turbinkamalinka
30.09.23, 10:44
Wczoraj zadzwoniłam do Gminy. Okazało się że pieniądze na bezdomne zwierzęta powinny być w październiku. Pani wpisała mnie (to znaczy Juliana) na jakąś listę i powiedziała że skoro to jest młody kot są możliwe "wczesne kastracje" i że taki 4 miesięczny kot się łapie. Tylko czy to ma sens? Może ja jestem beton ale jak żyję to kojarzy mi się że sukę/ kotkę kastruje się po pierwszej rui/ cieczce a kota jak ma minimum pół roku. Nie ukrywam że ta wczesna kastracja pod wieloma względami bardzo by mi pasowała. Miałabym z głowy i już nie martwiłabym się że polezie mi za jakąś kotką. No ale jakoś mi się to nie klei. Z drugiej strony w lutym kasy już nie bedzie i znowu będę musiała czekać do października a to już uważam że za długo bo Julian zdąży zaliczyć przynajmniej dwie ruje masowe u kotek.
Podpowiedzcie co robić bo ja się na tym zupełnie nie znam.