ladnyusmiech 31.10.15, 22:30 Korzystacie? Jak w praktyce wychodzi skupianie się na książce i wykonywanie innych (prostych) czynności? Dużo czasu tracę na sprzątanie i gotowanie. Przy okazji mogłabym słuchać książek. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
beataj1 Re: Audiobooki 31.10.15, 22:35 Często. Najwięcej jak młoda była mała i spacerowalam z wózkiem. Teraz właśnie do sprzątania i prac okolodomowych. Mam głośnik bluetooth i naprawdę jest ok. Książki to zwykle beletrystyka. Mam taką aplikację na smartfona która pozwala na odtwarzanie nieco szybciej niz tempo lektora. Dla mnie normalne tempo jest trochę za wolne. Ja polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Audiobooki 01.11.15, 08:32 Mi wychodzi rewelacyjnie, poza pracami domowymi i kucharzeniem słucham również przed snem i na basenie (niee, wcale nie jestem maniaczką audiobooków). Bardzo, bardzo polecam. Odkąd zaczęłam słuchać, łatwiej mi się do sprzątania zabrać. Jak trafię na interesującą książkę to wręcz szukam, co by tu jeszcze. Natomiast nie potrafię się skupić podczas spaceru. Odpowiedz Link Zgłoś
fomica Re: Audiobooki 01.11.15, 08:44 Korzystam codziennie. Odkąd jestem na macierzyńskim i chodzę na dłuuugie spacery, praktycznie podczas nich nie wyjmuje słuchawek z uszu. Rewelacja. W domu rzadziej, bo mam muzykę z netu, ale poza domem niemal się uzależniłam. Odpowiedz Link Zgłoś
barbibarbi Re: Audiobooki 01.11.15, 09:09 Korzystam. Fajne jest to, że równocześnie można robić inne czynności i słuchać. A niefajne jest to, że czasami lektor narzuca swoją interpretację i to jest wkurzające. Ostatnio słucham 3 części o prokuratorze Szackim, no i ten lektor czyta z taką wkurzoną emfazą, że ja wymiękam. W takich przypadkach naprawdę wolę wziąć książkę do ręki. Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Audiobooki 01.11.15, 09:20 Wardejn tak robi nie znoszę go. A z kolei Romantowska notorycznie ziewa i nawet nie próbuje tego ukryć. Odpowiedz Link Zgłoś
fin-dus Re: Audiobooki 01.11.15, 09:35 A kogo lubisz z czytających? Pamiętam, jak z mężem zalewaliśmy się ze śmiechu słuchając "Wspomnień chińskiej kurtyzany" w wykonaniu Magdaleny Zawadzkiej Fantastyczny był Baka w "Ja, Klaudiusz". No i uwielbiam Gosztyłę, którego głos mi towarzyszył przez całą trylogię Severskiego Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Audiobooki 01.11.15, 09:50 O, "chińską kurtyzanę" mam, więc sprawdzę Najbardziej do tej pory podobali mi się: Artur Barciś czytający "Staruszek który wyskoczył przez okno i zniknął" - no cudo, treść przezabawna, a głos i interpretacja Barcisia sprawiały, że śmiałam się jeszcze bardziej. Henryk Machalica i jego wykonanie "Moje długie życie" Artura Rubinsteina. Klasa sama w sobie, jak to się mówi. I to jego przedwojenne "L"... Roch Siemianowski i Jacek Kiss - to lubię - po prostu czytają. Bez "robienia głosów" (znów Wardejn mi się przypomniał, brrr). Z lektorek bardzo lubię Darię Trafankowską, choć zawsze, gdy słyszę jej głos, jest mi trochę smutno. Nie lubię Blanki Kutyłowskiej - czego by nie czytała, brzmi infantylnie, jak powiastka dla dzieci. Henryk Drygalski: w "Morderstwie w Orient Ekspresie" wygłosił zdanie w stylu "pasażerowie paczyli z niepokojem przez okna pociągu, którego podróż miała trwać czy dni, oczywiście pod warunkiem, że się niespodziewanie nie zaczyma". Płakałam ze śmiechu. Reszta chyba bez większych emocji. Odpowiedz Link Zgłoś
fin-dus Re: Audiobooki 01.11.15, 09:59 Wysłuchaj "Wyznań", dobra zabawa. Te potyczki i pojedynki, miecze i futerały w wykonaniu Zawadzkiej - rewelacja Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Audiobooki 01.11.15, 10:08 Wrzucam w takim razie na mp3, do wysłuchania w następnej kolejności Dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
barbibarbi Re: Audiobooki 01.11.15, 10:32 Anna Polony pięknie czyta Annę Kareninę Tołstoja. Warto posłuchać choćby tylko dla jej głosu. Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: Audiobooki 01.11.15, 17:39 Stulatek w interpretacji Barcisia to faktycznie cudo. Nie pamiętam kto czytał ale świetny tez był Wilt Toma Sharpe. Dobrze się słucha oczywiście Krystyna Czubówna. Za to osoba czytająca Lód Dukaja mnie lekko zmęczyła. Ale ja większość audiobooków słucham na prędkości 1,5 czyli szybko. Zatem smaczki interpretacyjne mogą mi umykać,. Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Audiobooki 10.12.15, 21:27 "Pamiętam, jak z mężem zalewaliśmy się ze śmiechu słuchając "Wspomnień chińskiej kurtyzany" w wykonaniu Magdaleny Zawadzkiej " Słucham i popłakuję z uciechy. Faktycznie, bomba Odpowiedz Link Zgłoś
fin-dus Re: Audiobooki 01.11.15, 09:17 Korzystam, najchętniej słuchając tego, czego nie byłabym w stanie przeczytać. Słucham głównie literatury historycznej. Gdybym czytała, to by mnie nudziło. A jak słucham, to przecież i tak leci. Czasem odpływam myślami, ale wtedy słucham ponownie. Odpowiedz Link Zgłoś
magia Re: Audiobooki 01.11.15, 18:28 U mnie tak samo. Słucham w aucie to czego bym nie dała rady przeczytać. "Ja, Klaudiusz" w czytaniu M.Baki ścięło mnie z nóg. CUDO. Mam wielki żal do wydawnictwa, że nie ma drugiej części wydanej jako audiobook. w ogóle bardzo polecam serię Mistrzowie Słowa również w poprzednim wydaniu - czarno-białe okładki - naprawdę pięknie czytane książki (z małymi wyjątkami). Nie trawię czytającej Karoliny Gruszki i Olgierda Łukaszenki. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_mama_jasia Re: Audiobooki 01.11.15, 10:18 Nie korzystam. Próbowałam de dwa razy słuchac, denerwuje mnie. Jak czytam, to sobie poczytam szybciej, wolniej, wrócę do do jakiejś sceny którą już przeczytałam, żeby na coś zwrócić uwagę. Słuchałam drugą książkę Severskiego, bo nie mogłam znaleźć w pdf, umęczyłam się strasznie. No cóż, typowy wzrokowiec jestem, posłucham jak musze ale wolę nie. Wiele osob sobie jednak chwali. Odpowiedz Link Zgłoś
mas.uka Re: Audiobooki 01.11.15, 17:28 po angielsku słucham na siłowni, podczas biegania, prac domowych, w samochodzie też dużo Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Audiobooki 01.11.15, 17:49 Podejść miałam kilka, to nie dla mnie jednak- muszę mieć przed sobą książkę lub czytnik i sama czytać. Odpowiedz Link Zgłoś
solejrolia Re: Audiobooki 01.11.15, 17:50 Nie, zupełnie nie. Audiobooka słucham moment, potem się wyłączam, albo mnie nudzi...bez sensu. Albo cisza, albo muzyka. A już zwłaszcza w samochodzie- gadające radio natychmiast wyłączam, i jak nie mam zadnej płyty, to jadę w ciszy i naprawdę potrafię wiele kilometrów przejechać tak (np poznań- łódź ) i nie męczy mnie to przeciwnie- relaksuje. Odpowiedz Link Zgłoś