowanego z
        innych, cięższych frakcji ropy, oraz OO odbarwianego siarką - bo nie sam OO
        tylko siarka załatwia silnik

        bo tak w ogóle to nawet piece grzewcze (te nowsze) mają mocno wyśrubowane normy
        co do OO, czasem nawet wyższe niż silniki diesla w autach, a na OO dają radę.

        nie daj się zwariować wiadomościom - robią z mózgu wodę, bo to czysty zysk dla
        państwa. znam Niemców, którzy mają diesle common rail i dają radę na (czystym) OO :)
        • ramonka27 Re: diesel zalany benzyną 11.08.06, 11:40
          No to nie wypada mi nic innego jak tylko zaapelować do wszystkich kierowców
          diesli:
          TANKUJCIE TYLKO OLEJ OPAŁOWY.
          Co do Niemców jeźdzących na opale to potem taki niemiec i tak wie że przyjedzie
          polak i jego zakatowany na opale samochód kupi jako tzw. OKAZJĘ
          • czernobyl.zdr6j Re: diesel zalany benzyną 15.08.06, 23:16
            ramonka27 napisała:

            > No to nie wypada mi nic innego jak tylko zaapelować do wszystkich kierowców
            > diesli:
            > TANKUJCIE TYLKO OLEJ OPAŁOWY.

            no tak, dokładnie to przecież napisałem powyżej
            ale w zasadzie wbrew twojej paranojce przeciw opałowi mógłbym napisać zgodnie z
            własnym przekonaniem: NA LEKKIM OLEJU OPAŁOWYM MOŻNA JEŹDŹIĆ SPOKOJNIE. NAWET
            COMMON RAIL'AMI.
            natomiast twoje nastawienie jawi mi się jako: KUPUJCIE FRAJERZY WSZYSTKO, CO
            JEST PODPISANE "ON"

            Napisałem wyraźnie, że chodzi o lekki OO, używany w domowych piecach itp. Nie
            odnosisz się natomiast do tego, że takie piece, mając określone normy jakościowe
            - często nie gorsze niż nowoczesne wtryski. No przecież to niemożliwe, prawda?

            A może jesteś w stanie wyjaśnić mi takie paranormalne zjawisko, że mój klekot na
            zwykłym ON pali w trasie 5,1-5,2L (nie licząc przypadków chrzczonego paliwa -
            wtedy pali nawet do 6L), natomiast zalany OO z pewnego źródła lub OR nagle
            schodzi poniżej 5L? Do tego zdecydowanie jedzie lepiej - bo mając całe 64KM
            różnica jest od razu zauważalna. No przecież to niemożliwe.
    • 2pac8 Re: diesel zalany benzyną 10.08.06, 16:52
      a co się stało z tą wypompowaną wachą? bo troche to kasy pewnie było tankowanie na full.

      qmpel kiedys pracowal w serwisie i opowiadal ze przynajmniej raz w tygodniu przyjezdzal do nich samochod (na lawecie) ze zlym paliwem, i pracownicy pozniej brali sobie do swoich samochodow.
    • thefect Re: diesel zalany benzyną 10.08.06, 20:39
      Nic się nie powinno stać. A co do chodzenia to mogłaby zaistnieć sytacja taka iż
      auta nie szłoby zgasić i narobić troszkę szkody. Benzyna w sprzyjających warunkach
      dostaje samozapłonu. U mnie w jednostce jakiś kot zalał do STARA benzyny i....
      auto zapaliło jescze na ropie ale jak dostało benzyny to była zabawa :). Nie
      szło go zgasić, silnik dosatwał samozapłonow, dopiero rozłączenie pompy zgasiło
      go (i tak dla panow ASO STAR ma konstrukcje cepa i pomimo wyciągnięcia kluczyka
      :) można dalej śmiało jechać szczegolnie egzemplarzami wojskowymi :) )
      • pack3t Re: diesel zalany benzyną 14.08.06, 20:07
        w nowoczesnych dieslach wlanie nawet najmnijeszych ilości "obcego" materiału to
        zagrożenie! Nie wolno wtedy odpalać silnika, tak jest bezpieczniej gdyż owe
        "obce" ciało wyrządzi mniej szkód. Ale... teraz już po fakcie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka