Dodaj do ulubionych

Pytanie do Was drogie Emamy.

    • gazeta_mi_placi Re: Pytanie do Was drogie Emamy. 09.05.13, 14:04
      Ad1. Kobieta wiek maksymalnie do 28 roku życia, ostatecznie (kolejna ciąża) nie dalej niż 30-32 lata (kolejna ciąża np. trzecia, nie pierwsza, pierwsza maksymalnie 28 lat a najlepiej do 25 roku życia).
      Mężczyzna od 30 roku w wzwyż. Młodszy musi się wyszaleć, poza tym wiek aż tak bardzo nie wpływa na płodność w przypadku mężczyzny.
      Małżeństwo, staż minimum dwuletni.
      Ad2.
      Nie każdy musi mieć studia więc nie rozumiem pytania. Dobrze aby (jeżeli już musimy brać pod uwagę parę z wyższym wykształceniem) aby mężczyzna był po studiach i co najmniej od dwóch lat miał stałą pracę.
      Ad3.
      Jedno (najlepiej mężczyzna) powinno mieć stałą pracę.
      Ad4.
      2000 zł.
      Ad5.
      3000 zł.
      Ad6.
      Wszystko jedno.
      Ad7.
      Niekoniecznie, zwłaszcza jak nie mieszka na wygwizdowie.
      Ad8.
      O ile kobieta jest zdrowa nie jest to konieczne.
      • dontbesillydarling Re: Pytanie do Was drogie Emamy. 09.05.13, 15:38
        Odpowiadając:

        Mieszkanie stanowi własność wspólną, zakupione zostało dwa lata temu ze wspólnych oszczędności.
        Ślubu nie mamy i nie zamierzamy mieć, jedynie ze względu na obustronny brak potrzeby zawierania takowego. Nie jesteśmy wierzący, jesteśmy siebie stuprocentowo pewni, mamy staż dłuższy niż niejedne małżeństwa i takoż się w tym związku czujemy smile Co do rodziny to na ślub nie napiera, rodzice partnera są rozwiedzeni, moi szczęśliwie żyją w "tym okropnym" konkubinacie od niemal 34 lat smile i wyprzedzając- nie, nie wpłynęło to druzgocząco na nasz obraz małżeństwa, po prostu nie czujemy najmniejszej potrzeby brania ślubu. Może kiedyś to się zmieni- who knows?.
        Partnera jestem pewna jak niczego na tym świecie, jest dojrzały, stateczny, można by wręcz nazwać go nudnym smile a nas nudną parą. Kłótni brak, jeżeli już, to takie "od niechcenia" jak przystało na stare dobre małżeństwo smile ot, żeby sobie podokuczać, ani w tym złości, ani chęci dopieczenia drugiej osobie.
        Co do dojrzałości, chciałam coś sprostować- pisząc "duperele" nie miałam na myśli umniejszenia znaczenia emocjonalnej gotowości do zostanie rodzicem, po prostu uznałam to za rzecz oczywistą. Tzn- jak można w ogóle rozważać posiadanie dzieci, nie będąc na to w 100% gotowym? Tzn. oczywiście, nikt nie jest na to w pełni gotowy, myślenie takie jest błędem, chodzi mi raczej o świadomość "poukładanego", spokojnego życia, trudu i wydatków wiążących się z potomstwem, "wyszalenia" się za młodu i chęci założenia rodziny. Pójścia krok w przód, ze świadomością, że wiele rzeczy może pójść "niezgodnie z planem", że bycie rodzicem to taki trochę hardcore z dnia na dzień, że trzeba się pożegnać z dziecięcym egoizmem raz na zawsze. Wiemy to smile Wiemy też, że mamy w głowach wystarczająco, żeby móc spróbować podjąć się trudu wychowywania nowej istoty.
        W życiu przeszliśmy niejedno, czego najlepszym potwierdzeniem może być fakt, że zdołaliśmy wyrwać się z rodzinnej mieściny (od nas ok. 500 km.), zacząć życie w wielkim mieście, a wszystko co dzisiaj mamy, jest naszą i tylko naszą wyłączną zasługą (ja pracuję od 18 roku życia, partner od 15). Łatwo nie było, miło nie było, ale można chyba uznać, że daliśmy radę z tym startem w dorosłość smile Widzę to po rówieśnikach, nie odczuwających zerowego nawet zażenowania wciąż żyjąc na pieniądzach rodziców.
        I ponownie, WYRAŹNIE- nie opieramy decyzji o powiększeniu rodziny na zdaniu innych!! ALE: kiedy jestem chora, konsultuję się z lekarzem, zamiast beztrosko ufać wujkowi google smile Kiedy podejmujemy tak ważną, NAJWAŻNIEJSZĄ decyzję w naszym życiu, konsultuję się z Wami, Matkami, które mają ją już za sobą smile I nie znaczy to, że jak pięć forumek napisze "eeee, poczekajcie" to tak zdecydujemy. Po prostu wy posiadacie już tą bezcenną dla nas wiedzę, o którą nieśmiało prosimy. I tylko i wyłącznie o to nam chodzi smile
        • niutaki Re: Pytanie do Was drogie Emamy. 09.05.13, 15:59
          >>Jakie warunki w dzisiejszej rzeczywistości musi spełnić młoda para, żeby z czystym sumieniem zacząć starać się o dziecko?<<
          najwazniejszy warunek: miec w d.... co mowia inniwink serio serio, powodzeniasmile
        • ashraf Re: Pytanie do Was drogie Emamy. 09.05.13, 16:17
          Wszystko zależy od tego jakie WY macie potrzeby, plany i priorytety! Ktoś Wam napisze, że trzeba mieć dom 500m2, obie babcie i 3 nianie do pomocy, a ktoś inny radzi sobie z dwójką dzieci w m4. Nie ma sensu robić porównań i sondaży...
          A tak w ogóle to nie widzę nic dziwnego w pragnieniu dziecka w 25 rz, to na pewno bardziej normalne niż w 45 rz! Co to za świat, w którym dorosłym babom mówi się, że za wcześnie za macierzyństwo...
    • busuanga7 Re: Pytanie do Was drogie Emamy. 09.05.13, 16:01
      Cześć ja mam 26 lat smile. Staramy się o dziecko i widzę właśnie odwrotną niż u Ciebie sytuację. Rodzice nie mogą się doczekać aż zostaną dziadkam. Bardzo nas wspierają. Wszyscy wiedzą, że ślub w grudniu ale my już testujemy i bardzo pragniemy. Wszechstronne zapewnienia pomocy w opiece, w finansach, no we wszystkim. Przyjacele również trzymają kciuki żeby nam się jak najszybciej udało. Pozdrawiam.
      • busuanga7 Re: Pytanie do Was drogie Emamy. 09.05.13, 16:07
        Oboje jesteśmy po studiach, w całkiem dobrej sytuacji finansowej. Myślę, ze emocjonalnie również dojrzeliśmy i chyba to ostatnie najwazniejsze.
    • guderianka Re: Pytanie do Was drogie Emamy. 09.05.13, 16:06
      Włączcie sobie słuchanie selektywne na to, co mówi rodzina i rodzice. Oni zawsze w cudowny magiczny sposób znajdą dowody na to że : za wcześnie na ślub, za wcześnie na dziecko, nie ta praca, może inna praca, a po co drugie dziecko ,a po co takie duże auto itd.
      Słuchać-ale nie słyszeć, i robić swoje wink
    • dziennik-niecodziennik Re: Pytanie do Was drogie Emamy. 09.05.13, 16:14
      jak dla mnie osobi zainteresowane muszą mieć możliwosc odchowania swojego dziecka. jak, za co, z czyją pomocą - mi wszystko jedno.
      prawda jest taka że nigdy nie ma dobrego czasu na dziecko. bo zawsze mozna chciec miec więcej, umieć więcej, dorobić się więcej itd. Wiec w jakim momencie sie zdecydujecie to zawsze sie znajdzie ktoś kto wam wytknie że to nie byl dobry pomysl smile
    • totorotot Re: Pytanie do Was drogie Emamy. 09.05.13, 17:48
      [b]Czyli- jaki status życiowy
      trzeba osiągnąć


      U nas to była idealna równowaga: zgrzewka bronka, dwie ramki fajek, na kondomy nie starczyło.
    • bergamotka77 Re: Pytanie do Was drogie Emamy. 09.05.13, 18:38
      nawet sie nie zastanawiaj a juz szczegolnie nie pytaj innych o zdanie - to wasze zycie i wasza decyzja! Ja urodzilam pierwsze dwa lata po studiach, bedac w kilkuletnim zwiazku, pracujac i mieszkajac oddzielnie ale majac zaledwie 25 lat i byla to nasza swiadoma decyzja. Mialam wiecej sily, cierpliwosci i dojrzalosci niz przy drugim maluchu utodzonym po 30-tce, zwlaszcza ze trafil sie "nie spiacy" egzemplarz smile Tez bylismy dzieciaci pierwsi i jedyni sposrod znajomych w tamtym czasie ale mielismy fajne zycie z maluchem. Wcale nie "ugrzezlismy w pieluchach" - dzieki pracy meza duzo podrozowalismy, poznawalismy ludzi i inne kultury, z dzieckiem mieszkalismy troche za granica, drugie tez tam powstalo. Nic nam nie ucieklo bo wybawilismy sie porzadnie na studiach. Teraz ja mam juz odchowane dzieci - (11 i 3 lata) a znajomi grubo po 30 sa dopiero w pieluchach i jak obserwuje sa do przesady nadopiekunczy. Zamykaja sie z dziecmi w czterech scianach, trzesa sie nad pociechami, wszystko bezwzglednie im podporzadkowuja, niektore mamy zrezygnowaly z ambitnej i prestizowej pracy.
    • kosheen4 Re: Pytanie do Was drogie Emamy. 09.05.13, 22:30
      spoko spoko. jeszcze 2-3 lata i rodzina zacznie wypytywać, najpierw dyskretnie, a potem coraz mniej dyskretnymi aluzjami że życzyliby sobie wnuka. wtedy będziecie gotowi, skoro jedynym jak widzę argumentem przeciw jest opinia z zewnątrz smile
      • dontbesillydarling Re: Pytanie do Was drogie Emamy. 10.05.13, 00:08
        Dziękujemy serdecznie za wszystkie odpowiedzi!
        Podsumowując, dodałyście nam dużo...otuchy smile i z racji faktu, że byłyście ostatnim "źródłem informacyjnym" na naszej drodze (podkreślam, że nie znaczy to, iż na Waszych odpowiedziach opieraliśmy decyzję smile !) z którego wbrew pozorom dowiedzieliśmy się b.b. dużo, następnym naszym krokiem (wątpię, żeby kogokolwiek w szczególności to interesowało smile ) będą wszystkie niezbędne badania, a jeżeli wyjdą prawidłowo- cóż, mogę chyba nieśmiało zapowiedzieć, że układamy wszystkie sprawy bieżące i rozpisujemy kalendarz starań smile jeżeli mogę o coś prosić, to życzcie powodzenia smile i mam nadzieję, że za jakiś czas będę mogła do Was już pełnoprawnie dołączyć smile

        Pozdrawiamy!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka