25.08.25, 08:53
Przy umowie przedwsteonej zakupu mieszkania, czy jako sprzedajacy zaakceptowalibyscie, ze bedzie zwrotny jesli kupujacy nie dostanie kredytu?
Obserwuj wątek
    • matacznik Re: Zadatek 25.08.25, 08:56
      Nie, bo to kupujący się wycofuje, nie sprzedający.
      • matacznik Re: Zadatek 25.08.25, 08:57
        A w ogóle super pomysł na zarobek: wpłacać zadatek, wycofywać się "bo bank nie dał kredytu", odbierać podwójny zadatek.
        • kandyzowana3x Re: Zadatek 25.08.25, 08:59
          Podwójny to jedynie jeśli strona sprzedająca wycofałaby sie
          • matacznik Re: Zadatek 25.08.25, 09:07
            kandyzowana3x napisała:

            > Podwójny to jedynie jeśli strona sprzedająca wycofałaby sie
            >
            Hipotetycznie to by mogło do tego prowadzić. Bo oto kupujący chętnie umowę kupna/sprzedaży podpisze, tylko nie zapłaci, bo bank nie udzielił kredytu. Ale tak sobie tylko spekuluję, szukam dziury w całym, bo dziwi mnie taki pomysł na zadatek nie będący zadatkiem.
            • anajustina Re: Zadatek 25.08.25, 09:34
              Czyli na zaliczkę.
            • czerwonylucjan Re: Zadatek 25.08.25, 17:12
              I co by z tego mial?
              • matacznik Re: Zadatek 25.08.25, 18:52
                czerwonylucjan napisał(a):

                > I co by z tego mial?
                >
                Drugie tyle. jeśli Ty się wycofujesz, to oddajesz zadatek i drugie tyle.
                Ale moja teoria jest taka więcej spiskowa, najpewniej po prostu nie chcą stracić zadatku przez odmowę banku.
    • kandyzowana3x Re: Zadatek 25.08.25, 08:58
      Jako kupujący umówiłam się zawsze na zwrot zadatku o ile odmowa kredytu wynika z wad nieruchomości.
    • slonko1335 Re: Zadatek 25.08.25, 09:30
      Nie dlatego, że mieszkanie jest zablokowane do sprzedaży aczkolwiek będąc w takiej sytuacji zwróciliśmy potencjalnym nabywcom ten zadatek pomniejszony o koszty utrzymania mieszkania w czasie jak było zarezerwowane dla nich i czekali na kredyt.
      • anajustina Re: Zadatek 25.08.25, 09:35
        A ile czekaliście?
        • slonko1335 Re: Zadatek 25.08.25, 09:45
          prawie 2 miesiące
      • czerwonylucjan Re: Zadatek 25.08.25, 17:13
        To jest dobre rozwiazanie
        • rb_111222333 Re: Zadatek 25.08.25, 18:22
          Nie do końca. Sprzedający nie prezentuje już mieszkania i odmawia potencjalnym kupującym, którzy nie będą czekać na informację czy jednak mieszkanie wróci na rynek. To rozwiązanie jest korzystne dla kupującego, dla sprzedającego już mniej.
          • slonko1335 Re: Zadatek 25.08.25, 18:31
            Dokładnie trzeba wszystko przeanalizować.
    • 1matka-polka Re: Zadatek 25.08.25, 10:02
      Nie, szkoda czasu i kolejnych potencjalnych klientów.
    • ursgmo Re: Zadatek 25.08.25, 14:07
      Aktualnie sprzedaje mieszkanie i agencja z którą podpisałam umowę dopuszcza do umowy przedwstępnej tylko kupujących, którzy pozytywnie przeszli weryfikację przez ich doradcę kredytowego. Nie znam się na tym wszystkim kompletnie, ale według agentki ma to wyeliminować problem kupujących bez zdolności kredytowej i blokowania mieszkania miesiącami.
      • koronka2012 Re: Zadatek 25.08.25, 16:07
        ursgmo napisała:

        > Aktualnie sprzedaje mieszkanie i agencja z którą podpisałam umowę dopuszcza do
        > umowy przedwstępnej tylko kupujących, którzy pozytywnie przeszli weryfikację pr
        > zez ich doradcę kredytowego. Nie znam się na tym wszystkim kompletnie, ale wed
        > ług agentki ma to wyeliminować problem kupujących bez zdolności kredytowej i bl
        > okowania mieszkania miesiącami.

        Ależ Doradca Kredytowy nie jest w stanie zagwarantować że bank udzieli kredytu. To raczej chodzi o to że agencja znalazła sobie dodatkowe źródło dochodu w postaci prowizji powiązanego z nimi agenta. Bo przecież takiej sytuacji nikt nie będzie raczej szukał ofert na rynku
    • rozwiane_marzenie Re: Zadatek 25.08.25, 14:28
      Odpowiem Ci z punktu widzenia kupującego, gdyż sama mam mieszkanie na kredyt. Zanim już na poważnie szukałam mieszkania, to trzeba było udać się do banku i sprawdzić najpierw zdolność kredytową, czyli czy w ogóle i ile bank może Ci pożyczyć oraz w jakich widełkach można szukać nieruchomości. Dopiero potem wybierasz już konkretne mieszkanie.
      W Twoim przypadku pomyślałabym, że mam do czynienia z niepoważnym kupującym, więc jego zadatek by przepadł (na moją korzyść), jeśli kredytu by nie dostał. Przecież na decyzję się czeka, może to być 3 tygodnie, a może być i miesiąc. A Ty w tym czasie tracisz potencjalnych klientów.
      • czerwonylucjan Re: Zadatek 25.08.25, 15:29
        To, ze bank sprawdzi ci zdolnosc nie ma nic wspolnego z finalna decyzja, moze odrzucic "bo tak".
        • ib_k Re: Zadatek 25.08.25, 15:31
          czerwonylucjan napisał(a):

          > To, ze bank sprawdzi ci zdolnosc nie ma nic wspolnego z finalna decyzja, moze o
          > drzucic "bo tak".

          Nie, nie może. Bank musi podać powód odrzucenia. Oczywiście zwykle jest to niewystarczająca zdolność kredytową lub braki w dokumentach.
          • czerwonylucjan Re: Zadatek 25.08.25, 17:37
            Moze tez stwierdzic, ze nieruchomosc nie jest tyle wart co wnioskowany kredyt, zdolnosc to nie tylko twoje wplywi i wydatki ale i np intetpretacja historii w BIK itd..
            • rozwiane_marzenie Re: Zadatek 25.08.25, 20:16
              czerwonylucjan napisał(a):

              > Moze tez stwierdzic, ze nieruchomosc nie jest tyle wart co wnioskowany kredyt,

              ale to sprawdza już wcześniej przy określeniu zdolności kredytowej

              > zdolnosc to nie tylko twoje wplywi i wydatki ale i np intetpretacja historii w
              > BIK itd..

              BIK i inne też sprawdzają wcześniej, nie przy udzieleniu i uruchomieniu kredytu.
              • czerwonylucjan Re: Zadatek 25.08.25, 20:35
                Gadasz glupoty... nie pierwszy raz... bank sprawdza nieruchomosc przy okreslaniu zdolnosci? Lol
                • rozwiane_marzenie Re: Zadatek 25.08.25, 22:14
                  Tak było w moim przypadku
                • anajustina Re: Zadatek 26.08.25, 20:16
                  Czasem tak.
        • runny.babbit Re: Zadatek 25.08.25, 16:12
          czerwonylucjan napisał(a):

          > To, ze bank sprawdzi ci zdolnosc nie ma nic wspolnego z finalna decyzja, moze o
          > drzucic "bo tak".
          Nie, jest to w praktyce niespotykane, zawsze są jakieś sensowne powody.
        • rozwiane_marzenie Re: Zadatek 25.08.25, 20:13
          Aż tak to nie znam się na prawie bankowym, ale "mój" bank zanim dał mi odpowiedź, że dostanę kredyt, prześwietlił mnie na wylot: trzeba było podać bardzo, ale to bardzo szczegółowe dane, między innymi o zarobkach, zobowiązaniach, posiadanym majątku jak nieruchomości i inne. Ogólnie bardzo dużo szczegółowych informacji. I nie było mowy o tym, że po decyzji o zdolności kredytowej tego kredytu mogę nie dostać. Od razu było opowiedziane o dalszych procedurach, żeby kredyt uruchomić.
        • droch Re: Zadatek 26.08.25, 01:07
          Albo nawet nie odrzucić wniosek kredytowy, tylko przedstawić finalną propozycję umowy kredytowej o parametrach niezupełnie zgodnych z tymi z etapu wnioskowania. To potencjalnemu kredytobiorcy bije licznik, nie bankowi
    • taje Re: Zadatek 25.08.25, 15:46
      Tak, przy czym ograniczyłabym to jakimś rozsądnym terminem typu 1 miesiąc, żeby nie czekać w nieskończoność.
    • iwoniaw Re: Zadatek 25.08.25, 15:51
      czerwonylucjan napisał(a):

      > Przy umowie przedwsteonej zakupu mieszkania, czy jako sprzedajacy zaakceptowali
      > byscie, ze bedzie zwrotny jesli kupujacy nie dostanie kredytu?


      Nie, nie zgodzilabym się - po to właśnie się bierze zadatek, a nie zaliczkę, żeby minimalizowac straty w przypadku, gdy kupujący wycofa się z transakcji.
      • miurielamirsa Re: Zadatek 25.08.25, 16:05
        Mieliśmy taką sytuację z jedną kupującą.
        Babka strzała się o kredyt w czasie wakacji, więc sezon urlopowy. Osoby decyzyjny były na urlopie. Ona przeszła wstępną weryfikację ale nie miała dokumentu potwierdzającego otrzymanie kredytu.
        To było też z 18 lat temu więc, że tak napisze, trochę inne czasy były.
        Ale była wobec nas bardzo szczera, opisała swoją trudną sytuację rodzinną, żebyśmy nie wątpliwości czy mówi prawdę na podpisanie umowy przedwstępnej zaprosiła nas do siebie.
        Pokazała dokumenty.
        Poszliśmy jej na rękę, tym bardziej, że na mieszkaniu bardzo jej zależało i płaciła najwięcej 😉.
        Ale wszytsko się udało i mieszkanie sprzedaliśmy w terminie zapisanym w umowie.
        Natomiast 2 lata lemu sprzedawaliśmy inne mieszkanie.
        Do kupujących od początku nie mieliśmy zaufania, chociaż w dzień wystawienia ogłoszenia przyjechali raz obejrzeć mieszkanie a po kilku godzinach podpisywaliśmy umowę przedwstepną.
        Z nimi nie szliśmy na żadne układy.
      • taje Re: Zadatek 25.08.25, 17:53
        Ale odmowa udzielenia kredytu przez bank należy do okoliczności zewnętrznych, na które kupujący nie ma do końca wpływu (nawet mając zdolność kredytową można dostać odmowę albo decyzja może przyjść zbyt późno względem terminu na zawarcie umowy przyrzeczonej). To inna kategoria niż po prostu rozmyślenie się. W kraju, w którym mieszkam odmowa udzielenia kredytu jest standardowo uważana za okoliczność, która zwalnia kupującego z zobowiązania z umowy przedwstępnej i uważam, że jest to sprawiedliwe rozwiązanie. Jeżeli już, to problem leży w tym, czy ma to być brak pozytywnej decyzji w określonym terminie czy negatywna decyzja.
        • ib_k Re: Zadatek 25.08.25, 18:36
          taje napisała:

          > Ale odmowa udzielenia kredytu przez bank należy do okoliczności zewnętrznych, na które kupujący nie ma do końca wpływu (nawet mając zdolność kredytową można dostać odmowę albo decyzja może przyjść zbyt późno względem terminu na zawarcie umowy przyrzeczonej). To inna kategoria niż po prostu rozmyślenie się.
          >

          Nie do końca, to zawsze jest sprawa indywidualna. Sądy przyjmują takie stanowisko ( nie wszystkie) tylko w sytuacji gdy kupujący dopełnił pełnej staranności w ubieganiu się o kredyt ( audyt, rzeczoznawca, dokumentacja, terminy itp.)
          Sam fakt nieuzyskania kredytu nie jest wystarczający do zwrotu zadatku.
        • mayaalex Re: Zadatek 26.08.25, 07:51
          dokladnie tak jest tez w Belgii - w umowie przedwstepnej zaznacza sie, ze transakcja dojdzie do skutku jesli zostanie przyznany kredyt (a jesli nie to zadatek zostaje zwrocony). To jest bardzo standardowy punkt umowy i nie slyszalam, zeby u kogokolwiek z kupujacych znajomych bylo to kwestionowane (bo to cos, co jest tu akurat uznawane za oczywistosc).
          • gris_gris Re: Zadatek 26.08.25, 10:01
            mayaalex napisała:

            > dokladnie tak jest tez w Belgii - w umowie przedwstepnej zaznacza sie, ze trans
            > akcja dojdzie do skutku jesli zostanie przyznany kredyt (a jesli nie to zadatek
            > zostaje zwrocony). To jest bardzo standardowy punkt umowy i nie slyszalam, zeb
            > y u kogokolwiek z kupujacych znajomych bylo to kwestionowane (bo to cos, co jes
            > t tu akurat uznawane za oczywistosc).

            To zastrzeżenie jest juz w ofercie (oferta jest wiążąca dla obu stron po przyjęciu przez sprzedającego). Oczywiście nie jest kwestionowane, ale w przypadku bardziej pożądanych nieruchomości (czytaj prawie wszystkie w Brukseli w dobrych lokalizacjach) masz praktycznie gwarancję, że sprzedający odrzuci ofertę. Nam się to raz zdarzyło; byliśmy niedoświadczeni i myśleliśmy właśnie, że to formalność, w dodatku zalecana przez notariusza i przecież kredyt i tak dostaniemy. Potem już nie używaliśmy tej klauzuli, bo nie udałoby nam się kupić domu. Zresztą, gdy ostatecznie go kupiliśmy, agentka była trochę zdziwiona, że potrzebujemy kredyt; pewnie ma z reguły klientów ze sporą gotówką na koncie gotowych do transakcji smile
            • anajustina Re: Zadatek 26.08.25, 10:04
              Dziwnie piszesz. Kupiliście dom nie mając jeszcze kredytu? Przecież to niemożliwe. I o co chodzi z tym odrzuceniem oferty? Myśleliście, że wystarczy zgłosić chęć kupna i nieruchomość Wasza?
              • taje Re: Zadatek 26.08.25, 10:11
                Gris_gris pewnie (?) pisze o tzw. compromis czyli odpowiedniku naszej umowy przedwstępnej. W wyniku przyjęcia oferty dochodzi do zawarcia compromis.
                • gris_gris Re: Zadatek 26.08.25, 10:53
                  taje napisała:

                  > Gris_gris pewnie (?) pisze o tzw. compromis czyli odpowiedniku naszej umowy prz
                  > edwstępnej. W wyniku przyjęcia oferty dochodzi do zawarcia compromis.
                  >

                  Tak
                  • anajustina Re: Zadatek 26.08.25, 13:01
                    Mimo wszystko wypowiedź niezrozumiała.
                    • gris_gris Re: Zadatek 26.08.25, 13:37
                      anajustina napisała:

                      > Mimo wszystko wypowiedź niezrozumiała.

                      Odpisalam Mayaalex; czytalas oba posty? Co dokladnie jest niezrozumiale w moim?
                      • anajustina Re: Zadatek 26.08.25, 14:35
                        Napisałam dokładnie, co nie jest:

                        "masz praktycznie gwarancję, że sprzedający odrzuci ofertę. Nam się to raz zdarzyło; byliśmy niedoświadczeni i myśleliśmy właśnie, że to formalność,"

                        Formalności, że go? Że zglosiliscie ofertę i sprzedający z automatu sprzeda?

                        "Zresztą, gdy ostatecznie go kupiliśmy, agentka była trochę zdziwiona, że potrzebujemy kredyt;
                        "

                        Czyli najpierw "kupiliście", a potem wzięliście kredyt na "kupioną" nieruchomość?
                        • gris_gris Re: Zadatek 26.08.25, 14:41
                          anajustina napisała:

                          > Napisałam dokładnie, co nie jest:
                          >
                          > "masz praktycznie gwarancję, że sprzedający odrzuci ofertę. Nam się to raz zdar
                          > zyło; byliśmy niedoświadczeni i myśleliśmy właśnie, że to formalność,"
                          >
                          > Formalności, że go? Że zglosiliscie ofertę i sprzedający z automatu sprzeda?
                          >
                          > "Zresztą, gdy ostatecznie go kupiliśmy, agentka była trochę zdziwiona, że potrz
                          > ebujemy kredyt;
                          > "
                          >
                          > Czyli najpierw "kupiliście", a potem wzięliście kredyt na "kupioną" nieruchomoś
                          > ć?

                          Mysle, ze musisz jeszcze raz dokladnie przeczytac, moze zrozumiesz, do czego sie odnosi "formalnosc".

                          W drugima zdaniu pomoge ci, i zamienie na "kupowalismy". Oczywiscie mozemy tez przyjac, ze zrobilismy tak, jak ty piszesz, na pewno ma to sens.

                          • anajustina Re: Zadatek 26.08.25, 15:08
                            Twoja wypowiedź jest nieskładna, ot co.
                            • gris_gris Re: Zadatek 26.08.25, 15:13
                              anajustina napisała:

                              > Twoja wypowiedź jest nieskładna, ot co.


                              Nie, nie jest. Jest poprawnie napisana po polsku. Nie wiem, dlaczego tak się do mnie przyczepiłaś, ale dla mnie eot.
                              • anajustina Re: Zadatek 26.08.25, 15:17
                                Bo chciałam się czegoś dowiedzieć nowego. Kupiliśmy i kupowaliśmy - takie błędy robi mąż koleżanki, który jest obcokrajowcem. Jeśli to autokorekta, to sorry, ale wyszło nielogicznie.
                                • taje Re: Zadatek 26.08.25, 20:55
                                  Może zastanów się nad swoim rozumieniem treści? Bo przekaz Gris_gris jest całkowicie zrozumiały, zwłaszcza po wyjaśnieniach, co oznacza compromis. Realia prawne w różnych krajach są różne.
                                  • anajustina Re: Zadatek 26.08.25, 21:24
                                    Tam zamieszanie powstało przez zdanie wielokrotnie złożone i nieprawidłowo zastosowany aspekt czasownika. Realia prawne nie mają nic z tym wspólnego. Są w ogóle nieistotne.
                                    • taje Re: Zadatek 26.08.25, 21:26
                                      A gdzie w poście Gris-gris była nieprawidłowo zastosowany aspekt czasownika - podpowiesz? I co "aspekt czasownika" w ogóle znaczy?
                                      • anajustina Re: Zadatek 26.08.25, 21:30
                                        Tryb dokonany - najpierw kupili, potem wyszło, że kredyt potrzebny. To bez sensu. Gris już wyjaśniła, że miało być "kupowaliśmy" (aspekt niedokonany, czynność ciągła) zamiast "kupiliśmy" (aspekt dokonany, czynność punktowa). A ja się wycofałam, że być może to autokorekta.
                                        • taje Re: Zadatek 26.08.25, 21:36
                                          No to właśnie wyjaśniła, o co jej chodziło. W czym zatem problem? Nie mówiąc o tym, że w Belgii podpisanie compromis zwłaszcza bez klauzuli o kredycie ma mocniejszą wymowę niż w Polsce podpisanie umowy przedwstępnej. Nie wiem po co się czepiasz zamiast po prostu posłuchać, jak jest gdzie indziej.
                                          • anajustina Re: Zadatek 26.08.25, 21:48
                                            Nie byłam w stanie zrozumieć zawiłe sformułowanego postu. Dlatego dopytałam. Teraz Ty się czepiasz tam, gdzie czepianie zakończone.
                    • taje Re: Zadatek 26.08.25, 13:44
                      Dla mnie zrozumiała.
    • koronka2012 Re: Zadatek 25.08.25, 16:04
      Z tego co wiem to jest normalna praktyka w dzisiejszych czasach jeśli ktoś kupuje na kredyt. Trudno żeby ktoś ryzykował przypadek kilkudziesięciu tysięcy
      • runny.babbit Re: Zadatek 25.08.25, 16:14
        Raczej odwrotnie, najpierw kupujący idzie do banku oszacować na co go stać, a potem szuka odpowiedniej oferty. Inaczej sprzedający mieliby poblokowane mieszkania na kilka tygodni.
        • koronka2012 Re: Zadatek 26.08.25, 18:52
          runny.babbit napisał(a):

          > Raczej odwrotnie, najpierw kupujący idzie do banku oszacować na co go stać, a p

          Ale to oszacowanie nie ma najmniejszej mocy prawnej i nie przekłada się na to czy finalnie się ten kredyt dostanie. I zupełnie nie wiadomo co jest powodem decyzji Bank się nie tłumaczy
    • olpa7 Re: Zadatek 25.08.25, 17:52
      Nie trzeba tego wpisywać w umowę przedwstępna bo jest to oczywiste.
      W momencie kiedy kupujący mają zdolność kredytową, wyliczona przez bank,.dopełnili wszystkich formalności, a bank nie z ich winy odmówi im kredytu (co może się zdarzyć bo zmieniły się stopy procentowe albo coś) to naturalnym jest zwrot zadatku i jeśli pójdą do sądu to od razu wygrają.

      Także zadatek w takiej sytuacji również jest zwrotny i wielu sprzedających może się nieźle zdziwic

      • czerwonylucjan Re: Zadatek 25.08.25, 18:10
        Usun to, matke przepros..
        • taje Re: Zadatek 25.08.25, 18:15
          ??
          • czerwonylucjan Re: Zadatek 25.08.25, 19:24
            Wprowadza w blad, zadatek nie jest zwrotny w takim przypadku, zrodlo finansowania to sprawa kupujacego
            • olpa7 Re: Zadatek 25.08.25, 20:14
              Zadatek przepada z winy np. kupujacego. Poszukaj sobie orzeczeń sądowych
            • taje Re: Zadatek 25.08.25, 21:14
              Moim zdaniem nie wprowadza w błąd. Vide 394 KC § 3. "W razie rozwiązania umowy zadatek powinien być zwrócony, a obowiązek zapłaty sumy dwukrotnie wyższej odpada. To samo dotyczy wypadku, gdy niewykonanie umowy nastąpiło wskutek okoliczności, za które żadna ze stron nie ponosi odpowiedzialności albo za które ponoszą odpowiedzialność obie strony."
              • anajustina Re: Zadatek 25.08.25, 21:36
                Pytanie, czy brak zdolności kredytowej to jednak nie jest "wina" kupującego.
                • taje Re: Zadatek 25.08.25, 21:55
                  Nie jest
                  • ib_k Re: Zadatek 26.08.25, 00:02
                    Taje, to ty wprowadzasz w błąd. Poczytaj sobie orzeczenia sądów w Polsce.
                    Brak możliwości udzielenia kredytu może być " z winy" wnioskodawcy. To zawsze są sprawy indywidualnie rozpatrywane. Oczywiście jeżeli trafia do sadu.
                    Wówczas jak najbardziej zadatek jest zasadny.
                    • taje Re: Zadatek 26.08.25, 02:41
                      Przecież olpa pisze konkretnie o sytuacji, w której kupujący dopełnił „wszystkich formalności” i uprzednio sprawdził swoją zdolność kredytową. Ugruntowane stanowisko orzecznictwa jest takie, że nie można wówczas przypisać kupującemu odpowiedzialności za niewykonanie umowy. Natomiast zgadzam się, że lepiej to wyraźnie zapisać w umowie przedwstępnej, a na pewno sam fakt finansowania ceny sprzedaży z kredytu bankowego.
    • smoczy_plomien Re: Zadatek 25.08.25, 21:00
      Były już wyroki sądu, gdzie orzekano, że odmowa kredytu nie była winą kupujących i należał im się zwrot zadatku, więc nie ma różnicy, czy to zapiszecie, raczej i tak będzie do zwrotu w takim wypadku.
      • koronka2012 Re: Zadatek 27.08.25, 00:39
        Ma kolosalne znaczenie bo w polskich warunkach sprawa w sądzie może potrwać kilka lat, a przez ten czas ceny mieszkań rosną

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka