06.06.13, 07:57
Pytanie nieco luźniejsze: dlaczego niektóre dzieci w ogóle nie akceptują smoczków a niektóre mają zakneblowane dzióbki do 3 roku życia? To za sprawą rodziców, którzy oganiczali/nie ograniczali dostępu do smoka czy bardziej cecha indywidualna dziecka

Mój Syn namiętnie ssie metki (ma taką "zabawkę" - kawałek materiału z 8 metkami). Czy może się okazać, że w starszym wieku będzie namiętnie ssał np. kawałek swojej podkoszulki? Zabieranie mu tych metek też chyba bez sensu bo wtedy ssie swoje skarpetki. Dodam, że w noworodkowym okesie nie dawaliśmy smoka ale później już tak (ok. 5 mies) - dostawał do łapki ale zawsze był zainteresowany plastikiem a nie silikonem. Aktualnie (7 mies) smoczek służy do ćwiczenia rzutów

PS. chyba jestem niewyspana, że mi takie dziwne pytania po głowie chodzą :)
Obserwuj wątek
    • awidyna Re: smoczki 06.06.13, 09:31
      :) to jest chyba i sprawa uzależniona od rodziców i dziecka. U nas smoczek zawsze służył do zaśnięcia po czym z siłą wyrzutu jak z armaty lądował poza łóżeczkiem i na tym koniec ;) Czasami po nocnym karmieniu jeszcze był, ale lądował poza łóżeczkiem (temu był zapas smoczków ;) ) Obecnie smoczek służy głównie obgryzaniu tego rantu dookoła sylikonu. Zęby idą i smoczek twardy, dobrze jest chwycić więc służy temu. Do zabawy nie był nigdy potrzebny, na spacery teraz to już wogóle bo świat jest tak interesujący! Natomiast koleżanka, która sama w dziecinstwie nie akceptowała żadnych gum w buzi, urodziła i Mała też nie akceptuje (nie dawała smoka ale nakładki na poranione sutki). Więc chyba i rodzice mają wpływ jak dają i dzieci czy zaakceptują. A co do metek... to chyba nowe schizo dzieciaków ;) Nie interesuje zabawka lecz metka ;)
    • mad_die Re: smoczki 06.06.13, 09:53
      >dlaczego niektóre dzieci w ogóle nie akceptują smoczk
      > ów
      No bo jak mają pierś do ssania to po co smoczek? :)

      >a niektóre mają zakneblowane dzióbki do 3 roku życia?
      Bo rodzice dali tylko do usypiania, na spacer, do samochodu a potem zapomnieli wyjąć z buzi...

      Od metek się nie uzależni, nie bój pupci ;) no chyba że w późniejszym wieku, kiedy h&m to będzie słaba metka, za to next trochę lepsza :P
      • siven1987 Re: smoczki 06.06.13, 11:29
        Mój pluje od urodzenia smoczkiem za to cycusia chce zawsze. To chyba od dziecka tez zależy i od tego czy rodzicom bardzo zależy na podaniu tego smoczka i tym zeby dziecko go ssalo. Mi na tym nie zależało wiec mały smokow obecnie nie posiada. Teściowa mu pchala z uporem maniaka ale dziecko madrzejsze i smoka nie wzielo. (Chociaz w samochodzie by sie przydał bo młody jeździć nienawidzi teraz ma 4m i 3tyg a za 3 tygodnie czeka nas powrót do domu z Sopotu do domu jakies 3,5-4h jazdy)
    • mruwa9 Re: smoczki 06.06.13, 15:00
      to jest ZAWSZE zasluga rodzicow. Niemowlak nie wie (bo i skad) o istneiniu smoczka,dopoki ktos dorosly go nim nie zaknebluje.
      • tolcia2 Re: smoczki 07.06.13, 15:48
        ale niektóre niemowlaki jak dostaną smoczek to od razu chętnie ssą, a niektóre wręcz przeciwnie
        • leyla76 Re: smoczki 07.06.13, 22:28
          To I mojej córce mówisz, ona jak dostała smoka to tak zassala, ze jej wyjąć nie było mozna. NO ale ona to wolała wszelkie sylikony od mojej piersi. Fakt karmiłam ja piersia przez miesiąc i wtedy żadnego smoka nie miała, ale okazało sie ze nie przybiera na wadze więc pielęgniarka powiedziała, żebym jej butów podała i smoka, bo ona non stop płakała. (teraz juz wiem , ze to z głodu było) . Smoka miała do 2,5 lat. Powiem wam, ze to wygodne jak ci tylko zaczyna dziecie jeczec to zatyczka do buzi i spokój.
          Drugie dziecko uwielbialo piers i pierwsza i ostatnia próba podania smoka skończyło sie tym, ze dziecko zwymiotowalo. Ale on to był wyjątkowo spokojny dzieciak więc smok mu tak naprawdę potrzebny nie był. Zreszta w wieku jakis dwóch miesięcy odkrył , ze ma dwa palce które kasnam namiętnie ssac, co tez robił do trzeciego roku zycia.
          Obecny malec w wieku 6 mies, ssie tylko piers NO zaczął juz dostawać cos tam na lyzeczce. Miał smoka od urodzenia, dostał w szpitalu bo mielismy z nim pewne problemy więc nie pozwolono mi go karmić przez 3 dni i zamiast tego dawali mu smoka. Po przyjściu do domu, malec był placzliwy więc ja mu tego smoka dalej dawałam. W końcu trafiłam na to forum i zamiast smoka zaczęłam mu dawać piers. Od tego czasu smoczek stał sie zbędny ale wiem, ze gdybym mu tego smoka tak na sile dawała to teraz bym miała dziecko ze smoczkiem.
          Dodam jeszcze, ze mam znajoma której dziec był karmiony do 5 tego mies tylko piersia, żadnych smoczkow czy butelki. Mała ogólnie dość marudna; zwłaszcza w samochodzie. Znajoma na sile zaczęła jej wtykac smoczka i teraz w wieku 9 miesiacu mała sie ze smoczkiem nie rozstaje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka