agpagp
04.03.09, 23:23
Chyba nie tu powinnam poruszać ten temat ale nie wiem gdzie :/
Nigdzie też nie mogę doszukać się podobnego przypadku.
W 2005 roku kupiłam auto. Obecnie już Eks został głównym właścicielem ja
współwłaścicielem. On wyjechał do UK. I ślad na jakiś czas po nim zaginął.
Opłacałam ładnie składki które przywozili mi jego rodzice albo też wysyłali
listem. W 2006 spowodowałam kolizję. Auto nadawało się do jazdy ale mnie
trafiła się okazja i kupiłam sobie nowe. Przez jakiś czas pukniętym jeździł
mój ojciec aż umarło totalnie. Na jakiś miesiąc przed wygaśnięciem rocznej
umowy z PZU (styczeń 2007). Jako współwłaściciel nie mogłam nic ze złomem
zrobić. Informowałam byłego telefonicznie , pisałam mu listy do UK ale wracały
bo adresat nieznany. Nie ubezpieczyłam umarlaka. Kiedy doprosiłam się w końcu
o upowaznienie od głównego właściciela zrobił się lipiec. Auto zezłomowałam.
Kilka dni temu dostałam OSTATECZNY monit do zapłaty. Za te miesiące kiedy auto
stało a ja prawnie nic nie mogłam zrobić. I nie wiem jak sprawę rozwiązać.
Bo dlaczego dostaję ostateczne wezwanie do zapłaty ? A dlaczego nie główny
właściciel? On oczywiście znów cudownie zniknął i kontaktu z nim nie ma. Jego
rodzice uważają że to moja sprawa.
Czy da się jakoś odbić piłeczkę ?