14.12.14, 21:53
Muszę w lutym lecieć Ryanair do Wroclawia , obejrzałam wszystkie opcje ale to jedyna sensowna.
Zawsze latam norwegian.
Wiem że wszyscy lataja R i zyją ale nasłuchalam sie różnych nieciekawych historii od znajomych. Oczywiście większość nie ma problemów . Ale jestem przyzwyczajona że w norwegian nikt niczego nie mierzy linijka jak chodzi o bagaz , wystarczy paszport , nie musze niczego drukować w postaci karty pokładowej i mogę mieć torebkę , plecak i walizkę.
Chce kupić opcje business plus , w tym jest bagaz 20 kilo.Czy musi mieć konkretne wymiary tak jak podręczny ?
Karta pokładowa musi być wydrukowany na jakiś konkrtny czas przed odlotem?
Jak długo przed odlotem trzeba sie pojawić ?
Może jak pierwszy raz pójdzie pomyslnie to bedę latać cześciej bo na razie to moja droga to Oslo Monachium samolot a potem bla bla car do Wroclawia. Dobrze funkcjonuje od kilku lat ale niestey tym razem chodzi o konkretne daty i czas , musze oszczedzac urlop ...
Obserwuj wątek
    • klamkas Re: Ryanair. 14.12.14, 22:24
      Co do bagażu - najłatwiej zajrzeć na stronę Raynair (najbardziej aktualne informacje, które niestety się zmieniają w czasie - mnie ostatnio na plus zaskoczyły smile), ze wspomnień: jeśli masz wykupiony bagaż oddawany do luku, to na pokład możesz wnieść dodatkowo bagaż podręczny (chyba 55/40/20 - do sprawdzenia) oraz bagaż osobisty (30/20/10 ? tutaj nie jestem pewna). Odprawę online (czyli wydruk karty pokładowej) robisz najwcześniej na tydzień przed wylotem. Odprawa - z nadaniem bagażu chyba standardowo 2 h przed wylotem (do sprawdzenia na str linii).

      Co ważne - ostatnio rayanair ma specyficzną praktykę - ileś sztuk bagażu podręcznego bierze na pokład, resztę do luku (nie pamiętam, chyba pierwszych 60 sztuk ma gwarancję zabrania do kabiny), więc jeśli zależy ci na posiadaniu bagażu w trakcie lotu, to wykup pierwszeństwo, albo walcz o pozycję w kolejce do wejścia na pokład.
      • flicek Re: Ryanair. 14.12.14, 22:39
        Lecialam tydzien temu R. W trasie DO pytano czy chce oddac moj bagaz podreczny, podziekowalam. W trasie Z nikt o nic nie pytal. Tak wiec jechalam (jechalysmy) z bagazem podrecznym przy sobie...
      • jan.kran Re: Ryanair. 14.12.14, 22:40
        Dziękujęsmile Mnie głównie chodzi o to czy ta walizka 20 kilo musi mieć jakies wymiary konkretne.
        Bagaż podręczny to będzie wódka i papierosy , mogą sobie wziąść do luku byleby mi nie potłuklismile))
        Ale jako bagaż osobisty mając wykupione te 20 kilo moge wziąć torebkę do kabiny ?
        • klamkas Re: Ryanair. 14.12.14, 23:03
          W regulaminie chyba nie ma wytycznych odnośnie rozmiaru nadanego. Nie wniesiesz podręcznego na pokład jeśli nie będziesz w tej uprzywilejowanej grupie (chyba, naprawdę nie pamiętam) 60 osób - inaczej wezmą ci go do luku, wódce to raczej nie posłuży. Mi ostatnio zabrali - spieszyłam się, na podręczny bagaż czekałam prawie godzinę uncertain.

          Przeczytaj regulamin linii lotniczych: bagaż nadany www.ryanair.com/pl/warunki-dotyczace-podrozy/regulations-checkedbaggage/
          podręczny: www.ryanair.com/pl/warunki-dotyczace-podrozy/regulations-cabinbaggage/

          Raz w życiu zdarzyło mi się, że mierzyli mi podręczny w tym koszyku na lotnisku. Musi się mieścić w wymiarach podanych przez linię - jak nie przejdzie przez koszyk, to każą ci go uszczuplić.
          • misiekzdzisiek2 Re: Ryanair. 14.12.14, 23:20
            Off the topic: Norwegian to taka ekstraklasa w lowcostach. Odczujesz dużą różnicę w jakosci obslugi gdy polecisz Ryanairem smile
          • baltycki Re: Ryanair. 14.12.14, 23:38
            > jeśli nie będziesz w tej uprzywilejowanej grupie
            Bedzie.
            "chce kupić opcje business plus ,"
            • klamkas Re: Ryanair. 14.12.14, 23:43
              Ok, nie zauważyłam, ja business plus nie latam, jeśli jan.kran ma ochotę może szczegóły wyczytać na stronie, bardzo czytelnej i łatwo dostępnej.
              • jan.kran Re: Ryanair. 14.12.14, 23:48
                Poczytam , poczytam. Już mi trochę raźniej ,,,
                • klamkas Re: Ryanair. 15.12.14, 00:03
                  Będzie dobrze. To nie syf, kiła i mogiła, tylko tanie linie lotnicze smile.

                  Udanego lotu smile.
          • szamanta Re: Ryanair. 15.12.14, 01:15
            >>>Nie wniesiesz
            > podręcznego na pokład jeśli nie będziesz w tej uprzywilejowanej grupie (chyba,
            > naprawdę nie pamiętam) 60 osób - inaczej wezmą ci go do luku,

            Hmm... przeważnie nie jestem w uprzywilejowanej grupie , wejścia pierwszeństwa na pokład tez nie zakapowałam ( a jak już to bardzo rzadko), a NIGDY, NIGDY, NIGDY Ryjek mi bagażu podręcznego do luku nie zabrał
            Przy mnie sie czasami ludzi pytali ,czy chcą oddac podręczny do luku, mnie sie sporadycznie tez zapytali czy chce do luku, czy przy sobie , ale zazwyczaj odmawiano i NIGDY na sile nikomu do luku podręcznego nie wrzucono, a RYjkiem latam intensywnie i regularnie od lat
            Naprawdę to co piszesz mija sie z prawdą z tymi przywilejami i 60 pierwszych szczęściarzy w Ryjku . Mezol tez tego nie przyuważył, starszaki również nie miały takich epizodów, aby podręczny został im do luku wrzucony mimo ich braku zgody, po to podręczny bagaż ma sie , aby mieć przy sobie wode, tabletki, kanapki itd.
            • szamanta Re: Ryanair. 15.12.14, 01:26
              Oczywiście klamkas nie to ze zarzucam ci kłamstwo, bo nie taki miałam cel i nie o to mi chodzi, tylko chciałam powiedzieć, ze wystarczyło definitywnie stanowczo zaprotestować , jeśli obsługa twój podręczny chciała do luku władować ( i to zrobiła)
              Ja i tak zawsze swój podręczny pod nogami trzymam, tak praktyczniej, bo prze cały lot co rusz cos z trepki wyjmuje- wkładam, a do chlebaka bagażowego nad głową przeciskać się nie zawsze jest możliwość ,aby innym nie przeszkadzać, czy przekopywać sie przez cudze torby do mojej , dlatego pod nogami na wyciagnięcie reki mam swój podręczny pakunek. Stewardy zawsze widza ,ale najwyraźniej żaden problem, że do schowka nie wrzucam torebki , tylko mam koło siebie
            • ib_k Re: Ryanair. 15.12.14, 01:29
              a NIGDY, NIG
              > DY, NIGDY Ryjek mi bagażu podręcznego do luku nie zabrał

              no to masz szczęście, latam często i równie często część ludzi musi oddać bagaż do luku, na pokładzie w schowkach mieści się standardowo 90 walizek, jak jest więcej to nie ma bata części nie zabiorą, a ponieważ za bagaż nadawany się płaci to ludziska zwykle podręczne mają w maxymalnych dopuszczalnych rozmiarach,
              co do obsługi to jest dziadowska, dużo stania i czekania o przeganianiu przez lotniska nie wspomnę no ale za tą cenę nie ma co narzekać...
              • szamanta Re: Ryanair. 15.12.14, 02:00
                Najgorsze są opóźnienia niestety bardzo częste ( ok godz- 1.5 godz ) , nerwów na te opóźnienia nie mam jak oni się nie trzymają rozkładu , a także kilkukrotnie zdarzyło mi się ,ze lądowanie było w zupełnie innym mieście niż było zaplanowane,wtedy po wylądowaniu na innym lotnisku autobusami ludzi dowożono do docelowego lotniska, oddalonego o iles tam SETM km ( tyle godzin straty jazdy na samo lotnisko), to samo z wylotem zamiast z tego lotniska z którego wylot powinien się odbyć , to oni KILKASET km autokarem gdzie indziej na inne lotnisko potrafili przewieźć pasażerów, a wtedy są już KOLOSALNE opóźnienia wylotu/przylotu
                Ja już byłam rozstrojona nerwowo w takich sytuacjach i okrutnie wkóóóvvviona
                • minerallna Re: Ryanair. 15.12.14, 02:40
                  A z jakiego powodu samolot Ryana lądował nie tam gdzie chciałaś?
                  Pilot miał taki kaprys?
                  Reszta samolotów z pewnością lądowała...

                  Normalny człowiek sprawdza kilka stron internetowych i mniej więcej wie czego może się spodziewać.
                  Jak tyle latasz powinnaś w końcu skumać to i owo.
                  Np: ten autokar.
                  • szamanta Re: Ryanair. 15.12.14, 03:56
                    Nie pracuje na wierzy kontrolnej/ani jako stewardeesa ,wiec nie mam pojęcia dlaczego lądowanie i start czasami zdarzają się na innych lotniskach niż planowo zakładano i co widnieje na moim bilecie
                    O tym dowiadywałam się już na lotnisku , sporo czasu po odprawie osobistej, lub w samolocie kiedy zbliżaliśmy się do lądowania , ze na innym lotnisku wylądujemy. Sprawdzanie stron internetowych nic nie da , bo jesteś postawiona już przed faktem dokonanym ,kiedy taką cudowną informacje twoje uszy otrzymają, ze z innego miejsca startujesz ,lub na innym lądujesz
                    Reszta samolotów z innych linii bez problemu startowała i lądowała na lotnisku ,z którego nas oddelegowywali na inne lotnisko .
                    Żądając wyjaśnień jak zwykle zbywali nas krótka odpowiedzią ,ze niespodziewane problemy nastąpiły i tyle .Rozumiem ze trzeba lądować szybciej gdzie indziej z powodów jakieś usterki technicznej samolotu, ale aby startować z innego lotniska , mimo ze normalnie inne loty się odbywają, to jest to dla mnie nie wiadome i tyle
                    Kilka razy mi osobiście to się przytrafilo, ale nikomu nie życzę takich doznań i tyle godz. opóźnień ( wtedy to były felerne loty z -do PL-UK/ UK-PL )
                    Z 80% lotow Ryjkiem mam bezproblemowych, albo z drobnymi nieścisłościami nie wart rozpamietywania, ale z 20% utkwiło mi w pamięci ile piany i litrów jadu wyciekło ze mnie za ich burdel
            • klamkas Re: Ryanair. 15.12.14, 04:44
              Ze strony linii: "z uwagi na ograniczoną ilość miejsca w kabinie na pokład można wnieść jedynie 90 dużych toreb podręcznych (55 x 40 x 20 cm). Wszystkie pozostałe bagaże zostaną nieodpłatnie złożone w luku bagażowym". Pomyliłam się co do liczby smile.
        • tender-love Re: Ryanair. 10.02.15, 15:13
          o matko, co za debilizacja narodu. to WSZYSTKO jest na stronie przewoźnika. nie umiesz tam zajrzeć i poczytać???? musisz d... zawracać na forum duperelami???
    • minerallna Re: Ryanair. 15.12.14, 03:15
      Napisałaś: (...)Chce kupić opcje business plus (...) .
      To opcja dla tych co chyba mało wiedzą o Ryanie i chcą płacić za właściwie NIC.
      Odpuść sobie, chyba że chcesz mieć pewność że dostaniesz miejsca tam gdzie więcej miejsca na nogi.
      Dodaj do rezerwacji bagaż rejestrowy, max 20 kg a wyjdzie taniej.
      Do tego : (...) Każdy pasażer* może wnieść na pokład jedną torbę podręczną o wadze do 10 kg i maksymalnych wymiarach 55 x 40 x 20 cm oraz 1 małą torebkę o maksymalnych wymiarach 35 x 20 x 20 cm.(...)
      Z torebką jest łatwiej, mam dużo większą i nigdy nie miałam żadnych problemów. Stojak na bagaże- a potrafią kazać pasażerowi włożyć walizkę bywa dla podróżnych okrutny smile ale jak latam i nie tylko ja - z torebkami nie ma żadnego problemu.
      Jeśli lecisz sama to zrób odprawę on line jak najpóźniej, oczywiście bez przesady. Masz dużą szansę na bonus w postaci pierwszeństwa wejścia i lepszych miejsc ( sprawdzone, ale zastrzegam że tylko z bagażem podręcznym takie miejsca Ryn daje w np: 1 rzędzie nam się ciągle trafiają).
    • ichi51e Re: Ryanair. 15.12.14, 04:46
      Po pierwsze nie histeryzuj. Wykup sobie miejsce bagaz i co cie tam interesuje. Przyjemnej podrozy nikt niczego z linijka nie mierzy.
    • e_r_i_n Re: Ryanair. 15.12.14, 07:15
      Nie wszyscy latają Ryanairem wink
      • jan.kran Re: Ryanair. 15.12.14, 10:15
        To co Klamkas piszeo tych 90 bagażach to chyba nowy wynalazek bo też o tym czytałam.
        Jak chodzi o inne lotnisko czu opóźnienia to specjalnie lecę wcześniej żeby się nie stresować i dolecieć na czas.
        Jadę po to żeby zająć się Mamą , bratostwo leci do Londynu do dzieci i wnuków.Oni latają Rynairem i nie narzekają , mają juz wszystko opanowane.
        Ja się wolę wcześniej rozejrzeć bo np.na pewno bym nie wpadla na pomysł wydrukowania karty pokładowej , w norwegian pokazuję tylko paszport. Mój syn leci teraz air berlin ( akurat mój ulubiony norwegian ma przed Świętami ceny z Kosmosu , cala Norwegia lata na zakupy do Berlina ) i też nic nie trzeba drukować.
        Znajomy za wydrukowanie karty pokładowej na lotnisku w Oslo zaplacił więcej niż za bilet , kolezanka miała wydrukowana kartę za wczesnie i tez musiała wyskoczyć z kasy.
        Nie mam pojęcia po co takie utrudnienia i fikołki.
        Jak chodzi o business plus to sprawdziłam i jak wykupię bagaż i miesjsce jakie chce zaplacę 100 NOK wi∑cej niż kupując normalny bilet. Ponieważ chcę mieć święty spokój więc nie będę sie rozdrabniać i kupię pakiet.
        Czytałam trochę o R i ten business plus to to co proponuja inne tanie tanie linie w cenie normalnego biletu. Z tym że bilet plus bagaż w norwegian do Berlina i Monachium z Oslo jest porównywalny z ceną business pluss w R.
        Taniość Rynairu polega na opcji latania niedrogo z bagażem podręcznym.
        Poniewaz nie mam ochoty kombinować polecę bez bagażu podręcznego tylko z walizką
        Uświadomiłam sobie ze przecież nie będę wozić alkholu z Norwegii do PL smile Latając do Monachium to się jeszcze opłaca kupić w sklepie wolnocłowym. . Natomiast mojej torebki mi mam nadzieje nikt nie wydrze bo muszę mieć swoje zabawki koło siebie typu ksiażka , maska na twarz , stopery i poduszka pod szyjęsmile

        • ib_k Re: Ryanair. 15.12.14, 11:58
          Fikołki i utrudnienia są po to aby dostać dodatkową kasę, po prostu. Co do karty pokładowej to radzę mieć ją wydrukowaną nawet jak będziesz miała ją w wersji mobilnej (od niedawna R ma już taką możliwość).
          Torebki oczywiście nikt ci nie będzie wyrywał...
        • jan.kran Re: Ryanair. 10.02.15, 13:16
          Zobaczymy co sie mi dzis zdarzy , lece tymi pieprzonymi liniami. Gdybym leciala dla przyjemnosci to bym wywalila w Kosmos bilet i w zyciu bynm sie do tego shit nie zblizyla. Ale bratostowo siedzi na walizkach do Londynu i musze sie Mama zajac.
          Latam Norwegian od 1998 roku , jade na lotnisko , pokazuje pas dostaje karte pokladowa , koniec.
          Ostatnio syn lecial air Berlin ten sam scenariusz.
          Ja natomiast drugi dzien walcze z karta pokladowa . Wczoraj z synem probowalismy wydrukowac , bez rezultatu.
          Zaprzyjazniony wlasciciel kawiarenki netowej widzac ze sie spieszymy zaproponowal zebym wpadla nastepnego dnia to mi pomoze. Wpadlam. Okazalo sie ze sa trzy opcje , zadna nie dziala ale do jednej musze miec numer paszportu i date waznosci tegoz. Pomknelam do domu , przywiozlkam paszport. Musialam podac numer karty kredytowej , dane z pas i dane lotu. Doibrze ze nie nazwisko prababki...
          Lot z szykanami czyli plus kosztowal mnie tam i zpowrotem 903 NOK , znajomy za wydrukowanie karty pokladowej zaplacill ostatnio 600 NOK na lotnisku , znajoma wprawdzie miala tani bilet ale za bagaz zaplacila jak za mokre zboze . Kolejna znajoma musiala wlozyc do bagazu podrecznego terebke - kopertowke...
          Ni9enawidze oszustw i sciemniania . Neich te bulety kosztuja normalnie a nie pieorzenie ze bilety tanie a potem za kazde pierdniecie leci kasa. Dodam ze te wspaniale linie z reguly u7zywaja lotnisk gdzies na koncu swiata i dojazd tez kosztuje swoje.
          • wielkafuria Re: Ryanair. 10.02.15, 13:54
            ale histeryzujesz.
            • yuka12 Re: Ryanair. 10.02.15, 19:06
              Moze troche ale racje tez ma. Lecialam rok temu Ryanair w jedna strone i wracalam Wizzair. I chociaz linie wegierskie to tez tani przewoznik obsluga byla zdecydowanie lepsza. Rowniez za dodatkowy bagaz placilismy mniej. Nie bylo tych niekonczacych sie kontroli przed wejsciem na poklad- wymiaru, wagi i odprawa byla na czas. Z Ryanairem zdarzylo mi sie czekac na dworze, bo wypuscili nas po odprawie z terminala, ale nie moglismy jeszcze wsiasc do samolotu. Dobrze ze bylo lato i cieplo smile.
              • sumire Re: Ryanair. 10.02.15, 20:03
                Ryanair tak lubił robić wykupującym priorytet (zanim wprowadził - wreszcie! - przydział miejsc) - wyganiał z terminalu, żeby sobie poczekali przed dopiero sprzątanym samolotem.
                Natomiast Wizz niedawno wprowadził podział na mały i duży bagaż podręczny, i zrobił się wielce upierdliwy. No i pozostają jedyną tanią linią, która nie przydziela miejsc, za co ich nie lubię, bo można zostać zadeptanym we wściekłym wyścigu po miejsce przy oknie. Ale fakt, serwis mają lepszy.

                Tak czy inaczej, tanie linie są tanie tylko wtedy, gdy człowiek dostosowuje się do ich reguł smile
          • d.wludyka Re: Ryanair. 11.02.15, 08:45
            A dlaczego robiłaś odprawę w kawiarence?
            Przecież mogłaś zrobić to spokojnie w domu, kartę "wydrukować" do pliku pdf , plik zapisać sobie na poczcie lub pendrivie i dopiero z tym udać się do kawiarenki (bo rozumiem, że nie masz drukarki w domu).
            Ja sobie zawsze zapisuję kopie kart pokładowych w mailu, na wypadek, gdybym wydrukowaną zgubiła lub zniszczyła.

            Codziennie tysiące osób lata Ryanairem i sobie radzi (bo to naprawdę banalne jest), więc nie przesadzaj. Wystarczyło przeczytać informacje na ich stronie, dopytać na forach podróżniczych, albo chociaż tutaj.

            Piszesz, że wolisz zapłacić normalną cenę i mieć spokój, no to przecież możesz tak zrobić, tylko musisz za to zapłacić. Na tym polega właśnie idea większości tanich usług - robisz coś sobie sama, płacisz mniej. Nie umiesz/nie masz ochoty zrobić czegoś sama, płacisz komuś za obsługę.
          • landora Re: Ryanair. 11.02.15, 09:06
            Wybacz, ale z tanich linii trzeba umieć korzystać. Latam wyłącznie tanimi liniami i jeszcze mi się nie zdarzyły żadne dopłaty.
            Kartę drukuje się w domu, nie na lotnisku. Za darmo. Oczywiście, że potrzebny jest paszport (albo dowód) - przecież to jest check in. Trudno o tym zapomnieć, przesyłają przypomnienia.
            Wymiary bagażu podręcznego są dokładnie określone.
            Torebkę o określonych wymiarach można mieć ze sobą.
            Priority boarding jest opcjonalne, ja nigdy za takie dodatki nie płacę.
            • jan.kran Re: Ryanair. 11.02.15, 16:33
              Latam przez M onachium bo tam mieszka moja corka dlatego robie sobie po przylocie z Oslo przerwe kilkudniowa i potem bla bla car do Wroclawia. Tym razem chodzilo oczas stad R bezposrednio do Wroclawia.
              Zobaczymy jak bedzie z powrotem ale teraz zdecydowanie plusy przewazyly nad minusami. Karta pokladowa mnie wkurzyla ale dalam radesmile , minusem byl dlugi dojazd na lotnisko plusem fakt ze w Oslo dziala firma dowozowa ktora podjezdza pod dom i zawozi wygodnie prawie do samolotutongue_outPP Dobrze ze wykupilam ten plus bo mialam naprawde wygodne miejsce , minusem bylo to ze nie moglam miec malego plecaka kolo siebie , wzgledy bezpieczenstwa , na innych miejscach nie bylo problemu. Ale to akurat maly kloppot bo sobie wyjelam to co potrzebowalam i mialam luzem pod reka czy nogasmile Obsluga byla ok , spokojni , pomocni , nienachalni .troche mnie zaskoczylo ze nie mowia po norwesku ale za to swietnie po polskusmile)) wiec nie ma sprawy. Ogolnie troche ciasniej jak w norwegian i chyba bym sie na dluzszy lot nie pisala ale dwie godziny to zaden problem zwlaszcza ze przylecielismy 20 minut wczesniej.
              • peonka Re: Ryanair. 11.02.15, 16:46
                Zaciekawiłaś mnie: dlaczego Cię zdziwiło, że obsługa nie mówi po norwesku? W innych liniach (nie Norwegian, bo to raczej oczywiste) mówią?
                • jan.kran Re: Ryanair. 11.02.15, 17:00
                  Nawet nie sam fakt ze obsluga nie mowi po norwesku tylko fakt ze stewardesa popatrzyla na mnie jak na Kosmite , jakbym sie w po mandarynsku odezwalasmile Zupelnie nei zalapala jaki to jezyk. Ale to zaden problem bo wszyscy w Norwegii mowie po angielsku i ten norweski do niczego obsludze nie jest potrzebny. Dla mnei natomiast bonusem i egzotyka byla obsluga mowiaca po polsku i do tego bardzo ladnym i poprawnym jezykiem.
                  • mia.lia Re: Ryanair. 11.02.15, 20:01
                    Polska stewardessa w tanich liniach irlandzkich (?) mówiła poprawna polszczyzna i nie mówiła po norwesku.
                    Przepraszam, ale nie moge sie nadziwić Twojemu zdziwieniu.
                    Jakbyś sie przyjrzała to byłabys jeszcze bardziej zdziwiona, bo w gazetce pokladowej pewnie nie znalazlabys artykułów po norwesku ani po polsku, a to juz skandalbig_grin
    • iziula1 Re: Ryanair. 10.02.15, 20:22
      leciałam smile i nikt mi torebki nie mierzył.
      Na pokład "wchodzi" 90 sztuk bagażu podręcznego reszta ląduje bezpłatnie w luku bagażowym. Ja miałam torebkę damską, plecak ( 10 kg ) torbę dla niemowlaka ( 5 kg ) i aparat fotograficzny.
      Każde z dzieci miało plecak do 10 kg , mąz zamiast podręcznego niósł laptop w torbie.
      Walizki typowe, duże ( wchodzi tam nawet 35 kg ), wykupiłam opcje 20 kg. owszem torbę zważono, był nadbagaż ok 0,4 kg ale nikt mi nie kazał dopłacac, ale to chyba fart.

      Karty pokładowe drukujesz juz od 30 dnia przed wylotem, 7 dni przed wylotem jest darmowa rezerwacja miejsc w samolocie z tych które zostały.
      I to wszystko.
      Linia jak linia, nic szczególnego ani też strasznego.
    • beverly1985 Re: Ryanair. 10.02.15, 20:52
      Jezdzilaś samochodem z Monachium do Wroclawia tylko dlatego, aby nie latac ryan airem?? Toż to jakies 7-8h drogi, wraz z dojazdem na lotnisko w Oslo, odprawą, lotem, to ila ci ta droga zajmowala? 12-13 h?

      Spokojnie leć ryan airem. Linia jak linia, mniej miejsca na nogi i stewardzi co chwila cos sprzedaja. Bagaż podręczny jak dla mnie jest tak duzy, że nigdy nie wykupywałam tego w luku. Karte trzeba niestety wydrukować. Pojawiasz się jak na każdą inną linię- uwzględniają, jak zatloczone jest lotnisko o danej godzinie. Lot zazwyczaj trwa 30 minut krócej niz ryan air wskazuje, aby z duma oglosić, że sie nie spóźnił.
      • paniadmin Re: Ryanair. 11.02.15, 19:28
        Niekoniecznie trzeba drukować kartę - istnieją mobilne karty pokładowe.
        Czytam ten wątek i oczom nie wierzę... Dla mnie Ryanair jest super sprawą - za 200-300 zł pozwala mi latać do Włoch. Mogłabym lecieć za 4 razy więcej i mieć spokój, ładniejsze stewardesy oraz kawę + kanapkę w cenie, ale niekoniecznie mi się to kalkuluje.
        • beverly1985 Re: Ryanair. 11.02.15, 20:33
          Do Włoch latałam za 19PLN, a do Oslo za 1 PLN. Z ryjankiem, oczywiscie.
          • paniadmin Re: Ryanair. 11.02.15, 21:00
            Nie twierdzę, że nie da się taniej niż 200 zł. 200-300 zł to średnia cena przelotu bez promocji i z 1-2 miesięcznym wyprzedzeniem. Czyli nadal OK.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka