Rozszerzanie diety

27.06.15, 14:52
Natknęłam się w necie na o takie coś:


dr med. Monika Pijanowska
Specjalista chorób dzieci

•Zgodnie z aktualnym schematem żywienia niemowląt karmionych piersią, zalecane jest wyłączne karmienie dziecka mlekiem przez pierwszych 5. miesięcy życia. Pokarm mamy spełnia wszystkie wymagania niemowlęcia i odpowiada na wszystkie jego potrzeby. Po ukończeniu 5. miesiąca życia dziecka możesz rozpocząć wprowadzanie posiłków uzupełniających. Początkowo wprowadzaj jeden posiłek, stopniowo zwiększaj liczbę posiłków, zgodnie ze schematem żywienia niemowląt.
I co Wy na to?
    • yumemi Re: Rozszerzanie diety 27.06.15, 15:27
      Chyba nic bo niezgodne z zaleceniami WHO :-)
      • ela.dzi Re: Rozszerzanie diety 27.06.15, 15:52
        A po drugie co to za pani, że miałaby być autorytetem w sprawie rozszerzania diety ? Równie dobrze ja mogę postawić dr przed imieniem i nazwiskiem i wpisywać w necie co mi się podoba.

        • yumemi Re: Rozszerzanie diety 27.06.15, 16:14
          Bywa ze ci tak bardzo za wczesniejszym rozszerzaniem diety zalecaja od razu cala game jedzonek-gotowcow konkretnych firm...
          • collin79 Re: Rozszerzanie diety 27.06.15, 19:09
            Nie no ona dalej pisze, że pojedyncze produkty, powoli etc. Ale rzeczywiście ta wypowiedź była ze strony chyba bebiprogram.pl.
      • collin79 Re: Rozszerzanie diety 27.06.15, 19:07
        No właśnie interesujące jest to zdanie, że to zgodne z aktualnym schematem żywienia niemowląt. Ciekawa jestem bardzo którym?
    • nothing.at.all Re: Rozszerzanie diety 27.06.15, 16:58
      Nie znam tej pani. Kieruje się innymi zasadami.
    • betka1984 Re: Rozszerzanie diety 27.06.15, 18:29
      Mój ma prawie 6 miesięcy, zaczęłam niedawno i przerwalam, bo widzę, że w ogóle nie jest gotowy. Z kolei przy córce za namowa lekarza zaczelam od właśnie skonczonego 5tego i szybko zalapala. Gotowalam sama, uwielbiala wszystko, alergii brak i ma bardzo silny układ pokarmowy, wiec myślę że negatywnie się to na niej nie odbilo. Myślę. Że to zależy od dziecka, kiedy jest gotowe. Aha, oboje wyłącznie kp
      • collin79 Re: Rozszerzanie diety 27.06.15, 19:11
        Moja córa 5 miesięcy i tydzień i ma zaparcie i coraz gęstsze kupy. Nie wiem o co chodzi? Na samej piersi, pić wody nie chce, nic innego jeszcze nie podawałam. Pierś bardzo często, czasem co chwilę. Nie rozumiem, skąd te zapierające stolce?
        • betka1984 Re: Rozszerzanie diety 27.06.15, 19:34
          Na pewno to zaparcie? podobno u dzieci kp to rzadkość. Może być związane z alergią. U moich dzieciaków normą do rozszerzania diety są kupy raz na 5-7 dni. Teraz syn mimo tylko kp robi też coraz gestsze. Teraz maja konsystencje budyniu.
        • nothing.at.all Re: Rozszerzanie diety 27.06.15, 20:55
          Gęsta kupka to jeszcze nie zaparcia. Jak sa takie bable twarde i ledwo wychodzą i raz na kilka dni fo są zaparcia.
          • collin79 Re: Rozszerzanie diety 28.06.15, 12:26
            Najpierw były przez 3 dni konsystencji gęstej jajecznicy, a przedwczoraj mały bobek i to wyduszony z trudem. Mm piła z tydzień temu i jest to to samo mleko, którym była wcześniej dokarmiana czyli hydrolizat, po którym kupy nigdy nie były tak gęste.
            Upałów jako takich nie ma. Ale poci się jej główka podczas karmienia. Czy to może mieć jakiś związek z wit. d3? Za dużo, za mało?
        • Gość: Yumemi Re: Rozszerzanie diety IP: *.9-3.cable.virginm.net 27.06.15, 23:38
          Wystarczy ze mm dostała jak piszesz na wątku obok - to moze powodować gęstsze stolce - proponuj czesciej piers szczególnie jesli upały sa.
    • vinca Re: Rozszerzanie diety 27.06.15, 21:54
      A ja mam jedno pytanie: córa za 1,5 tygodnia kończy 6 miesięcy. Parę dni temu podałam jej marchewke-w sumie przez 3 dni po 1 lyzeczce. Zbiegło się to ze zmianą pieluszek (mąż kupił Rossmanowe). Na udzie i częściowo na dupce dostała wysypki. Dodam że ma azs. I teraz nie wiem czy to pieluszki ja uczulily czy to ta marchewka? Zjadła naprawdę minimalna ilość i niespecjalnie jej smakowało (na wodę się rzuca jak jej podaje a marchewka po prostu gardzi. Natychmiast zmieniliśmy pieluszki na poprzednie no i od wczoraj nie daje marchewki. Kiedy znów spróbować wystartować z marchewka? Czy może olać marchewkę i dać ziemniaka?
      • ela.dzi Re: Rozszerzanie diety 27.06.15, 23:53
        Jeśli córka ma azs, to ja bym się wstrzymała z rozszerzaniem diety, a na pewno nie zmieniałabym pieluch czy kosmetyków w trakcie podawania nowych smaków.

        Marchewka to ponoć silny alergen i lepiej od niej nie zaczynać, od ziemniaka ponoć teź, bo alergie na te warzywa idą w parze. Nie ma znaczenia ilość alergenu ani czas po którym występuje reakcja uczuleniowa. Ja mogę stosować krem na twarz miesiąc i dopiero wtedy dostać alergii.
        • collin79 Re: Rozszerzanie diety 28.06.15, 12:28
          To od czego zacząć, jeśli już? Jedni piszą, że dynia jest bezpieczna inni, że wcale nie:-(
          • ela.dzi Re: Rozszerzanie diety 28.06.15, 13:45
            Nie mam doświadczenia w alergiach, o tej marchewce czy ziemniaku dowiedziałam się z forum :) U nas nie ma alergii, ale syn na początku praktycznie nie jadł stałych pokarmów. Przepraszam - raz miał czerwoną buzię po konkretnych pomidorach z Lidla.
        • vinca Re: Rozszerzanie diety 28.06.15, 12:37
          No z tymi pieluchami słabo wyszlo:/ Alergolog juz miesiąc temu polecala wprowadzić marchewkę ale odwazylam się dopiero teraz. Nie chce dłużej czekać z rozszerzaniem-dzis kupiłam dynie. Jak uczuli to spróbuję z ziemniakiem lub brokulem. Na wszystko chyba nie jest uczulona...
          • Gość: Yumemi Re: Rozszerzanie diety IP: *.9-3.cable.virginm.net 28.06.15, 15:56
            Ja jako pierwsze posiłki gotowałam na parze marchew, brokul, etc. Potem doszły ziemniaki i cała reszta, butternut squash, słodki ziemniak, warzywne ratatoui z bakłażanem, fasola, avocado, ogórek, etc
          • nothing.at.all Re: Rozszerzanie diety 28.06.15, 15:57
            Marchewka uczula to prawda. Znam dziewczyny o silnie wysypuje ja. Ziemniak rzadziej ale też. Stosunków bezpieczna jest dynia i brokuł, cukinia i burak,fasola szparagowa i batat. Na nie moja córka alergiczka nie reaguje. Ale wiaodmo ze każde dziecko jest inne. Trzeba podać i obserwować.
            Jeśli będzie uczulenie na marchew i ziemniaki to od razu jabłko trzeba wyrzucić bo to krzyżowa alergia.
            • collin79 Re: Rozszerzanie diety 17.07.15, 09:41
              Mam pytanie. Zaczęłam dziecku rozszerzać dietę jakieś dwa tygodnie temu, bo wyglądało na to, że jest głodna, oglądała się za naszym jedzeniem, rzucała się na owoce, które ja jadłam i wrzeszczała jak nie chciałam dać np. truskawki, czy maliny. Podawałam pojedyncze warzywo ze słoiczka, bo do sklepowych warzyw nie ma zaufania, nie wiem gdzie to rosło i ile ma w sobie chemii, a patrząc na ich wygląd i szybkie gnicie i pleśnienie mniemam, że dużo. Niestety dziecko raczej pluje tym jedzeniem, wkłada ręce do buzi, albo do łyżeczki i w ogóle mam mieszane uczucia, czy jest sens nadal jej podawać te warzywa i owoce, bo zaczęła się budzić jeszcze więcej w nocy, jęczy prawdopodobnie z powodu gazów, bo zaraz po przebudzeniu puszcza bąki. Co myślicie?
              • yumemi Re: Rozszerzanie diety 17.07.15, 10:33
                Przede wszystkim - domowe jedzenie, swieze, jedzenie gdzie dziecko moze poznac teksture, ksztalt, smak, etc.
                Sloiki jako jedzenie przetworzone fabrycznie - sporadycznie, awaryjnie, np na wyjazd etc.
                Warto przeczytac: www.thealphaparent.com/2013/02/the-truth-about-baby-food-jars.html
                Dobrze opisuje np proces fabrycznej obrobki sloikow, dlaczego w tym procesie traca na wartosci odzywczej, etc.

                Dziecko w jakim wieku? Jesli jest gotowe na jedzenie, czyli ok 6 mca, bedzie potrafilo samo brac jedzenie do buzi i jesc - nauka zucia jest wazna.
              • jak-kania-dzdzu Re: Rozszerzanie diety 17.07.15, 11:21
                Collin, to że gnije i się psuje to dobrze, znaczy że ma mało 'chemii'. Jakby nie gniło, to byłoby coś nie tak ;) A słoiczkowe warzywa i owoce nie są eko, to ściema marketingowa, to to samo co w marketach, tak samo pryskane i nawożone. Gdyby w słoiczkach były warzywa uprawiane naprawdę ekologicznie, bez oprysków, nawozów, konserwantów, herbicydów, to taki słoiczek musiałby kosztować ze 30zł/sztuka.
                Teraz latem to nic, tylko kupować nasze, polskie warzywa i owoce i mrozić na zimę :)
                • collin79 Re: Rozszerzanie diety 17.07.15, 14:31
                  >to że gnije i się psuje to dobrze, znaczy że ma mało 'chemii'
                  No nie wiem, czy to tak dobrze:-). Ogólnie sam wygląd tych owoców i warzyw oraz smak mi nie pasuje. Ciężko jest trafić na naprawdę dobre pomidory, ziemniaki, marchew czy inne owoce i warzywa. Większość z tego co kupuję wygląda źle, jest jakas poobijana, z plamami, parchata. A w smaku nijakie. Ostatnio kupiłam brzoskwinie i były okropne ani słodkie, ani kwaśne, takie nijakie, zapach też nijaki w zasadzie żaden, a po dwóch dniach spleśniała całkowicie w różnych kolorach tęczy.
                  Znam kilkoro ludzi co mają warzywniaki i niestety prawda jest taka, że kupują na giełdach warzywnych byle co, co jest już w pierwszej fazie psucia i rozpadu, a sprzedają dwa razy droższe. Pewnie nie wszyscy, ale nie będę jeździć na drugi koniec miasta po warzywa, nie mam na to czasu, możliwości etc.
                  Co do BLW to jestem przeciw, bo się po prostu boję. Znam kilka przypadków zadławienia się jedzeniem przez niemowlęta i uduszenia i sama doświadczyłam tego, jak moja najmłodsza córka mając 8-9 miesięcy nagle zadławiła się biszkoptem, które jadła już od jakiegoś czasu i było ok. Po złapaniu za nogi i telepaniu jej jakoś kawałek biszkopta wypadł, ale co się nastraszyłam to już moje.
                  6 miesięczne dziecko, które ma problem z połykaniem papek, które krztusi się mlekiem z piersi, albo wodą z kubka nie jest gotowe do samodzielnego przeżuwania pokarmów. Ja tak przynajmniej uważam.
                  Poza tym nie pytałam o opinie na temat słoików, czy metod jedzenia, ale o ogólną gotowość dziecka lub jej brak i czy to co opisałam po rozpoczęciu rozszerzania diety to objawy braku gotowości i należałoby się wstrzymać jeszcze kilka tygodni, czy nie?
                  • collin79 Re: Rozszerzanie diety 17.07.15, 14:34
                    Pomyliłam wiek córki, która zadławiła się biszkoptem. Musiała mieć ponad 10 miesięcy, bo sama stała na nogach pewnie jak ją już "odratowałam". To dobrze pamiętam.
                  • jak-kania-dzdzu Re: Rozszerzanie diety 17.07.15, 14:52
                    Jak masz lilda w okolicy, to 'ryneczek lidla' ma fajne warzywa i owoce.
                    A wstrzymać się spokojnie możesz jeszcze. Nie musisz kilka tygodni, próbuj podawać jedzenie co 3/4 dni. Pokombinuj z konsystencją, może rzadsze, może gęstsze podpasuje. Chyba Bieniewicka miała tu taki patent, że podawała córce zupy-kremy w doidy cup i świetnie szło małej takie chłeptanie zupki.
                    Ja mojemu synowi rozszerzałam dietę po 7 miesiącu, bo wcześniej kompletnie nie był zainteresowany jedzeniem, a wręcz miał szczękościsk na widok łyżeczki. I wszystko ok, anemii nie ma, zdrowy :)
                    • collin79 Re: Rozszerzanie diety 17.07.15, 15:36
                      Aktualnie w okolicy mam jeden detaliczny sklep, gdzie wszystko drogie i byle jakie. Skazana jestem na zakupy jakie robi mąż, a robi głównie w hiper marketach, bo nie ma czasu po pracy ani siły zwiedzać miasta.
                      Co do picia, to moje dziecko pić z niczego generalnie nie umie. Podaję picie z kubka codziennie, ale nie pije, tylko pluje:-/
                  • yumemi Re: Rozszerzanie diety 17.07.15, 14:58
                    Pytanie kto i po co daje niemowlakowi biszkopty :(( Sam cukier nic wiecej.. nie dalabym dziecku.
                    Warto poczytac sobie bo BLW akurat takich posilkow nie rekomenduje.

                    Co do jedzenia - o wiele bardziej wole kupic jakiekolwiek jablko w sklepie niz podac je ze sloika z zageszczaczem i sztucznie dodana wit C :)) Kupowalam dla dzieci normalne jedzenie w sklepach, owoce, warzywa, etc. Wybor teraz ogromny.

                    Ostatnio kupiłam brzos
                    > kwinie i były okropne ani słodkie, ani kwaśne, takie nijakie, zapach też nijaki
                    > w zasadzie żaden, a po dwóch dniach spleśniała całkowicie w różnych kolorach t
                    > ęczy.
                    Kupuj te co sa zbierane lokalnie - jablka, gruszki, etc,

                    A dziecko z tego co piszesz gotowe nie jest - ale ciezko powiedziec jesli dajesz papki lyzeczka. O gotowosci mowimy tam gdzie dziecko siedzi i samo siega po jedzenie - na tym polega rozszerzanie diety.
Pełna wersja